Dodaj do ulubionych

LO sempolowska

18.09.21, 17:13
Weszłam na ich stronę i mnie tchnęło, powoli kompletuję z corką „wiedzę” o szkołach. Ta wydaje się ok. ale….


Ta klasa jest specyficzna, ponieważ przez rok dzieciaki nie realizują podstawy programowej, jedynie uczą się języka francuskiego (18h tygodniowo), który będzie im niezbędny w dalszych latach nauki, co de facto wydłuża naukę w tym LO i w tej klasie o rok, ale to mnie akurat nie zniechęca. Rozszerzenia (profilowanie) następuje dopiero na poziomie klasy 1. I tu mam problem. Czy dziecko, które przez rok nie ćwiczyło matematyki, chemii, fizyki, angielskiego, jest w stanie płynnie przejść i zacząć uczyć się rozszerzeń z tych przedmiotów. To w zasadzie rok „nicnierobienia”. Zaleta taka, że po 5 latach nauki, corka opanuje drugi język na poziomie komunikatywnym. No ale czy to wystarczy. Szukać dalej?
Obserwuj wątek
    • eufonia Re: LO sempolowska 18.09.21, 17:25
      Ale, czego szukasz właściwie? Bo to o czym piszesz, to klasa "zerowa" albo "wstępna". Dzieciaki uczą się języka od podstaw, aby później przejść do klasy dwujęzycznej z tym właśnie językiem. Mają najczęściej oprócz języka pojedyncze godziny polskiego, matematyki i wf-u.
      • saszanasza Re: LO sempolowska 18.09.21, 18:53
        eufonia napisała:

        > Ale, czego szukasz właściwie? Bo to o czym piszesz, to klasa "zerowa" albo "wst
        > ępna". Dzieciaki uczą się języka od podstaw, aby później przejść do klasy dwuję
        > zycznej z tym właśnie językiem. Mają najczęściej oprócz języka pojedyncze godzi
        > ny polskiego, matematyki i wf-u.


        Chodzi mi o tą zerówkę właśnie. czyli w zasadzie sam język + trochę polskiego i matmy, z istotniejszych przedmiotów.
      • livia.kalina Re: LO sempolowska 19.09.21, 14:40
        Jesteście pewne, że "od podstaw"? Wszystkie klasy wstępne jakie znam uczą języka ale do poziomu wykładowego, żeby mógł być używany do nauki biologii, chemii i fizyki ale od poziomu naprawdę wysokiego, co weryfikuje egzamin wstępny z języka, na którym bardzo wielu kandydatów odpada.
        • kurt.wallander Re: LO sempolowska 19.09.21, 16:42
          livia.kalina napisała:

          > Jesteście pewne, że "od podstaw"? Wszystkie klasy wstępne jakie znam uczą język
          > a ale do poziomu wykładowego, żeby mógł być używany do nauki biologii, chemii i
          > fizyki ale od poziomu naprawdę wysokiego, co weryfikuje egzamin wstępny z języ
          > ka, na którym bardzo wielu kandydatów odpada.
          >
          Chyba mylisz zwykłe klasy dwujęzyczne, gdzie jest na wstępie sprawdzian KOMPETENCJI językowych, z klasami wstępnymi, gdzie bada się PREDYSPOZYCJE językowe, i do tych drugich spokojnie może iść osoba, która danego języka nigdy się nie uczyła.
    • paniusiapobuleczki Re: LO sempolowska 18.09.21, 17:27
      Takie klasy istniały przy liceach dwujęzycznych (innych niż z angielskim) przez lata. Przez jakiś czas ich nie było bo zostały zlikwidowane przez którąś minister. Po pięciu latach poziom znajomosci powinien być zaawansowany typu c1 a nie komunikatywny. Po roku zerowym nauka w liceum jak wszędzie.
      • saszanasza Re: LO sempolowska 18.09.21, 18:50
        gryzelda71 napisała:

        > Podoba mi się: ale to mnie akurat nie zniechęca.
        > A co na to córka?

        Takie rzeczy zawsze konsultuję z córką, w wątku są jedynie moje obawy, córce się to lo bardzo podoba, ale ma niespełna 14 lat więc trudno jej ocenić realia w jakich się znajdzie. To o czym piszę to moje pytania.
    • joxanna1 Re: LO sempolowska 18.09.21, 17:37
      Dają radę. Moja córka jest w Zmichowskiej, w drugiej klasie po zerówce. Zerówka po orce 7-8 klasy była wspaniała. Każdemu życzę Ci roku odpoczynku. Zresztą prócz francuskiego był polski matematyka i wf, ale chyba 2 lekcje tygodniowo. Potem podzielili się na dwie klasy:human i ból chem, każda z klasą została dopełniona uczniami bez zerówki, tylko od razu po 8 klasie (ale jakoś tam znali francuski, niektórzy biegle bo przyjechali z Francji czy Belgii). moja jest w biol chem. Uczy się dużo, bo to jednak liceum, ale nie jest tak, żeby w pierwszej klasie odstawała od tych którzy przyszli bezpośrednio po 8 klasie. Jakoś ta wiedza szybko wróciła
      • saszanasza Re: LO sempolowska 18.09.21, 18:51
        joxanna1 napisała:

        > Dają radę. Moja córka jest w Zmichowskiej, w drugiej klasie po zerówce. Zerówka
        > po orce 7-8 klasy była wspaniała. Każdemu życzę Ci roku odpoczynku. Zresztą p
        > rócz francuskiego był polski matematyka i wf, ale chyba 2 lekcje tygodniowo. Po
        > tem podzielili się na dwie klasy:human i ból chem, każda z klasą została dopełn
        > iona uczniami bez zerówki, tylko od razu po 8 klasie (ale jakoś tam znali franc
        > uski, niektórzy biegle bo przyjechali z Francji czy Belgii). moja jest w biol c
        > hem. Uczy się dużo, bo to jednak liceum, ale nie jest tak, żeby w pierwszej kla
        > sie odstawała od tych którzy przyszli bezpośrednio po 8 klasie. Jakoś ta wiedza
        > szybko wróciła


        o właśnie, takiej opinii potrzebowałam😅
    • makurokurosek Re: LO sempolowska 18.09.21, 18:13
      " To w zasadzie rok „nicnierobienia”. Zaleta taka, że po 5 latach nauki, corka opanuje drugi język na poziomie komunikatywnym. "

      Z twojego opisu wnioskuję, że chodzi o klasę wstępną, tak więc zdecydowanie ten pierwszy rok nie jest rokiem "nic nierobienia," tylko rokiem z ekstremalnie szybką nauką drugiego języka do poziomu B2 -C1
      • saszanasza Re: LO sempolowska 18.09.21, 18:54
        makurokurosek napisała:

        > " To w zasadzie rok „nicnierobienia”. Zaleta taka, że po 5 latach nauki, corka
        > opanuje drugi język na poziomie komunikatywnym. "
        >
        > Z twojego opisu wnioskuję, że chodzi o klasę wstępną, tak więc zdecydowanie ten
        > pierwszy rok nie jest rokiem "nic nierobienia," tylko rokiem z ekstremalnie sz
        > ybką nauką drugiego języka do poziomu B2 -C1

