Dodaj do ulubionych

Robot koszszący

21.06.22, 20:21
Hej

Czy emama ma robota koszącego?
Od jakiegoś czasu nosze się z zamiarem zakupu robota do koszenia, ale jakoś nie mogę się zdecydować. Możecie coś polecić?
Jesteście zadowolone? Ładnie kosi czy po łebkach?
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Robot koszszący 21.06.22, 20:30
      Tak mam. Od lat. Wielokrotnie go tutaj pokazywałam. Mam Ambrogio. Cudowny wynalazek, kosi starannie. Trawa się od razu mulczuje więc sama siebie nawozi wink W takim miejscu jak nasze to porządna cecha. Trawnik nigdy nie wyglądał tak doskonale i zielono. Kosiarka jest cicha i wyrusza już o świcie. Nie przeszkadza nikomu bo jest o wieeeele cichsza niż elektryczne na kablu. Jak pada wróci do bazy. Można ją zaprogramować , można ją wyłączyć, można jej obniżyć lub opuścić ostrze. Nie ma problemu z podjazdem pod małą górkę. U nas między trawnikami jest kostka a'la pochylnia bo jest różnica poziomów. Wjeżdża bez problemu. Szanse aby ktoś ją ukradł są zerowe. Bo nie ukradnie bazy a bez bazy kosiarka jest warta równe ZERO. Wszystkie mają numery i jeśli złodziej pójdzie dokupić , a może to zrobić tylko w autoryzowanym serwisie to od razu się wyda , że kradziej tongue_out Właściwie poza przesmarowaniem i naostrzeniem ostrza niec przy niej robić nie trzeba.
      • snajper55 Re: Robot koszszący 21.06.22, 21:36
        heca7 napisała:

        > Tak mam. Od lat. Wielokrotnie go tutaj pokazywałam. Mam Ambrogio. Cudowny wynal
        > azek, kosi starannie.

        Jak duży masz trawnik? Jak długo go kosi? Mam wrażenie, że one są raczej na mniejsze powierzchnie.

        S.
        • heca7 Re: Robot koszszący 21.06.22, 21:50
          Robota dobierasz do wielkości trawnika. Z tego co wiem największe , kosztujące ponad 80 tys i mające GPS koszą pola golfowe. Mój oblatuje jakieś 300 metrów trawnika. Ale jego wydolność to bodajże do 2 tys metrów. W trawie jest kabel, który mu wyznacza przestrzeń do wykoszenia. Najlepiej od razu zaprojektować ogród pod kosiarkę ale jeśli to stary ogród to też da się zrobić. Cudowną sprawą jest to, że nie ma trawy , którą trzeba kompostować albo upychać w worki i wystawiać śmieciarzom. I zaoszczędzony czas jest bezcenny. Aaa, no i codziennie trawnik jest jak dywan a nie, że tylko dwa dni po skoszeniu wink
          Trudno mi powiedzieć jak długo go kosi bo jak wyjeżdża to ja śpię wink Na pewno człowiek by obleciał kosiarką elektryczną szybciej... tylko nie codziennie wink Czasem zaczyna od zrobienia tzw borderów i objeżdża krawędzie a czasem od razu jedzie na drugi trawnik mijając ten , na którym ma bazę.
    • b-b1 Re: Robot koszszący 22.06.22, 06:14
      Mam z polecenia Hecy( dzięki, dzięki dzięki😘) Ambrogio- jeździ drugi sezon. Nie wyobrażam sobie już życia bez niego. A jaką w tym roku mam cudną trawę... jak dywan!
      Kosi dokładnie teren wyznaczony, jeździ codziennie, chyba że pada, wtedy odpuszcza. Przyglądałam się wtedy kilku markom, ale Ambrogio miał( przynajmniej wtedy) najlepsze parametry, najlepszy akumulator.
      Przyjechał fachowiec, obmierzył teren, do terenu dobrał robocika, ogarnał strefy, koszenie krawędzi, pokazał co i jak z aplikacją i już.
      Po kilku miesiącach powierznia trawnika się zwiększyła -więc znowu przyjechał, dołożył kable i hula🤣
      Od czasu do czasu go czyszczę z trawy, na zimę oddaje do serwisu( czyszczą poszczególne części, ostrza noże )
      Polecam jak najbardziej!
      • heca7 Re: Robot koszszący 22.06.22, 07:21
        Mnie lata temu, z tego co pamiętam poleciła tą markę Solejrolja. Cieszę się, że moja opinia się komuś przydała smile
        Ematki często piszą -a ja mam od tego dzieci. Po pierwsze nie każdy ma dzieci, po drugie nie wszystkie w wieku nadającym się do obsługi kosiarki, po trzecie codziennie nie koszą a po czwarte mogą mieć alergię na trawy.
        Wydatek oczywiście na początku jest niemały, nie ukrywajmy taka kosiarka kosztuje i 10x więcej niż na kablu. Ale zaoszczędzony czas i efekty jakie daje są bezcenne smile
        • b-b1 Re: Robot koszszący 22.06.22, 08:05
          Nawet nie wiesz jak bardzo się przydała 🤣 Nie wyobrażam już sobie innej opcji.
          Koszenie było fajną zabawą przez kilka pierwszych lat mieszkania w domku- potem tylko obowiązkiem. Dzieci dorosłe dokładnie ( liczę😑)4 razy kosiły 🤣 - albo ich nie ma, albo pada, albo....
          I jakość trawy jest powalająca . U mnie dużo zwierza, zawsze dziury wypalone, a teraz trawa sobie radzi. Jeden problem - zraszacze zarastają 🤣- jak kilka dni nie używam, bo pada- muszę szukać i odtrawiać🤣 - tak gęsto narasta trawa.


          • heca7 Re: Robot koszszący 22.06.22, 08:16
            Ha! U mnie też zraszacze zarastają wink Ale dzięki regularnemu podlewaniu w nocy , koszeniu i mulczowaniu trawnik zaczyna przypominać angielski wink Mąż czasem coś robi w ogrodzie i szuka przy okazji końcówki. Kręci się jak piesek po trawniku powtarzając pod nosem- tu gdzieś powinien być zraszacz, tu gdzieś powinien... big_grin A na koniec daje za wygraną i na chwilę odpala ręcznie podlewanie żeby się końcówki podniosły wink
            • b-b1 Re: Robot koszszący 22.06.22, 08:26
              No właśnie się nie podnoszą🤣- potrafią przez 3 dni deszczu zniknąć w czeluściach trawy .
              Robiłam dokładnie to samo, zamiast szukać podlewalam ręcznie 🤣
              Mamy już teraz każdy obfocony z różnych stron z centymetrem e tle , bo inaczej znaleźć go nie da rady .
              Pierwsze odpalenie , to pół dnia szukania 🤣🤣
              Nie narzekam - absolutnie , to tylko ciekawostka 🤣
      • b-b1 Re: Robot koszszący 22.06.22, 08:34
        takasytuacja123 napisała:

        > A jakiś konkretny model polecicie?

        To nie tak- polecamy firmę- który model- dobierze Ci fachowiec- do metrażu i ukształtowania terenu.
      • heca7 Re: Robot koszszący 22.06.22, 08:40
        Ambrogio. Ale musisz znaleźć dealera w swojej okolicy. Tak jak pisze B-b1 on dobierze wam odpowiedni sprzęt do wielkości trawnika itd. Tyle lat już użytkujemy tego robota i mogę szczerze napisać, że jest bezawaryjny. Przecież spędza cały czas pod gołym niebem od wczesnej wiosny do jesieni. W deszczu i słońcu. A wymaga jedynie konserwacji typu przesmarowanie łożysk po sezonie lub naostrzenia noża.
          • heca7 Re: Robot koszszący 22.06.22, 09:01
            Absolutnie nie. Bo człowiek nie ma czasu ani ochoty kosić codziennie. A robot to robi, dodatkowo jak pisałam wyżej mulczuje trawę i nie ma potrzeby jej kompostować albo pakować do foliowych worków i czekać aż miasto zabierze. Nie mam w ogóle tego problemu. A przede wszystkim trawa sama się nawozi. I zupełnie inaczej wygląda od koszonej w sobotę. Tu jest podobnie jak ze zmywarką i odkurzaczem samobieżnym albo suszarką do prania. Najpierw mówisz sobie, że po co? Sama pozmywam, sama odkurzę a potem często zadajesz sobie pytanie czemu wcześniej tego nie kupiłaś? My jesteśmy bardzo zadowoleni. Czas i brak tego całego biegania z trawą wart jest tej ceny.
            • b-b1 Re: Robot koszszący 22.06.22, 09:09
              Zmywarka dla rodzin powyżej 2 osób, odkurzacz samojezdny do mieszkań powyżej 200m, a pani sprzątająca tylko do posiadłości z basenem .
              Tak mi się nasunęło …
            • nicknanowyrok Re: Robot koszszący 22.06.22, 09:09
              A po co kosić codziennie? To szkodliwe dla trawnika. Poza tym nie mam pod domem pola golfowego.

              A trawę wystarczy odpowiednio podlewać i nawozić. 3000 zł wolę przeznaczyć na coś innego.
              • heca7 Re: Robot koszszący 22.06.22, 09:20
                Absolutnie nieszkodliwe dla trawnika wink Niby w czym miałoby to mu zaszkodzić?! Po co mam go nawozić skoro sam się nawozi ekologicznie bo samym sobą? Podlewa się też automatycznie. Wreszcie mam zielony , ładny dywan. Dodatkowo mnóstwo w nim stokrotek, które kwitną , tylko na krótkich łodyżkach. Na klombach mam kwiaty więc argument o martwocie trawnika odpada. Nie dość, że mam własne pszczoły to jeszcze sprowadził mi się rój krainek więc mam barć tongue_out Jak widać główni zainteresowani mieszkańcy ogrodu są zadowoleni. A, kaczka z kaczątkiem też tongue_out
    • ga-ti Re: Robot koszszący 22.06.22, 09:51
      Ja tylko tak napiszę, że sąsiadka ma i ja osobiście kocham go nad życie, bo jest cichy, cichuteńki! Jeździ sobie spokojnie i tylko czasem kot następnych sąsiadów się nim zainteresuje, ale już mu ekscytacja przechodzi.
      • heca7 Re: Robot koszszący 22.06.22, 10:04
        No właśnie. Tyle razy ematki pisały, że mają ochotę zamordować sąsiada i zakopać go razem z kosiarką wink Bo odpala ją o 7.00 rano w sobotę tongue_out Robot koszący jest cichy, nie budzi sąsiadów i nie wydziela smrodu jak spalinowy.
    • mae224 Re: Robot koszszący 22.06.22, 09:56
      właśnie patrzę na mojego, jak sobie fajnie radzi. nie trzeba czekać aż mąż wróci z delegacji, aż ja skończę spotkania online. to, że sam trawnik się nawozi jest super.
    • gamma76 Re: Robot koszszący 22.06.22, 12:58
      a jak trawnik jest trochę bardziej skomplikowany, np część trawnika z przodu, część z tyłu, paski po bokach przedzielone kostką i jakiś slalom między krzakami? czy trzeba go przestawić na konkretne pole, czy da sobie radę?
      • pepsi.only Re: Robot koszszący 22.06.22, 13:28
        Robot może jechać po kostce, czy po rabacie- trzeba wyznaczyć mu tor jazdy, przejazdy nie mogą być węższe niż ok 80cm (chyba) . Umów się z doradcą technicznym, niech zobaczy ogród, wtedy dobierze ci od razu wielkość/model kosiarki. (może trzeba będzie zrobić obrzeże, albo kratkami wykończyć brzeg trawnika, uprościć rabaty, różnie się robi w zalezności od skomplikowania terenu)

        Ja mam przesmyk pomiędzy częścią frontową a tylną, tak około metra, takie przewężenie, i robot musi przejechać przez chodnik z kostki, i nigdy w tym miejscu robot nie zawiesił się. Tak więc jestem przykładem, że da się.
      • heca7 Re: Robot koszszący 22.06.22, 14:01
        Mój jeździ po kostce ułożonej jak pochylnia bo mam uskok w ogrodzie. Oblatuje jeden trawnik, podjeżdża po ścieżce- kostce i kosi drugi trawnik. Nie trzeba go przestawiać. Jak masz ścieżkę, którą trzeba przekroczyć to po prostu w tym miejscu pan z serwisu położy cienki kabelek i kosiarka przejedzie na drugą stronę. Slalom robi bo krzaki i klomby można też obwieść kabelkiem.
    • mamdomek Re: Robot koszszący 22.06.22, 16:32
      Tylko na małe trawniki. Nawet te najbardziej wypasione. Poza tym kupy psie...
      Trochę pracy fizycznej każdemu się przydaje. Dzieki temu człowiek just dłuzej zdrowszy.
      • heca7 Re: Robot koszszący 22.06.22, 16:55
        ??? Jakie małe trawniki?! Lubię jak ktoś goowno wie ale koniecznie musi się wypowiedzieć. Robota dobiera się do wielkości trawnika. Mój może skosić do 2 tysięcy. Są też dużo większe. Poza tym co za psy ludzie macie , że s.rają jak krowy?! Nikt tego nie sprząta?! Elektryczną kosiarką objeżdżasz je dookoła? big_grin I wyobraź sobie, że mogę wymienić 100 lepszych sposobów na aktywne spędzanie czasu niż chodzenie w tę i z powrotem za drącą japę kosiarką tongue_out
        • mamdomek Re: Robot koszszący 22.06.22, 22:01
          Kiedy się interesowałem, kosiarki dawały radę do 600m. Poza tym po schodach trochę słabo...
          Psie kupy - już tłumaczę. Pzed koszteniem zbiera się psie kupy. A kosiarka robotyczna jeździ często, więc te psie kupy trzebaby zbierać każdego dnia. To więcej roboty niż samemu raz na tydzień objechać teren.
          • b-b1 Re: Robot koszszący 23.06.22, 05:52
            mamdomek napisał:

            > Kiedy się interesowałem, kosiarki dawały radę do 600m. Poza tym po schodach tro
            > chę słabo...
            > Psie kupy - już tłumaczę. Pzed koszteniem zbiera się psie kupy. A kosiarka robo
            > tyczna jeździ często, więc te psie kupy trzebaby zbierać każdego dnia. To więce
            > j roboty niż samemu raz na tydzień objechać teren.

            Teraz roboty kosza kilku hektarowe pola-:technika poszła do przodu- każdy znajdzie coś dla siebie. Po schodach nie chodzą, ale można mieć dwa/ trzy/ cztery itd...na różnych wysokościach/ płaszczyznach.
            Dla mnie normą jest codzienne sprzątanie koop psich, nawet końskie sprzątam co dwa dni , więc nie czuję problemu 😉

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka