Dodaj do ulubionych

Aparat ortodontyczny

13.07.20, 19:54
Pytania do doświadczonych:
- jak długo się zakłada?
- czym najlepiej pielęgnować? Czy używać specjalnych końcówek do szczoteczek elektrycznych czy lepiej kupić jakiś inny zestaw 'ręczny'? I jak tak to jaki?
- czy długo bolało?
- czy da się jeść normalnie czy na początku jakieś papki?
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: Aparat ortodontyczny 13.07.20, 20:31
      - zaklada sie dosyc dlugo, nie pamietam dokladnie, al ze 2 godziny co najmniej;
      - ja nie mialam elektrycznej, dla mnie przydatne byly takie male twarde szczoteczki, ktore dostalam od ortodonty i szczoteczki do czyszczenia przestrzeni miedzy zebami - ale uzywalam ich do czyszczenia pod drutami. Irygatory wydaja sie fajne, ale nie mialam.
      - bol i jedzenie to bardzo wzgledne odczucia. Mnie nieszczegolnie bolalo, raczej bym to opisala jako dyskomfort, plukalam zimna woda usta i bylo ok, kazdego dnia lepiej. Z jedzeniem podobnie - jedni jedza normalnie, inni tylko papki. Ja jadlam niemal normalnie tzn. na pewno nie papki, ale na poczatku nie jadalam odgryzajac, tylko ukrojone nozem kesy. Do konca nie nauczylam sie jesc jablka w calosci, tylko pokojone. Ale kukurydze obgryzalam, choc odradzam w towarzystwie i bez mozliwosci natychmiastowego mycia zebow.
    • lilia-anna Re: Aparat ortodontyczny 13.07.20, 20:36
      Napisze Ci z własnego doświadczenia (nosiłam aparat jako dorosła):
      zakładanie może z godzine: lekarka przykleja zamki, przeciaga przez nie drut i już,
      miałam zwykla miękką szczotke, pastę, płyn i nici z takimi sztywnymi końcówkami,
      bolało ze 2 dni po założeniu i zwykle ze 2 po każdej wizycie i podkreceniu/naciagnieciu drutów,
      tak ze 2 dni właśnie jadłam miękkie lub wręcz rozdrobnione rzeczy ze względu na ból.
      Tyle smile Ogólnie nie ma się czego bać. Pewnie o czymś zapomniałam, więc pytaj, jak coś. Powodzenia!
    • segregatorwpaski Re: Aparat ortodontyczny 13.07.20, 20:40
      Zakładano ok. 1,5 h.
      Najlepsze są szczoteczki firmy curaprox, specjalne dla osób z aparatami - po zdjęciu też ich używam i używać będę, tyle, że już normalne. Do tego kupiłam irygator. A także takie specjalne szczoteczki do czyszczenia, z rossmanna.
      I wosk! Koniecznie wosk! Na samym początku aparat strasznie mnie 'obrarł', wosk był wielką ulgą. Najlepiej zaopatrzyć się w niego jeszcze przed założeniem aparatu - pierwszej nocy dwa zamki mnie strasznie obtarły, rano byłam cała napuchnięta.
      Czy boli - rzecz względna, na pewno po każdym dokręcaniu aparatu jest mega dyskonfort, na początku wtedy jadłam głównie płynne rzeczy.
      Zapomnij o gumie do żucia, strasznie się klei.

      • mus_tang1 Re: Aparat ortodontyczny 13.07.20, 23:38
        Wosk to nr 1
        My dostawalismy od ortodonty.
        Nasza przykazała używać pasty z bardzo dużą ilością fluoru, nie pamiętam nazwy..Młody nie używał.. Pewnie niedługo sobie przypomnę, bo kolejne dziecko za chwilę będzie miało.
        Mój syn miał tylko 1 malusi ubytek, ale byłam świadkiem, gdy u młodego mężczyzny doktor znalazła 6 ubytków po 1 roku aparatu. Więc higiena ma być jak żyleta. W sumie oprócz wosku i nitki niczego nie używał.. Ale on nie lubi słodyczy i nie podjada. Boli dwa dni po każdej wizycie. Nie narzekał szczególnie oprócz tych dni.
        Mówił normalnie, nie seplenił.

