Dodaj do ulubionych

Koleżanka kupuje psa

13.03.22, 11:58
Hodowla zarejestrowana w związku kynologicznym. Sprawdziłam po kilku informacjach po których nieco mnie przytkało.

Jack russel terier. Spokojny, nie szczeka, spokojnie wytrzyma w domu 8-10 godzin jak będą w pracy, nie uczula(mąż i córka silni alergicy), nie trzeba żadnego transportera na przewóz autem, dziecko może trzymać na rękach. Szczeniak 8 tygodni.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:09
      slonko1335 napisała:

      > Jack russel terier. Spokojny, nie szczeka, spokojnie wytrzyma w domu 8-10 godzi
      > n jak będą w pracy,

      Eee? Bo opis tej rasy to: błędy wychowawcze lub niedostateczna socjalizacja w okresie szczenięcym mogą zaowocować u teriera tendencją do agresji lub dominacji. Zdrowy pies tej rasy ma niespożyte pokłady energii, która musi zostać rozsądnie skanalizowana. Jako pies typowo myśliwski przejawia mocne skłonności do polowania. Jest bardzo czujny i często dość „wyszczekany”. Zdarzają mu się jednak fazy głośnego ujadania, zwłaszcza z radości lub przy próbach zmotywowania właściciela do zabawy.
    • berdebul Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:11
      Koleżanka coś wie o rasie, czy łyknęła te bzdury?
      • slonko1335 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:51
        Lyknela te bzdury. Jest tak najarana że nie przemawiają do niej żadne argumenty...
        • mashcaron Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:53
          No to zapół roku , max rok będzie szukać na gwałt psu nowego domu, bo albo jej doszczętnie zniszczy mieszkanie albo zacznie być agresywny.
          • slonko1335 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:57
            Oczywiście absolutnie niczego nie niszczy i nie gryzie. Rajsku....też niestety spodziewam się katastrofy.
          • cozagadula Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:17
            Ja zauważyłam coś innego. Ludzie zostawiają sobie psa i ten pies się meczy z taką rodziną do końca swoich dni.
            • mashcaron Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:21
              Albo ląduje w garażu uncertain tak też bywa .
              Koleżanka ma mix JRT z Chichuachua i ten pies jest jak nakręcony. Potrafił się bawić z moim 3 godziny, mój już miał dość a ten nie dawał spokoju, aż się cały telepal:p
              • berdebul Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 08:12
                Robią się spokojniejsze po jakimś czasie, tak w okolicach 15 lat trochę zwalniają.🤣
                • mara_marzanna Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 08:24
                  Mój ma 17 lat. Oślepł, ogłuchł, ale absolutnie nie zwolnił.
                  • berdebul Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 10:36
                    Moja ma 16.5, w końcu przesypia noce, nie musimy wstawać o 4. 🤣 Koty gania dalej.
              • mashcaron Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 11:01
                O, oto on . Nawet nie można mu zrobić porządnego zdjęcia bo jest ciągle w ruchu
                • mashcaron Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 14:13
                  O, udało mi się:p jest przeslodki, ale na pewno nie spokojny :p
    • kadfael Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:11
      Przeciez ta rasa to psy myśliwskie. I naprawdę potrzebują wybiegania. Nie. Nie wytrzyma 10 godzin sam.
      • mia_mia Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:43
        Jego instynkt myśliwski objawia się tym, że wyczuwa dziki na kilometr i szaleje, chociaż teoretycznie powinien polować na lisy😉
        • eriu Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:37
          To są psy na dziki. Mają się stadem wgryzać w dzika i go zamęczyć aż padnie.
          • kolteta Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 07:08
            To są psy, które w UK trzymane były w stajniach i wyłapywały gryzonie. Czy polują na dziki? Nie wiem, moja sześcioletnia suczka panicznie boi się dzików i wszystkich dużych psów.
        • berdebul Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 08:12
          Bo ich kuzyni - parsony, służyły jako oszczekiwacze na dziki.
          • eriu Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 08:53
            Parsony i Jacki to była jedna rasa 15 lat temu mniej więcej.
            • berdebul Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 10:38
              20+ lat temu. Wyższe nie nadawały się do norowania.
      • purchawka2020 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 08:19
        Mój wytrzymuje.
        Niczego nie gryzie, nie niszczy, nie jest agresywny, nie jest przesadnie jazgotliwy.
        Ma 3 lata i większość czasu śpi albo bawi się z kotem w gonitwy i zapasy.
        Codziennie spacerujemy z nim około 2 godzin -pół godziny rano, pól godziny po południu, godzina ( jakieś 5 km spaceru) wieczorem.
        Faktem jest, że jedna osoba nie ogranie tego psa i zapewnienie mu ruchu wymaga całej wioski.
        • purchawka2020 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 08:23
          Trochę mnie nawet rozczarowuje - przy 18 km spaceru wymięka i wlecze się niegodnie...
    • juztubylam Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:13
      Niech sobie żółwia kupi.
      • alpepe Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:17
        Najlepiej z kamienia lub plastiku.
        • milva24 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 00:09
          big_grin
      • arkanna Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:07
        Nie, żółw to bardzo wymagalny gad i nie polecaj nikomu, kto nie ma warunków i chęci na najbliższe 50 lat. Niech kupi sobie pluszaka
      • admino_11 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 00:10
        Kota ona są najlepsze.🤗
      • sanciasancia Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 07:38
        I podejmie decyzję co do zwierzęcia, które będą hodowały prawnuki. No nie wiem, czy chciałabym akurat taki spadek po sobie zostawić.
    • aqua48 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:16
      A jeszcze co do uczulania. Mnie mój pies nie uczulał przez większą część roku, tylko wiosną i latem podczas gdy miałam ostry rzut kataru siennego. Zatem na podobne sensacje mąż i dziecko koleżanki muszą się nastawić. Że jednak pies będzie uczulał.
      • eriu Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:37
        Przed wzięciem psa najlepiej zrobić testy. Zwłaszcza jak rodzina to alergicy.
    • lily_evans011 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:24
      Ale jej ktoś wciska... nie znam się na rasie, wiem tyle, że jest ruchliwa i energiczna. No i przewożenie szczeniaka w aucie na rękach? WTF?
      • alpepe Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:29
        No wiesz, ja miałam transporterek, ale płacze były takie, że szczenię było u mnie na kolanach, byłam pasażerką.
        • niezwykladziewczyna Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:36
          Ja swoją wiozłam przed siedzeniem pasażera na podłodze, pasażerka trzymała smycz.
          • alpepe Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:00
            Moja ważyła niecały kilogram wtedy.
            • niezwykladziewczyna Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:16
              Maleństwo, to moja 20x tyle - na kolanka się nie mieściła.
    • niezwykladziewczyna Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:33
      Powiedziałaś koleżance, że babka ją robi w bambuko, jak nie to jej powiedz.
    • heca7 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:35
      Dziwne, ta rasa jest bardzo ruchliwa. 8-10 godzin w domu/ mieszkaniu to męka dla takiego psa uncertain
      A jeśli chodzi o przewożenie psa to nie bardzo rozumiem to zdanie. Chodzi o to, że to rasa, którą można wozić na rękach? To by była jakaś bzdura, młody pies będzie biegał, skakał i wyglądał przez okno. Nie da się go posadzić jak człowieka. Natomiast jednorazowo , kiedy szczeniak jedzie do nowego domu może się zdarzyć. Nasza buldożka tak właśnie przyjechała. Usiadłam na tylnym siedzeniu z pieskiem na kocyku. Ona już się ułożyła na moich rękach jak wychodziliśmy od hodowcy. I tak ją dowiozłam do domu, przysypiającą na kolanach. Z tym, że z centrum Wawy na obrzeża więc ani szybko, ani daleko.
      • mia_mia Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:40
        My szukaliśmy aktywnego psa, jak się go animuje to jest aktywny, spacerami, bieganiem, nie gardzi, ale żeby tak sam z siebie to nie bardzo. Naromiast węch i instynkt mordercy maskotek ma. Oprócz sierści po domu walają się wnętrzności pluszaków.
      • slonko1335 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:01
        Tu będzie kilkaset kilometrów autostradą.
        • heca7 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:23
          slonko1335 napisała:

          > Tu będzie kilkaset kilometrów autostradą.
          >

          No to trochę słabo.
    • mia_mia Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 12:36
      Mam takiego psa, jest dużo mniej aktywny niż się spodziewaliśmy, ale kilku poznanych właścicieli potwierdziło, nie szczeka, jeśli nie ma w pobliżu odkurzacza albo szczotki, nie wiem czy uczula, zostawiony sam na dłużej wariuje, ale być może to kwestia naszych błędów, pierońsko skoczny, kilka razy zaskoczył nas tym skąd pościągał rzeczy.
      Pojechaliśmy z transporterem, ale i tak skończyło się na podróży na kolanach🙈
      • purchawka2020 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 08:20
        Dokładnie, Jacki są ruchliwe gdzieś tak przez pierwsze 1,5 roku życia potem już statecznieją a na końcu nawet dziadzieją, jak każde stworzenie.
      • hanusinamama Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 12:06
        To moze wam się cichy egzemplarz trafił...widziałam ostatnio szkolenie grupy psów i ten własnie jazgotwał cały czas. Pani wyjasniła ze ta rasa tak ma, jazgocze ciągle i bez powodu...
    • alpepe Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:02
      Może to chory szczeniak, stąd te bery bojki. Przecież jack russel to wcielone ADHD samo z siebie. Do tego szczekliwe.
      • slonko1335 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:08
        Nie wiem kurka, hodowla porejestrowana, cena wysoka ale jakby na siłę komuś kto się nie zna kompletnie wciskają tego psa. Mało tego jeszcze dowiozą polowe trasy bo są na drugim końcu Polski .. Jak z nią rozmawiam i słyszę kolejne rewelacje to mnie ścina...
        • cozagadula Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:20
          To, że zarejestrowana hodowla to nie ma żadnego znaczenia. Kobieta to handlara. Osobiście straciłam szacunek do hodowców i żadnego psa kupionego już mieć nie będę.
          Koleżance podeślij stronę John Doga, żeby się przygotowali na przyjście szczeniaka.
        • aqua48 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:34
          Ale co zrobisz skoro nic nie możesz. To życie i decyzje koleżanki, nie Twoje. Wypowiedziałaś swoje zdanie, koleżanka ma swoje. Odetnij się zatem od kolejnych rewelacji nie słuchaj ich i tyle.
          • slonko1335 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:42
            Nie no nic nie mogę. Pojutrze jedzie po psa. Tak tylko się chciałem podzielić po telefonie z radosną informacja że jadą i jednak nie potrzebują transportera bo może być na rękach (pytała mnie wcześniej jak go przewiezc).
            • alpepe Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 09:26
              Zapytaj koleżanki, czy pies miał badane rzepki kolanowe, ściska mnie, jak widuję jackie popylające na trzech łapach, bo nikomu się nie chce zoperować im kolan, a niestety luźne kolana i wypadające rzepki to typowe dla tej rasy. Ja kazałam moją cavi przebadać pod tym względem, na szczęście było ok.
        • swinka-morska Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 12:16
          slonko1335 napisała:

          > Mało tego jeszcze dowiozą polowe trasy bo są na drugim końcu Polski ..

          Po takiej informacji kupującemu powinna zapalić się lampka ostrzegawcza, że kupuje psa ze złych warunków, jak od pseudohodowcy.
    • afro.ninja Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:22
      Jesli kolezanka kupuje terriera, powinna mieć świadomość na co się decyduje. U hodowcy te psy moga sie tak zachowywać. U niej, niekoniecznie.
    • borsuczyca.klusek Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:23
      To co mówi hodowca to jedno, ale koleżanka nie zrobiła reasechu w innych miejscach? Teraz jest mnóstwo vlogów, blogów, grup na FB poświęconym konkretnym rasom, że naprawdę jest gdzie zaczerpnąć informacji.
    • turbinkamalinka Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 13:24
      A koleżanka przeczytała cokolwiek na temat tej rasy, czy tylko sugeruje się tym co napisał "hodowca". Bo ja po minucie znalazłam coś zupełnie odwrotnego niż ty przytoczyłaś

      Charakterystyka rasy
      Mimo niewielkiego wzrostu na kompleks Napoleona Jack Russell Terrier na pewno nie cierpi. Wręcz przeciwnie: jest przekonany o swoich walorach, bardzo pewny siebie i gotowy zadrzeć z każdym, nawet wielokrotnie większym przedstawicielem swojego gatunku. Błędy wychowawcze lub niedostateczna socjalizacja w okresie szczenięcym mogą zaowocować u teriera tendencją do agresji lub dominacji – i to zarówno wobec innych psów, jak i obcych osób. Zdrowy pies tej rasy ma niespożyte pokłady energii, która musi zostać rozsądnie skanalizowana. Jako pies typowo myśliwski przejawia mocne skłonności do polowania, z namiętnością goniąc koty czy kopiąc dziury w poszukiwaniu kretów. Jack Russell Terrier, który tylko wybiórczo traktuje polecenia przyjścia na zawołanie, w lesie może przepaść na kilka dobrych godzin, jeśli wyczuje lisa lub inną mała zwierzynę. W domu czy ogrodzie jest bardzo czujny i często dość „wyszczekany”. Czasem tylko krótko – acz hałaśliwie - daje znać o podejrzanych odgłosach, nie wdając się w dłuższe koncerty. Zdarzają mu się jednak fazy głośnego ujadania, zwłaszcza z radości lub przy próbach zmotywowania właściciela do zabawy.


    • zozizu Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 14:22
      Co za bzdurny opis. Pies ten nie jest spokojny, na warunki ludzkie wykazuje ADHD, ma rowniez sklonnosci do agresji i do dminacji, szczegolnie w odniesieniu do dzieci, gdy wlasciciel jest d...pą w korach i nie pokaze mu, kto rządzi w domu.
    • mama303 Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 14:25
      najgorsze: dziecko może trzymac na rękach!
      • eriu Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 00:03
        To jest absolutna bezmyślność. Dziecko nie powinno być odpowiedzialne za zwierzę. Tym bardziej w podróży, tym bardziej jak zwierzę może być przestraszone zabraniem z jedynego znanego mu miejsca. Ciekawe co będzie jak piesek się przestraszy i poorze pazurkami dziecku twarz?
    • default Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 14:33
      Spotykam na spacerach pana z młodziutkim russelem, piesek jest bardzo żywiołowy, ale zadziwiająco karny i posłuszny - aż się kiedyś zapytałam jak to możliwe przy tak wariackiej rasie. Pan powiedział, że to już ich drugi pies tej rasy, pierwsza była sunia (zmarła że starości), ale kiedy ja brali to nie wiedzieli na co się piszą i nieźle im dala w kość i napsuła nerwów oraz zrujnowała mieszkanie. Ale i tak zakochali się w tej rasie, więc zdecydowali wziąć kolejnego Russell - ALE ! Od razu zapisali go do psiego przedszkola i skrupulatnie go szkolą. Bez tego mieliby powtórkę z rozrywki 😄
      • eriu Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 00:09
        Bo to nie są głupie psy, po prostu potrzebują granic. Jak zresztą każdy zwierzak. W szkolenie warto inwestować. Nie rozumiem o co chodzi z tym wariactwem i problemami, szczekliwością itp. Szczekliwość to moim zdaniem kwestia złego wychowania. Mój próbował szczekiem dość szybko coś wymusić. Jak zobaczył że nie reaguję to nie próbował już szczekać.
        • madame_edith Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 09:35
          To ja Ci wytłumaczę, bo też mam myśliwskiego psa, który jest w głębi duszy wiejskim burkiem broniącym zagrody.
          Na każdy ruch, dźwięk z klatki głosi donośnie, że wróg się czai u bram. Ponieważ jestem z nim w domu prawie cały czas to go natychmiast pacyfikuję, najczęściej na etapie zrywu i zanim jeszcze na dobre zacznie. Strach pomyśleć co by się tu działo jakby tak mógł szczekać do woli.
    • mama-ola Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 14:48
      Moi znajomi wzięli tego psa i od tamtej pory nieustannie im współczuję. Nieposłuszny (mimo szkolenia), szkodnik, a teraz jeszcze się rozchorował i płacą kilkaset złotych miesięcznie na jego leczenie, bez nadziei na całkowite wyleczenie.
      • eriu Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 01:02
        Szkolenie szkoleniem. Trzeba być konsekwentnym i pies musi widzieć, że jednego dnia mu nie ustępujesz a drugiego może robić co chce. Z tego się biorą kłopoty z taką rasą.
        • kolteta Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 07:12
          Dokładnie tak. Cierpliwość i konsekwencja. Wychowanie tego psa jest trudniejsze niż poradzenie sobie z buntem dwulatka.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 15:16
      Teraz nie ma popytu na pieski, jeszcze nim wojna wybuchla 500 km od dolnegosląska to hodowcy zostawali z psiakami.
      Drożyzna, niepewna sytuacja polityczna, ludzie szybko dochodza do wniosku, że się nie opłaca ponosic ryzyka.
      Ten piesek jest mały ale już te okolo 20kg zostają hodowcą, nawet te zamówione.


      • kryzys_wieku_sredniego Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 15:24
        Dlatego kity wciskają, byle psiak znalazł dom.
      • little_fish Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 07:52
        I co hodują te 20 kilogramowe psy?
    • majenkir Re: Koleżanka kupuje psa 13.03.22, 15:21
      😅 U koleżanki zanosi się na WIELE problemów, ale braku transportera to bym sie akurat nie czepiała, też wiozłabym nowego szczeniaka na kolanach 🥰🥰
    • jednoraz0w0 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 04:58
      Mam takiego, tzn taką bo to dziewczyna, pies jak pies. No fakt, ze jak była mała, to jak się ją w parku spuszczało ze smyczy to gnała jak strzała wypuszczona z łuku, ale ja tam żadnym talentem od układania psów nie jestem i nie jest to skaranie boskie, dzieci z całej dzielni ją uwielbiają, faktycznie nie szczeka jakoś za bardzo. Szkód jako dziecko narobiła, ale nie dużo, nie szła w ilość tylko w jakość, czyli nowe skórzane buty plus ze trzy kable, ale celowała w drogie urządzenia. Jak była mała i brałam ją na spacery to za każdym razem słyszałam od kogoś ze oooooo to fajne pieski ale będziesz z nim mieć jazdy, bez oddania do profesjonalnego trenera nie dasz sobie z nią rady, czekałam aż się te jazdy zaczną i jakoś tak czekam dziesiąty rok.
    • woman_in_love Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 06:50
      hamerykanka zdążyła już wrócić do PL i założyć działalność?
    • nightdream Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 07:28
      Mam Jack Russella od 2 lat. Wcześniej miałam teriery przez wiele lat.
      Mój jest: spokojny, szczeka tylko kiedy bardzo się nakręci (wiemy co ją nakręca wiec pracujemy nad tym i w w mieszkaniu nie szczeka prawie nigdy). ALE dużo nad tym pracowaliśmy, ćwiczyliśmy, to nie jest ot tak. Uczula jak każdy pies uczula alergika uczulonego na psa 🤷‍♀️ 8-10h w domu wytrzyma, ALE pod warunkiem ze rano będzie mieć 1-1,5h spaceru a po powrocie kolejne tyle lub więcej. Nasza nauczona ze w domu się śpi - potrafi przespać te 8-10h jeśli jest potrzeba ale wtedy trzeba jej to zrekompensować. I takiego psa da się zmęczyć inaczej niż tylko spacerem- noseworkiem, obi, zabawkami do lizania. Rzucanie przez godzinę piłki JRT to proszenie się o kłopoty wink
      Przewóz psa u dziecka na kolanach - nie skomentuje, debilizm.
      Podsumowując - może koleżanka przekazala Ci skrócone informacje, nie uwzględniając tych „ale”.
      Mnie hodowca pierwsze o co zapytał to czy znam rasę i czy jestem świadoma na co się piszę 🤷‍♀️
      Dawaj nazwę hodowli, ciekawa jestem która to…
      • slonko1335 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 08:39
        Masz rację. Nie słyszałam tego co mówi hodowca tak naprawdę i może było jednak ale. Moze wybrala tylko to co jej pasuje albo tak mi po prostu przekazala bo naprawde trudno uwierzyc zeby hodowca mial az tak w dupie. A może mi tylko tak przekazała bo jest najarana na psa i nie chce słuchać. Nie wiem. Jutro jadą po psa. Miejmy nadzieję że będzie dobrze. Nie będę robić na razie złego pijaru hodowcy publicznie bo może oberwac za darmo. Jak chcesz nazwę mogę wysłać na priw chociaż w sumie się tak zastanawiam czy też mi nie podala na odczepnego jakiejkolwiek nazwy hodowli a biorą pseuducha jakiegoś a ona zna moje podejście do pseudo i jak sie dopytywalam zdziwiona tymi rewelacjamu to po prostu link do hodowli fci wysłała żebym z niej zeszła... podała mi hodowlę z Mazur(jesteśmy że Szczecina) a po psa okazało się że niby jadą pod wroclaw bo tam hodowca dowiezie do jakiegoś punktu. Nie wiem czy hodowcy takie rzeczy robią czy po prostu jada z jakiejś pseudo odebrać tam i chyba coraz bardziej przychylam się do tej drugiej opcji.
        • nightdream Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 09:15
          Nie brzmi to dobrze 🤷‍♀️ Nie kojarzę hodowli na Mazurach (ale to nie moje rejonu wiec mogłam po prostu nie ogarnąć ze jest tak jakaś mniejsza). Dowożenie szczeniaka na własna rękę do innego punktu przez hodowcę - w życiu się z tym nie spotkałam, ale mozne znowu -macOS mnie ominęło. Ja nie wyobrażam sobie żeby nie zobaczyć warunków w których psiak mieszkał i się wychowywał przez pierwsze tygodnie życia uncertain
          No i w Szczecinie znam co najmniej dwie fajne hodowle i kilka po drodze 🤷‍♀️
          • alpepe Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 09:23
            Bez przesady, ja wzięłam psa, inna rasa, z hodowli, najpierw naparzałam mailowo i płaciłam za badania, a jak przyjechała, to wzięłam dokumenty i psa i do widzenia.
        • alpepe Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 09:22
          Brzmi jak u pseuducha...
        • slonko1335 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 10:15
          Hodowla ma Mazurach jest, tą sprawdzilam czy to fci bo do niej podała mi linka ale teraz zwatpilam czy ona tego psa stamtąd bierze czy z jakiejś pseudo(bo tak to jednak wszystko brzmi) i nie chciała się przyznać a link mi wysłała do jakiejkolwiek legalnej żebym się odczepila.
          • alexis1121 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 10:45
            Ale co ty się tak tego fci uczepiłaś. Zadaniem hodowcy jest sprzedać psa, chyba jeden na 1.000 jest porządny i interesuje go los psa.
            Przykład, moja sąsiadka czekała rok na swojego russela z super hodowli, pies wychodzi na dwór na pół minuty, co drugi dzień. Nie ma żadnej więzi z właścicielką. Jaki wywiad zrobiła hodowczyni skoro dała szczeniaka leniwej babie, bo dzieci chciały? Żaden. Chciała go po prostu sprzedać.
            • thea19 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 10:57
              a jaki chcesz wywiad zrobić? Wysłać mops do sąsiadów? Kupujący może opowiadać różne niestworzone historie. Jak chcesz to później weryfikować?
            • slonko1335 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 11:26
              Większość zarejestrowanych hodowli jakie znam jednak interesuje los ich szczeniaka i dbają o jego dobro, starannie wybierają przyszłych właścicieli i najczęściej mają chętnych na szczeniaki które dopiero mają się urodzić, fakt może niekoniecznie tak to wygląda w jakichś małych hodowlach bez rodziców championów i przy popularnych rasach.
              • alpepe Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 13:23
                Nie da się mieć rodzica niechampiona raczej, bo pies reproduktor musi mieć ocenę doskonałą. Może nie być interchampionem, ale musi być utytułowany, chyba, że mam przestarzałe dane. Natomiast suce wystarczy ocena bardzo dobra, ale też musi być dopuszczona do rozrodu.
            • tilijka123 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 14:46
              alexis1121 napisał(a):

              > Ale co ty się tak tego fci uczepiłaś. Zadaniem hodowcy jest sprzedać psa, chyba
              > jeden na 1.000 jest porządny i interesuje go los psa.
              > Przykład, moja sąsiadka czekała rok na swojego russela z super hodowli, pies wy
              > chodzi na dwór na pół minuty, co drugi dzień. Nie ma żadnej więzi z właścicielk
              > ą. Jaki wywiad zrobiła hodowczyni skoro dała szczeniaka leniwej babie, bo dziec
              > i chciały? Żaden. Chciała go po prostu sprzedać.

              Parenaście lat temu kupiłam z hodowli foksterierkę. Pani płakała przekazując nam psa jakbyśmy odbierali jej własne dziecko. Jakiś tydzień później mąż wysłał jej kilka zdjeć i napisała, że sunia ma się dobrze itd. Zero odpowiedzi, zero dziękuję za informację. Nic.
          • yadaxad Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 10:50
            Ludzie jak coś postanowią, zaperzają się w swojej decyzji jak zawraca się ich kijem. Ktoś mówi, że dziecko będzie wiozło szczeniaczka na kolanach, ok. Ale piesek na pewno posika się na dziecko, może nawet zrobić kupę, czy się porzygać, tak opakować dziecko i fotel w aucie, może coś do przebrania. Szczeniak ma ostre ząbki, ugryzie i się wymknie pod fotel w aucie, zabezpieczyć "dziury". Stać się nie musi, ale to tak jak nie jechać na czerwonym. To może przekonać do kontenera. W ten sposób można też chwalić rasę.
            • tilijka123 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 14:49
              yadaxad napisał(a):

              > Ludzie jak coś postanowią, zaperzają się w swojej decyzji jak zawraca się ich k
              > ijem. Ktoś mówi, że dziecko będzie wiozło szczeniaczka na kolanach, ok. Ale pie
              > sek na pewno posika się na dziecko, może nawet zrobić kupę, czy się porzygać, t
              > ak opakować dziecko i fotel w aucie, może coś do przebrania. Szczeniak ma ostre
              > ząbki, ugryzie i się wymknie pod fotel w aucie, zabezpieczyć "dziury". Stać s
              > ię nie musi, ale to tak jak nie jechać na czerwonym. To może przekonać do konte
              > nera. W ten sposób można też chwalić rasę.

              Może też w razie awaryjnego hamowania lub wypadku wylecieć przez przednią szybę albo zabić kierowcę lub pasażera z przedniego siedzenia.
        • jednoraz0w0 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 14:55
          > Moze wybrala tylko to co jej pasuje

          a to jest więcej niż prawdopodobne, ale to nie cecha osobnicza koleżanki tylko całej ludzkości.
    • bulzemba Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 08:01
      A może wymieniona lista to opis psa na tle rasy? Chociaż tekst o odpuszczeniu transportera wskazuje, że hodowca zdecydowanie w d. ma bezpieczeństwo szczeniaka i nie zależy mu czy pies będzie długo u klientów.
    • koronka2012 Re: Koleżanka kupuje psa 14.03.22, 09:23
      Z 2 JR koleżanki robiłam spacery rzędu 7 km i cały czas ciągnęły mnie do przodu tak, że ledwo nadążałam. I egzemplarze są akurat mało szczekliwe, być może dlatego że oba były szkolone w psim przedszkolu

      Niestety większość takich bezmyślnych właścicieli robi rano rundkę dookoła bloku i pies zostaje na cały dzień w domu jagocząc niemiłosiernie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka