za trzy godziny przyjezdza tesciowa, a ja luzacko sobie siedze z wami i
popijam kawcie

dzisiaj bedzie ten dzien, gdzie trzeba sie szeroko usmiechac, byc mila,
usluzna...oczywiscie maly na widok babci bedzie stroil minki do placzu.
trzeba bedzie jakos go zachecic,zeby chociaz na chwilke pozwolil sie
przytulic do babci itp.
nie lubie tych krotkich przyjazdow tesciowej, mimo iz jestem u siebie i w
swoim domu czuje sie wtedy obco
trzeba byc silna

dam rade przeciez dzien nie trwa dlugo
no i zaczelam sie bac....