        Uśmiech piękny, czego i tobie życzę smile
    • spirit_of_africa Re: Aparat ortodontyczny 13.07.20, 21:05
      Ok 1h zakładanie. Są specjalne szczoteczki manualne i końcówki do elektrycznych. Boli przez pare dni po wymianie łuku. Z mojej perspektywy - najważniejsze to przeglądać zeby podczas wymiany lukow i co kilka msc robic scaling i fluoryzacje oraz mieć zawsze pod ręka wosk.
    • rb_111222333 Re: Aparat ortodontyczny 13.07.20, 21:21
      Mnie bolało tylko po założeniu aparatu. Następnego dnia po zamontowano odpadł zamek i jak ortodonta go wymieniał to myślałam, że zejdę z bólu. Za to nigdy potem nic czułam, dokręcanie nie było mi straszne
    • abecadlowa1 Re: Aparat ortodontyczny 13.07.20, 21:42
      Zakładanie trwało ponad godzinę.
      Do mycia miałam: irygator, szczoteczki międzyzębowe - takie wyciorki w różnych rozmiarach, szczoteczkę ortodontyczną, ale wolałam moją zwykłą soniczną (przy czym końcówki się szybciej zużywają przy aparacie). Najbardziej czasochłonne było nitkowanie zębów, bo nitkę trzeba przepchać pod drutem.
      Najbardziej kłopotliwe do jedzenia były dania ze szpinakiem - po posiłku szpinak wisiał na drucie jak pranie na sznurku.
      Mnie bolało, szczególnie na początku i po każdej wizycie. Po założeniu aparatu zęby były też jakiś czas nadwrażliwe.
      I tak jak pisały dziewczyny, koniecznie wosk - odklejony zamek albo wysunięty drut może poranić policzek.
    • princy-mincy Re: Aparat ortodontyczny 14.07.20, 08:11
      Nosiłam jako dorosła.
      Zakładanie ok 1h jeden łuk.
      Myłam już wcześniej zęby szczoteczką soniczna więc to się nie zmieniło.
      Mam blisko siebie ustawione zęby, nie wcisnęłabym między nie tych małych szczoteczek, nitka reż odpadała. Kupiłam irygator i żałuję, że kupiłam go tak późno. Mogłam kupić wieki temu zamiast męczyć się nitkowaniem. Warto tylko do irygatora kupić końcówkę do aparatów ortodontycznych.
      Nie bolało mnie nigdy, ale wg mojego orto nie powinno boleć tylko powinno się czuć napięcie. Ból wg niego to oznaką, że aparat jest za mocno pod regulowany.
      Jadłam normalnie, nic nie bolało.
      Przy aparacie nie można zuc gumy, nie są zalecane także twarde orzechy (niby moze odpaść zamek jeśli się źle ugryzie), ale parę razy na początku zjadłam orzechy z przyzwyczajenia i nic się nie stało, więc jadłam je później już zawsze.
      Warto wg mnie mieć szczoteczkę w torebce, jeśli jadasz poza domem. Ja praktycznie zawsze po jedzeniu miałam jakieś resztki w aparacie więc myk do łazienki i szybko myłam.
    • aguha Re: Aparat ortodontyczny 14.07.20, 08:33
      Aparat ortodontyczny miałam zakłady po 40. Trwało koło godziny.
      Pierwszy zestaw do czyszczenia dostałam od ortodonty. Czyściłam zęby szczoteczką manualną, ale przeznaczoną dla osób z aparatem. Poza tym używałam płynu do płukania, nici z usztywnioną końcówką (super floss), szczoteczek do czyszczenia przestrzeni międzyzębowych.
      Nie bolało jakoś specjalnie po założeniu. Bardzie uprzykrzały życie podrażnienia od zamków. Wtedy ratowałam się woskiem. Po każdym kolejnym "podkręceniu" aparatu trochę bolało, ale znośnie. W każdym razie tabletki przeciwbólowe nie były konieczne.
      Z jedzeniem to już inna bajka. Nie jadłam papek, ale jednak musiałam chleb kroić na mniejsze kawałki, jabłka podobnie. No i odpadło podjadanie między posiłkami - na samą myśl, że trzeba wyczyścić zęby, to się odechciewa. Zresztą nadal muszę uważać, ponieważ mam założony na dole drucik retencyjny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka