Dodaj do ulubionych

Magnesy...

10.07.21, 13:45
Jako prezenty z wakacji...

Jeśli dajecie komuś takie cudo, to oczekujecie, że ono będzie "zdobić" lodówkę tej osoby? Będąc u niej, rzucicie okiem?

Nauczona doświadczeniem już od jakiegoś czasu, zawsze przy okazji (wyłapuję możliwość nawiązania pracowicie), zaznaczam, że ja nie zbieram magnesów, a innych ewentualnie pytam, czy zbierają, a jeśli to czy tylko z własnych podróży czy również z cudzych. Niestety nie ma to żadnego znaczenia, bo magnesy i tak dostaję...

Jak z tego wybrnąć?

Nawet nie jestem przeciwniczką magnesów w ogóle, bo kilka mam - ale, raz te kilka mi wystarcza, dwa te kilka mi się podoba (zwykle w przeciwieństwie do tych, jakie dostaję), trzy jeśli są z wakacji, to dlatego, że stanowią dla mnie miłą pamiątkę z fajnego wyjazdu. A po co mi pamiątka z cudzego pobytu gdzieś tam? Nie ogarniam uncertain
Obserwuj wątek
    • liliawodna222 Re: Magnesy... 10.07.21, 13:49
      Kupuję jednej rodzinie, która faktycznie zbiera magnesy z całego świata i sama się o nie upomina wink

      Osobiście bardzo nie lubię obklejonej czymkolwiek lodówki i nie rozumiem fenomenu tych magnesów. Czasem dostaję, wrzucam do szuflady, a za jakiś czas wyrzucam.
    • daniela34 Re: Magnesy... 10.07.21, 13:50
      Magnesy kupuję wyłącznie na życzenie. A nie, przepraszam, raz przywiozłam koleżance, która wcześniej zawsze chciała, a po przeprowadzce okazało się, że nie ma już gdzie przyczepić. Nie miałam w związku z tym żadnych oczekiwań. Sama dostaję czasem (nie zbieram)- przyczepiam, potem wyrzucam jak się przyniszczą. Mocno by mnie zdziwiło sprawdzanie przez znajomych, czy na pewno powiesiłam.
    • solejrolia Re: Magnesy... 10.07.21, 14:03
      Również nie ogarniam tej mody na magnesy ....
      U kogoś- widzę, bo rzeczywiście od razu dostrzegam taką kolekcję, ale z mojej strony zero ekscytacji.
      U siebie - nie, nie, i jeszcze raz nie! żadnego, ani jednego magnesu nie mam. I mieć nie chcę.
      RAZ nam podarowano, na szczęście jeszcze przy osobie która nam to przywiozła magnesik odpadł, i mam super otwieracz do piwa bez magnesu wink

      Przywożenie komuś pamiątki z cudzej podróży, tego również nie ogarniam.
      A w wykonaniu mojej mamy wręcz mnie irytuje. Nie mogę jej przetłumaczyć- kupuje co roku podczas pobytu w sanatorium jakieś kubki, żabki, torby, i inne chińskie badziewie masowo produkowane, które następnie zalega mi w szafie a potem trafia na jakieś aukcje charytatywne , bo co z tym zrobić ... wrrr ....
    • jasnoklarowna Re: Magnesy... 10.07.21, 14:05
      Nikomu nie przywożę, kupujemy wyłącznie dla siebie i wyłącznie z miejsc w których byliśmy.
      Dlatego takie przywiezione przez kogoś nie mają dla mnie znaczenia. Zresztą raczej ich nie dostaję.
      Raz jeden koleżanka przywiozła mi z kraju, w którym nie byłam. Teraz muszę tam pojechać by mi się bilans wyrównał.
      I absolutnie nie przyklejam na lodówce.
      W tzw. gabinecie mamy jedną niedużą ściankę pomalowaną farbą magnetyczną i tam kleimy sobie, wyłącznie dla siebie i obcy tego raczej nie widzą. To tylko dla nas i naszych wspomnień.
      • astomi25 Re: Magnesy... 10.07.21, 14:13
        A my lubimy magnesy i mamy nimi obklejona cala lodowke. Budujac dom pare lat temu, nie chcielismy absolutnie zabudowanej - wlasnie przez te magnesy. Tam mamy poprzyczepiane plany lekcji dzieci, wazne terminy, zadania dla dzieciakow - nie ma bata zeby nie zauwazyly tongue_out
        Poza tym pare zdjec, rysunki dzieci ktore zmieniaja sie okresowo. To na urodziny, dzien mamy czy taty nam maluja. Dla innych kicz, dla mnie ulubiony mebel w kuchni, ktory zyje swoim zyciem smile
        Ale magnesy mamy swoje, tzn. przywiezione tylko przez nas z podrozy. Niektore sa super, np krowa z wielkimi cyckami z Austrii czy slynny chlopczyk z parku z Oslo. Wszystkie w sumie lubie, kupujemy tylko takie, ktore sie nam podobaja.
        Magnesy ofiarowane z obcych podrozy laduja w szufladzie tongue_out
    • kautokeino Re: Magnesy... 10.07.21, 14:13
      Prawdopodobienstwo otrzymania od znajomych magnesu jako pamiatki z ich wakacji oceniam na o punkt nizsze niz prawdopodobienstwo, ze zyrafa zajrzy mi do kuchni przez okno. Teoretycznie na wysokosc by dala rade, ale w odleglosci kilkudziesieciu kilometrow nie ma zoo, z ktorego moglaby uciec.

      Magnes bym na lodowke przyczepila, jak mocny to sie zawsze przyda, jak slaby to spadnie i sie go zamiecie.
    • bene_gesserit Re: Magnesy... 10.07.21, 14:14
      To problem wszystkich kłopotliwych prezentów. Kryształowy wazonik, śliczny aniołek z Krakowa, bardzo błyszcząca broszeczka.

      Można to trzymać w specjalnym pudełku i obłudnie wyciągać, jak ma przyjść ten, kto podarował. Można wyjaśnić 'o, ten magnes z zachodem słońca i kowbojem jest u mnie w pracy na tablicy magnetycznej, dodaje mi energii'. Białe kłamstwo to prawie jak prawda.
    • magdallenac Re: Magnesy... 10.07.21, 14:24
      Moja nastolatka zawsze się ucieszy z magnesu, za to ja poinformowałam wszystkich znajomych podróżujących, że zbieram kafle (takie ceramiczne) i jeśli chcą mi coś przywieźć to tylko kafelki- tym sposobem mam niesamowitą kolekcję, ostatnio dostałam jakiś zabytkowy z Gwadelupy smile
    • mia_mia Re: Magnesy... 10.07.21, 14:44
      Absolutnie nie, tak samo jak nie oczekuję, że kartka z wakacji będzie wisieć w centralnym miejscu, a nie wyląduje w śmieciach. Zresztą cały ten cyrk z pamiątkami z wakacji zakrawa mi na poziom wczesnej podstawówki, w naszym wypadku jeśli coś wypada dać to pada na lokalny alkohol, miód czy coś w tym stylu.
    • sabina211 Re: Magnesy... 10.07.21, 16:49
      Jeśli daję magnesy to tylko rodzicom ze zdjęciami wnuków. Natomiast sami sobie je kupujemy z każdego dłuższego wyjazdu i dzieci też prosimy, żeby przywoziły do domu. Na lodówce jest już pokaźna kolekcja zbierana ok.10 lat. Lubimy magnesy i kubki jako pamiątki. Nigdy od nikogo nie dostałam magnesu, kubki kilka razy i ok, są w użyciu, jeśli do tej pory się nie zbiły. Gdybym dostała magnes zawisłby koło naszych, chyba żeby był jakiś szczególnie nie w naszym guście. Jakaś bezproblemowa jestem pod tym względem.
    • kaki11 Re: Magnesy... 10.07.21, 17:30
      Daje magnesy tylko ludziom którzy je zbierają i chcą aby je im przywozić. Jeżeli chcę podarować komuś innemu pierdółkę (magnes to taka pierdółka, nie droga ale miło, że się ja dostało) kupuję długopis, kubek, zakładkę do książki czy jakąś małą słodycz. Więc no cóż... nie pomogę Ci z tym jak wyjść z problemu bo, uważam, że dopasowanie prezentu dla kogoś jest akurat elementem dobrego zachowania, a jak to zmienić u ludzi którym się mówi, że nie to nie wiem.
      Sama zbieram tylko magnesy pamiątkowe, więc raczej wolę ich nie dostawać tylko sama kupować, ale jakby mi ktoś kupił to pewnie bym powiesiła, bo czemu nie?
    • kanna Re: Magnesy... 10.07.21, 18:15
      Lubię mieć pamiątkę z miejsc, gdzie byłam
      To właśnie magnes.
      Nie mam ich na lodówce, pomalowałam sobie farbą magnetyczna ścianę nad biurkiem i tam je kolekcjonuję.

      Znajomym nie wożę magnesów - bo i po co?

      Jakby mi ktoś daje (kilka mam) to ich używam jako standardowych magnesów na lodówkę.
      W przeciwieństwie do moich, które ssą na specjalnej ścianie.
    • bi_scotti Re: Magnesy... 10.07.21, 19:16
      Na wszystkich pracowych lodowkach jest zawsze mnostwo magnesow, ktore skads sie biora wink Sama kilka gdzies podoczepialam, bo mi nie bardzo pasowaly z roznych wzgledow. Ale gdy dostaje, szczegolnie takie unusual/special, glownie hadnmade etc. to trzymam na domowej lodowce i sie ciesze. Daje rzadko i tez tylko gdy z jakichs powodow ten jakis magnes skads tam specifically pasuje do tego jakiegos kogos sposrod moich znajomych - must by obvious connection wink Cheers.
    • eliszka25 Re: Magnesy... 10.07.21, 21:11
      Kupuję magnesy tylko moim dwóm siostrom i siostrzeńcowi. Sami mi powiedzieli, że chcą, więc kupuję. Nikomu innemu nigdy nie kupiłam. Sama kilka dostałam i nawet nie wiem, gdzie się walają, bo lodówkę mam w zabudowie, futryny drewniane i jedynym miejscem, gdzie mogłabym je umocować jest zamrażarka w piwnicy.
    • celandine Re: Magnesy... 10.07.21, 21:34
      Nie daję nikomu magnesów ani w ogóle żadnych tego typu pamiatek, przywożę jedynie jako prezenty z podróży jedzenie lub kosmetyki. No chyba, że ktoś mnie o coś konkretnego poprosi, mój przyjaciel zbiera figurki świnek, więc kilka mu przywiozłam. Sama o zgrozo dostałam niedawno magnes z Wenecji, nie dość, że nie cierpię suwenirów to jeszcze mam zabudowaną lodówkę. Magnes wsadziłam do pudełka i kiedy ta osoba mnie odwiedzi, przykleję do piekarnika chyba.

    • mikams75 Re: Magnesy... 10.07.21, 22:33
      magnesy w prezencie kojarza mi sie z prezentami dzieci z podstawowki - moja corka ze swoimi najblizszymi przyjaciolkami przywozila drobiazgi w prezencie typu wlasnie magnesik, breloczek itp. Ona sobie to zbiera, bo ten od Ani a ten od Kasi. Na szczescie mnie nikt takich prezentow nie daje.
      • kosmos_pierzasty Re: Magnesy... 10.07.21, 22:40
        Od swojego dziecka to ja też dostałam i te właśnie lubię. Wiadomo 😊 Ale nie to miałam na myśli, zakładając wątek. Zresztą dziecko mam pojętne, jak zobaczyło, że z większą ilością takich ozdób jest problem, to przestało wręczać kolejne. Do dorosłych jakiś natomiast nie dotarło...
        • mikams75 Re: Magnesy... 10.07.21, 22:48
          mnie raczej chodzilo o to, ze corka kupuje przyjaciolkom a one jej. Z tego watku dowiedzialam sie, ze ktos dorosly moze kupic komus doroslemu. Nie kupowalabym i jakbym dostala to tez bym nie wieszala, bo nie lubie takich ozdob. Nie sprawdzam u ludzi czy maja wystawione prezenty ode mnie, bo wiem, ze moglam nie trafic w gust.
    • anorektycznazdzira Re: Magnesy... 10.07.21, 22:40
      No to ja mam magnesy ale właśnie z NASZYCH podróży.
      Tymczasem zdarzyło mi się kilka razy dostać takowy z czyjejś- jest mi zbędny.
      Coś jak zaproszenie na wieczór podczas którego spędzę 2,5 h oglądając czyjeś zdjęcia z wakacji. Matko, jestem bliska wyskoczenia przez okno...
      • arthwen Re: Magnesy... 11.07.21, 22:27
        A ja zdjecia z wakacji chętnie (chyba że to wakacje w hotelu AI, z którego to hotelu wakacjujący nie ruszyli się na krok - ale takich nikt nigdy nam nie proponował oglądać). Znam też takich, co wręcz się dopominają o takie oglądanie zdjęć z wakacji (nie ja, ja chętnie obejrzę, ale dopominać się absolutnie nie będę, bo ktoś przeciez może nie chcieć pokazywać tych zdjęć).
        Za to magnesy, czy tam inne pamiątki z cudzych podróży to mnie zupełnie nie kręcą.
    • sandy_cheeks Re: Magnesy... 12.07.21, 07:47
      Nie mozesz przy probie podarowania powiedziec, ze nie zbierasz i nie przyjac magnesu jak to dla ciebie taki problem? powiedz, ze nie chcesz, ale moze ktos inny sie ucieszy?
      Ja nie mam zadnej spinki z magnesami, konkubin i corka czasami kupuja, mnie to nie boli, niech sobie zbieraja. Wyglad lodowki mam w dudzie...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka