Dodaj do ulubionych

Polubiłam listopad.

14.11.20, 15:45
Cisza...tak, taka cisza w powietrzu. Bezwietrznie. Liście na drzewach - resztki liści. Mgły. Chłodno.
Listopad był znienawidzonym przeze mnie miesiącem. Kojarzył mi się zawsze z wiatrem, deszczem - a tu cisza...Świat jakby zastygł w ciszy i bezruchu...
Obserwuj wątek
    • nuclearwinter Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 15:55
      Ja od dzieciństwa kocham jesień, od września do listopada włącznie, a najbardziej październik 😁 Lubię listopadowe mgły, ciemność, zimno i krótkie dni, mogłoby jeszcze tylko padać i wiać. Super jest też listopadowe słońce, takie blade i melancholijne.

      A potem mogłaby przyjść zima z mrozem i śniegiem ❤️
      • lukrecja46 Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 21:09
        nuclearwinter napisała:

        > Ja od dzieciństwa kocham jesień, od września do listopada włącznie, a najbardzi
        > ej październik 😁 Lubię listopadowe mgły, ciemność, zimno i krótkie dni, mogłob
        > y jeszcze tylko padać i wiać. Super jest też listopadowe słońce, takie blade i
        > melancholijne.
        >
        > A potem mogłaby przyjść zima z mrozem i śniegiem ❤️

        Się podpisuję😊
    • hexella Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 16:00
      też kiedyś nie lubiłam listopada, rozpoczynającego się ponurym świętem, którego nie znosiłam jeszcze bardziej. Nawet hasło na pracowym komputerze ustawiałam tak, żeby pominąć 11wink A potem stwierdziłam, że nie ma co grymasić, człowiek jest coraz starszy i jak będzie żył tylko wiosnami, to mu niewiele zostaniewink
      I teraz lubię tę ciszę, o której piszesz, te mgły, dymy, szelest liści pod butami i chłody poranków .
    • ewcia.1980 Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 16:27
      A ja nie lubię.
      Dla mnie listopad to najgorszy miesiąc w roku.
      Na drugim miejscu jest styczeń.
      Chociaż jak w styczniu wypadają ferie to ustępuje miejsca lutemu.

      Dla mnie listopad to cały miesiąc sprzątania w ogrodzie.
      Ogród uwielbiam, ale mam dość grabienia liści i chowania wszystkiego przed zimą.
    • segregatorwpaski Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 16:52
      Zawsze lubiłam.
      Lubię nadal.
      Staram się w listopadzie robić wypady w różne miejsca - np. tak krytykowane za tłumy i kicz Zakopane w listopadzie jest super! bo nikogo nie ma, w zeszłym roku jak byłam od 19 do 21 w aquaparku byłam sama. Knajpy puste, szlaki (nie chodzę w wysokie góry, w niskich warunki są jeszcze ok) puste, cicho, mgliście - cudnie. Miejsca turystycznie tłoczne typu Kazimierz, Malbork, Zakopiec są uroczo puste.
      No teraz to inna sprawa... ale jeszcze kiedyś będzie normalnie (?) i znów będę zwiedzała Polskę głównie w listopadzie smile
    • mia_mia Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 17:08
      Jak można lubić listopad?! Normalnie byłam w ciepłym miejscu lub odliczałam dni do wyjazdu w takie, kiedyś do wyjazdu na narty, a w tym roku wiadomouncertain W grudniu robiło się zielono i czerwono, a potem to już czekanie na wiosnę.
      • nuclearwinter Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 17:13
        Normalnie 😜 Ja generalnie wolę zimniejszą część roku, czyli jesień i zimę od wiosny i lata. Listopad nie jest moim ukochanym miesiącem roku (tym jest październik, potem wrzesień i grudzień), ale bardzo go lubię. Niektórzy nie są fanami upału i słońca 😁
      • nenia1 Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 17:43
        Można po prostu lubić różnorodność, każda pora roku ma swój urok i jest inna, faktycznie jesień ma w sobie klimat wyciszenia, pewnej nostalgii, w tym roku jesień jest bardzo ładna w większości i listopad też taki jest, ciągle sporo zieleni, ale już coraz więcej pożółkłych liści, na spacerach bardziej pusto, ciszej, wystarczy cieplej się ubrać i jesień nie straszna.
        • anika772 Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 18:32
          "każda pora roku ma swój urok i jest inna"