        To fakt. W ten jeden rok przypuszczam że opanuje co najmniej dwa-trzy lata „normalnej” nauki drugiego języka.
        • makurokurosek Re: LO sempolowska 18.09.21, 19:41
          Zdecydowanie więcej niż dwa-trzy lata. Klasy wstępne organizowane do klas dwujęzycznych z językiem który w podstawówce był drugim językiem więc zakończonym na poziomie A1 natomiast klasa wstępna zakończona jest znajomością języka na poziomie B2 - C1, jest to więc przeskok o co najmniej 4 poziomy, gdzie zazwyczaj jednej poziom robi się w zależności od intensywności przez 1-1,5 roku.
          Oczywiście wszystko zależy od tego z jakiego poziomu nastolatek startuje, ale jeżeli jego znajomość języka opiera się tylko na nauczaniu w szkole w dwóch ostatnich latach podstawówki, to zdecydowanie klasa wstępna nie będzie dla niego czasem "nic nierobienia" tylko ostrym zapie....
          • joxanna1 Re: LO sempolowska 18.09.21, 22:32
            Nie wiem czy tak jest.... Może to kwestia pandemii i nauki zdalnej, ale po zerówce i pierwszej klasie moje dżudo na pewno nie ma poziomu b2/c1. Tak szacuje bo c1 c1 z angielskiego i jest na duuzo wyzszym poziomie. Ale też wyprzedziła o lata świetlne koleżankę z podstawówki która w liceum ma v drugi język 2h w tyg
          • kropkaa Re: LO sempolowska 19.09.21, 16:44
            Makurokurosek, mylisz dużo rzeczy.
            Zerówka jest przede wszystkim dla dzieci, które z danym językiem nie miały nic wspólnego. Oczywiście trafiają dzieci, które znają język nie na tyle, żeby zacząć klasę dwujęzyczną, ale już po kilku miesiącach poziom się wyrównuje, a po pierwszym roku nie widać różnicy, kto od jakiegoś poziomu zaczynał. Dzieci z B1 idą od razu do klasy pierwszej.
            W zerówce robią A1, A2 i B1. Co C1 dochodzą wszyscy w IV kl., wtedy zdaje się egzaminy, które pozwalając na studia w danym języku poza krajem.
    • turzyca Re: LO sempolowska 18.09.21, 18:59
      Nie wiem, czy bardziej mnie zniesmacza Twój brak wiary we własne dziecko czy w nauczycieli.
      Licealne klasy dwujęzyczne z rokiem zerowym są starym wynalazkiem, to nie jest jakiś nowatorski eksperyment. I od lat ta przerwa w nauce części przedmiotów funkcjonuje bez większych problemów. Nauczyciele przedmiotów z rozszerzeń, przecież mają świadomość, że te klasy mają za sobą rok przerwy i dostosowują pracę do tego. Dzieciaki też przecież sroce spod ogona nie wypadły, to są zazwyczaj prymusi, po krótkiej powtórce wracają do rytmu. A wychodzą z liceum ze znajomością języka umożliwiającą studia, C1.

      Ale chyba najbardziej mnie zniesmaczyła wizja tego pierwszego roku jako "nicnierobienia". To jest taki zachrzan, że opuszczenie choć jednego tygodnia jest opóźnieniem ciężkim do nadrobienia.
      I dlatego odradzałabym Twojej córce taką klasę, bo matka, która uważa, że to jest rok nicnierobienia, nie będzie jej wspierać w stopniu umożliwiającym skupienie się na nauce.
      • saszanasza Re: LO sempolowska 18.09.21, 19:09
        turzyca napisała:

        > Nie wiem, czy bardziej mnie zniesmacza Twój brak wiary we własne dziecko czy w
        > nauczycieli.
        > Licealne klasy dwujęzyczne z rokiem zerowym są starym wynalazkiem, to nie jest
        > jakiś nowatorski eksperyment.

        Tego również nie wiem, bo pochodzę z miasta, w którym były jedynie dwa licea i to bez rozszerzeń.

        I od lat ta przerwa w nauce części przedmiotów fu
        > nkcjonuje bez większych problemów. Nauczyciele przedmiotów z rozszerzeń, przeci
        > eż mają świadomość, że te klasy mają za sobą rok przerwy i dostosowują pracę do
        > tego. Dzieciaki też przecież sroce spod ogona nie wypadły, to są zazwyczaj pry
        > musi, po krótkiej powtórce wracają do rytmu. A wychodzą z liceum ze znajomością
        > języka umożliwiającą studia, C1.
        >
        > Ale chyba najbardziej mnie zniesmaczyła wizja tego pierwszego roku jako "nicnie
        > robienia". To jest taki zachrzan, że opuszczenie choć jednego tygodnia jest opó
        > źnieniem ciężkim do nadrobienia.

        Świetnie, cieszę się z twojej wiedzy na ten temat, ktorej ja nie posiadam, dlatego założyłam wątek. Bardzo latwo cię zniesmaczyć.


        > I dlatego odradzałabym Twojej córce taką klasę, bo matka, która uważa, że to je
        > st rok nicnierobienia, nie będzie jej wspierać w stopniu umożliwiającym skupien
        > ie się na nauce.
        >

        Ulżyłaś sobie? To teraz odpocznij.
        • turzyca Re: LO sempolowska 18.09.21, 20:41
          >Tego również nie wiem, bo pochodzę z miasta, w którym były jedynie dwa licea i to bez rozszerzeń.

          Ta informacja jest na stronie Sempołowskiej, 30 lat temu zaczęli.

          >Bardzo latwo cię zniesmaczyć.

          Traktowanie ludzi, którzy od 30 lat realizują program dwujęzyczny, jak idiotów, którzy nie wiedzą, że dzieci miały przerwę, owszem zniesmacza mnie.

          >Świetnie, cieszę się z twojej wiedzy na ten temat, ktorej ja nie posiadam, dlatego założyłam wątek.

          Ale matematykę na poziomie klasy trzeciej masz chyba opanowaną? Oni mają 6 razy tyle zajęć językowych co normalnie, to oznacza też 6 razy tyle nauki w domu. Czyli nieobecność przez jeden tydzień odpowiada zaległościom z przedmiotu na półtora miesiąca. I to musisz nadrobić w weekend, bo w następnym tygodniu jest kolejne półtora miesiąca nauki.
      • joxanna1 Re: LO sempolowska 18.09.21, 22:26
        No nie wiem. Dla mojej córki po 8 klasie to byl rok odpoczynku. Lekcji w tygodniu mniej niż w 8 klasie. Skupienie się na francuskim, robienie jednej rzeczy. Cały rok na naukę języka, rysunku, spotkania towarzyskie. Sama jej zazdroszczesmile. Lekcje są fajne, od francuskiego 5 nauczycieli, bo z każdym robią ci innego.

        Ja rozumiem Sasza nasza, sama miałam takie same pytania dwa lata temu. A jestem z Warszawy i znam ludzi z mojego pokolenia, którzy kończyły takie szkoły 30 lat temu. Trochę nieprzekładalne doświadczenia na dziś. Nie wiem jak w sempo, ale w zmicho takich klas w ogóle nie było przez czas gdy były gimnazja i moja córka jest w pierwszym roczniku tych klas obecnie. Pytania i pojawi jak najbardziej uzadadnione
    • geez_louise Re: LO sempolowska 18.09.21, 19:13
      Założenie nie jest wcale złe, ważne jest wykonanie: atmosfera w szkole, nauczyciele.

      Moja siostra była w takim liceum, co z tego, że opanowała na niezłym poziomie język (do tego miała w tym kierunku talent, nauczycielki rozpływały się nad jej wymową), skoro tak tam dzieciaki cisnęli i dokładali im godzin, że po kilkunastu latach większość ma traumę i wstręt do tego języka.
    • mia_mia Re: LO sempolowska 18.09.21, 19:24
      Jakaś 1/3 znajomych mojego męża skończyła Żmichowską, ich drogi edukacyjno życiowe to pełen przekrój, kolejna 1/3 to absolwenci Batorego (taka okolica), też przełen przekrój historii, niech córka idzie gdzie jej rozum z sercem podpowiadają, umówmy się na takie profile ścisłowcy nie idą, teraz są jeszcze klasy IB, ale nauka w nietypowej szkole może być fajnym doświadczeniem, efekt zależy od ucznia.
      • turzyca Re: LO sempolowska 18.09.21, 20:49
        > umówmy się na takie profile ścisłowcy nie idą,

        E, czemu nie? Sempolowska ma przecież biol-chem i mat-fiz/chem/geo. Testy wstępne, te predyspozycji językowych, badają też mocno myślenie logiczne, zdolności matematyczne i językowe wcale nie są rozłączne.
    • jagoda2 Re: LO sempolowska 18.09.21, 19:28
      Moim zdaniem licea dwujęzyczne zawsze są fajne, z wartościową, zdolną, wyselekcjonowaną i przede wszystkim bardzo pracowitą młodzieżą. Nauka języka obcego do takiego poziomu zaawansowania nigdy nie jest stratą czasu.
      Jednakże obciążenie nauką w takich klasach jest naprawdę bardzo duże i jedyne, nad czym bym się zastanawiała to to, czy dziecko poradzi sobie z takim ogromem pracy i często bardzo dużymi wymaganiami nauczycieli z pozostałych przedmiotów - wszak wiedzą, że mają bardzo zdolną i raczej zmotywowaną młodzież. Moja córka świadomie zrezygnowała z pójścia do takiej szkoły, bo chciała "mieć trochę życia, a nie tylko naukę i naukę", ale ona jakimś wielkim tytanem pracy nie jest i chce robić inne rzeczy poza nauką "naokoło zegara".
    • hiacynta.bukiet123 Re: LO sempolowska 18.09.21, 19:59
      Umarłabym ze szczęścia, gdybym poszła do takiej klasy. Cały rok intensywnej nauki języka bez rozpraszaczy w postaci innych przedmiotów - marzenie. 🥰
      Wydaje mi się, że (o ile nie było wcześniej trudności z nauką) nie powinna mieć problemu z powodu przerwy. Studenci często robią sobie "gap year" bez szkody dla dalszej edukacji, a im człowiek młodszy, tym mózg jest bardziej plastyczny. Zazdroszczę. Czemu ja trafiłam do jakiegoś beznadziejnego humana? 😥
    • kurt.wallander Re: LO sempolowska 18.09.21, 20:16
      A jakie przedmioty córka chce rozszerzać od 1. klasy? Moja najmłodsza rozważała tę klasę w Sempo, ale szkoła nie była w stanie mnie zapewnić, że będzie to rozszerzenie biol-chem, a na takim mojej zależało. Ostatecznie chyba całkowicie wykreśliła tę szkołę z listy, jesli dobrze pamiętam.
      • saszanasza Re: LO sempolowska 19.09.21, 09:39
        kurt.wallander napisała:

        > A jakie przedmioty córka chce rozszerzać od 1. klasy? Moja najmłodsza rozważała
        > tę klasę w Sempo, ale szkoła nie była w stanie mnie zapewnić, że będzie to roz
        > szerzenie biol-chem, a na takim mojej zależało. Ostatecznie chyba całkowicie wy
        > kreśliła tę szkołę z listy, jesli dobrze pamiętam.

        matematyke, biologię i chemię ewentualnie angielski, ale z angielskiego ona już jest „rozszerzona”, w marcu będzie zdawać FCE.
        • kurt.wallander Re: LO sempolowska 19.09.21, 14:30
          A jesteś pewna, że będzie tam miała dowolnośc wyboru tych trzech rozszerzeń? Ja próbowałam uzyskac informacje w 2020, kiedy szkoły pozamykane były na 4 spusty i kiepsko mi się z nimi gadało mailowo. Doradzam upewnić się, co do tych rozszerzanych przedmiotów, żeby się córka później niemiło nie zdziwiła. Ja odniosłam wrażenie, że szkoła w tej klasie ciśnie na francuski, a pozostałe przedmioty traktowane są nieco po macoszemu.

          Moja córka zna kilka osób z Sempołowskiej (zeszłorocznych absolwentów i obecnych uczniów), mogę przez nią o coś podpytać. Jedna osoba chyba jest właśnie po tej klasie wstępnej.
          • saszanasza Re: LO sempolowska 19.09.21, 14:53
            kurt.wallander napisała:

            > A jesteś pewna, że będzie tam miała dowolnośc wyboru tych trzech rozszerzeń? Ja
            > próbowałam uzyskac informacje w 2020, kiedy szkoły pozamykane były na 4 spusty
            > i kiepsko mi się z nimi gadało mailowo. Doradzam upewnić się, co do tych rozsz
            > erzanych przedmiotów, żeby się córka później niemiło nie zdziwiła. Ja odniosłam
            > wrażenie, że szkoła w tej klasie ciśnie na francuski, a pozostałe przedmioty t
            > raktowane są nieco po macoszemu.
            >
            > Moja córka zna kilka osób z Sempołowskiej (zeszłorocznych absolwentów i obecny
            > ch uczniów), mogę przez nią o coś podpytać. Jedna osoba chyba jest właśnie po t
            > ej klasie wstępnej.

            Jak możesz to dopytaj proszę. O te rozszerzenia bedę się dowiadywała. Na pewno będzie biologia i chemia, matematyki nie jestem pewna a wolałabym, żeby była,
              • kurt.wallander Re: LO sempolowska 19.09.21, 16:45
                Zapytać o pytanie z pierwszego posta? Jak sobie radzą z normalną nauką wszystkich przedmiotów po rocznej przerwie, podczas której opanowują głównie język, a polski i matematyka jest w małej liczbie godzin?
                • saszanasza Re: LO sempolowska 19.09.21, 17:28
                  kurt.wallander napisała:

                  > Zapytać o pytanie z pierwszego posta? Jak sobie radzą z normalną nauką wszystki
                  > ch przedmiotów po rocznej przerwie, podczas której opanowują głównie język, a p
                  > olski i matematyka jest w małej liczbie godzin?

                  tak, tak
                  • saszanasza Re: LO sempolowska 19.09.21, 17:29
                    saszanasza napisała:

                    > kurt.wallander napisała:
                    >
                    > > Zapytać o pytanie z pierwszego posta? Jak sobie radzą z normalną nauką ws
                    > zystki
                    > > ch przedmiotów po rocznej przerwie, podczas której opanowują głównie języ
                    > k, a p
                    > > olski i matematyka jest w małej liczbie godzin?
                    >
                    > tak, tak
                    >
                    >

                    a, a głownie chodzi mi o rozszerzenia z chemii, matmy i biolgii
      • dominika9933 Re: LO sempolowska 19.09.21, 15:47
        Syn skończył takie liceum. Naukę języka (hiszpański) zaczynał od podstaw, potem studiował i skończył na UJ licencjat z rusycystyki i magisterskie z filologii angielskiej. Siostra też, to samo liceum, potem skończyła filologię angielska i amerykanistyke. Siostra chodziła do wykladowki angielskiej, więc nie zaczynała od podstaw. Liceum sobie chwalą.
    • kropkaa Re: LO sempolowska 19.09.21, 16:35
      Nie bardzo wiem, czego chcesz dalej szukać? Jeśli dziecko chce iść do klasy dwujęzycznej, a nie zna francuskiego, niemieckiego albo hiszpańskiego na tyle, żeby zdać egzamin ze znajomości języka, musi zdać egzamin z predyspozycji językowych i iść do zerówki. Takich szkół w Warszawie jest kilka, istnieją od bardzo dawna, a Ty piszesz, jakby to był eksperyment typu szkoła Bullerbyn.
      Miło by było, żeby dziecko było zainteresowane taką ścieżką, bo oprócz zerówki, którą kończą na poziomie B1 (w ciągu tego roku robią książki A1, A2 i B1), w IV klasie zdają egzaminy z języka na poziomie C1. Dużo dzieci jest nastawionych na studia poza Polską, choć oczywiście nie wszyskie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka