Dodaj do ulubionych

przyjazd tesciowej

09.11.04, 09:04
za trzy godziny przyjezdza tesciowa, a ja luzacko sobie siedze z wami i
popijam kawciesmile
dzisiaj bedzie ten dzien, gdzie trzeba sie szeroko usmiechac, byc mila,
usluzna...oczywiscie maly na widok babci bedzie stroil minki do placzu.
trzeba bedzie jakos go zachecic,zeby chociaz na chwilke pozwolil sie
przytulic do babci itp.

nie lubie tych krotkich przyjazdow tesciowej, mimo iz jestem u siebie i w
swoim domu czuje sie wtedy obco

trzeba byc silnasmiledam rade przeciez dzien nie trwa dlugo

no i zaczelam sie bac....
Obserwuj wątek
    • polly6 Re: przyjazd tesciowej 09.11.04, 09:13
      Doskonale Cię rozumiem, też bym zaczęła się baćsmile Ale mam nadzieję, że wizyta
      odbędzie się w atmosferze obustronnej tolerancji i wyrozumiałości. Tego Ci
      życzę! I napisz później, jak było. Pozdrawiam Kacperka. Mama Mai.
    • jakel Re: przyjazd tesciowej 09.11.04, 09:17
      Do mnie teściowa przyjedzie w najbliższą sobotę. Ja nie wiem jak to jest, że Ty
      tak się boisz i zresztą chyba większość dziewczyn na tym forum podobnie. U mnie
      jest odwrotnie, to teściowa boi się mnie. Jestem dość zdecydowana w swoim
      zachowaniu i jak ktoś jest u mnie w domu musi się dostosować. Tuż po porodzie
      teściowa mieszkała z nami 2 tygodnie i tak ją wystraszyłam, że do dziś mi to
      wypomina. Ja zachowuję się naturalnie, nawet u niej w mieszkaniu i jak mi coś
      nie odpowiada, to staram się to zaznaczyć od razu. I nie ważne, czy kłóci się
      to z ich (teściów) zdaniem. Ważne, żeby wiedzieli że swój pogląd mam.
      Oczywiście u nich w domu niczego nie wymuszam, ale za to u nas wszystko ma być
      po mojemu. Życzę konsekwencji i odwagi w działaniu. EJ
      • jasmina251 Re: przyjazd tesciowej 09.11.04, 09:23
        Ja bardzo lubię jak przyjeżdza do mnie teściowa i on achyba też lubi do nas
        przyjeżdzać.Jest to dzień kiedy z głowy mam gotowanie i Julkę.Moja teściowa
        jest miła i sympatyczna i chciałabym aby bywała u nas częściej ale pracuje i do
        tego mieszka w mieście oddalonym od nas o 20km sad(((
        Pozdrawiam justyna
      • joasiiik25 Re: przyjazd tesciowej 09.11.04, 09:23
        oczywiscie strach nie bierze sie z tego,ze boje sie jej jako osoby, sama
        wyrazam dosc jasno i stanowczo wlasne zdanie wiec z tym nie ma problemu.
        Wlasnie obawiam sie,ze moge zbyt dopitnie sprzeciwic sie jej jakiemus zyczeniu
        a pozniej bedzie gadanie....zreszta kiedys powiedziala mi,ze jestem niemile
        widziana u niej w domu!!!!a teraz po tym wszystkim przyjezdza.Wiem,ze ona
        uwaza,ze jedzie do syna, ja sie pewnie w tym wszystkim nie licze.Wiec caly
        dzien bedzie sie krecil wokol wnuka i synka...ja schodze na boczny tor.
        • jasmina251 Re: przyjazd tesciowej 09.11.04, 09:28
          o matko a czym jej zalazłaś za skórę że takie miłe słowa Ci powiedziała???
          to juz chyba musiało być cos poważnego
          przecież te słowa pamięta się całe życie,a szczególnie od osób których nie
          darzy się sympatia
          • joasiiik25 Re: przyjazd tesciowej 09.11.04, 09:30
            hahaha wiesz jej nie trzeba duzo...
            nasze pierwsze spotkanie tez nie wypadlo pomyslnie, mimo iz minelo juz 5 lat ja
            ciagle pamietam jej slowa.Niby wybaczylam,ale ciezko jest byc otwarta i szczera
            w takim przypadku.
            No dobra ja uciekam, trzymajcie sie
        • petto Re: przyjazd tesciowej 09.11.04, 09:30
          do nas teściowa przyjedzie dopiero w grudniu, (po 10) i to pierwszy raz od maja
          2003 roku! My tylko byliśmy kilka razy u nich.Mieszkją co prawda ponad 500 km
          od nas.Widziała wnuczka tylko raz i teraz zobaczy drugi raz, jak przyjedzie.,a,
          nadzieję.
          • pola777 Re: przyjazd tesciowej 09.11.04, 11:36
            jakbym wiedziala ze zona mojego syna ma taki stosunek do moich wizyt to bym jej
            doslownie i z calej sily dala dobry powod.
            • aleksandrynka Re: przyjazd tesciowej 09.11.04, 13:55
              z tego, co się zorientowałam kolejność była odwrotna - najpierw dobry powód, a
              potem odpowiedni stosunek...
              • joasiiik25 Re: przyjazd tesciowej 09.11.04, 18:32
                przezylamsmile
                • wegatka Re: przyjazd tesciowej 09.11.04, 20:04
                  Milutko było? wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka