Jako prezenty z wakacji...
Jeśli dajecie komuś takie cudo, to oczekujecie, że ono będzie "zdobić" lodówkę tej osoby? Będąc u niej, rzucicie okiem?
Nauczona doświadczeniem już od jakiegoś czasu, zawsze przy okazji (wyłapuję możliwość nawiązania pracowicie), zaznaczam, że
ja nie zbieram magnesów, a innych ewentualnie pytam, czy zbierają, a jeśli to czy tylko z własnych podróży czy również z cudzych. Niestety nie ma to żadnego znaczenia, bo magnesy i tak dostaję...
Jak z tego wybrnąć?
Nawet nie jestem przeciwniczką magnesów w ogóle, bo kilka mam - ale, raz te kilka mi wystarcza, dwa te kilka mi się podoba (zwykle w przeciwieństwie do tych, jakie dostaję), trzy jeśli są z wakacji, to dlatego, że stanowią dla mnie miłą pamiątkę z fajnego wyjazdu. A po co mi pamiątka z cudzego pobytu gdzieś tam? Nie ogarniam