          Niby tak, ale jeśli w słoneczne pory roku jestem pełna energii, chęci do życia, lepiej śpię, lepiej się czuję i lepiej wyglądam, a jesienią i zimą WRĘCZ PRZECIWNIE, to niestety, ale nie doceniam "uroków" cholernego listopada.
          Mój bocian pomylił szerokość geograficzną, kiedy mnie podrzucał rodzicom, durne ptaszyskosad
          • solejrolia Re: Polubiłam listopad. 15.11.20, 00:15
            No i na tym właśnie polega urok jesieni i zimy, że zwalniamy tempo. Kiedys trzeba odpoczac po energetycznej wiosnie, pracowitym lecie, nie mozna byc caly rok na 100%. To podążanie za naturą, dobrze robi gdy czlowiek podda sie temu rytmowi pór roku.
            Ja wlasnie dlatego lubie jesien, że nie muszę mieć na maxa energii, że moge zwolnić, odpoczac, bardziej wyluzowac, wieczory dlugie to jest czas na serial, książkę, leżenie pod kocykiem, kominek, gorąca herbatka i naparstek nalewki na rozgrzewkę...jest dobrze smile
            • nenia1 Re: Polubiłam listopad. 15.11.20, 09:52
              świetnie to ujęłaś, mam właśnie tak samo, dużo czasu spędzam na dworze, staramy się wyjeżdżać dalej "w przyrodę" albo dużo spacerujemy po okolicznych lasach i parkach, i może właśnie obserwacja tego rytmu spowolnienia, odpoczynku po energetycznym lecie, przygotowania do "zimowego snu" może trochę iluzoryczne w gruncie rzeczy bo świat zwierzęcy ciągle się krząta by przetrwać zimę, ale wszystko jest już znacznie cichsze, spowolniałe, często pochowane w różnych kryjówkach i jakoś tak otoczenie na mnie naturalnie oddziałuje, uczucie otaczającego spokoju i naturalnego zwolnienia.
    • solejrolia Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 17:27
      Oglądałam dzisiaj zdjęcia- to jak wygląda teraz ogród, otoczenie, kolorowe liście nadal na drzewach, krzewach, kwitną moje dalie, ba, nadal mam begonie i pelargonie w donicach (trochę je ukryłam, bo nie wygladają jakoś pięknie, ale są, nadal są) to tak wyglądało na początku października na zdjęciach sprzed 2 oraz sprzed 3 lat.
      Polubiłaś tegoroczny listopad,
      ponieważ mamy w tym roku opóźnienie ok miesiąc-półtora, jeśli chodzi o jesień. I faktycznie jak na listopad jest stosunkowo ciepło.
      • solejrolia Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 18:46
        surprised Chyba u ciebie.

        U nas jeszcze daleko do smogu- owszem czuć dym, ale wcale nieintensywnie.
        Bo przecież nie ma mrozów, ha, nawet nie ma przymrozków, i wcale ludzie nie szaleją z paleniem w piecach!
        W lesie nadal są po prostu grzybiarze- podgrzybki, sowy, nadal są.
    • astramastra Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 20:59
      Nienawidzę listopada. Najbardziej depresyjny miesiąc w roku. Ciemno, krótkie dni, brak słońca, mgły. Wszystkich Świętych i wszędzie znicze, kwiaty na groby. No i to właśnie w listopadzie zmarła moja babcia 10 lat temu, a ulubiony wujek tuż przed 1.11, w zeszłym roku. Listopad kojarzy mi się z depresją, smutkiem i wszelkim złem.
        • homohominilupus Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 21:33
          Jak mieszkałam w Pl to lubiłam listopad, w Hiszpanii tez lubię. Na szczęście mieszkam w chłodniejszej części wiec i mgly mamy i ochładza się i nawet popada czasem. A jak jest juz za ponuro, to robi się znów słonecznie. Tylko dzień za długi, wkurza mnie to. Wole jak sie wcześniej robi ciemno w listopadzie.
          Najbardziej nienawidzę marca. Obrzydliwy miesiąc.
      • banicazarbuzem Re: Polubiłam listopad. 14.11.20, 23:48
        Nienawiść do listopada mam od tego roku.
        Dzisiaj pochowaliśmy wyjątkową i ciepłą i kochaną osobę.
        Odeszła zdecydowanie za wcześnie.
        To moja teściowa.
        . Nie mogę się ogarnąć i nawet do teścia nie mogliśmy teraz pojechać bo ja nadal chora 😓
    • ulla_cebulla Re: Polubiłam listopad. 15.11.20, 01:50
      Listopad lubię od zawsze. Wyciszenie spowolnienie, trochę surrealistyczny klimat, który trwa do końca roku, zakończony kilka przepięknymi dniami między świętami i sylwestrem. Niestety potem zaczyna się się dla mnie najbardziej zniewawidzona pora roku, czyli czerstwa niby zima. Do kwietnia. Zazwyczaj od połowy lutego do połowy marca wynoszę się gdzieś gdzie jest przyjemnie. Oszczędzam na ten miesiąc cały rok, ale w tym roku pewnie nic z tego. Jeszcze żyje, ale jest krucho.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka