Dodaj do ulubionych

Nastolatka a relacja z babcią

20.08.23, 10:05
Mieszkamy w innym mieście niż babcia (teściowa) więc widujemy się kilka razy w roku. Córka ma 13 lat. W zeszłym roku była u babci w wakacje na kilka dni, babcia też była u nas. W tym roku coś się jej pozmieniało i bardzo ograniczyła kontakt z babcią, nie dzwoni sama z siebie, gdy babcia dzwoni to uprzejmie porozmawia. Pytałam czy chciałaby pojechać w tym roku do babci na parę dni i stanowczo się sprzeciwiła. Nie naciskałam bo rozumiem, że może się już u babci nudzić. Teraz babcia zaproponowała że ona przyjedzie do nas na parę dni (nie będzie u nas nocować) - córka też była niechętna. Mąż powiedział że przyjeżdża do niego w odwiedziny, to córka powiedziała że ok, ale kiedy powiedzieliśmy że zjemy wspólnie u nas obiad, zaczęła wręcz płakać z emocji, wypytywać ile to potrwa godzin, że możemy sobie iść z babcią do restauracji a ona zostanie w domu itd. Innym słowy nie chce się z babcią nawet spotkać na parę godzin. Próbowałam dopytać o co chodzi, czy coś się stało itd. ale nic konkretnego nie odpowiedziała. Nie mam już pomysłu co zrobić w tej sytuacji i zupełnie nie wiem co się córce stało - wcześniej raczej były te relacje dobre, poza jakimiś sprzeczkami między nimi, ale wszystko sobie wyjaśniały i było (podobno) ok.
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 10:27
      Coś zaszło między paniami.
      • vivi86 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 10:30
        Raczej młodej odwala z nudów i wszyscy muszą skakać jak ona zagra.
        • anvalley Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 10:45
          Tzn. jak?
          • vivi86 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:26
            Coś w stylu - narobię humorków, nie pójdę bo nie i wszyscy mają się domyślać o co mi chodzi.
            • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:03
              To jest trzynastolatka, widziałaś kiedyś takie cudo? Oczekujesz od trzynastolatki, że będzie komunikatywna i dojrzała, jak to forum, pełne starych bab ma pełno okazów typu "domyśl się, o co mi chodzi"? Jak już, to do babci należy przemyślenie, jak komunikować z wnuczką, ona ma całe życie pełne doświadczeń za sobą.
              • vivi86 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:24
                Żeby to raz 😁😅
              • arwena_111 Re: Nastolatka a relacja z babcią 22.08.23, 20:08
                Mam dziwne wrażenie, że albo jest się normalnym i umie się wyrażać swoje zdanie/mówić o emocjach, problemach itd albo każe się otoczeniu domyślać "co autor ma na mysli". I wiek tu nie ma znaczenia. Moja córka niezależnie od wieku mówiła o co jej chodzi. Zresztą jak cała moja rodzina. Za to teściowa mająca prawie 70 lat - nadal oczekuje ze się wszyscy będą domyślać. A że nikomu się nie chce- to potem foch, że synowie się nie domyślili.
            • cegehana Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:28
              Jeśli masz rację to rozwiązanie proste: zostawić ją z jej humorkami a samemu spedzac czas z lepszymi kompanami. Problem solved. Chyba ze to jednak nie ona chce coś na kimś wymuszac.
              • piataziuta Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 19:25
                cegehana napisał(a):

                > Jeśli masz rację to rozwiązanie proste: zostawić ją z jej humorkami a samemu sp
                > edzac czas z lepszymi kompanami. Problem solved. Chyba ze to jednak nie ona chc
                > e coś na kimś wymuszac.

                big_grin
          • alex_vause35 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:03
            W stylu będziecie tak wszyscy skakać, jak ja zagram.
        • sabek81 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:16
          vivi86 napisał(a):

          > Raczej młodej odwala z nudów i wszyscy muszą skakać jak ona zagra.
          Popieprz… ciebie mocno.
          • vivi86 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:26
            Toś wiele wniosła do tematu.
            • sabek81 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:45
              vivi86 napisał(a):

              > Toś wiele wniosła do tematu.
              Piszesz o soboe
              • vivi86 Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 18:44
                Nie. O tobie.
        • bistian Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:13
          vivi86 napisał(a):

          > Raczej młodej odwala z nudów i wszyscy muszą skakać jak ona zagra.

          Nie sądzę. Myślę, że babcią przegięła i zupełnie tego nie zauważyła, a wnuczka ma niewielkie możliwości, nawet, jeśli nie, to tak myśli.
          Przepytałbym młodą, nawet jeśli by to kosztowało nakłady, potem wyprostował sytuację.
          • vivi86 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 16:59
            Przepytać można.
      • princy-mincy Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:02
        mam córkę w tym wieku i choć z nami kłóci się dość często, jak to nastolatka, to nigdy nie pokłóciła się z żadną babcia
        wg mnie musiało się między nimi coś stać, skoro już wcześniej były między nimi sprzeczki
      • irma223 Re: Nastolatka a relacja z babcią 22.08.23, 11:47
        I raczej to nie był drobiazg, a coś, co dziewczynę ubodło do żywego, skoro po tak długim czasie tak emocjonalnie reaguje.
        • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 22.08.23, 20:32
          Wiesz co, to nawet mógł być drobiazg, ale po prostu padł w niedobrej chwili, w złym okresie emocjonalnym itd.
          Daaawno, bo kiedy jeszcze chodziłam do podstawówki, koleżanka z klasy równoległej próbowała popełnić samobójstwo. Otóż, nawarstwiło się jej sporo różnych spraw, ale bezpośrednim "i9mpulsem" było to, że młodziutka stażystka - wfistka, po jakimś tam nieudanym ćwiczeniu powiedziała dziewczynie, że jest kluchowatym zerem, czy coś w tym guście. Oczywiście, nic dobrego. Ale studentka na praktykach przecież nie miała na myśli serio, że dziewczyna jest zerem czy kluchą, a po prostu głupio palnęła, bezrefleksyjnie. I serio, słowa jakieś pannicy, która nawet nie ma wpływu na ocenę przedmiotową to JEST drobiazg! Tyle, że padły w takim okresie i w takich okolicznościach, że dziewczynka próbowała się zabić.
          Nie czytałam całego wątku, leniwa jestem i mi się nie chce. Ale owszem, to co babcia powiedziała, to mógł być drobiazg, nawet jeśli dziewczynę poruszyło i trzyma tak długo. Może warto by było porozmawiać kolejno z jedną i drugą, dojść konkretnie o0 co chodzi i wówczas zadecydować? Bo MOŻE cały konflikt na linii wnuczka - babcia da się wyjaśnić jedną otwartą rozmową? A MOŻE ze strony babci padły jakieś słowa złe, raniące i wówczas należy odseparować jędzę od dziecka? A MOŻE babcia jest normalną, serdeczną osobą, tyle, że nie cackająca się i "królewna" ma za złe, bo ktoś ośmiela się nie padać na kolana na skinienie jej paluszka? I nie, opinia niezbyt lubiącej teściową synowej nie jest obiektywna.
          • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 22.08.23, 21:05
            A może, jeśli babcia postrzega wnuczkę tak okropnie jak sugerujesz, jako „królewnę”, która ma za złe, bo ktoś ośmiela się nie padać na kolana na skinienie jej paluszka, należy przyznać, że babcia wnuczki nie lubi? I nie zmuszać wnuczki do spędzania z babcią iluś dni ciągiem? Po co dziewczynka za każdym razem gdy próbuje stawiać granice ma wysłuchiwać nieprzyjemnych ocen o byciu rzekomą „królewną”?
            • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 22.08.23, 21:40
              A gdzie ja napisałam, że babcia ja tak postrzega? Po prostu JA napisałam, że różnie bywa. I tak, znam zarówno wredne babcie, które wnuczki zaszczuwają, przelewają na nie swoje kompleksy albo usiłują wnuczętami realizować swoje niespełnione marzenia, ale znam i dzieciątka, chowane na królewięta z morskiej pianki, którym najsubtelniejsze zwrócenie uwagi jawi się jako potworność i zamach na zdrowie psychiczne o ile nie wręcz życie. Oraz cała masa różnych pośrednich stadiów.
              • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 12:06
                Otóż to. Też usiłuję to wytłumaczyć. Bo ludzie są ludźmi. Tak jak wuefistka powiedziała słowo za dużo, tak każdy z nas powiedział komuś coś czego nie powinien. I to nie oznacza, że ludzie nie powinni sobie wyjaśniać. Rozmawiać. Są, niestety, dzieci hodowane , celowo użyłam takiego określenia, u których każda uwaga, i ta uzasadniona i ta niewiele znacząca i ta rzucona przez ramię powoduje ataki histerii. No, bo ktoś śmiał ..... W sumie biedne te dzieci, świat nie będzie ich rozpieszczał. A ludzie mają prawo do błędów.,,... i nawet niesprawiedliwych sądów.
                • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 14:17
                  Osoby, które określają innych pogardliwie, jak klucha, zero, królewiątko z morskiej pianki itd. zawsze uważają próbę obrony przed ich hejtem za histerię i nadwrażliwość. Tymczasem nie ci, którzy się bronią są problemem.
                  Dziaderstwo kultury patriarchalnej zawsze skieruje atak na nastoletnią dziewczynkę, nie na mężczyznę. Tata zawsze będzie traktowany ulgowo: „No powinien się włączyć, ale to dziewczynka bla bla bla”
                  Tymczasem nikt nie broni tacie spędzać czasu z jego matką. On jednak woli się przed nią zamknąć w sypialni. Ale dziewczynce nie wolno!
                  Ciekawy czas przed autorką. Ja bym pozwoliła córce iść do koleżanki i zostawiła męża z jego matką. Czas by to oni porozmawiali
                  • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 15:21
                    Z jednym się zgadzam, ciekawy czas przed autorką. Jeżeli nawet za nietaktowną uwagę dziewczę się obraża, dostaje histerii i nie potrafi powiedzieć w czym rzecz skończy na kozetce u psychoterapeuty. Znaj proporcje mocium panie..... Można się obrazić, ale nie za "królewiątko z morskiej piany" bez przesady. Powszechny hejt jest znacznie ostrzejszy. Co nie oznacza, że powinnismy przyzwalać, ale....patrz na hejt choćby na tym forum.
                    • amast Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 16:12
                      > patrz na hejt choćby na tym forum

                      Na to forum (i dowolne inne) można po prostu przestać zaglądać.
                      Z babcią dziewczynka ma grzecznie siedzieć przy obiedzie, chodzić na spacery i służyć swoją osobą za ogólnie pojęte towarzystwo, na co nie ma ochoty własny syn babci. I jeżeli (jeżeli! bo nadal nie wiemy co zaszło) problemem jest to, że babcia potrafi wnuczce "nagadać", to właśnie staracie się siłą wepchnąć dziewczynkę w toksyczną relację bez drogi ucieczki. Bo tak. Bo żeby sobie królewna nie myślała. Bo babci będzie przykro, a ma tyle uwag do wygłoszenia.
                      I tak za nietaktowną uwagę "dziewczę" ma prawo się obrazić. Zwłaszcza, że babcie potrafią być bezrefleksyjne w tym zakresie. Zupełnie jak niektóre forumki tutaj.
                      • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 19:40
                        A jeśli , z naciskiem na jeśli, zawiniła babcia i chce przeprosić to co- nie nalezy dać jej szansy. Przypominam, chce przyjechać i nie wiemy czy nie w tym celu.
                        A jesli, z naciskiem na jesli to wnuczka zachowała się w sposób niewłaściwy i unika babci, bo nie wie jak z tego wybrnąć to... należy karać babcię.
                        Każda z piszących tu osób kogoś wiednie bądź bezwiednie uraziła, sprawiła przykrość, potraktowała niesprawiedliwie i co- nalezy się obrażać czy wyjaśniać? Każdy był obrazony, potraktowany niesprawiedliwie i co.... też obraza na cale życie?
                  • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:03
                    A zauważ, że ja ANI SŁOWEM nie pisałam o ojcu. Ani o matce, na marginesie.
                    Pisałam tylko o konflikcie na linii babcia - wnuczka, z pominięciem roli rodziców. I podałam RÓŻNE opcje:
                    a/. babcia jest jędzą, wredną żmiją świadomie i z premedytacją (nawet jeśli z pozorami dobrej woli) gnojącą i dołlująca wnuczkę.
                    b/. dziecko jest "królewiątkiem z morskiej pianki", które najlżejszy i najsubtelniejszy przejaw uznania za nieidealne odbiera jako hejt, nienawiść i zamach na siebie.
                    c/. babcia coś tam przygadała wnuczce, niefortunnie, być może bardzo źle, ale bez złych intencji, ale padło to akurat w złym momencie i dziewczynka, po dziecinnemu się "zacięła", że babcia jest paskudna i już!
                    W sytuacji "a" należałoby zdecydowanie odseparować dziecko od babki - jędzy, na czas jej wizyty (wizytacji?) wysłać młodą do koleżanki, kuzynów, dokądkolwiek a samej ewakuować się w zacisze pracy zawodowej, wyjazd do SPA, zostawiając jej na żer męża i ojca, a jej syna - niech ma! W sytuacji "b" należałoby zacząć dziecko wychowywać (już jest o trzynaście lat za późno!) i uświadomić, że nie jest centrum wszechświata i nie będzie się on (ten wszechświat) wokół tego dziecka kręcił. W sytuacji "c" - wszystko zależy od charakteru dziecka, charakteru babci i masy innych czynników. Ale decydująca jest rozmowa, czyli uzyskanie informacji CO babcia zrobiła, że dzieciak dostaje histerii na myśl o wspólnym obiedzie!
                    • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:08
                      A zauważyłaś, że ten "obiad" w rzeczywistości ma być kilkudniowym zabawianiem babci, która przyjeżdża "do syna", a syn w tym czasie od lat "ciężko pracuje"? Na 100% młoda od razu wiedziała, że ten obiad to ściema, a jej już przypisano rolę małpki w zoo, byle tylko babcia dała innym spokój.
                      • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:18
                        A to nie wiem. Napisałam wyraźnie, że nie mam ani ochoty ani zamiaru przebijać się przez x wpisów zajuszonych ematek. Z wpisów autorki wyłapałam tylko, że wydusiła z córki, że w ubiegłe wakacje babcia się czepiła niechlujnego pisma, i że na informację, że babcia przyjedzie (nie mieszkając u nich) i będzie na obiedzie trzynastolatka urządziła scenę z wyciem i żądaniami, by babcię zabrać do restauracji. I TYLKO do tego się odnoszę,nie mam pojęcia co autorka pisała w innych wątkach, bo z zasady traktując forum jako rozrywkę - nie pamiętam. Nie mam tez pojęcia co więcej zawarła w późniejszych wpisach, bo wątek się rozrósł, a ja czasem pracuję (fanaberia taka), czasem chadzam z mężem do kina (też kaprys), bywa nawet, że będąc w domu nie siedzę przy komputerze a zajmuję się całkiem czym innym (skandal, c'nie? wink ).
                        • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:26
                          Ty nie wiesz, cała rodzina wiedziała, przy czym jeszcze pan ojciec radośnie okłamał dziecko, żeby jemu było wygodniej. Stwierdzenie "na obiad" było zwykłą manipulacją.
                          • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:36
                            Ok, to możesz mi streścić? Ale troszkę obszerniej o co poszło? Bo ja się zatrzymałam na etapie obiadu (jednego!) nie było nic o kilkudniowym oprowadzaniu babci i robieniu za małpkę. Ani o kłamstwach pana ojca naczelnika.
                            • marusia_ogoniok_102 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:39
                              Przepraszam, czy my twoje służące, żeby Ci streszczać wątek w którym sama się wypowiadasz?
                            • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:42
                              Proszę bardzo: babcia przyjeżdża na parę dni, oczekuje, że wnuczka oprócz obiadków zapewni tez babci spacerki i zwiedzania, ogólnie babcie będzie zabawiać. Kiedy protestuje, ojciec odpowiada, że babcia przyjedzie "do niego". Ostatnie kilkanaście lat babcię zabawiała autorka wątku, mąż z komputerem w sypialni "pracował", zawsze. Łaskawie wychylał się na podany obiad. "Odwiedziny u matki" wyglądały tak, że chał z kumplami, matkę widywał nawalony wieczorami i skacowany rano. Dlatego forumka nie chciała z nim jeździć. Babcia po informacji, że córka nie jest zainteresowana wizytą, stwierdziła, że i tak przyjedzie. Forumka ma po kokardkę zabawiania teściowe, mąż obiecał "że się mamą zajmie, nawet JEDEN obiad ugotuje i na spacer (w domyśle też jeden) pójdzie.
                              • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:45
                                I jeszcze jedno: autorka też pracuje, ale że ma nienormowany czas i pracuje z domu, to widocznie i dla męża i dla teściowej taka praca "się nie liczy" i ona może teściowej całe dnie poświęcać. Teściowa rozumie "że synek taki zapracowany".
                              • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 21:17
                                No to faktycznie, zmienia postać rzeczy. Protest dziecka bardziej zrozumiały, acz jego forma (tego protestu) nadal nie w porządku.
                                Z tym, że z tego co streściłaś widać, że kwestia tytułowa "nastolatka a relacje z babcią" jest najwyżej drugorzędnym problemem.
                                I tak, w tym "układzie" radziła bym dziecko z jakąś koleżanką czy kuzynką na fajny wypad, samej do SPA (ewentualnie zrobić sobie Z CÓRKĄ fajny wyjazdu do SPA czy dokądkolwiek), a mąż, ojciec i syn niech się kotłuje z mamusią. I najlepiej zaplanować ten wyjazd po cichutku, by czarowną wieścią męża zaskoczyć w przededniu przyjazdu mamusi, tak by nie zdążył autorce nic spieprzyć... I niech się cieszy mamusią, chlać nie będzie mógł za bardzo, bo wszak pracuje...
                              • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 09:25
                                Babcia powiedziała, że i tak przyjedzie. Przypominam, że sytuacja ma miejsce PO tym co zaistniało między wnuczką a babcią. Nadal nie wiemy co.
                                Może babcia chce sprawę załagodzić ( jeśli jest w tym jej wina)?
                                Może wyjaśnić?
                                Może przeprosić?
                                Może powiedzieć rodzicom ( obojgu) co zaszło?
                                A może istotnie chce odwiedzić rodzinę i wymaga zabawiania?
                    • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:09
                      Ja pisałam dokładnie to samo. Jeśli babcia krzywdziła dziecko szlaban.
                      • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:17
                        bezatu2023 napisała:

                        > Ja pisałam dokładnie to samo. Jeśli babcia krzywdziła dziecko szlaban.
                        No ale dla ciebie nazwanie kogoś kluchowatym zerem, pannicą, oporu dziewczynki histerią nie jest krzywdzeniem… ot zwyczajna pomyłka, na którą młody człowiek płci żeńskiej nie powinien reagować, bo to nic takiego…
                        Pogarda dla dzieci, dla dziewczynek pojawiająca się w tych wpisach jest straszna…
                        • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:20
                          Każdy z nas ma prawo do błędu, do pomyłki, do niewłaściwego słowa. Tak, powinna przeprosić. Tak, powinna usłyszeć kilka słów od opiekuna praktyk. Tak, postąpiła niewłaściwie. Ale każdemu człowiekowi może to się zdarzyć i my, rodzice mamy obowiązek tak wychowywać dzieci, żeby te raniące słowa nie powodowały ani histerii ani mysli samobójczych. My rodzice.
                          • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:45
                            Zasadniczo byłam wówczas uczennicą z klasy równoległej i nie mam pojęcia czy usłyszała kilka słów od nauczycielki - opiekunki praktyk, nie wiem też czy ukończyła studia czy zrezygnowała. Co do przeprosin tez nie wiem, wiem, że gdy ta dziewczynka wróciła do szkoły, to stażystki już nie było, ale nie mam pojęcia czy np nie kontaktowała się poza szkołą. Po prostu nie wiem.
                            Natomiast właśnie: każdy bywa, że popełni błąd, powie o słowo za dużo, głupio chlapnie ozorem. Każdy (poza marusią, która NIGDY NIKOMU). Oczywiście, u tamtej dziewczynki było całe nawarstwienie różnych problemów, które rodzice zignorowali/zlekceważyli, a słowa studentki były tylko "iskrą", kroplą przepełniająca czarę.
                            Na marginesie - ta studentka miała pewnie 22, może 23 lata. Czyli sama była młoda kobietą. I jakoś nagle ma być dorosła, w pełni opanowana, zawsze ważąca słowa itd. A przecież jeszcze chwilę temu była "to tylko dzieckiem"... I tak od jednego kopa, od odebrania indeksu z "totylkodziecko" ma być wyważona, rozumiejąca i zawsze panująca nad nerwami...
                          • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:46
                            Nie, nie powinno być przyzwolenia na chamstwo i pogardę, na hejtowanie słabszych. I my rodzice mamy obowiązek wychowywania naszych dzieci tak, by nikogo nie prześladowały i by wiedziały że mają prawo bronić swoich granic
                            • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 09:30
                              Tak, tylko granice Twojego dziecka kończą się tam gdzie zaczynają granice innej osoby. To taka cieniuteńka linia. Przekraczana, bo życie jest życiem.
                              Tak, młoda praktykantka nie powinna tego zrobić. Obowiązkiem opiekuna było wyciągnięcie konsekwencji do niezaliczenia praktyk włacznie. I chyba nikt tego nie kwestionuje. Tym nie mniej prawo do obrony ma każdy. Nawet morderca. I zwykle są jakieś okoliczności łagodzące, bo nie każdy morderca szedł na gilotynę. Tu mamy do czynienia z niewątpliwym złym zachowaniem stazystki, ale okolicznością łagodzącą jest brak doświadeczenia, uczelnia, na której studiowała ( sport, rywalizacja). Nie pochwalam, ale staram się zrozumieć.
                              • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 09:39
                                „Tak, nie powinien, ale” to najczęściej stosowany wytrych przez obrońców przemocowców wszelkiej maści.
                                Ty masz problem ze zrozumieniem, co to są cudze granice.
                                • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 09:59
                                  A czy Ty jesteś psychologiem? Czy rozumiesz słowo "przemocowiec"? Tak, wiem czym są granice. I cudze i moje. I wiem, że są sytuacje, w których mimo miłości do moich dzieci, muszę je skarcić. I wiem, że są sytuacje, w których to ja decyduję ( albo mąż).
                                  I wiesz co, osoby wychowywane w normalnej kochającej się rodzinie nie maja problemów z dialogiem, z powiedzeniem w czym mają problem i z.... kompromisem. Bo kompromis to nie bronienie jak niepodległości swojego "ja".
                                  Osoby, które były ofiarami przemocy ( naprawdę nie ich wina, współczuję), mają wdrukowane, że moja granica przebiega tu i tu i jeśli ktoś intencjonalnie lub nie ją naruszy to przemocowiec.
                                  • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:25
                                    bezatu2023 napisała:

                                    > A czy Ty jesteś psychologiem? Czy rozumiesz słowo "przemocowiec"? Tak, wiem cz
                                    > ym są granice. I cudze i moje. I wiem, że są sytuacje, w których mimo miłości d
                                    > o moich dzieci, muszę je skarcić. I wiem, że są sytuacje, w których to ja decyd
                                    > uję ( albo mąż).
                                    > I wiesz co, osoby wychowywane w normalnej kochającej się rodzinie nie maja prob
                                    > lemów z dialogiem, z powiedzeniem w czym mają problem i z.... kompromisem. Bo
                                    > kompromis to nie bronienie jak niepodległości swojego "ja".
                                    > Osoby, które były ofiarami przemocy ( naprawdę nie ich wina, współczuję), mają
                                    > wdrukowane, że moja granica przebiega tu i tu i jeśli ktoś intencjonalnie lub n
                                    > ie ją naruszy to przemocowiec.
                                    Wobec osób, które stosują przemoc, jakąkolwiek, trzeba stosować „kompromis”? Ty nie jesteś z normalnej, kochającej rodziny. Postrzegasz jako normę relacje przemocowe. W twoim świecie przemoc słowna wobec słabszych jest jak widać ok. Sama stosujesz pogardę i słowa obraźliwe wobec córki autorki wątku i nie widzisz w tym nic złego.
                                    I nie, zupełnie nie rozumiesz, czym są cudze granice. I że obrona przed twoją przemocą słowną lub próba uniknięcia kontaktu (co chce zastosować nastolatka) nie jest naruszaniem granic przemocowca. Choć, oczywiście, osoba lubiąca stosować przemoc, jest wówczas bardzo niezadowolona😁
                              • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 10:18
                                "Tu mamy do czynienia z niewątpliwym złym zachowaniem stazystki, ale okolicznością łagodzącą jest brak doświadeczenia, uczelnia, na której studiowała ( sport, rywalizacja). Nie pochwalam, ale staram się zrozumieć."

                                To nie jest żaden brak doświadczenia! To jest zwyczajne chamstwo. Ktoś, kto pozwala sobie na takie odzywki do innych ludzi, musiał być tak samo chamsko wyzywany w domu, skoro dla niego to norma i posługuje się takimi "ocenami" na co dzień.
                                Świetnie w tym wątku widać gdzie kto ma swoje granice, jakim językiem się posługuje i na co sobie pozwala w stosunku do innych.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 16:26
            "Kluchowate zero" do dziewczynki, która nie umiała zrobić jakiegoś idiotycznego ćwiczenia - nic takiego, "palnięcie" i o co w ogóle chodzi. Taaak, kocynder, aleś sobie ocenę wystawiła. Spróbuj tak "palnąć" do koleżanki w robocie, zobaczymy, jak szybko wylądujesz u HRów na dywaniku albo u szefa. Że co, że to co innego? Owszem. Koleżanka ma możliwość i prawo do adekwatnej odpowiedzi. Uczennica ma nie pyskować i nie przesadzać.
            Za taki tekst "studentka" powinna wylecieć na kopach i z tej szkoły, i z uczelni, i dostać zakaz jakiejkolwiek pracy z dziećmi kiedykolwiek.
            • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 17:29
              "Kluchowate zero" to nie gafa ani palnięcie, przede to oddaje stosunek studentki do uczniów. Ciekawe czy jakby ją wziąć publicznie do odpowiedzi z matematyki, fizyki czy historii i po porażce nazwać "tępą dzidą od fikołków" to też by było "palnięcie".
              • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 19:51
                Same, przecinek, święte, które nigdy nie straciły zimnej krwi i w nerwach nie rzuciły o słowo za dużo... Tak, stażystka nie miała prawa rzucić "ciężkiej" uwagi o uczennicy. Powiedziała głupio, źle. I nadal - najgłupsza uwaga z ust panny, która jest w danej szkole miesiąc (czy nawet nie pełny, nie pamiętam ile trwały praktyki) nie jest powodem do histerii czy próby samobójczej! Nawet dla wrażliwej nastolatki.
                • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 19:57
                  Czyli próba samobójcza to histeria… acha
                • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 19:58
                  Dla tej była widocznie ostatnim kamieniem, który przeważył. W świecie dorosłych to już byłby mobbing, sprawa dyscyplinarna i afera na całą firmę. W szkole to "głupia uwaga". Fajne standardy.
                • marusia_ogoniok_102 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:05
                  Członek wiesz o powodach i g*** masz do ich oceniania. Za taką odzywkę do klienta/koleżanki - no wiesz, w tym mitycznym "prawdziwym życiu" - dostaje się najlżej naganę z wpisem do akt, a adekwatnie- dyscyplinarkę. Nie widzę powodu, dla którego można by tolerować coś takiego w odniesieniu do słabszego, podległego i bez linii obrony
                  Ale fakt, że próbę samobójczą nastolatki, striggerowaną tym paskudnym zachowaniem DOROSŁEJ BABY w pozycji władzy, nazywasz "histerią", więc bierzesz babsko w obronę ("no bo przecież tak sobie tylko palnęła") - to jest natrafniejsze świadectwo jakie mogłaś sobie wystawić.
                  • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:12
                    Nie mityczne. Zobacz choćby jak zachowują się kierowcy. Ktoś ją strąbi i rzuci mięsem ( powszechne) to już gotowe samobójstwo.
                • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:08
                  Każdy ma prawo do rzucenia o słowo za dużo. Jesteśmy ludźmi a nie ideałami. Nie pochwalam stażystki/ młodej nauczycielki. Postąpiła źle, ale dziecko było mocno labilne psychicznie ( i tym się nalezało zająć duzo wcześniej), gdy nawet nietaktowna, wredna uwaga powoduje próby samobójcze.
                  Chodziła ze mną do klasy mocno pulchna dziewczynka. Nosiła płaszczyk w kratkę. Płaszczyk ( wczesne lata dziewięćdziesiąte) i od razu ktoś ją nazwał słoniną w kratkę. A ona, fajna, normalna coś tam odpowiedziała z uśmiechem. Potem sama nazywała się słoniną w kratkę. Do dziś ( a jest dorosła kobietą zgrabną) ma ksywę Słonina. Samobójstwa nie popełniła.
                  • marusia_ogoniok_102 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:13
                    O proszę, jak to chamidło chamów broni. Taka chamska solidarność, aż wzruszające.

                    I nie, nie masz prawa się TAK odezwać do podwładnej. W prawdziwym życiu taka odzywka to wyjazd z roboty.
                    • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:22
                      Przypominam, że parę dni temu forumka rozważała zmianę pracy, bo koleżanki nie jedzą z nią śniadania. Ileż tam oburzenia było, a "kluchowate zero" to "parę słów za dużo".
                      • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:23
                        A czy koleżanki muszą razem z nia jeść śniadanie?
                    • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:22
                      Gdzie odezwałam się w sposób chamski? Zacytuj. Nie, nie bronię chamstwa. To Twoja nadinterpretacja. Natomiast każdemu daję prawo do błędu. I zapewniam Cię, że gdyby za coś takiego był "wyjazd z roboty" bezrobocie sięgałoby 70%.
                      • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:56
                        bezatu2023 napisała:

                        > Gdzie odezwałam się w sposób chamski? Zacytuj. Nie, nie bronię chamstwa. To Two
                        > ja nadinterpretacja. Natomiast każdemu daję prawo do błędu. I zapewniam Cię, że
                        > gdyby za coś takiego był "wyjazd z roboty" bezrobocie sięgałoby 70%.
                        Chamskie pogardliwe obrażanie dziewczynki, jakie uprawiasz w tym wątku, nie jest „błędem”. U mnie w pracy po twoich odzywkach zapanowałby dziwna cisza, a następnego dnia by cię nie było
                        • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 09:45
                          Przesadzasz. I przypominam, że jest coś takiego jak Kodeks Pracy. I Sąd Pracy. Za jedno chamskie określenie zwolnienie dyscyplinarne (no bo o takim mówimy) jest nieproporcjonalną karą i wypowiedzenie byłoby cofnięte.
                          • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 09:51
                            😅 nie przesadzam, tylko ty jesteś pozbawiona wrażliwości i kultury. nie masz pojęcia o czym piszesz. To nie jest kwestia kodeksu pracy, nie każda praca to etacik. Zniknęłabyś z dnia na dzień, nawet by nikt nie poświęcił na to czasu w rozmowie
                            • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 10:02
                              Straszna praca, w której ludzie ze soba nie rozmawiaja. Kodeks Pracy jednak obowiązuje. Wszędzie. Są inne przepisy dotyczące umów zlecenia czy umów o dzieło, ale jakies są. I gdzież taka korporacja, w której unoszą się anioły>?
                              Sugestię o mojej wrażliwości i kulturze mam w cytopyge.
                              • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:29
                                Ktoś powiedział, że ze sobą nie rozmawiają? Rozmawiają. Kulturalnie.
                                Ty nie znasz takich miejsc pracy. I to mnie nie dziwi.
                  • runny.babbit Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 09:39
                    bezatu2023 napisała:

                    >
                    > Chodziła ze mną do klasy mocno pulchna dziewczynka. Nosiła płaszczyk w kratkę.
                    > Płaszczyk ( wczesne lata dziewięćdziesiąte) i od razu ktoś ją nazwał słoniną w
                    > kratkę. A ona, fajna, normalna coś tam odpowiedziała z uśmiechem. Potem sama na
                    > zywała się słoniną w kratkę. Do dziś ( a jest dorosła kobietą zgrabną) ma ksy
                    > wę Słonina. Samobójstwa nie popełniła.
                    🤦‍♂️
                    Powaliła mnie ta historia, a raczej to jak odbierasz jako przykład pozytywny. Czyli jeśli na forum zaczną cię nazywać "idiotka z wątku o babci z wnuczką" to nie odbierzesz tego jako obelgę, nie weźmiesz do siebie, tylko jako fajna, normalna babka, będziesz o sobie tak mówić. Dobrze wiedzieć!
                • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 10:26
                  kocynder napisała:

                  > Same, przecinek, święte, które nigdy nie straciły zimnej krwi i w nerwach nie r
                  > zuciły o słowo za dużo... Tak, stażystka nie miała prawa rzucić "ciężkiej" uwag
                  > i o uczennicy. Powiedziała głupio, źle. I nadal - najgłupsza uwaga z ust panny,
                  > która jest w danej szkole miesiąc (czy nawet nie pełny, nie pamiętam ile trwał
                  > y praktyki) nie jest powodem do histerii czy próby samobójczej! Nawet dla wrażl
                  > iwej nastolatki.
                  >

                  Ależ jest. Może nie jedna, pojedyncza uwaga, ale samo upokorzenie, to, że klasa to słyszała, mogła podchwycić i powtarzać i pewnie to zrobiła.
                  W tym wieku młody człowiek jest jakby pozbawiony skóry, ma wszystkie nerwy na wierzchu. Jest nadwrażliwy i egocentryczny, bo właśnie kształtuje się jego tożsamość. Ma też często obniżone poczucie własnej wartości, bo wpływa na nie bardziej otoczenie, rówieśnicy niż rodzice czy on sam.

                  A uwagi o wrażliwości świadczą o ogromnym lekceważeniu i gruboskórności. Ludzie wrażliwi nie są tacy z wyboru, nie czują się lepsi od innych, wręcz przeciwnie, trudno im w świecie gruboskórnych. Niestety nie mają zbyt dużego wpływu na swoje odczuwanie i żadne pogardliwe uwagi tego nie zmienią.
            • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:12
              Nie napisałam, marusia (nick świadomie z małej litery, choć zwykle pisze z wielkiej), że to "nic takiego". Napisałam tylko, że ot, głupia studentka chlapnęła bezmyślnie, bezrefleksyjnie.Zrobiła źle, powinna się była ugryźć w język. Owszem. Ale nadal najgłupsza, najbardziej przykra uwaga z ust panny, którą widzieć będzie się przez miesiąc czy coś koło tego to NIE JEST powód do samobójstwa!
              I całkiem uczciwie - NIGDY nie powiedziałaś do nikogo o słowo za dużo? Nigdy nikomu nie przygadałaś złośliwie? Nigdy nikomu słowem nie sprawiłaś przykrości? Nie? No to łżesz... Albo mieszkałaś na Marsie i nie miałaś nigdy kontaktów z innymi ludźmi...
              • marusia_ogoniok_102 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:15
                Na litość boską, kocynder, NIE. Nie w ten sposób, nigdy, NIGDY nie nazwałam kogoś słabszego i mniejszego a zwłaszcza powierzonego mojej opiece w tak przepaskudny sposób.
                I to nie było słowo za dużo, tylko w pełni intencjonalne chamstwo i przemoc.
                • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:26
                  Ideał. Niespotykany ideał tyle, że nieprawdziwy. Choćby nazawie mnie chamiskiem ( to chyba Ty) w tym wątku. Pytam co chamskiego napisałam? Bo chyba nikogo nie obraziłam ( chyba , że płatek śniegu poczuł się dotknięty).
                  • marusia_ogoniok_102 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:59
                    Moja droga, raz - wielokrotnie, chamsko i z pogardą wypowiadasz się tu o młodych dziewczynach i dzieciach, nazywając je "histeryczkami", "rozpuszczonymi" i "książątkami". Dwa - jesteśmy na równym poziomie. Nie jesteś słabsza, nie jesteś pod moją opieką. Za to wykazujesz się razem z kocyndrem zachowaniami dla mnie absolutnie nieakceptowalnymi. Choćby nazywaniem czystego chamstwa nauczycielki wobec uczennicy "powiedzeniem o słowo za dużo". To nie jest słowo za dużo tylko przemoc. Jeśli popieracie takie chamstwo, to jesteście dla mnie chamkami. Zresztą jak każda Grażynka, której "oj, zdarzy się" ofuknąć kasjerkę. Swoją drogą, raz byłam świadkiem jak z kolejki wyszedł jakiś facet i fuknął na taką wyrywną do ekspedientki. Tłumaczyła się dokładnie tak, że "oj, się palnęło", z pół metra niższa się nagle zrobiła, jak się znalazł ktoś "w jej lidze". Czego sobie, wam i światu życzę.
                    • inaccessible_rail Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 09:48
                      Zgadzam się z Tobą Marusiu w 100%

                      marusia_ogoniok_102 napisała:

                      > Moja droga, raz - wielokrotnie, chamsko i z pogardą wypowiadasz się tu o młodyc
                      > h dziewczynach i dzieciach, nazywając je "histeryczkami", "rozpuszczonymi" i "k
                      > siążątkami". Dwa - jesteśmy na równym poziomie. Nie jesteś słabsza, nie jesteś
                      > pod moją opieką. Za to wykazujesz się razem z kocyndrem zachowaniami dla mnie a
                      > bsolutnie nieakceptowalnymi. Choćby nazywaniem czystego chamstwa nauczycielki w
                      > obec uczennicy "powiedzeniem o słowo za dużo". To nie jest słowo za dużo tylko
                      > przemoc. Jeśli popieracie takie chamstwo, to jesteście dla mnie chamkami. Zresz
                      > tą jak każda Grażynka, której "oj, zdarzy się" ofuknąć kasjerkę. Swoją drogą, r
                      > az byłam świadkiem jak z kolejki wyszedł jakiś facet i fuknął na taką wyrywną d
                      > o ekspedientki. Tłumaczyła się dokładnie tak, że "oj, się palnęło", z pół metra
                      > niższa się nagle zrobiła, jak się znalazł ktoś "w jej lidze". Czego sobie, wam
                      > i światu życzę.
                      >
                    • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 09:49
                      Kto, bo w każdym razie nie ja, popiera zachowanie stażystki ( nie nauczycielki)? Nie popieram, potępiam, ale mogę zrozumieć, że tak jej się wyrwało. Tak powiedziała. Nie powinna, ale stało się. Powinna co najmniej zostać opieprzona przez opiekunkę praktyk.
                      Niestety, ludziom, wszystkim, zdarzają się niewłaściwe zachowania, nieadekwatne uwagi. Świat byłby piękny, gdyby tak nie było. Spójrz na polityków, spójrz na podwórko, na przedszkole Twoich dzieci, na kierowców.
                  • chatgris01 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 21:07
                    Dlaczego nieprawdziwy? Też nigdy mi się nie wyrwało do nikogo słowo za dużo.
                • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:33
                  Ależ wierzę, że nie w ten sposób. Bo nie jesteś wfistką. Ale kompletnie nie wierzę, ze NIGDY NIKOMU. Może po prostu nie wiesz, bo trafiłaś na mocniejsze psychicznie i obyło się bez dramatów.
                  Ale nie ma opcji, byś bywając wśród ludzi i będąc normalnym człowiekiem, bez klauzuli milczenia nigdy nikomu nie powiedziała nic niefajnego. Tak przykładowo - nie ofuknęłaś ekspedientki w sklepie? A niespodzianka - ekspedientka wobec klientki jest "słabsza", nie ma jak się bronić, nie może odpyskować, nawet najbardziej chamskiej klientce. Takich przykładów można mnożyć i nie wierzę, że nigdy nie sprawiłaś nikomu przykrości. Nawet mniejszemu i słabszemu.
                  • marusia_ogoniok_102 Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:42
                    Nie. Nigdy. Nigdy by mi nawet do łba nie przyszło, żeby się zachować po chamsku w odniesieniu do ekspedientki, fryzjerki, kelnera czy kogokolwiek pracującego w usługach. Ale domyślam się, że Ty masz w tym duże doświadczenie.
                  • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 20:43
                    Bo „normalny człowiek” chamsko traktuje innych…?
                    • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 09:53
                      Nie, nie traktuje, ale zdarzają mu się tego rodzaju odzywki. Bo jesteśmy tylko ludźmi. Bo mamy gorsze dni. Bo bywamy zmęczeni. Bo mamy bolesne miesiączki. Bo jesteśmy w pędzie. Bo jest milion powodów gorszego samopoczucia. Nie oznacza to, że mamy wziąć karabin i zacząć strzelać, ale już widzę jak z cierpliwością i wyrozumiałością spiesząc się do przedszkola stoisz 10 minut bo pan o lasce ( przepraszam dziaders) kupuje 7,5 dag biełego serka na śniadanie, 3 plasterki tej, tej, o nie tej szynki i dwie bułeczki po czym odlicza pieniądze pozbywając się groszy z portmonetki.
                      • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 10:32
                        bezatu2023 napisała:

                        > Nie, nie traktuje, ale zdarzają mu się tego rodzaju odzywki. Bo jesteśmy tylko
                        > ludźmi. Bo mamy gorsze dni. Bo bywamy zmęczeni. Bo mamy bolesne miesiączki. Bo
                        > jesteśmy w pędzie. Bo jest milion powodów gorszego samopoczucia. Nie oznacza to
                        > , że mamy wziąć karabin i zacząć strzelać, ale już widzę jak z cierpliwością i
                        > wyrozumiałością spiesząc się do przedszkola stoisz 10 minut bo pan o lasce ( pr
                        > zepraszam dziaders) kupuje 7,5 dag biełego serka na śniadanie, 3 plasterki tej,
                        > tej, o nie tej szynki i dwie bułeczki po czym odlicza pieniądze pozbywając się
                        > groszy z portmonetki.

                        To chyba jednak rodzice się nie popisali z tym wychowaniem, skoro dla Ciebie rzucanie obelg w kierunku innych ludzi jest czymś co się po prostu zdarza.
                        A ten przykład wyżej to sytuacja, w której rzucasz mięsem, bo Ci się spieszy?
                        • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 10:38
                          pade napisała:


                          > To chyba jednak rodzice się nie popisali z tym wychowaniem, skoro dla Ciebie rz
                          > ucanie obelg w kierunku innych ludzi jest czymś co się po prostu zdarza.


                          A ciebie rodzice nauczyli, że to sie nie zdarza? Dziwne.
                          • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 10:41
                            po_godzinach_1 napisała:

                            > pade napisała:
                            >
                            >
                            > > To chyba jednak rodzice się nie popisali z tym wychowaniem, skoro dla Cie
                            > bie rz
                            > > ucanie obelg w kierunku innych ludzi jest czymś co się po prostu zdarza.
                            >
                            >
                            > A ciebie rodzice nauczyli, że to sie nie zdarza? Dziwne.

                            Jeśli ktoś ma zespół Tourettea to mu się zdarza, jeśli nie ma, to mu się nie "zdarza", tylko robi to świadomie i celowo.
                            • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 10:44
                              pade napisała:


                              > Jeśli ktoś ma zespół Tourettea to mu się zdarza, jeśli nie ma, to mu się nie "z
                              > darza", tylko robi to świadomie i celowo.


                              Nie odwracaj kota ogonem. Zrobiłaś zarzut rodzicom Bezatu, że rodzice źle ją wychowali czego skutkiem jest jej świadomość, że ludzie czasem źle się odzywają.

                              • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 10:57
                                To Ty odwracasz kota ogonem.
                                Chamskie odzywki same się nie zdarzają. Jeśli ktoś mówi, że coś mu się ups samo wymsknęło, zdarzyło mu się (samo) to znaczy, że nie potrafi brać odpowiedzialności za to co mówi.
                                • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:00
                                  A dobre wychowanie winno też zakładać naukę brania odpowiedzialności i za czyny, i za słowa.
                                  Podejście "oj tam, oj tam, tak mi się wymsknęło, nie strój fochów i nie rób histerii" jest podejściem przemocowym. To jest dopiero odwracanie kota ogonem. To umniejszanie własnych przewin i ośmieszanie czyichś reakcji na nie. Paskudna manipulacja.
                                • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:05
                                  pade napisała:

                                  > To Ty odwracasz kota ogonem.
                                  > Chamskie odzywki same się nie zdarzają.

                                  Owszem same się zdarzają. Czasem mamy zły dzień z jakiegoś powodu, dowolnego, i nasze nerwy są jak postronki. Wystarczy mała iskra, żeby wybuchnąć ii powiedzieć coś niewtenczas.

                                  Jasne, że najlepiej potem przeprosić. A drudzy powinni te przeprosiny po prostu przyjąć.
                                  • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:13
                                    po_godzinach_1 napisała:

                                    > pade napisała:
                                    >
                                    > > To Ty odwracasz kota ogonem.
                                    > > Chamskie odzywki same się nie zdarzają.
                                    >
                                    > Owszem same się zdarzają. Czasem mamy zły dzień z jakiegoś powodu, dowolnego, i
                                    > nasze nerwy są jak postronki. Wystarczy mała iskra, żeby wybuchnąć ii powiedzi
                                    > eć coś niewtenczas.
                                    >


                                    No nie, jest coś takiego jak samokontrola.
                                    Czy wobec tego co napisałaś, nastolatka z wątku ma pełne prawo powiedzieć babci, że śmierdzi albo jest durną starą babą, bo akurat w tym momencie ma nerwy jak postronki, pojawiła się iskra i ... poszły konie po betonie?
                                    No zdarzyło się, wymsknęło się dziecku. Powie przepraszam i babcia powinna przeprosiny przyjąć. Sprawa załatwiona.
                                    Innym razem powie ojcu, że jest durnym starym capem, a on jej, że jest głupią małą pi...ą. Potem się przeproszą i nic się nie stało. No co? Zdarza się.

                                    > Jasne, że najlepiej potem przeprosić. A drudzy powinni te przeprosiny po prost
                                    > u przyjąć.
                                    Szczerze mówiąc, jak to czytam to myślę sobie "jak dobrze, że przebywam w otoczeniu ludzi, którzy się hamują".
                                    • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:16
                                      pade napisała:


                                      > No nie, jest coś takiego jak samokontrola.

                                      No nie, człowiek to nie maszyna, ma również nerwy i emocje, które niekiedy dominują. Ważne, żeby dać każdemu prawo do emocji a także umieć dobrze zachować się potem. Czyli z jednej strony umieć przeprosić a z drugiej umieć przyjąć przeprosiny i zapomnieć o incydencie.
                                      • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:27
                                        po_godzinach_1 napisała:

                                        > pade napisała:
                                        >
                                        >
                                        > > No nie, jest coś takiego jak samokontrola.
                                        >
                                        > No nie, człowiek to nie maszyna, ma również nerwy i emocje, które niekiedy domi
                                        > nują. Ważne, żeby dać każdemu prawo do emocji a także umieć dobrze zachować się
                                        > potem. Czyli z jednej strony umieć przeprosić a z drugiej umieć przyjąć przepr
                                        > osiny i zapomnieć o incydencie.

                                        Nie zgadzam się.
                                        W tych całych "nerwach" można powiedzieć coś, co zrani drugą osobę do żywego. Można w ten sposób dobić kogoś, kto ma ostatnio pod górkę. Można trafić w czyjś słaby punkt i sprawić, że utwierdzi się w przekonaniu, ze jest do niczego.
                                        Nie, nie można dawać sobie przyzwolenia na upuszczanie pary do innych ludzi.
                                        Owszem, czasem się podniesie głos, ale kontrolę nad tym co i do kogo się mówi należy mieć zawsze.
                                        Serio, w największych nerwach należy się trzymać od innych ludzi z daleka. Iść pobiegać czy przejść się, albo upuścić pary i pobluzgać sobie w ustronnym miejscu. A nie tłumaczyć sobie, że nic się takiego nie stało, bo miałam "nerwy jak postronki".
                                        Owszem, ludzie się ranią wzajemnie, ale mniej lub bardziej świadomie i mniej lub bardziej chcący. A nie "przypadkowo". Nie, to się samo nie dzieje.
                                        I jak winno się wziąć na klatę to, że się kogoś zraniło, tak trzeba też mieć świadomość, że druga osoba nie ma najmniejszego obowiązku przyjmować przeprosin i wybaczać.
                                        • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:28
                                          pade napisała:


                                          > Nie zgadzam się.


                                          ok
                                      • chatgris01 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 12:40
                                        Jak nerwy i emocje dominują, to można sobie siarczyście zakląć, albo nawet stłuc talerz, a nie wyładowywać się na kimś, zwłaszcza słabszym.

                                        Ale sobie niektórzy tu racjonalizują własny brak samokontroli.
                                      • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 17:41
                                        No nie, niektórzy nawet kłócić się potrafią tak, żeby nie przegiąć. A jak nie wytrzymują, to wychodzą. Bo nie wszystko da się zapomnieć i nie o wszystkim powinno się zapominać.
                                        • chatgris01 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 19:25
                                          nick_z_desperacji napisała:

                                          > No nie, niektórzy nawet kłócić się potrafią tak, żeby nie przegiąć. A jak nie w
                                          > ytrzymują, to wychodzą. Bo nie wszystko da się zapomnieć i nie o wszystkim powi
                                          > nno się zapominać.


                                          Amen.
                                        • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 20:24
                                          To do mnie?
                                • kamkaklamka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:05
                                  Stare baby to jest osobna kategoria przemocowych zachowań i trzeba być naprawdę poukładanym wewnętrznie żeby wytrzymać ich oceny, komentarze, niewerbalną agresję. Nastolatka nie da sobie z tym rady, ona nie wytrzyma takich bzdur w jej stronę jak liczenia jej pryszczy na twarzy czy zwracanie uwagi na jej wagę co robi 90% babć a co dopiero innych rzeczy.
                                  • babcia47 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:20
                                    kamkaklamka napisała:

                                    > Stare baby to jest osobna kategoria przemocowych zachowań i trzeba być naprawdę
                                    > poukładanym wewnętrznie żeby wytrzymać ich oceny, komentarze, niewerbalną agre
                                    > sję. Nastolatka nie da sobie z tym rady, ona nie wytrzyma takich bzdur w jej s
                                    > tronę jak liczenia jej pryszczy na twarzy czy zwracanie uwagi na jej wagę co ro
                                    > bi 90% babć a co dopiero innych rzeczy.
                                    No jezeli tak uważasz to swoj osąd, kompleksy a wręcz agresję przeniesiesz na dziecko. Osoby które mają monopol na jedyna prawdę są w każdym pokoleniu tak jak w tym np. przypadku ty bo jesteś klasycznym tego przykładem. Jie, nie wszystkie " stare baby" są agresywne, roszczeniowe, uważają się za wyrocznię. W kontakcie osobistym nawet ja bym Ci nie powiedziała, że chrzanisz jak potłuczona, internet rządzi się innyminprawami. Od wielu starszych osób wielu rzeczy się nauczyłam, dowiedziałam a nawet dostałam w życiu pomoc i wsparcie nawet gdy byl moment, ze musiałam olać ich uwagi a nawet powiedzieć, że sorki ale to moja sprawa lub widzę to inaczej. Dzięki temu ze nie poszłam z niki ns wojnę z powodu puerdoły a nawet i ważnej rzeczy moglam pizniej korzystać z całej gamy ich zqlet. Bo wbrew pozorom każdy człowiek ma i wady i zalety, nawet Ty
                                    • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:36
                                      babcia47 napisała:

                                      > kamkaklamka napisała:

                                      > No jezeli tak uważasz to swoj osąd, kompleksy a wręcz agresję przeniesiesz na
                                      > dziecko. Osoby które mają monopol na jedyna prawdę są w każdym pokoleniu tak ja
                                      > k w tym np. przypadku ty bo jesteś klasycznym tego przykładem. Jie, nie wszystk
                                      > ie " stare baby" są agresywne, roszczeniowe, uważają się za wyrocznię. W kontak
                                      > cie osobistym nawet ja bym Ci nie powiedziała, że chrzanisz jak potłuczona, int
                                      > ernet rządzi się innyminprawami. Od wielu starszych osób wielu rzeczy się naucz
                                      > yłam, dowiedziałam a nawet dostałam w życiu pomoc i wsparcie nawet gdy byl mome
                                      > nt, ze musiałam olać ich uwagi a nawet powiedzieć, że sorki ale to moja sprawa
                                      > lub widzę to inaczej. Dzięki temu ze nie poszłam z niki ns wojnę z powodu puer
                                      > doły a nawet i ważnej rzeczy moglam pizniej korzystać z całej gamy ich zqlet. B
                                      > o wbrew pozorom każdy człowiek ma i wady i zalety, nawet Ty
                                      >
                                      >
                                      >
                                      Ciekawe, że „stare baby” cię bolą i zarzucasz autorce agresję, a pejoratywne określenia nastolatki były czymś, co powinna znosić… aha
                                      • babcia47 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:43
                                        Skad pomysł, ze to co sądzę o zachowaniu tej nastolatki bym w ten sposób wyraziła w bezpośredniej rozmowie z nią? Osobie ktorej odpowiadałam na forum bym tez nie powiedziała że chrzani jak potluczona choc pewnie bym to dala do zrozumienia. . Naprawdę nie odróżniasz realnego zycia od rozmowy w rzeczywistości internetowej?
                                        • amast Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:54
                                          > Naprawdę nie odróżniasz realnego zycia od rozmowy w rzeczywistości internetowej?
                                        • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:54
                                          babcia47 napisała:

                                          > . Naprawdę nie odróżniasz realnego zycia od rozmowy w rzeczywistości intern
                                          > etowej?
                                          >
                                          Za nickami stoją realne osoby i bardzo w tym wątku widać, jaki mają realny stosunek do nastolatek. Ja się bardzo cieszę, że czasy, gdy wychowywano dzieci wg twojej wykładni mijają
                                          I tak, mocno zwraca uwagę to, że cię boli określenie „stara baba” a nieprzyjemne określenia nastolatki już nie.
                                          • babcia47 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 12:36
                                            Wiesz słoneczko, moje dzieci juz dawno wyszły z wieku nastoletniego i tak bardzo zostaly przeze mjie stłamszone ze kilka razy w tygodniu gadamy ze sobą, bywa, ze cała noc do tego nie z mojej inicjatywy bo mają swoje życie i obowiązki.. a jednsk
                                            • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 12:54
                                              babcia47 napisała:

                                              > Wiesz słoneczko, moje dzieci juz dawno wyszły z wieku nastoletniego i tak bardz
                                              > o zostaly przeze mjie stłamszone ze kilka razy w tygodniu gadamy ze sobą, bywa
                                              > , ze cała noc do tego nie z mojej inicjatywy bo mają swoje życie i obowiązki..
                                              >
                                              >
                                              Wiesz słoneczko, dziecko babci, o której mowa w wątku zamyka się przed nią w sypialni na czas jej wizyt…
                                              • babcia47 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 14:00
                                                daltonka napisała:

                                                > babcia47 napisała:
                                                >
                                                > > Wiesz słoneczko, moje dzieci juz dawno wyszły z wieku nastoletniego i tak
                                                > bardz
                                                > > o zostaly przeze mjie stłamszone ze kilka razy w tygodniu gadamy ze sobą
                                                > , bywa
                                                > > , ze cała noc do tego nie z mojej inicjatywy bo mają swoje życie i obowią
                                                > zki..
                                                > >
                                                > >
                                                > Wiesz słoneczko, dziecko babci, o której mowa w wątku zamyka się przed nią w sy
                                                > pialni na czas jej wizyt…

                                                Tylko co to ma wspólnego z normalną sytuacją? Wątkodawczyni wlasnie pisze, że sama nie umiała ustawić stosunkowo zbtesciowa tak by ta nie wtrącała się w ich życie ale co gorsza nie potrafiła wypracować takich stosunkowo z córką by ta nie miala problemów z powiedzeniem co jest powodem takiego jej podejścia do babci, że wogole ma problem z jej wchodzeniem w sprawy ktore naleza do rodziców a nie do babci. Zostalo jej ostawienie sprawy na ostrzu noża a to nigdy nie jest dobre wyjście. Gdy problem jest znany mozna wspólnie cos zaradzić a tu dziewczynka nie tylko nie potrafiła obronić się sama ale tez nie miala gdzie szukać pomocy. W sumie sama matka uznała, że jej zachowanie jest odbiegające od normy i niestosowne ale z czegoś to się wzięło
                                                • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 14:15
                                                  babcia47

                                                  > Tylko co to ma wspólnego z normalną sytuacją? Wątkodawczyni wlasnie pisze, że s
                                                  > ama nie umiała ustawić stosunkowo zbtesciowa tak by ta nie wtrącała się w ich ż
                                                  > ycie ale co gorsza nie potrafiła wypracować takich stosunkowo z córką by ta nie
                                                  > miala problemów z powiedzeniem co jest powodem takiego jej podejścia do babci,
                                                  > że wogole ma problem z jej wchodzeniem w sprawy ktore naleza do rodziców a nie
                                                  > do babci. Zostalo jej ostawienie sprawy na ostrzu noża a to nigdy nie jest dob
                                                  > re wyjście. Gdy problem jest znany mozna wspólnie cos zaradzić a tu dziewczynka
                                                  > nie tylko nie potrafiła obronić się sama ale tez nie miala gdzie szukać pomocy
                                                  > . W sumie sama matka uznała, że jej zachowanie jest odbiegające od normy i nies
                                                  > tosowne ale z czegoś to się wzięło
                                                  >
                                                  >
                                                  Znowu mama nie taka, mama nie potrafiła… mężczyzna święty nieobecny… znowu dziewczynka „zachowanie odbiegające od normy”… cały czas deprecjonowanie kobiet… a babcia i jej syn niewinni jak ta łza… Nie widzisz, co robisz?
                                                  Dziecko w tym wieku ma prawo mieć kłopoty z wyjaśnieniem sytuacji trudnej dla niego emocjonalnie
                                                  A doczytaj sobie, co babcia robiła. Chciałoby się napisać: to jest właśnie zachowanie odbiegające od normy! Gdyby nie to, że w tak wielu domach wciąż jeszcze częste…
                                      • babcia47 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 14:07
                                        Nadinterpretacja z twojej strony. W odwłoku mam określenie "stare bsby" bo jie biorę tego do siebie co nie zmienia faktu ze wogole używanie tego określenia wobec kobiet w określonym eirkubi uogólnianie opinii ns ich temat uwazam za conajmniej prymitywne . Można by tu polecieć stereotypami na temat tych młodych ale po co kopać się z koniem ?
                                        • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 14:18
                                          W odwłoku mam określenie "stare bsby" bo jie
                                          > biorę tego do siebie co nie zmienia faktu ze wogole używanie tego określenia wo
                                          > bec kobiet w określonym eirkubi uogólnianie opinii ns ich temat uwazam za conaj
                                          > mniej prymitywne . Można by tu polecieć stereotypami na temat tych młodych ale
                                          > po co kopać się z koniem ?
                                          >
                                          Acha czyli nie zauważyłaś stereotypów, które najpierw poleciały w stronę nastolatki? Właśnie o tym do ciebie piszę- na krzywdzące epitety zareagowałaś dopiero, gdy dotyczyły wiekowo ciebie. Wcześniejsze nie budziły twojej reakcji
                                    • kamkaklamka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:38
                                      Uderz w stół a nożyce się odezwą, ciekawe czemu się tak uaktywniłaś napewno nie dlatego że utożsamiasz się z grupą stare baby.
                                      • babcia47 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:48
                                        Nie raz byłam tu tak traktowana a i pewnie wiekiem pasuję. To nie zmienia faktu ze mam swoj poglad na tą sprawę i nie widzęvpowodu by go nie wyrazić niezaleznie od metryki. Smutne to ale czesto mam wrażenie że obecne mamusie niewiele się różnią od swoich dzieci a raczej fakt, że coraz częściej te dzieci sa postrzegane za coś uciążliwego pod wieloma względami zawdzięczają właśnie swoim mamusiom.
                          • marusia_ogoniok_102 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 10:47
                            Ja się sama nauczyłam, że zdarza się, owszem - cholerykom i chamom, którzy są chorzy, jak na kogoś nie nawrzeszczą. I z takimi ludźmi nie chcę mieć nic do czynienia, bo nie lubię przemocowców.
                            • chatgris01 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 12:42
                              marusia_ogoniok_102 napisała:

                              > Ja się sama nauczyłam, że zdarza się, owszem - cholerykom i chamom, którzy są c
                              > horzy, jak na kogoś nie nawrzeszczą. I z takimi ludźmi nie chcę mieć nic do czy
                              > nienia, bo nie lubię przemocowców.
                              >

                              100/100

                              Też nie cierpię takich ludzi i staram się ich unikać.
                      • marusia_ogoniok_102 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 10:44
                        Czyli już wiemy, skąd się biorą Grażyny, które krzyczą na ekspedientki i staruszków. Wolno im, bo mają bolesne miesiączki i muszą, no muszą się na kimś wyżyć bo pękną!
                        Cholera, gdybym kiedykolwiek warknęła na takiego staruszka to bym się chyba ze wstydu spaliła w następnej sekundzie, choćby nie wiem jak mnie irytowało czekanie. Bezatu, spójrz na siebie! W tej sytuacji to TY jesteś płatek śniegu, to TY wydajesz się sobie pępkiem świata który nie może czekać w kolejce jak normalny człowiek tylko musi już, teraz, natychmiast, bo JA, MOJE, MI SIĘ SPIESZY. A jak naprawdę nie możesz czekać, to oto podpowiedzi:
                        A) idź do innej kasy,
                        B) kup se to co masz kupić później, po przedszkolu,
                        C) GRZECZNIE POPROŚ, "czy możemy przejść przed Panem? Mamy tylko jedną rzecz".
                        Tak się zachowują ludzie, których wychowano.
                        • babcia47 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 11:38
                          Marysiu nie osmieszaj się. Podała przykład jaki byc moze zauważyłam i usłyszałam a nie ze sama ma takie odczucia stojac za staruszkiem. Ja również nie raz mialam okazje fos takiego słyszeć z ust młodych mam co gorsza w towarzystwie dzieci ktore mają wychowywać. Nie raz tez czytalam na różnych forach. To co dla mojego pokolenia bylo naturalne i wyłączane od pieluch jak szacunek dla kobiet w ciąży dla osób starszych pomoc dla nich i osób niepełnosprawnych, przepuszczanie, pomaganie, ustępowanie miejsca również dla kobiet z dziećmi na ręku teraz jest wrecz czymś co budzi sprzeciw i powszechny hejt . Gdy ja bywałam w widocznej ciąży to drzwi , szczegolnie ciężkie, otwierałam tylko gdy szlam sama, nie raz któryś sasiad targał mi na piętra zakupy, przepuszczenie w kolejce kogoś z w/w było do końca lat 70tych czymś naturalnym, potem zaczął byc problem w kryzysie. To wszystko brało się ze zrozumie dla ograniczen tych osób i współczucia dla nich. Tak to się dzieciom wyłączało od małego gwałcić ich wolną wolę i wymuszając przyzwoite zachowanie. Ps. Do dziś przepuszczam ciężarne choc jestem kulawą emerytką
                          • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 12:00
                            babcia47 napisała:

                            > Marysiu nie osmieszaj się.
                            Marusia się ośmiesza, pisząc o grzeczności?
                            > Tak to się dzieciom wyłączało od małego gwałcić ich wolną wolę i wymusza
                            > jąc przyzwoite zachowanie.
                            >
                            ??? Piszesz nieskładnie po polsku i trudno cię zrozumieć. Co znaczy to zdanie?
                            I nie, starszym nie zawsze należy się szacunek. Szacunek należy się tym, którzy potrafią szanować innych. Którzy nie dyskredytują młodych kobiet, bo są młodsze i są dziewczynkami
                            Oczywiście pomijam osoby z demencją…
                            • babcia47 Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 12:32
                              Coż nie mam parcia na bycie nauczycielką języka ojczystego a jeżeli ty zdanie o " gwałceniu wolnej woli" uważasz za nieskładne to ja nie mam wiecej pytan. Podobnie gdy uważasz że grzeczną uwagą jest dawanie rad komuś kto opisał zachowanie zupelnie innej osoby...jedynie mogę poradzić naukę czytania ze zrozumieniem. Ps. Nie zamierzam wbijać się do ciebie więc nie musisz z góry martwić się ze przyjedzie babcia ktora robiła nieprzyjemne uwagi
                              • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 13:00
                                babcia47 napisała:

                                > Coż nie mam parcia na bycie nauczycielką języka ojczystego a jeżeli ty zdanie o
                                > " gwałceniu wolnej woli" uważasz za nieskładne to ja nie mam wiecej pytan. Pod
                                > obnie gdy uważasz że grzeczną uwagą jest dawanie rad komuś kto opisał zachowan
                                > ie zupelnie innej osoby...jedynie mogę poradzić naukę czytania ze zrozumieniem.
                                Ok: „tak to się dzieciom wyłączało gwałcić ich wolną wolę”- to jest zdanie, które co znaczy po polsku???😅
                                >
    • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 10:33
      Co by nie było, stanęłabym po stronie córki.
      • przepio Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 10:40
        alpepe napisała:

        > Co by nie było, stanęłabym po stronie córki.
        >
        Nawet gdyby nic nie było to stanęłabyś po stronie córki?
        A gdyby Twoje dziecko odmówiłoby spotkania z Twoją mamą czy ojcem, bez żadnego racjonalnego wytłumaczenia, tez uważałabyś że to ok?
        • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 10:44
          TAK
          • 71tosia Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:52
            twoje wnuki odmówią spotkania z tobą, nie bo nie, a tobie nie będzie nawet przykro? Ciekawe.
            • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:58
              Tak tosiu, moje wnuki będą miały prawo do odmowy, bo nienawidzę kultury przemocowej. A ty uważasz, że twój komfort jest ważniejszy od komfortu twoich wnuków i ważniejsze, by TOBIE nie było przykro, niż żeby one były szczęśliwe?
              • princesswhitewolf Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:19
                >Tak tosiu, moje wnuki będą miały prawo do odmowy, bo nienawidzę kultury przemocowej. A ty uważasz, że twój komfort jest ważniejszy od komfortu twoich wnuków i ważniejsze, by TOBIE nie było przykro, niż żeby one były szczęśliwe

                No ale moze warto dosc do przyczyny tego by nie wychowac potworka
                • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:12
                  Princess lubię cię, ale naprawdę, zwykłaś odpowiadać od czapy.
              • bi_scotti Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:04
                No ale to tez jest forma przemocy "nie, bo nie" - it's not fair w stosunku do babci ale i w stosunku do samej nastolatki, ktora nie jest tak naprawde wysluchana. Istnieje wszak prawdopodobienstwo, ze to dziewczynka zrobila cos niewlasciwego gdy byla u babci/z babcia i teraz swoj wstyd za bad behaviour demonstruje oczekujac totalnego odciecia sie od babci ... no bo jest jej glupio, she is embarrassed. Warto rozmawiac, wrecz nalezy smile Cheers.
                • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:12
                  Następna.
                • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:35
                  Pewnie się nadal tych zeszytów wstydzi.
              • izabelka55 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:33
                Ja nie wiem czy tu chodzi o zmuszanie. Skoro nie chce powiedziec, co sie stalo, to z babcią powinna się spotkać. Ja jako matka obserwowalabym o co może chodzić. Dziecko i dorosły nie raz spotykają się z teudnymi sytuacjami, spotykają się z miłymi lub nie osobami i jakoś muszą przeżyć. Tak dobro córki jest ważne i można o tym rozmawiać, nie bo nie nie jest rozmową. Samopoczucie ojca i babci też się liczy, dziecko nie jest pępkiem świata i raz do roku może babcie znieść.
                • cegehana Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:00
                  Czy aby na pewno to jest taka sytuacja, ze ktoś "musi"? Uważam, ze nie da się nauczyć dziecko tego, że samopoczucie drugiej osoby jest też ważne jeśli sami cudze samopoczucie lekceważymy. Dzieci uczą się przez naśladowanie.
                  • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:03
                    cegehana napisał(a):

                    > Dzieci uczą się przez naśladowanie.

                    Głównie rodziców.
              • iwles Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 09:04
                alpepe napisała:

                > Tak tosiu, moje wnuki będą miały prawo do odmowy, bo nienawidzę kultury przemoc
                > owej.

                Nawet gdy twoje wnuki będą reagować histeria na siedzenie z tobą przy jednym stole podczas obiadu???
                Nie będziesz próbowałem zrozumieć "dlaczego"?

            • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:03
              Dopóki sama nie spotykam się z ludźmi, których nie lubię, nie mam prawa wymagać, żeby inni pomimo niechęci spotykali się ze mną.
              • panna.nasturcja Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 23:25
                Otóż to!
            • szare_kolory Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:14
              71tosia napisała:

              > twoje wnuki odmówią spotkania z tobą, nie bo nie, a tobie nie będzie nawet przy
              > kro? Ciekawe.

              No i po co mieszać do tej sprawy fakt komu jest przykro a komu nie jest? Może babci jest przykro, ale nie o to tutaj chodzi. Jakoś nie dostrzegłam, żeby ematki pisały, że należy babci nie zapraszać, a przed dzieckiem paść na kolana. Szacunek należy się obu. Dziecku TEŻ. A to znaczy wzięcie jego upodobań pod uwagę. Niekoniecznie tak, żeby to dziecko kietiwało sytuacją, ale od tego są dorośli, żeby umieli znaleźć salomonowe rozwiązanie tej niespecjalnie zawiłej sytuacji rodzinnej.
              • alex_vause35 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:04
                No ale chyba rodzice mogą zadecydować, kogo zapraszają do własnego domu?
                • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:13
                  alex_vause35 napisała:

                  > No ale chyba rodzice mogą zadecydować, kogo zapraszają do własnego domu?
                  >

                  Pod warunkiem, że zaakceptuje to dziecko, jak widać.
                • panna.nasturcja Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 23:26
                  Że akurat Ty uwazasz, iż dziecko się nie liczy to nie jest zaskakujące.
                  Mogą zaprosić kogo chcą, zmuszać córki do wspólnych działań z babcią ńie powinni.
                  • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 23.08.23, 09:10
                    O k.wa, teraz dopiero przeczytałam, ktora to forumka, no to nie dziwi nic.
                • szare_kolory Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 20:56
                  alex_vause35 napisała:

                  > No ale chyba rodzice mogą zadecydować, kogo zapraszają do własnego domu?

                  A gdzie ja piszę, że nie mogą? Mogą i powinni i nie powinni pozwalać nastolatce forsować swojej woli. Ale też nie powinni narzucać jej towarzystwa osoby, z którą ona nie chce przebywać. I nie wymaga to nadzwyczajnych rozwiązań.
                  • little_fish Re: Nastolatka a relacja z babcią 22.08.23, 17:40
                    Gorzej, jak potem rodzice nie będą chcieli wypić herbaty/zjeść obiady w towarzystwie chłopaka) narzeczonego/męża tej córki...
        • brenya78 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 10:46
          "A gdyby Twoje dziecko odmówiłoby spotkania z Twoją mamą czy ojcem, bez żadnego racjonalnego wytłumaczenia, tez uważałabyś że to ok?"

          Oczywiście. Dziecko to nie maszynka ani lalka - nie ma obowiązku spotykać się ze wszystkimi. Najwidoczniej coś jest na rzeczy- dzieci nie obrażają się bez powodu.
          • piszaca.zza.swiatow2 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:01
            Oczywiście, że dziecko to nie lalka, ale w takiej sytuacji powiedziałabym, że musi powiedzieć, bo sprawa jest zbyt poważna. I że jak nie powie, to będę zmuszona zapytać babcię, o co chodzi.
            W ten sposób, jeśli faktycznie zaszło coś niepokojącego, to można od razu reagować, ale jeśli nie, to tak duże dziecko musi wiedzieć, że bezpodstawnie nie wolno oskarżać innych, bo to może mieć tragiczne skutki.
            A jak po prostu babci nie lubi (jej prawo), to niech powie i tyle, nikt jej na pewno nie będzie zmuszał do dalszych kontaktów.
            • eriu Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:05
              Czyli chcesz zastraszyć dziecko 🤦‍♀️ Na pewno tak budujesz zaufanie.
              • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:10
                eriu napisała:

                > Czyli chcesz zastraszyć dziecko 🤦‍♀️ Na pewno tak budujesz zaufanie.
                >

                Wychować, nie zastraszyć.
                • brenya78 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:31
                  "Wychować"

                  Kompletnie nie rozumiesz co to znaczy.
                  • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:33
                    brenya78 napisała:

                    > "Wychować"
                    >
                    > Kompletnie nie rozumiesz co to znaczy.

                    Najważniejsze, że ty rozumiesz
                • eriu Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:12
                  Wychowywać dziecko to jest powiedzieć „kochanie bardzo mnie martwi, że tak reagujesz na możliwość spotkania babci. Martwię się, że stało się coś złego. Proszę powiedz mi dlaczego nie chcesz się widzieć z babcią. Możesz mi wszystko powiedzieć. Znajdziemy sposób żeby poradzić sobie z każdą sytuacją.”

                  A nie zastraszenie. Jak dziecko zastraszysz to nigdy nie przyjdzie już do Ciebie kiedy się w g... wpakuje, bo wie że nie jesteś po jego stronie. Jak rodzic robi raban, bo dzieciak nie chce jeść obiadu z babcią i chce posyłać takie teksty, że tylko lampy w oczy brakuje.
                  • piszaca.zza.swiatow2 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:23
                    Ale jakie zastraszanie?
                    Mówisz córce: dobrze, jeśli nie chcesz powiedzieć to nie, ale jeśli stało się coś poważnego, to jako rodzice powinniśmy wiedzieć, odpowiednio zareagować i porozmawiać z babcią.

                    Jestem pewna,ze jak to naprawdę coś poważnego, to powie,a jak bzdura, to będzie kręciła i nie będzie miała argumentów i może znaczyć, że dlatego boi się konfrontacji z babcią na obiedzie.
              • piszaca.zza.swiatow2 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:13
                Jakie zastraszyć? Sprawa może okazać się faktycznie zbyt poważna i wtedy trzeba natychmiast reagować, ale może też być, że to widzimisię małolaty
                Być może ona właśnie jest przyzwyczajona, że wszyscy jej ślepo wierzą i nie spodziewa się, że matka porozmawia z babcią.

                I tak, dziecko dla mnie jest najważniejsze, dlatego chcę wyjaśnić sprawę, bo to trochę inny kaliber aniżeli: " nie pójdę do Zosi na urodziny, bo powiedziała, że mam brzydka lalkę..."
            • brenya78 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:08
              "że musi powiedzieć, bo sprawa jest zbyt poważna. I że jak nie powie, to będę zmuszona zapytać babcię, o co chodzi."

              Ojp.

              "to tak duże dziecko musi wiedzieć, że bezpodstawnie nie wolno oskarżać innych, bo to może mieć tragiczne skutki."

              Dziecko nienchce się spotykać z babcia a nie bezpodstawnie ja o coś oskarża.

              "jak po prostu babci nie lubi (jej prawo), to niech powie i tyle, nikt jej na pewno nie będzie zmuszał do dalszych kontaktów."

              A wystarczyłoby po prostu wysłuchać co dziecko chce powiedzieć i co komunikuje, a nie srwzyc jak na przesłuchaniu.
              • piszaca.zza.swiatow2 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:15
                No właśnie, niech powie, że babci nie lubi/źle się tam czuje, a nie histeria i zadania, że babcia nie ma prawa przyjechać na obiad, albo na ile godzin.
              • piszaca.zza.swiatow2 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:24
                A jeszcze mi przyszło na myśl, że może poszło naprawdę o pierdołę, młoda pokłóciła się z babcią i jej coś głupiego odpowiedziała i teraz boi się, że to właśnie babcia przyjeżdżając wspomni o tym przed wszystkimi i narobi jej wstydu. 13 latka głupia nie jest, kombinować potrafi.
                • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:08
                  Ty taka byłaś jako trzynastolatka?
            • m_incubo Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:31
              A kogoś to dziecko oskarżało, do tego bezpodstawnie? Kogo i o co?
            • hosta_73 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:17
              "powiedziałabym, że musi powiedzieć, bo sprawa jest zbyt poważna. I że jak nie powie, to będę zmuszona zapytać babcię, o co chodzi."

              No to jest właśnie zastraszenie "jak nie powiesz to sama zapytam" .
              Bez taktu i odrobiny dyplomacji 😋

              "ale jeśli nie, to tak duże dziecko musi wiedzieć, że bezpodstawnie nie wolno oskarżać innych, bo to może mieć tragiczne skutki."

              Piszesz tak jakbyś od razu posądzała to dziecko, że zmyśli jakąś straszna historię z babcią w roli głównej 😉
          • vivi86 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:27
            Bardzo często -owszem. I to bez żadnego.
        • panna.nasturcja Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 23:24
          Oczywiście, że tak. Dlaczego ktoś musi mieć racjonalny powód by nie spotykać się z innymi?
          • waleria_bb Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 23:31
            Wystarczy spotykać się z babcią rzadko i powiedzmy przy okazji obiadu zamiast robienia za zabawkę przez jej cały pobyt, wspólne spacerki itp. Szkoda, że nikt z dorosłych nie potrafi tego wyjaśnić, że nastolatka już zwyczajnie nie chce spędzać czasu z babcią jak dzieciaczek.
      • piataziuta Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 19:32
        💕
    • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 10:55
      Co na to tata dziewczynki? To w końcu jego matka.
    • bene_gesserit Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:14
      Wśród moich dalszych krewnych dzieci odmówiły kontaktu z babcią. Nie kryły się jednak z przyczynami: okazało sie, ze babcię odwiedziła sąsiadka i przy wnuczkach bardzo konkretnie obsmarowała zięcia, ojca dziewczynek. Cała lista jego wad, szczegółowo odmalowanych. W większości fikcyjnych, częściowo stanowczo przesadzonych.

      Babcia nie rozumiała, czemu dzieci dały jej na dwa lata bana.
    • sabek81 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:22
      Porozmawiac z córką, absolutnie nie straszyc ze jak nie powie to porozmawiasz z babcią, babcia zapewne, jesli cos się stalo po miedzy nimi, obarczy dziecko, takie pokolenie niestety. Jesli nie czuje sie dobrze w towarzystwie babci odpuscic, moja tez nie ma jakos super relacji z dziadkami, jak byla mlodsza to siedziala u nich czesto, po prostu inne pokolenie.
    • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:26
      Corka ma 13 lat i jednak naciskalabym ja zeby powiedziala w czym rzecz bo jej zachowanie jest nie w porzadku jesli nie nie wiadomo skad sie wzielo.
      • sabek81 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:46
        ritual2019 napisał(a):

        > Corka ma 13 lat i jednak naciskalabym ja zeby powiedziala w czym rzecz bo jej z
        > achowanie jest nie w porzadku jesli nie nie wiadomo skad sie wzielo.
        Taaa, jak zwykle winne dziecko🤦‍♀️
    • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:30
      Dziewczynka w ciągu roku mogła się zmienić fizycznie i usłyszeć coś "niewinnego", co wstydzi się powtórzyć, mogła zacząć mieć swoje poglądy na "dorosłe" sprawy i nie zgadzać się z babcią. Tak czy inaczej, na obiedzie młoda może zejść, powiedzieć babci "dzień dobry" i się ulotnić. Nie ma sensu zmuszać jej do obecności przy stole, skoro tak bardzo nie chce.
    • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:33
      To jest z jednej strony już a z drugiej dopiero 13 latka. Ja na Twoim miejscu chciałaby wiedzieć co się stało, bo równie dobrze może być to sprawa poważna, wymagająca co najmniej wyjaśnień jak i fanaberia typu "babcia ma zmarszczki i nie podoba mi się jej zapach".
      Jesli nie dowiesz się od córki niech MĄŻ porozmawia z matką. Takie sprawy nie są obojętne dla rodziny.
      • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:37
        bezatu2023 napisała:

        > To jest z jednej strony już a z drugiej dopiero 13 latka. Ja na Twoim miejscu c
        > hciałaby wiedzieć co się stało, bo równie dobrze może być to sprawa poważna, wy
        > magająca co najmniej wyjaśnień jak i fanaberia typu "babcia ma zmarszczki i nie
        > podoba mi się jej zapach".
        > Jesli nie dowiesz się od córki niech MĄŻ porozmawia z matką. Takie sprawy nie
        > są obojętne dla rodziny.

        Jestem tego samego zdania.
      • vessss Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:03
        Akurat nietolerancji czyjegoś zapachu fanaberią bym nie nazwała.
        • hosta_73 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:20
          Ja też.
        • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:22
          starzy ludzie śmierdzą. skóra ma mało przyjemny zapach. ale przypuszczam, że babcia jeszcze nie stara a ledwo pomenopauzalna
          • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:38
            11marlenka napisała:

            > starzy ludzie śmierdzą. skóra ma mało przyjemny zapach. ale przypuszczam, że
            > babcia jeszcze nie stara a ledwo pomenopauzalna

            Czyli w wieku wielu ematek smile
        • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:30
          Niestety, czasem jest tak, że ktoś brzydko pachnie ( niekoniecznie z własnej winy). I nie jest to powód, zeby 13 latka unikała kontaktu . Może powiedzieć mamie "wiesz babcia nieładnie pachnie". ,.. a wtedy być może da się to zmienić ( jeżeli nie mamy do czynienia z chorobą). Może babcia używa zbyt mocnych perfum albo innych kosmetyków.
          Nie brałabym dziecka do domu starców ( ZOL, DPS itd), bo tam są rzeczywiście zapachy trudne do zniesienia nawet przez dorosłego, ale babcia funkcjonuje normalnie i wśród ludzi.
          • vessss Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 22:22
            Czy wina choroby czy brak higieny to efekt ten sam, niestety. Każdy z nas spotkał parę osób, przy których nie dało się dosłownie wysiedzieć i unikaliśmy kontaktu. Za to nie spotkałam ani jednego zwykłego brudasa, który po uwagach otoczenia zaczął się myć lub częściej prać na stałe.
            • bezatu2023 Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 11:43
              Jeśli jest to brudas to pełna zgoda. Izolowałabym dzieci. Natomiast jeśli jest to osoba chora, dbająca o higienę, ale wydzielająca brzydki zapach z choroby i/lub starości a do tego bliska to nie chroniłabym w jakiś specjalny sposób. Choroba, starość, brzydki widok, brzydki zapach tez jest częścią życia.
    • florianne Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 11:55
      Może usłyszała od babci jakieś przykre teksty np. na temat wyglądu, wagi (sama nie chcę mieć do czynienia z ludźmi, którzy walą tekstami typu "za każdym razem jak cię widzę jesteś grubsza"). Może babci nie spodobało się jakieś zachowanie przy stole (miałam okazję jako dziecko nocować kiedyś u matki mojej ciotki, która przy wszystkich uznała, że nie miał mnie kto wychować, bo za głośno mieszam herbatę). To by wyjaśniało histerię na wieść o jedzeniu obiadu w towarzystwie babci.
      • anvalley Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:10
        Próbowałam jeszcze rozmawiać z córką - cały czas powtarzała, że po prostu nie chce, bo to przepaść wiekowa, bo nie ma o czym rozmawiać itd. - to rozumiem, ale to nie są przyczyny, żeby nie móc znieść wizyty babci, która przyjdzie na obiad. Nikt jej przecież nie każe zabawiać babci cały dzień....
        Potem wyznała, że rzeczywiście babcia ją krytykowała ostatnim razem - że zaglądała w zeszyty szkolne, krytykowała jak je prowadzi i że brzydko pisze.
        Mąż to zwala na odległość i że jakbyśmy mieszkali w tym samym mieście to kontakt byłby dobry - ja nie jestem taka pewna, bo wcześniej kontakt miały dobry - bawiły się wspólnie, babcia nocowała u nas przez kilka dni, czasami zostawała sama z córką jak była mała. Teraz nagle córce się odwidziało.
        • aqua48 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:19
          Uprzedziłabym babcię że ma podczas wizyty absolutnie nie krytykować wnuczki, bo dziecko jest w trudnym okresie i wszystko bierze mocno do siebie, a wnuczce powiedziała, że babcia przyjeżdża nie tylko do niej ale do Was też i że jeśli zacznie mówić coś nieprzyjemnego to się od razu wstawię za dzieckiem, ale niech się nie uprzedza na zapas, bo może być fajnie.I przypomniała jej miłe sytuacje z babcią. Przy stole córka nie musi siedzieć podczas całej wizyty ani konwersować na nieinteresujące dla siebie tematy. Może zaraz po obiedzie pójść do siebie.
          • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:23
            100/100.
          • jehanette Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:45
            Bardzo mądra rada. 13 latka jest we wrażliwym i drażliwym okresie, z jednej strony może przejmować się rzeczami na które jako dziecko nie zwracała uwagi, a z drugiej babcia mogła zmienić niepostrzeżenie podejście, z poblazliwego traktowania dziecka na oczekiwanie że "taka wyrośnięta" pannica zachowa się tak czy inaczej.
            Problem opisany przez autorkę jest mniej więcej tego kalibru. Jestem w stanie uwierzyć zarówno ze babci włączył się tryb krytyczny, jak i że wnuczka zbyt mocno wzięła do siebie uwagę całkiem błaha.
        • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:50
          anvalley napisał(a):

          > Potem wyznała, że rzeczywiście babcia ją krytykowała ostatnim razem - że zagląd
          > ała w zeszyty szkolne, krytykowała jak je prowadzi i że brzydko pisze.

          Nieladnie ze strony babci, ale to nie znaczy ze corka nie moze zjesc posilku z nia.
        • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:55
          Babcia widuje wnuczkę rzadko i musi koniecznie sprawdzić zeszyty? Pewnie nie tylko co do zeszytów miała uwagi, a jak jeszcze dodała od siebie, że to wstyd, żeby DZIEWCZYNKA tak brzydko pisała itp. to całkowicie rozumiem córkę. Tak jak mówiłam: wita babcie i idzie, gdzie chce. Jak babcia będzie chciała wiedzieć dlaczego, to jej wytłumaczyć, jak zacznie od uwag o wychowaniu, to widać babci bardziej na pozorach niż na relacji zależy.
          • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:04
            Babcia widuje wnuczke rzadko wiec moze z nia zjesc posilek. 13-latka nie robi czego chce, to jeszcze nie ten czas. Nikt nie lubi krytyki ale zawsze istnieje ryzyko ze sie ja uslyszy, trzeba nauczyc sie z tym sobie radzic. Czasem krytyka moze tez byc pomocna, moze warto sie nad nia zastanowic i wyciagnac wnioski. Chyba ze dzieciak przyzwyczajony do 'ah, jestes wspaniala' i ciezko obrazona bo babcia powiedziala ze ma brzydkie pismo i niechlujne zeszyty.
            • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:18
              Wiesz dlaczego starzy ludzie są chamscy w stosunku do młodych? Bo mogą. Bo niezależnie od tego, jak poczuła się dziewczynka, ma siedzieć z babcia przy stole i się uśmiechać. Jeśli babcia poświęca ten krótki czas na czepianie się pierdół, to naturalną konsekwencją jest niechęć wnuczki do kontaktów. Można zmusić 13-latkę to siedzenia przy stole naburmuszoną i milcząca, ewentualnie odpowiadająca monosylabami. Efektem będzie zepsuty obiad dla wszystkich i jej żal do rodziców. Czyli same korzyści.
              • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:27
                nick_z_desperacji napisała:

                > Wiesz dlaczego starzy ludzie są chamscy w stosunku do młodych?

                A wiesz co jest problemem? To ze automatycznie uznaje sie ze starzy ludzie sa chamscy, ze ta babcia byla chamska.
                • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:41
                  Problemem mogą być nawet te "głupie" zeszyty. Jakby Ci teściowa wpadła do służbowych papierów i zaczęła wygarniać jak możesz trzymać sprawozdania w żółtym segregatorze, to zapewne z uśmiechem poleciałabyś kupić czarny segregator? A potem poszłaby sprawdzić, czy pościel na pewno składasz poprasowaną. Masa jest wątków wyżalnych na teściowe/matki kontrolujące dorosłe córki. Więc wyobraź sobie, że dla 13-latki taką pościelą i segregatorem są zeszyty.
                  • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:47
                    nick_z_desperacji napisała:

                    > Problemem mogą być nawet te "głupie" zeszyty. Jakby Ci teściowa wpadła do służb
                    > owych papierów i zaczęła wygarniać jak możesz trzymać sprawozdania w żółtym seg
                    > regatorze, to zapewne z uśmiechem poleciałabyś kupić czarny segregator?

                    I znowu realcja zona - maz, partner-partnerka, synowa-tesciowa to nie relacja dziecko - rodzic/babcia/dziadek itp. Nie ma sensu dyskutowac z osobami ktore nie widza roznicy
                    • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:49
                      no, bo u nich jak żona wyjeżdża na delegację to do męża pozostawionego w domu trzeba opiekunkę zamawiać wink
                    • 152kk Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:29
                      No właśnie różnica jest taka, że babcia jest na silniejszej pozycji niz wnuczka, bo jest dorosla, wydawaloby sie dojrzala i doswiadczona osobą i to ona powinna być mądrzejsza. A nie jest, niestety.
                      • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:42
                        No i niestety, ale ZAWSZE ktoś będzie na silniejszej pozycji niż panienka. Więc może czas już się ucywilizować i nauczyć, że nie jest centrum wszechświata?
                        • amast Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:18
                          > Więc może czas już się ucywilizować i nauczyć, że nie jest centrum wszechświata?

                          Większość współczesnych babć jeszcze się tego nie nauczyła, to tym bardziej "panienka" ma jeszcze na to czas.
                        • 152kk Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 17:55
                          I rodzina jest takim miejscem, gdzie silniejszy ma prawo krzywdzić słabszego i ucywilizowanie to oznacza pogodzenie sie z tym? No to ja inaczej rozumiem więzi rodzinne - że właśnie silniejsi, mądrzejsi, bardziej doswiadczeni chronią słabszych i pomagaja im w radzeniu sobie ze światem zewnętrznym
                  • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:47
                    Przedstawiasz sytuację, ze babcia nachalnie przeszukiwała pokój córki podczas pobytu u niej. A może zwyczajnie siedziała z nią przy stole i pomagała odrobić lekcje i zauważyła, że pismo brzydkie i co zdanie to ortograf.
                    • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:18
                      I co z tego, że pismo brzydkie? Umrze babcia od tego. Błędy co zdanie tez można skrytykować, a można normalnie zapytać o problemy z ortografią czy zaproponować jakieś rozwiązanie.
                      • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:19
                        A my tu rozmawiamy o brzydkim piśmie dziewczyny czy o tym, że nastolatka zabrania rodzicom gościć babci w domu bo ona babci już nie lubi więc rodzice babcię out.
                • homohominilupus Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:54
                  ritual2019 napisał(a):

                  > nick_z_desperacji napisała:
                  >
                  > > Wiesz dlaczego starzy ludzie są chamscy w stosunku do młodych?
                  >
                  > A wiesz co jest problemem? To ze automatycznie uznaje sie ze starzy ludzie sa c
                  > hamscy, ze ta babcia byla chamska.

                  Świat się kończy, mądrze piszesz 😉
              • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:40
                A kto wie czy babcia była "chamska"? Bo może tak, a może rozpuszczona pannica przyzwyczajona do "ochów" i "achów" nad swoją cudownością świruje, bo babcia ośmieliła się powiedzieć "Wiesz, Zosiu, bardzo ciekawe wypracowania, świetnie opisałaś Petroniusza w Quo Vadis. Tylko miała problem z odcyfrowaniem treści, masz niezbyt staranny charakter pisma i dość dowolna interpunkcję. Ale pięknie ujęłaś aspekt polityczny śmierci bohatera..." i pannica strzeliła focha, bo ktoś śmiał nie ocenić jej jako ideału...
                Tak, trzynastolatka to już nie malutkie bobo, które działa instynktownie, a młoda dziewczyna, która już powinna wiedzieć, że nie zawsze świat będzie tańcował jak ona zagra. I jeśli zmuszona siedziała by przy stole nabzdyczona, ignorująca gościa i w3 ten sposób demonstrująca "niehumory" - to znak, że rodzice bardzo mocno zawalili jej cywilizowanie. A jeśli za kilka lat szefowa jej powie, że nawaliła bo coś tam to tez smarkata powinna się obrazić i zabrać swoje zabawki do innej piaskownicy?
            • eriu Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:19
              Ty tak na serio? Rzadko widywany członek rodziny może wpadać na inspekcję i krytykować nastolatkę? Bycie nastolatką i tak jest trudne. Zwłaszcza dziś. Potrzeba słów wsparcia a nie krytyki. Tym bardziej, że Polacy generalnie krytykują a nie mówią dobre rzeczy. Babci się należy ustawienie do pionu. Nie jest kapralem w wojsku przyjeżdżającym na inspekcję.
              • zona_glusia Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:29
                >Polacy generalnie krytykują a nie mówią dobre rzeczy.
                Z moich obserwacji wynika jeszcze jedna rzecz. Polacy są bardzo serdeczni w stosunku do dzieci, do nastolatków potrafią być bardzo nieprzyjemni.
                • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:35
                  Bo dziecko to takie bezwolne cielę, a nastolatek ma swoje poglądy. Nawet niegrzeczne dziecko w swej niegrzeczności nie mówi o światopoglądzie, polityce, nie słucha "nieodpowiedniej' muzyki itd.
                • runny.babbit Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:48
                  Zgadzam się. Zaczynają się stawiać, mieć własne zdanie, są wkurzające i z kochanego dzieciątka jest wstrętny gówniarz. Przykro to się obserwuje. ( Mam na mysli podejście dorosłych).
                  • eriu Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:55
                    I to jeszcze jest trudne dla dziecka, które nie rozumie skąd taka nagła zmiana traktowania.
            • 152kk Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:21
              Babcia nie jest od tego, żeby wnuczke krytykować. Od wychowania są rodzice, oceniać mogą też inne osoby, np. nauczyciele, w zakresie swoich zadań, ale nie babcia. Dobra babcia robi wszystko, żeby zbudować silne poczucie własnej wartości u wnuków, kocha bezwarunkowo itd, a nie czepia się byle pierdoły. Bo krytykanctwo nie ma nic wspólnego z wychowaniem, a brzwarunkowa milosc dziadkow jest bardzo wazna i nie ma to nic wspólnego z rozpieszczaniem.
            • pani_up Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:32
              Warto radzić sobie z krytyka od osoby która ma do tego prawo; szef może skrytykować twoja prace, mąż pistepowanie szkodliwe dla rodziny. Natomiast babcia, która widziana raz na rok, przegląda zeszyty i je krytykuje to zupełnie inna sprawa i dla mnie krytyka zupełnie od czapy. To tak jakby zaczepił mnie sasiad żeby mi powiedzieć ze przytyłam i powinnam schudnąć. I w takim przypadku odcięcie się jest reakcja odekwatna .
              • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:40
                pani_up napisał(a):

                I w takim przypadku odcięcie si
                > ę jest reakcja odekwatna .

                Oczywiscie: wystaw walizki, zerwij kontakty.
                • pani_tau Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:11
                  ritual2019 napisał(a):

                  > pani_up napisał(a):
                  >
                  > I w takim przypadku odcięcie si
                  > > ę jest reakcja odekwatna .
                  >
                  > Oczywiscie: wystaw walizki, zerwij kontakty.

                  Komu? Sąsiadowi?
                • pani_up Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 09:04
                  Przez odcięcie mam na myśli nie wdawanie się w rozmowę. Serio nie trzeba utrzymywać zażyłych relacji z kimś, kto nam nie odpowiada. W powyższej sytuacji zaprosiłaby babcie do domu na obiad ale nie zmuszałaby młodej do przesiadywania z nią, bo nie widzę w tym sensu. Ew powiedziałabym jakie skutki może wywołać lekceważenie babci.
        • 152kk Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:14
          To nie córce się odwidziało, tylko babcia krytykantka. I o ile małe dziecko mogło tego nie dostrzegać ( albo babcia inaczej się zachwywala), to w przypadku nastolatki - takie teksty mogły wzbudzić do babci uzasadniona niechęć.
          Ja bym powiedziała mężowi, że powinien matce uswiadomić, że jej uwagi były niestosowne i że sama zapracowała na zle relacje z wnuczką. I jak chce je odbudować - to pilka jest po jej stronie. Odległość nie ma nic do rzeczy. A córki bym do kontaktu z babcią nie zmuszała w takiej sytuacji, jeśli maz chce to spotkałabym się z teściowa poza domem.
          • princesswhitewolf Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:33
            nie ma to jak wychowywac pod kloszem potworka socjalnego ktory nie bedzie asertywny tylko robil sztuke unikow jak ktos powie buuu.
            • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:36
              Odmowa spotkania jest o wiele bardziej asertywna niż siedzenie z musu przy stole i psucie przy nim atmosfery.
              • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:44
                nick_z_desperacji napisała:

                > Odmowa spotkania jest o wiele bardziej asertywna niż siedzenie z musu przy stol
                > e i psucie przy nim atmosfery.

                nie musi siedzieć z musu przy stole, może zabrać swój obiad do swojego pokoju a babci nawet nie zobaczyć
                • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:02
                  i to jest rozsądny kompromis. Babcia je obiad z rodzicami, a córka je u siebie, idzie do koleżanki, na pizzę czy gdziekolwiek chce. Babcia nie wchodzi do jej pokoju, jeśli przez wnuczkę nie zostanie do niego zaproszona.
                  • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:09
                    nick_z_desperacji napisała:

                    > i to jest rozsądny kompromis. Babcia je obiad z rodzicami, a córka je u siebie,
                    > idzie do koleżanki, na pizzę czy gdziekolwiek chce. Babcia nie wchodzi do jej
                    > pokoju, jeśli przez wnuczkę nie zostanie do niego zaproszona.

                    A gdy babcia spyta dlaczego dziecko nie je z rodziną, powiedzieć prawdę - że nie chce babci widzieć na oczy.
                    • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:14
                      Dokładnie, powiedzieć, że dziecko nie ma ochoty na to spotkanie. Nie trzeba używać podanego przez Ciebie zwrotu, ale tez nie powinno się kłamać, że brzuch boli, że chora i nie chce zarazić czy inna bzdura.
                      • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:25
                        nick_z_desperacji napisała:

                        > Dokładnie, powiedzieć, że dziecko nie ma ochoty na to spotkanie. Nie trzeba uży
                        > wać podanego przez Ciebie zwrotu, ale tez nie powinno się kłamać, że brzuch bol
                        > i, że chora i nie chce zarazić czy inna bzdura.

                        No. Czyli nie ulegać dziecku jednocześnie nie zmuszając go do kontaktu z babcią.
                        • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:31
                          I być gotowym na zdecydowane "nie" jeśli babcia postanowi mimo wszystko zameldować się wnuczce w pokoju albo zażąda jej zejścia.
                          • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:40
                            nick_z_desperacji napisała:

                            > I być gotowym na zdecydowane "nie" jeśli babcia postanowi mimo wszystko zameldo
                            > wać się wnuczce w pokoju albo zażąda jej zejścia.

                            Babcia przyjeżdża z wizytą do własnego syna i wątpię, aby chciała na siłę wdzierać sie do pokoju wnuczki, o której wie, że ta nie chce jej widzieć.

                            Piszesz wydumane scenariusze?
                            • amast Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:22
                              > Babcia przyjeżdża z wizytą do własnego syna i wątpię, aby chciała na siłę wdzierać sie do pokoju wnuczki, o której wie, że ta nie chce jej widzieć.

                              Ooooo.... mało babć w życiu widziałaś chyba.
                              • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:24
                                amast napisała:

                                > > Babcia przyjeżdża z wizytą do własnego syna i wątpię, aby chciała na siłę
                                > wdzierać sie do pokoju wnuczki, o której wie, że ta nie chce jej widzieć.
                                >
                                > Ooooo.... mało babć w życiu widziałaś chyba.

                                Tej konkretnej babci nie widziałam, podobnie jak ty - obie nic o niej nie wiemy, nie mamy więc powodu aby podejrzewać ją o najgorsze.
                                • amast Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:46
                                  > obie nic o niej nie wiemy

                                  Ale Ty wątpisz, by coś tam chciała. A ja jak najbardziej potrafię sobie wyobrazić, że by jednak chciała. I nie chodzi o podejrzewanie tej konkretnej babci, tylko o wykluczanie sytuacji, które się jak najbardziej w życiu zdarzają.
                                  • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:47
                                    amast napisała:

                                    > > obie nic o niej nie wiemy
                                    >
                                    > Ale Ty wątpisz, by coś tam chciała.

                                    Nie coś tam, tylko wątpię, aby chciała przemocą wdzierać się do pokoju córki, jak sugerujesz. Nie mamy podstaw, aby ją o to podejrzewać.
                                    • amast Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:57
                                      No więc ja znam sporo przykładów, kiedy babcie sobie nie wyobrażają, żeby nie wparować wnukom bo "chcę zobaczyć (po raz tysięczny) jak masz w pokoju", żeby wątpić i traktować to jako podejrzenie wobec tej konkretnej babci. To raczej jeden z pomysłów ogólnie rozumianych "babć i dziadków" na relacje z wnukami. Wtrącanie się starszych pokoleń w życie młodszych nie jest znowu takie niespotykane w przyrodzie.
                                      • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:04
                                        amast napisała:

                                        > No więc ja znam sporo przykładów, kiedy babcie sobie nie wyobrażają, żeby nie w
                                        > parować wnukom bo "chcę zobaczyć (po raz tysięczny) jak masz w pokoju", żeby wą
                                        > tpić i traktować to jako podejrzenie wobec tej konkretnej babci. To raczej jede
                                        > n z pomysłów ogólnie rozumianych "babć i dziadków" na relacje z wnukami. Wtrąca
                                        > nie się starszych pokoleń w życie młodszych nie jest znowu takie niespotykane w
                                        > przyrodzie.

                                        Ale my tu mówimy o TEJ KONKRETNEJ BABCI, nie o starszych ludziach w ogóle.
                                        • amast Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:09
                                          Skoro nie znasz tej konkretnej babci, a zachowania "starszych ludzi w ogóle" są jakie są, to Twoje "wątpię" nie ma po prostu umocowania w rzeczywistości. Co nie znaczy oczywiście, że babcia na dzień dobry wparuje niechciana do pokoju wnuczki. Ale wykluczyć tego Twoim "wątpię" nie można.
                                          • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:10
                                            amast napisała:

                                            > Skoro nie znasz tej konkretnej babci

                                            ty też nie znasz

                                            powtarzam - o tej babci nie wiemy zupełnie nic, obie
                                            • amast Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:11
                                              Czyli nie zrozumiałaś.
                                              • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:12
                                                amast napisała:

                                                > Czyli nie zrozumiałaś.

                                                zrozumiałam az za dobrze smile
                                          • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:11
                                            amast napisała:

                                            > Co
                                            > nie znaczy oczywiście, że babcia na dzień dobry wparuje niechciana do pokoju wn
                                            > uczki. Ale wykluczyć tego Twoim "wątpię" nie można.

                                            aha, różnimy sie tym, że ty posądzasz z góry ludzi o złe intencje a ja nie
                                            • amast Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:20
                                              > ty posądzasz z góry ludzi o złe intencje a ja nie

                                              To nie są złe intencje. To jest po prostu taki sposób bycia, bardzo często w dobrej (w ich mniemaniu) wierze.
                                              To dlatego ja nie wykluczam, a ty wątpisz.
                                              • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:22
                                                amast napisała:

                                                > > ty posądzasz z góry ludzi o złe intencje a ja nie
                                                >
                                                > To nie są złe intencje. To jest po prostu taki sposób bycia, bardzo często w do
                                                > brej (w ich mniemaniu) wierze.

                                                Ludzie (młodzi i starzy) są bardzo różni. Jedni sa tacy jak piszesz a inni przeciwnie. I dopóki nie mam podstaw, aby kogoś podejrzewać o najgorsze - po prostu go nie podejrzewam. A ty owszem smile
                                                • amast Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:23
                                                  Czyli jednak nie rozumiesz. Trudno.
                            • princy-mincy Re: Nastolatka a relacja z babcią 24.08.23, 10:43
                              Moja tesciowa wchodzi do pokoju mojej corki bez uprzedzenia, nawet jak corki nie ma w domu a drzwi do pokoju sa zamkniete.
                              Nakrylam ja juz na tym kilka razy i zawsze wywalam z pokoju corki. Nie bardzo widze, co by chciala tam robic.
            • 152kk Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:12
              No niestety realacja babcia - wczesnonastoletnia wnuczka nie jest równorzędna, babcia jako dorosla zawsze ma przewagę i powinna jako dorosla umiec sie zachowac w relacji z wnuczką. Dziecko skrzywdzone bezsensowną krytyką przez najblizsza osobę raczej nie jest w stanie bezposrednio sie postawic, obronić. Zresztą sytuacja, w ktorej wystepuje konieczność asertywnej konfrontacji z babcią to jakaś parodia relacji babcia-wnuczka. Asertywne było właśnie poproszenie rodziców o nie zapraszanie babci, skoro babcia zamiast byc kochajacą bliską osobą zachowuje się jak wredne krytykanckie babsko.
          • panna_lila Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:45
            to w przypadku nastolatki - takie teksty mogły wzbudzić do babci uzasadniona niechęć.
            ale jakie teksty? kurcze matka nastolatki nie wie co się faktycznie wydarzyło i co babcia powiedziała a czego nie powiedziała a na ematce już zapadł wyrok "na szafot z babcią"
            • iuscogens Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:53
              panna_lila napisała:

              > to w przypadku nastolatki - takie teksty mogły wzbudzić do babci uzasadniona
              > niechęć.

              > ale jakie teksty? kurcze matka nastolatki nie wie co się faktycznie wydarzyło i
              > co babcia powiedziała a czego nie powiedziała a na ematce już zapadł wyrok "n
              > a szafot z babcią"


              Zawsze tak jest, bo większość patrzy przez pryzmat własnych doświadczeń z matkami, babciami, tesciowymi więc z założenia ta babcia z wątku też musi być zła smile
              • 152kk Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 18:02
                U mnie w rodzinie babcię kochają wnuki miloscia wielka, powiedziabym nawet że czasami zbyt bezkrytyczna. Nigdy żadna nie sprawiłaby przykrości wnukom krytykując ich charakter pisma.
                Babcia czepiająca się takich pierdół robi wnuczce przykrość i nie chodzi o wysłanie jej na szafot tylko nie udawanie, że nic się nie stalo iniezmuszanie nastolatki do spotkań z osoba, ktora jej sprawia przykriść. Można tez z babcią pogadać i jeśli okaże się, że zrobila to niechcacy, sprobowac zasugerowac jej jak moze zalagodzic sytuację.
        • hosta_73 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:29
          "Mąż to zwala na odległość i że jakbyśmy mieszkali w tym samym mieście to kontakt byłby dobry"

          Mąż się bardzo myli, babcia swoim zachowaniem sama psuje stosunki z wnuczką.

          Jedno moje dziecko ma babcię bardzo blisko i nie ma z nia jakiegoś dobrego, bliskiego kontaktu. Babcia nie jest zla, nie krytykuje ale jest trochę oschła i niezbyt zainteresowana życiem dziecka.
          Drugie dziecko ma babcie na tyle daleko, że widywało ja 1 - 2 razy w roku a miało (i ma) z nią dużo lepszy kontakt. Ale kobieta jest ciepła, serdeczna i wspierająca.
    • okruchlodu Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:10
      U nas było podobnie i to z jednymi i drugimi dziadkami.

      Zawsze był jaki powód. W przypadku mojej mamy sprawa była dla mnie oczywista bo znam ją i wiem co może w nie wkurzać. Chodziło o jej próby nawracania, jej psychologiczne srololo w stylu 'jeśli powiesz sobie, że lubisz sprzątać to to w końcu polubisz', jej drążenie jakiś błahych spraw w stylu 'kto zbił szklankę i dlaczego tak się stało'. Córka zawsze w relacjach z nią była zdystansowana a ja nigdy nie zmuszałam jej do kontaktów, wręcz przeciwnie zawsze staje w jej obronie i raczej namawiam ja do asertywności. Z wiekiem te relacje się poprawily, córka zrozumiala, że taka uroda babci a babcia też zmieniła się na plus. Dotarło do niej, że córka na łono kościoła nie wróci, przestała się czepiać. Jeszcze zainteresowania psychologia w stylu Louise Hay są ale nie ma ludzi idealnych. Generalnie dbamy o kontakt ale jak robi się dla którejś ze stron męczący to ograniczamy go.

      W przypadku dziadków nr 2 było inaczej bo to przez długi czas byli jej ukochanymi powiernikami. Ona dla nich też była oczkiem w głowie, najukochanszą wnuczusią. I pewnego lata sytuacja gwałtownie się zmieniła. Córka pojechała do nich na wakacje i po tygodniu musiałam ją odebrać. Córka zaczęła dojrzewać, przestała być słodkim dzieckiem a zaczęła być nastolatką ze swoimi poglądami. A babcia też charakterna była więc doszło do poważnego konfliktu. Muszę jednak oddać im honor bo zachowali się bardzo dojrzale. Przemyśleli sprawę, dotarło do nich, że córka dojrzała, nawet przyznali jej w kilku kwestiach rację. Córka do końca miała z nimi dobre relacje, choć czasem były wystawiane na próbę, wiadomo jak to w rodzinie.

      Nie zmuszalabym córki do zwierzeń. To nigdy nie powinno być na siłę. Raczej poobserwowałabym ją podczas spotkań z babcią. Jeśli nie chce się z nią spotykać, to też należy to uszanować. Poczekać aż emocje opadną, aż zatęskni i wtedy dać szansę. Warto też porozmawiać z teściową zapytać czy doszło do jakiegoś konfliktu. Wytłumaczyć, że córka ma w tej chwili inne potrzeby towarzyskie. Gdy przyjeżdża do Was to tak zagospodarowanić czas aby nie miały obowiązku spędzać go razem, chyba, że obie będą mieć na to ochotę.
    • ritana Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:25
      Może niech mąż z córką porozmawia? Bo ja osobiście uszanowalabym wolę dziecka, wiem, jakie potrafią być babcie...
      Moja matka jako babcia jest bardzo zaborcza, wymagająca, oczekuje, że wnuki będą regularnie do niej dzwonić, rozmawiać, oddzwaniać jeśli nie odbiorą telefonu a kiedy tak się nie dzieje obraża się na dzieci i każe się potem przepraszać. Wprost oświadcza, że jest obrażona na tego i tego, bo są wakacje a nie odebrał telefonu i co ma lepszego do roboty? Niestety jakiekolwiek próby wstawienia się za dziećmi, wytłumaczenia sytuacji powodują że wybucha na mnie, że ich bronię a to jest niewłaściwe wobec niej jako mojej matki. Więc ja ostrożnie podchodzę do relacji z babcia choć oczywiście dobrze by było by była i była dobra. Dla obu stron.
      • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:39
        Ale tu to akurat mamy odwrotną sytuację. Córka robi foch i chce zabronić rodzicom spotkania z nią, bo babcia jej podpadła, że zeszyt sprawdziła i geniusza nie zobaczyła.
        • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:52
          Babcia nie jest od krytykowania, tylko od wspierania i kochania. A jak babci chce się krytykować, to niech wyrobi sobie papiery sędziowskie w dowolnym fachu i się realizuje.
        • hosta_73 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:38
          "Córka robi foch i chce zabronić rodzicom spotkania z nią, bo babcia jej podpadła, że zeszyt sprawdziła i geniusza nie zobaczyła."

          Póki co to chyba to są tylko przypuszczenia.

          A jeśli nie to sama bym takiej babci nie lubiła i unikała z nią kontaktu. Tylko pewnie nie miałabym odwagi tak zaprotestować jak córka autorki, bo chociaż byłam pyskata to jednak wychowana w innych czasach.
        • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:22
          Skąd wiadomo, że to foch? Bo to dziewczynka lat naście? Skąd wiadomo, że jej coś nie spotkało? Skąd wiadomo, że babcia jest tu czysta jak łza?
    • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:36
      Trochę dziwne, że córka próbuje wam dorosłym narzucać kogo możecie gościć lub że wy macie z babacią iśc do restauracji bo ona sobie nie życzy obiadu z babcią w domu.
      Jeśli nic się poważnego nie stało, oprócz tego, że babcia śmiała skrytykować jej pismo w zeszycie i młoda się obraziła, że nie jest zawsze i wszędzie chwalona, to może pora wychowywać córkę już w kierunku dorosłości, a nie bycia pępkiem świata do którego wszyscy muszą się dostosować i zawsze chwalić?

      Wokoło widzę dużo dzieci wychowanych w klimacie narcystycznym "to ja jestem najważniejsze w rodzinie/mnie się należy/ mnie się zawsze daje i traktuje jak księżniczkę (a dorosłych nie) ". Gdy zacznie dojrzewać to ten styl wychowania może się zemścić na rodzicach.

      • vivi86 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:48
        Ogon kręci psem.
      • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:55
        Kim jesteś, że możesz oceniać, co ma jaką wagę. To, że według dorosłego nic się nie stało, nie oznacza, że według trzynastolatki stało się i to dużo. Jak ta trzynastolatka będzie siedemnastolatką, może zmieni optykę i stwierdzi, że niepotrzebnie się oburzała. Ale dopóki się tak nie stało, rodzic powinien dać córce wsparcie. Skoro nic takiego się nie stało, to przecież tym wsparciem nikogo nie urazi, prawda?
        • vivi86 Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 18:45
          Co rozumiesz przez wsparcie?
      • fuzja-jadrowa Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:57
        > Jeśli nic się poważnego nie stało, oprócz tego, że babcia śmiała skrytykować jej pismo w zeszycie i młoda się obraziła, że nie jest zawsze i wszędzie chwalona, to może pora wychowywać córkę już w kierunku dorosłości, a nie bycia pępkiem świata do którego wszyscy muszą się dostosować i zawsze chwalić?

        Skad wniosek, że dziecko jest zawsze i wszędzie chwalone? Babcia zajrzała do zeszytów dziewczyny i nieproszona wyraziła opinię na temat jej pisma. Dziewczyna nie jest już małym dzieckiem, najwyraźniej zachowanie babci jej zazgrzytało. I bardzo dobrze.
        • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:00
          Zgrzytało i tyle. Czy to daje jej prawo zabraniać rodzicom przyjmować babci w domu i odstawiania cyrku, żeby babcię odsunąć od rodziny?
          • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:05
            Dokladnie. Rodzice powinni ustawic dzieciaka do pionu.
          • okruchlodu Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:15
            11marlenka napisała:

            > Zgrzytało i tyle. Czy to daje jej prawo zabraniać rodzicom przyjmować babci w
            > domu i odstawiania cyrku, żeby babcię odsunąć od rodziny?

            Dziewczynka pewnie się buntuje bo podświadomie czuję, że ma być główna atrakcją dla babci.
            • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:26
              okruchlodu napisała:


              > Dziewczynka pewnie się buntuje bo podświadomie czuję, że ma być główna atrakcją
              > dla babci.

              Skąd taki pomysł?
              • anvalley Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:09
                Ależ oczywiście, że babcia przyjeżdża przede wszystkim do niej. Moja obecność w ogóle nie ma znaczenia i podejrzewam, że gdybym musiała nagle wyjechać to i tak by przyjechała, mąż u niej w miarę często bywa i to wnuczka jest głównym powodem.
                • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:25
                  Skoro tak, to poinformuj babcie wcześniej, że wnuczka w obiedzie nie bierze udziału, żeby było było zaskoczenia. Być może wtedy babcia zrezygnuje i problem rozwiąże się sam.
                • galaxyhitchhiker Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:32
                  Odwołałabym tę wizytę. Jeśli dziewczyna tak bardzo nie chce, że aż się popłakała, to to musi być jakiś grubszy kaliber. Odwołać, wyjaśnić sytuację, zaprosić jak klimat będzie lepszy.
                • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 21:01
                  anvalley napisał(a):

                  > Ależ oczywiście, że babcia przyjeżdża przede wszystkim do niej. Moja obecność w
                  > ogóle nie ma znaczenia i podejrzewam, że gdybym musiała nagle wyjechać to i ta
                  > k by przyjechała, mąż u niej w miarę często bywa i to wnuczka jest głównym powo
                  > dem.
                  What??? No to chyba już wiadomo, dlaczego płacze?
          • summerland Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 23:12
            Niech przyjmą a corka niech pójdzie do koleżanki w tym czasie. Moze babci da to do myślenia.
      • eriu Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:25
        A dla dziecka stało się bardzo dużo. Osoba, która ma kochać i dawać wsparcie nagle wyjechała z krytyką i zmieniła zasady gry. Jakby Ciebie mąż nagle zaczął kontrolować i krytykować i byś się źle poczuła to też byś o sobie powiedziała, że masz rys narcystyczny i że „to ja jestem najważniejsze w rodzinie/mnie się należy/ mnie się zawsze daje i traktuje jak księżniczkę”?
        • eriu Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:27
          Dodam, że dziecko ma prawo czuć się bezpiecznie we własnym domu a nie że przyjedzie babcia krytykanta na inspekcję i zacznie nagle przeglądać co jej się spodoba. Nie dziwię się, że dziewczynka nie chce babci w swoim domu, bo nie czuje się bezpiecznie. Skoro przeglądała zeszyty to może chcieć przeglądać inne rzeczy.
        • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:31
          eriu napisała:

          Jakby Ciebie mąż nagle zaczął ko ntrolować i krytykować i byś się źle poczuła

          Ja nie jestem dzieckiem a maz/partner nie jest moim dziadkiem.

          Dzieci obecnie sa wychowywane przez wielu rodzicow w poczuciu ze sa fan tas tycz ne, nie mozna niczego od nich wymagac, nieczgo oczekiwac, nie krytykowac itd. To jest szkodliwe dla tych dzieci.

          • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:44
            Całe życie bazgrałam i miałam "nie takie" zeszyty. Rodzice szybko odpuścili i po prostu udawali, że nie widzą. Skutków ani dla wychowania ani dalszej edukacji nie stwierdzono. Za to awantur w domu było znacznie mniej.
            • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:51
              Ja skrytykowalam niechlujne pismo i prowadzenie zeszytow syna raz, miala wtedy 9 lat. Po kilku miesiacach obejrzalam je ponownie, pismo piekne, zeszyty prowadzone bardzo dobrze - tylko na dobre mu to wyszlo. Dzis ma 16 lat. Na szczescie sie ma mnie nie obrazil i nie robil fochow, nie ma traumy, mamy swietna relacje.
              • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:25
                Skoro syn nie miał lepszych zajęć, niż ćwiczenie kaligrafii...Dla mnie od początku szkoła była moją sprawą i źle się czułam, kiedy ktoś mi robił naloty na zeszyty, z których to ja korzystam. Zwłaszcza, że od gimnazjum zazwyczaj miałam dwa zeszyty; na lekcję, do pisania na bieżąco i do nauki, z notatkami uzupełnionymi o informacje z podręcznika czy znalezione dodatkowo. I teraz wyzwanie: który krytykować?
                • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:43
                  nick_z_desperacji napisała:

                  > Skoro syn nie miał lepszych zajęć, niż ćwiczenie kaligrafii...

                  Nigdy nie cwiczyl kalografii, poprostu zaczal pisac czytalnie i prowadzic zeszyty schludnie. Zaden wyczyn i dlaczego nie? Przyzwalanie na bylejakosc i uznawanie tego za norme nie jest wcale pozytywnym dzialaniem.
                  • 152kk Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 20:02
                    Tak radykalna zmiana wymagałaby włożenia bardzo dużego wysiłku, którego większość dziewięciolatków nie jest w stanie samodzielnie wykonać w sprawach, na ktorych im nie zalezy (a twojemu synowi nie zalezalo na ladnych zeszytach skoro z poczatku prowadzil je niechlujnie). Wiec albo twoja historia jest naciągana (poprawa nie byla tak znaczna lub uwage nie zwracalas raz tylko po prostu pilnowalas regularnie) albo twój syn jest bardzo nietypowy albo tak strasznie boi się Twojej krytyki, ze jest w stanie zrobic wszystko byle sie nie narazić. Jesli zatem to jednak prawda ze zmienil swoje postepowanie tak radykalnie pod wplywem jednej uwagi to będąc na Twoim miejscu byłabym raczej zaniepokojona, niż zadowolona.
                    A czy macie świetna relacje to ocenić mógłby ktoś z zewnątrz. Po Twoich wpisach mam duże wątpliwości.8
                    • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 20:24
                      Mnie zastanawia, jak można ot tak zmienić charakter pisma. Usiąść i zacząć pisać ładnie w naturalnym tempie. Ja, jak zapragnęłam względnej poprawy, to bity rok pisałam piórem żeby poprawa była zauważalna. A pisałam bardzo dużo.
                      • galaxyhitchhiker Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 20:29
                        To już lepiej się pozastanawiać nad tym jak to możliwe, że dynia zamienia się w karocę. Prawdopodobieństwo obu wydarzeń identyczne smile
              • berdebul Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:54
                Latami krytykowano moje pismo, niczego to nie zmieniło bo słaby wygląd pisma jest związany ze złym napięciem mięśniowym, prezencik wcześniaczy. 🤷‍♀️ Byłam wiec o*rdalana przez nadpobudliwe nauczycielki przez całą podstawowke. Nie, nie wspominam dobrze.
                • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:09
                  Nie zapamiętuję twarzy, po 20 latach na ulicy nie rozpoznaję sąsiada, czasami mam problemy z własna matką. Prozopagnozji nikt nie stwierdził, bo nie robiłam testów, ale problem jest. Ile się rodzice za mojej młodości nasłuchali. Gdyby byli inni niż są, to pewnie "wojna o dzień dobry" trwałaby od przedszkola do mojej dorosłości, a i tak skazani by byli na porażkę.
                • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:45
                  berdebul napisała:

                  słaby wygląd pisma jest związany ze złym napięciem mięśniowym,

                  W przypadku mojego syna nie byl. Mozna jednak niczego nie wymagac a zadowalac sie bylejakoscia.
                  • berdebul Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:32
                    Nie zawsze znasz przyczynę, dopóki nie znasz to opierdalanie jest slabym pomysłem.
                    • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:47
                      Pytanie, co jakby po kilku miesiącach pismo było nadal czytelne ale brzydkie, bo samo się nie poprawiło? Gderanie w nieskończoność, powrót do szlaczków?
              • eriu Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:59
                To ja bym powiedziała, że nie masz się szczególnie czym chwalić jako rodzic. Zamiast dziecku zorganizować ćwiczenia na mała motorykę, jakieś szlaczki czy coś to zostawiłaś 9-letnie dziecko same z problemem do rozwiązania po tym jak je zjechałaś.
                • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:03
                  eriu napisała:

                  > To ja bym powiedziała, że nie masz się szczególnie czym chwalić jako rodzic. Za
                  > miast dziecku zorganizować ćwiczenia na mała motorykę, jakieś szlaczki czy coś
                  > to zostawiłaś 9-letnie dziecko same z problemem do rozwiązania po tym jak je zj
                  > echałaś.
                  >

                  ??? Rozbawilas mnie. On nie mial zadnego problemu i zadne cwiczenia nie byly mu potrzebne, a wlasnie konstruktywna krytyka, dostosowana do wieku. Pismo oraz prowadzenie zeszytow poprawil w kilka miesiecy i tak zostalo do konca. Ja wiem ze teraz jest moda na wszelkiego rodzaju dys i terapie, ale nie wszyscy maja problemy, niektorzy (wiekszosc?) poprostu sa niechlujni i trzeba ich ustawiac do pionu. Czesc wychowania.
                  • fuzja-jadrowa Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 22:32
                    > On nie mial zadnego problemu i zadne cwiczenia nie byly mu potrzebne, a wlasnie konstruktywna krytyka, dostosowana do wieku.

                    Ale ty jesteś jego rodzicem, a nie babcia. Babcia miała czas w życiu, żeby sobie konstruktywnie pokrytykować pismo własnych dzieci.
          • 152kk Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:35
            Dzieci dla rodziców i dziadków muszą być fantastyczne, żeby wyrobiły sobie poczucie własnej wartości. To nie oznacza braku wymagań, jak najbardziej rodzice powinni oczekiwać od dzieci szacunku do innych, empatii, kultury osobistej. I jeśli dziecko przekroczy cudze granice, zachowa się agresywnie, nieuprzejmie itp to jak najbardziej powinni krytykować. Ale krytyka to nie krytykanctwo i w omawianej relacj babcia - wnuczka to babcia zachowała się niegrzecznie i niemiło wobec wnuczki, a nie wnuczka wobec babci
            • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:46
              Jak sie faktycznie babcia zachowala tego nie wiadomo. Autorka watku tez tego nie wie.
              • bi_scotti Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:15
                ritual2019 napisał(a):

                > Jak sie faktycznie babcia zachowala tego nie wiadomo. Autorka watku tez tego ni
                > e wie.

                Nikt tez nie wie jak zachowala sie 13latka! Skad zalozenie, ze babcia jest wredna framuga, ktora ocenia, ktorykuje i teenager zyc nie daje? Rownie dobrze ta 13latka, jak to 13latka!!!, mogla cos powiedziec czy zrobic u babci, za co jej teraz glupio i wstyd. No i classic glowa w piasek - nie chce widziec babci, bo sie wyda, ze ... this or that ... Jak dla mnie, opcja dostosowania sie do oczekiwan nastolatki bez kompletu wiadomosci "what's the problem?" jest w ogole poza dyskusja. Jesli dziewczynka ma oczekiwania od rodzicow w temacie tego obiadu, musi wyjasnic skad sa te oczekiwania. Simple. Cheers.
                • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:22
                  Ja to mnie wiecej napisalam bi_scotti w tym watku.
      • princesswhitewolf Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:24
        100/100 marlenka
    • dwa_kubki_herbaty Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:55
      Ja rozumiem jakby babcia była co drugi weekend gosciem, ale przyjeżdza do was w odwiedziny.
      Córka ma 13 lat jest w fazie dojrzewania, szuka siebie - nie tędy droga, to dzieciak.
      Nie chciała jechać do babci bo jej się nudzi, oki, ale zmuszać rodziców do goszczenia babci w restauracji?
      Nic nie chce powiedziec, bo nie ma do czego się przyczepić, odwala jej i już.
      Dobre wychowanie ma w dupie.
      Nie przejmowałabym się fochem.
      Ugodciła mamę w domu.
      • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:56
        W domu córki? W domu, w którym dziecko powinno czuć się dobrze?
        • dwa_kubki_herbaty Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:58
          A jak się obrazi na ojca to ttez ma spadać?
          To rodzina, babcia nie pedofilka, nie bije.
          Oczywiscie, że w domu, przeżyje pół dnia, najwyżej niech zamknie się w pokoju jak jej nie pasuje.
          • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:06
            Pewnie, że przeżyje, ale zastanów się, jest to warte tego, by za dwadzieścia lat wyrzygała matce, że tej była ważniejsza babcia?
            • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:09
              alpepe napisała:

              > Pewnie, że przeżyje, ale zastanów się, jest to warte tego, by za dwadzieścia la
              > t wyrzygała matce, że tej była ważniejsza babcia?
              >

              Wazniejsza bo? Czy rodzice wprowadzaja babcie do domu i kaza corce dzielic z nia pokoj?
            • m_incubo Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:48
              Nie ma to jak strzelanie z armaty do wróbla.
              Mąż ma się z własną matką spotkać w knajpie, bo nastolatka nie chce babci widzieć w SWOIM domu, chyba żart.
              To nie jest tylko jej dom, że może kogoś wypraszać, i zjedzenie obiadu z babcią, z którą jakoś potrafi normalnie rozmawiać przez telefon, nie złamie jej życia, serio.
              • turbinkamalinka Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 10:31
                Ciekawa jestem jakby się nastolatce spodobało jakbym powiedziała "słuchaj możemy nie zapraszać babci do domu, możesz nie zjeść z nami tego obiadu. Ale od dziś nie zapraszasz koleżanek bo chcę w domu ciszy, a urodziny rób w pizzerii ze swojego kieszonkowego"
                Rodzic też ma prawo odpocząć, być nie miły dla znajomych dziecka?
                To tylko obiad. Dałabym całkowite przyzwolenie aby po posiłku poszła do pokoju, do koleżanki czy dałabym na kino. Ale obiad z babcią nie nadwyręży psychiki nastolatki.
                Obiecałabym wsparcie w razie trudnych i nieprzyjemnych pytań. Pomogłabym wymyśleć jakąś wymówkę aby to jakoś zgrabnie zabrzmiało. Ale nie zgadzam się na całkowite olewanie gości.
        • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:07
          alpepe napisała:

          > W domu córki? W domu, w którym dziecko powinno czuć się dobrze?
          >

          To jest dom rodzicow a dziecko ma sie zachowywac poprawnie. Caly swiat nie kreci sie wokol niej, narzucanie rodzicom kogo moga ugoscic w wieku lat 13, a w wieku 18 lat wykopie ich z domu.
          • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 10:26
            Przeczytaj cały wątek a zrozumiesz, że właśnie te dni miały się kręcić wokół niej, że babcia nie do rodziców jedzie i nie z nimi ma spędzać czas. A zwłaszcza nie z synem.
            • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 10:30
              Co zlego jest w tym ze babcia chce odwiedzic wnuczke?
              • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 10:40
                To, że wnuczka nie została zapytana o zdanie a postawiona przed faktem dokonanym. To, że po poprzednim spotkaniu z babcią płacze na samą myśl o kolejnym. To, że rodzice ją oszukują, że babcia jedzie do nich, gdyż jedzie spędzać te dni z wnuczką, czego wnuczka nie chce.
                To, że wnuczka jest człowiekiem i ma prawo nie chcieć spędzać z kimś iluś dni. To, że dorośli w tej rodzinie nie są chętni, by spędzić z babcią ten czas.
                Na miejscu tej wnuczki ustaliłabym z rodzicami, że idę do koleżanki na noc. Przyszłabym na ten obiad i tyle. Nie wyobrażam sobie, co musiało zajść z babcią, by mieć na nią takie reakcje. Ale jak widać zaszło i trzeba usłyszeć dziecko. W życiu bym nie zmuszała.
                Może dlatego, że gdy ja jako nastolatka miałam silne negatywne reakcje na niektórych dorosłych, miałam poważne powody
                Oczywiście byli w moim otoczeniu dorośli bredzący o nastoletnich fochach itd, wszak dla niektórych osoba w tym wieku to nie człowiek
                • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 10:46
                  Zapytam jeszcze raz co jest zlego w tym ze babcia, ktora nie widziala wnuczki przez rok chce sie z nia zobaczyc? Nie pytam o wnuczke a o babcie.
                  • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 11:11
                    Odpowiedziałam ci
                    • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 11:15
                      daltonka napisała:

                      > Odpowiedziałam ci

                      Nie, nie odpowiedzialas na pytanie.
                      • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 15:10
                        Owszem, odpowiedziałam
        • szpil1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:56
          alpepe napisała:

          > W domu córki?
          >

          To też dom ojca. Może on ma tak szalone zyczenie, żeby jego matka go odwiedziła?
      • dwa_kubki_herbaty Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:56
        Skoro taka dorosła to niech sama porozmawia z babcią i jej foszy.
        • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:07
          Ale po co ma rozmawiać? Jest jakiś obowiązek? Ma być kolejną buddą z brzuchem z forum?
          • dwa_kubki_herbaty Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:31
            Wychowuj sobie dzieci jak chcesz, u mnie w rodzinie konflikty były zażegnane gdy tylko wystapiły.
            Syn mój też nie pała entuzjazmem do mojej babci która ma 95 lat, bo się jej boi bo jest stara, czy to oznacza, ze raz w roku nie może jechać się z nia zobaczyć - nie, wie ze ma się przywitac i tyle jego obowiazków, babcia wie, ze prawnuk jest zestresowany tymi odwiedzinami ale szanuje to, czasem jak się do niej odezwie to jest przeszczęśliwa.
            Dziecku wytłumaczyłam jeszcze gdy miał 5 lat o co chodzi, ze babcia to nie potwór, ze starzy ludzie wychowani w innych zasadach i to zrozumiał, bo teraz ma 11lat i jedze moze bez entuzjazmu ale lubi gospodarstwo babci, kury, króliki, itp.
            • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:45
              Ależ moja droga, oczywiście, że wychowuję, jak chcę i jak moje córki chcą, no starszej już nie wychowuję, ona skończy w tym roku 21 lat i się ode mnie nie odcięła, odnosi sukcesy na wszystkich polach, więc w jej wypadku mogę już teraz odtrąbić sukces. Młodsza też sobie dobrze radzi w życiu. Obie nie były nigdy od spełniania życzeń innych.
              • berdebul Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:56
                Ojciec dziecka chce zjeść obiad z własna matką w domu i to jest spełnianie życzeń innych kosztem dziecka? suspicious
                • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:15
                  Dziecko nie ma dokąd uciec. Jakbyś miała kota lub psa ze schizą na punkcie twojej matki, to stwierdziłabyś, że jego dobrostan to nic takiego, bo twoja matka ma prawo do ciebie przyjść kiedy chce i niech się kotu za dużo nie wydaje?
                  Założę się o wszystko, że nie.
                  • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:24
                    alpepe napisała:

                    > Dziecko nie ma dokąd uciec.

                    Ma. Może podczas wizyty babci, która odwiedza swojego syna ukryć się w swoim pokoju, zakładam, że go ma.
                    • anvalley Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:11
                      Ale tu nie o to chodzi. Babcia przyjeżdża przede wszystkim do wnuczki w odwiedziny - stawiając tak sprawę, że wnuczka nie chce się z nią zobaczyć, raczej nie przyjedzie.
                      • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:26
                        No więc nie przyjedzie.
                      • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:12
                        anvalley napisał(a):

                        > Ale tu nie o to chodzi. Babcia przyjeżdża przede wszystkim do wnuczki w odwiedz
                        > iny - stawiając tak sprawę, że wnuczka nie chce się z nią zobaczyć, raczej nie
                        > przyjedzie.

                        No to trzeba jej powiedzieć, żeby nie przyjeżdżała, bo nie ma po co.
                        • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:13
                          po_godzinach_1 napisała:


                          > No to trzeba jej powiedzieć, żeby nie przyjeżdżała, bo nie ma po co.

                          Aha, najlepiej by było gdyby powiedział to jej syn.
                  • berdebul Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:35
                    Porównanie z kosmosu, chyba ze nastolatka jest ciężko niepełnosprawna umysłowo. Ojciec dziecka powinien porozmawiać z matką, babcia przyjeżdża, rozmawia z wnuczka, przeprasza za grzebanie w rzeczach i kąśliwe uwagi, żyją dalej jak normalna rodzina.
                • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 22:24
                  berdebul napisała:

                  > Ojciec dziecka chce zjeść obiad z własna matką w domu i to jest spełnianie życz
                  > eń innych kosztem dziecka? suspicious
                  To nie jest sytuacja, jaką opisujesz. Ojciec kłamie, że babcia przyjeżdża do niego, a prawdziwy plan jest taki, że babcia przyjeżdża do wnuczki i to z nią ma spędzać czas
              • dwa_kubki_herbaty Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:58
                To poczekaj na wnuki ;P
              • bi_scotti Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:18
                21? big_grin Jeszcze masz jednak spooooro lat przed soba do "odtrabiania sucesu" - believe me smile Cheers.
                • alpepe Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:37
                  A zrozumiałaś w ogóle, że dwudziestojednolatki wychowywać nie będę, czy to już umknęło?
                  • bi_scotti Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:47
                    Wychowujemy sie wszyscy w gore & w dol nonstop, regardless kto jest w jakim wieku - czyzby Tobie to umknelo? Hmmm ... Cheers.
    • szare_kolory Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 12:56
      anvalley napisał(a):

      > Nie mam już pomysłu co zrobić w tej sytuacji ...

      Uszanować. Widocznie stało się coś, co dla Twojej córki jest nie do zaakceptowania. Nie chce z nią zostawać ani się widywać - nie zmuszać (i super, że tego nie robicie). Oczywiście, ona nie może dyktować sposobów prowadzenia spotkań z babcią, ale jej zdanie pod uwagę należałoby wziąć. Może uda się z nią spokojnie porozmawiać i powiedzieć, że jeśli nie chce wyjawić powodów niechęci, to nie będziecie nalegać, ale nie możecie z babcią zerwać kontaktów. Nikt nie będzie jej łamał, ale dojrzewanie polega i na tym, że czasem ludzie zmuszają się do brania udziału w czymś, czego nie lubią. A robią to w imię jakieś wyższej potrzeby. I że kultura czasem tego wymaga.
      To wszystko tylko pod warunkiem, że babcia też jest kulturalna. A nie jest wszystkowiedzącą matroną, która nie szanuje otoczenia i nie uważa, że dzieci na szacunek nie zasługują. Innymi słowy: sama wiesz jaka jest Twoja teściowa. Jeśli ona sama jest w porządku i zakładasz, że to jakieś przejściowe nieporozumienia, to można córkę spróbować namówić na przełamanie niechęci. Ale jeśli masz obiekcje, to przecież zawsze możecie córkę wysłać do koleżanki, zorganizować jej jakiś pobyt poza domem. Po co psuć dziecku komfort?
      • verdana Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:20
        Trochę trudno uszanować, jesli to oznacza, ze nie można w domu przyjąć z krótką wizytą własnej matki. Ja bym porozmawiała z córką jeszcze raz. Że rozumiesz, że babcia ją nudzi, że rozumiesz, że nie powinna krytykować jej zeszytów. Ale że to nie sa powody, aby nie zjeść z babcią obiadu. Więc jeśli ma naprawdę wazny powód, a to bardzo możliwe , to niech powie. Bo Wy tez musicie wiedzieć, czy babcia narozrabiała, bo to dla Was wazne - może babcia zrobiła coś, co wymaga interwencji. Jesli jednak po prostu córce sie nie chce, bo babcia stara i nudna, to ok, może wyjśc z domu, ale ze swiadomoscią, że robi babci przykrość, aby się nie wynudzić przez kilka godzin. I że nie jest tak, ze wy zawsze szampańsko się bawicie w towarzystwie rodziny, z córką włącznie i że też zastosujecie podobną metodę. Pzy czym to ostatnie zdanie można rzucić tylko w wypadku absolutniej, 100% pewnosci, ze to wyłącznie fanaberie i córka uznała, że nic ją nie obchodzi poza tym, aby się nie nudzić przd dwie godziny raz na parę miesięcy. Jakoś barzo wątpię, podejrzewam, że babcia powiedziała o jedno zdanie za dużo.
        • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:36
          Moze powiedziala cos tam czego nie powinna ale corka niech powie rodzicom co to bylo, oni wtedy beda mogli rozwiazac problem.
          • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:44
            Może też córka nie pozostała babci dłużna w czymś przykrym i teraz boi się konfrontacji i tego że się wyda.
        • m_incubo Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:02
          Podpisuję się.
        • szare_kolory Re: Nastolatka a relacja z babcią 22.08.23, 12:16
          verdana napisała:

          > Trochę trudno uszanować,

          Uszanować, nie znaczy od razu poddać się czyjejś woli. Uszanować, to znaczy uznać za ważne. Wziąć pod uwagę. Rozważyć podczas podejmowania decyzji. Ale nie kierować się jedynie tym względem.
          W tej sytuacji pomiędzy zmuszaniem młodego człowieka do znoszenia towarzystwa, którego nie chce a odrzuceniem zaproszenia babci, bo wnuczka jej nie lubi jest jeszcze przestrzeń. Dokładnie na to co i Ty i ja opisałyśmy. Na rozmowę z dziewczynką i wyjaśnnienie jej niuansów. Natomiast ja odnoszę wrażenie, że rodzice mogą wykorzystywać niechęć wnuczki do babci jako pretekst. I o tym by świadczyły inne wpisy autorki.
    • iuscogens Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:48
      Cóż, jak czytam niektóre wypowiedzi to coraz mniej mnie dziwią artykuły o tym jak to dziecko dostaje ataku paniki i demoluje sprzęty domowe bo zobaczyło listę lektur na kolejny rok.
      • piszaca.zza.swiatow2 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:29
        Chciałam właśnie wrzucić tutaj śmiejącą się emotke, ale po chwili dotarło do mnie, że to właściwie tragiczne... I do bólu prawdziwe.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:03
        Syn jeszcze nie ma listy lektur na kolejny rok i ja mam ochotę zdemolować sprzęty ;P
        Zaraz się okaże ze na 15 wrzesnia ma przeczytać Anie z zielonego wzgórza i będzie rzygać tęczą przez 2 tygodnie ;P
        • iuscogens Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:11
          Chcieć a zrobić to dwie różne sprawy tongue_out
      • princesswhitewolf Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:01
        Ale co ma lista lektur do focha bo babci nie podobalo sie jej pismo?
        • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:43
          mamadu.pl/174782,nowy-trend-nauczycieli-na-wakacje-wysylaja-taka-wiadomosc-przez-librusa
          • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:47
            Wieczorem Weronika zalogowała się do Librusa, żeby sprawdzić, o której następnego dnia jest zakończenie roku. Po chwili usłyszałam jej krzyk: 'Co?! No nie, tak nie można!', a zaraz potem hałas i płacz".

            Przestraszona Anna wbiegła do pokoju córki. Na podłodze leżał laptop i podręczniki zrzucone z biurka. Jej córka siedziała na podłodze z podkulonymi kolanami, które obejmowała rękoma, i kołysała się w przód i tył, płacząc.

            "Nie mogłam się do niej przebić, byłam naprawdę przestraszona. Córka powtarzała tylko, że to nie fair i nie chciała powiedzieć, co się stało. Tyle się naczytałam o problemach psychicznych nastolatków, że zmartwiłam się, że to atak paniki. Przyniosłam jej papierową torebkę, objęłam ramieniem i spokojnie powtarzałam, żeby oddychała w tę torebkę. Pomogło. Po chwili się uspokoiła".
            • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 21:26
              🤣
    • malia Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 13:57
      a czy dziadek gdzieś istnieje?
      • bistian Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:17
        malia napisała:

        > a czy dziadek gdzieś istnieje?

        Dziadek, jak to dziadek, leży głęboko. Póki pracuje, póty jakoś trwa, ale nadchodzi emerytura i wtedy musi być ciągle z żoną, mężczyźni tego nie przeżywają tongue_out
        • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:20
          big_grin i wielu się w sumie nie dziwię wink
          • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:27
            Akurat mężczyźni to najczęściej umierają zaraz po żonach, tak im dobrze bez nich.
            • bistian Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:44
              nick_z_desperacji napisała:

              > Akurat mężczyźni to najczęściej umierają zaraz po żonach, tak im dobrze bez nic
              > h.

              Nie zarejestrowałem zjawiska, umierają po przeżyciu krótkiego czasu sam na sam z żonami.
              Znam też przykład, że facet szybko zmarł po śmierci żony. Przed tym, przyjechał lekarz, zapytał o samopoczucie, na co pacjent odpowiedział, że żona mu zmarła, zmarł po tygodniu czy coś koło tego. Wynika z tego, że żony, to może i hetery, ale bez nich też się nie da żyć wink
              Co do babć i wnuczek czy prababć i prawnuczek, ja miałem bardzo pozytywne doświadczenia doświadczenia z moją prababcią, to była bardzo mądra i skromna osoba, zawsze dla innych, mało dla siebie. Za to, moja dużo młodsza siostra, bała się prababci. Drugiej prababci, pewno by się nie bała, bo ta była bardzo otwarta i nowoczesna, bardzo życzliwa i emocjonalna, ale jej nie dożyła. Wobec dziadków też nie mam zarzutów.

              Spieszmy się szanować wnuki, tak szybko odchodzimy wink
              • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:11
                www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,smutny-powod-wczesnych-zgonow-u-mezczyzn--ma-zwiazek-z-kobietami,artykul,90223084.html
        • okruchlodu Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 21:56
          Dziadki są super albo nie na ich wcale dla wnuków.
          Ci pierwsi kochają miłoscią bezwarunkową, rozpieszczają i uczą różnych mniej lub bardziej przydatnych rzeczy (mnie dziadek uczył obsługi imadła i rozpoznawania grzybów jadalnych i 'psioków' czyli wszystkich innych). Drudzy się nie angażują bo mają na wnuki wyrąbane lub już ich nie ma na tym świecie. Tak czy inaczej z dziadkami nie ma problemów.
    • princesswhitewolf Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:35
      Dziecko urosnie i jak ktos jej cos powie to zmieni i prace,bo przecies wychowana tak ze nie musi sluchac krytyki. Bedzie job hopperem a w koncu cv bedzie wygladac tak ze jej nikt nie zatrudni. Studiow tez nie skonczy bo jej ktos cos powie i zrezygnuje.

      Przesadzam?

      Znam taka.

      Moze warto uczyc asertywnosci ja. Warto by potrafila babci powiedziec, moje pismoz.moja sprawa, babciu za rzadko sie widujemy na taka krytyke z twojej strony.

      Tez mnie tu martwi ze jest tak nieodporna. Mama i tata wychowuja tylko chwalac?
      • iuscogens Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 14:52
        Przede wszystkim warto, żeby dziecko zrozumiało, że jednorazowa jak rozumiem krytyka i to jeszcze nie jakaś specjalnie dramatyczna przy wcześniejszych dobrych, serdecznych relacjach to nie jest powód do zrywania relacji i to jeszcze przez całą rodzinę. No ludzie, jak to dziecko będzie utrzymywało kontakty tylko z osobami, które je chwalą i mają takie same zdanie to poza rodzicami nikogo nie będzie miało. Ja rozumiem, że to wczesna nastolatka ale podtrzymywanie jej w takim stanie wrażliwości na swoim punkcie znacznie utrudni jej normalne, dorosłe życie. Pokłóci się z koleżanką i też od razu zerwie kontakty? Pokłóci się z ojcem/matką i będzie oczekiwała, że się wyprowadzą?
        Pewnie warto powiedzieć babci, że córka jest we wrażliwym momencie i źle reaguje na takie głupie w sumie uwagi a babcia starsza to i powinna być mądrzejsza, ale pomysły, że nie można własnej matki zaprosić na obiad do domu bo powiedziała wnuczce, że ma brzydkie pismo i córka odbierze to jako brak wsparcia i lojalności że strony rodziców jest sorry podejściem na poziomie przedszkolaków pt. Pokłóciłam się z Zosią, więc ty też nie możesz z nią rozmawiać. Bardzo głupie, plemienne podejście które dziecku w przyszłości zaszkodzi.
        • princesswhitewolf Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:00
          >Przede wszystkim warto, żeby dziecko zrozumiało, że jednorazowa jak rozumiem krytyka i to jeszcze nie jakaś specjalnie dramatyczna przy wcześniejszych dobrych, serdecznych relacjach to nie jest powód do zrywania relacji i to jeszcze przez całą rodzinę


          O tym mowie.
      • 152kk Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:26
        A ja uważam, że właśnie osoby bezustannie krytykowane przez najbliższych mają problem z radzeniem sobie z krytyką w dorosłym życiu. Bo krytyka oznacza dla nich ból emocjonalny, a nie szansę na doskonalenie się. Żeby umieć przyjmować krytykę trzeba mieć stabilne poczucie własnej wartości. A poczucie wartosci u dziecka wyrabiaja najblizsi miloscia, akceptacja i wyrozumialiscia dla słabości. Krytykować można, a nawet należy, ale umiejętnie i wtedy, gdy ma to jakiś ważny cel. Jaki wazny cel ma krytyka przez babcię pisma/ zeszytów wnuczki? Moim zdaniem to czepianie się drobiazgów I wywołałalo zranienie, utratę zaufania do babci.
        A taką odpowiedź wobec babci jak proponujesz to rzadko która dorosła osoba umiałaby zastosować, oczekiwanie tego od nastolatki jest śmieszne. I na pewno nieskuteczne, pedzej babcia śmiertelnie się obrazi na bezczelna smarkule, niż przyzna: tak masz rację wnuczko, przesadziłam.
        • iuscogens Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:01
          152kk napisała:

          > A ja uważam, że właśnie osoby bezustannie krytykowane przez najbliższych mają p
          > roblem z radzeniem sobie z krytyką w dorosłym życiu.

          No ale raczej nie mamy podstaw zakładać, że córka autorki jest nieustannie krytykowana przez najbliższych.
      • cegehana Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:42
        Bardziej prawdopodobne że urosnie i będzie podporządkowywac się każdemu, jeśli nauczona zostanie ze jej zdaniem jest nic nie warte.
        • princesswhitewolf Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:01
          Dlatego ja mowie ze trzeba uczyć asertywnosci i stawiania granic od dziecka. Lacznie z rodziną
          • cegehana Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:25
            No trzeba, tu raczej się zgadzamy. Póki co jest asertywna wobec rodziców, skoro im mówi uczciwie ze czegoś nie chce. Ja radzę to szanować i "nie zmarnować" bo dość widziałam nastolatków którzy trzaskając drzwiami i nie podejmują żadnej rozmowy/nie wierzą w dialog/nauczeni są rodzicom nie ufać. Wysyłanie rodziców z babci do restauracji jest kulawą ale jednak próbą znalezienia rozwiązania i to jest mocna strona tej relacji, którą staralabym się wykorzystać. W tej sytuacji podsuwalabym różne alternatywne rozwiązania licząc, że odpowiedzi, które będą padać naprowadza mnie na właściwy trop.
            • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:23
              W tej sytuacji ona powinna powiedziec rodzicom co wlasciwie zaszlo, bo chyba nie o krytyke pisma w zeszycie odstawia takie cyrki?
              • cegehana Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:35
                Powinna a nie powiedziała - to jest słaba strona tej relacji i miejsce na pracę wychowawczą.
    • extereso Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:01
      Na pewno nie zostawilabym sytuacji. Przecież musi być jakaś przyczyna, nuda itd zupełnie nie wystarczy jako powód takiego ignorowania bliskiej dotąd osoby. To wydaje mi się zupełnie niewiarygodne. Jeżeli jakaś uwaga babci tak młodą zabolała to musiała być jakaś bardzo wrażliwa sfera i warto wiedzieć żeby młoda wesprzeć. U nas jeden z dziadkow potrafi piłować różne tematy przykre. Jak były małe myśmy na to nie pozwalali jak większe to np córka powiedziała: Dziadziuś ( to ich inicjatywa ja ani tym bardziej dziadkowie nie prosili żeby dzieci tak mówiły ale same mówią) proszę cię nie pytaj mnie o to, to mnie tylko denerwuje. Wiem, że chciałbyś, żebym tak zrobiła, ale z różnych przyczyn nie zrobię. Proszę cię, uszanuj to. A syn ma inny charakter więc odparł: oj dziadek, ale z ciebie męczybuła w tym temacie. Czyli w skrócie, radzili sobie sami jako nastolatki, ale my byśmy wkroczyli gdyby było to nieskuteczne, ale starczało. I spotkania itd dalej się odbywały. Jak dziadek przegiął ( potrafił piłować wygląd w sensie ciuchy czy prawo jazdy czy tego typu tematy) to dzieci jeździły tylko na spotkania oficjalne przez jakiś czas, a potem wracały do serdecznych kontaktów. Rozmawialiśmy o tym i mówili, że są złe, się dziadek ich kocha bez żadnej wątpliwości, dużo im czasu poświęcał jak byli mali, a że czasem z czymś wyskoczy to nikt nie jest idealny. Kwestia proporcji. Tu u nas było 85/15. U Was może proporcja inna?Może spróbuj z córką poszukać jak chciałaby odpowiedzieć, poszukajcie różnych scenariuszy.
      • iuscogens Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:10
        Myślę, że ważne jest co piszesz o proporcji. Nikt nie jest idealny i jeśli do tej pory babcia poświęcała swój czas, uwagę i ta relacja była dobra, a teraz coś walnęła głupiego to w żadnym wypadku nie jest to powód do gwałtownego ograniczania kontaktu, z brakiem zaproszenia do domu włącznie. Właśnie o te proporcje chodzi i mądry rodzic powinien to wytłumaczyć dziecku. Znam takie osoby, które mają takie zero jedynkowe podejście do życia, do relacji, do pracy. Że jest dobrze to jest dobrze a jak pojawia się jakiś nawet drobny problem, kłótnia czy nieporozumienie to zaraz zrywają kontakty, zostawiają partnera, rzucają pracę. I tak ciągle wieeeeerrle razy. Oczywiście można takie zachowanie zrozumieć u młodszej nastolatki, ale utrwalenie takiego zachowania na dorosłym etapie jest już bardzo niefajne.
        • extereso Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:13
          Zgadzam się z Tobą zupełnie.
        • waleria_bb Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 15:29
          Nastolatki mają podejście zerojedynkowe przez niedojrzałość, to jest taki etap i trzeba brać na to poprawkę. To nie jest ematka, która ma zbiór doświadczeń i umie dobrze rozpoznać intencje drugiej osoby.
          Autorka napisała o przeglądaniu zeszytów przez babcię i o tym, że na córkę spadła krytyka za złe pismo itp. Mnie zatem nie dziwi, że nastolatka NIE CHCE przeżywać dyskomfortu pokazywania zeszytów niczym pierwszak lub zaglądania w jej inne prywatne rzeczy. Wtedy zeszyty, a teraz może babcia zrobi nalot na szafę i ubrania i skomentuje porządek. Moim zdaniem to nie było takie zwykłe zagajenie: oj, brzydko piszesz, tylko babcia zawstydziła dziewczynę, skrytykowała za mocno i w efekcie jest silny upór i niechęć do kontaktów. Starszym osobom często umyka ta zmiana, że dziecko staje się trudnym w kontakcie nastolatkiem, przewrażliwionym i wyczulonym na punkcie swojej osoby i nie potrafią ustawić tych relacji na nowo. Czyli z poszanowaniem prywatności dziecka, rosnącej potrzeby niezależności, bez głupiej i zbędnej krytyki, bez prowadzenia rozmów a'la przesłuchanie i fiksacji na punkcie ocen/osiągnięć.
      • brubba Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 20:45
        Bardzo ciekawy wątek.

        Sytuacja taka: Ktoś jest w 100% ok wobec firmy czy innej osoby, a ta firma czy osoba nie jest wobec niego w 100% ok. Czy ta osoba 100% ok nie zasługuje na 100% ok z innych stron? Nie powinna szukać czegoś o takich jak jej standardach? Tylko zadowalać się 70%, 80% itd.? I godzić się na niezasłużone bęcki od czasu do czasu?

        A może sama powinna odwetowo być czasem nielojalna, nieuprzejma i nie ok wobec tej drugiej strony?...
        • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 21:04
          Między firmą, a babcią jest zasadnicza różnica: nie trzeba wchodzić w emocjonalna relację z firmą. Firma musi przestrzegać prawa i warunków umowy, w zamian Ty musisz przestrzegać warunków umowy. Tyle.
          Uczuć na bliskich wymusić się nie da, można wymusić teatr, zazwyczaj im więcej teatru, tym bardziej napięte, a z czasem wrogie stają się relacje. Tego typu problemy jak w wątku babcia mogłaby rozwiązać, gdyby po rozmowie z synem SPONTANICZNIE zadzwoniła porozmawiać z wnuczką, bo to by znaczyło, że ma potrzebę szczerej relacji i jest gotowa nad nią pracować. Reakcja "aha, ale i tak przyjadę" (i pewnie wymuszę na wnuczce towarzystwo relacji nie służy.
          • brubba Re: Nastolatka a relacja z babcią 22.08.23, 13:54
            Czyli wychodzi na to, że od formy należy żądać stuprocentowego bycia ok, a od babci należy żądać wyrównania strat, co umożliwi nowe otwarcie (na zasadzie dobrego traktowania 100 do 100 z obu stron).
            Czyli wcale nie trzeba pozwalać babci na uskutecznianie różnych jazd i brać 70% nieszkodliwej babci i 30% szkodzenia, tylko babcia powinna się zreflektować, przeprosić, zadośćuczynić i zmienić postępowanie - i tak będzie prawidłowo. Gdy babcia niczego nie zmieni, to jednak lepiej nie pchać się pod 30% zagrożenie wrogim ostrzałem. Ci, którzy sparzeni niereformowalna instytucją.człowiekiem szukają bardziej dbających o nich firm czy ludzi postępują rozsądnie.
    • asiairma Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:28
      Szczerze, to bym już nic więcej nie robiła. Teściową bym zaprosiła według planów, a córce pozwoliła odejść od stołu od razu po obiedzie. To jednak wasz wspólny dom i nie zawsze wszystkim wszyscy goście tak samo pasują. W żadnym razie nie odwołałabym wizyty babci, bo nastolatka nie chce jej widzieć, bo ta skrytykowała jej zeszyt.
      I w najbliższym czasie nawet bym więcej nie wypytywała o te zeszyty i tą krytykę. 13stolatka tak się nakręciła, że może zacząć zmyślać, aby sama się przed sobą usprawiedliwić zachowanie. A u podstawy zachowania mogą być zupełnie inne sprawy, chociażby konflikt z przyjaciółmi a sama krytyka to może był tekst "ehhh bazgrzesz jak twój ojciec, jak nic lekarzem zostaniesz" albo "za moich czasów to temat tzreba było podkreślać dwoma linijkami i marginesy od linijki rysować".
      • anvalley Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:13
        Problem w tym, że babcia na wieść od tym, że córka nie będzie chciała spędzać z nią czasu zrezygnuje z przyjazdu. Przyjazd miał być przede wszystkim do wnuczki.
        • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:37
          anvalley napisał(a):

          > Problem w tym, że babcia na wieść od tym, że córka nie będzie chciała spędzać z
          > nią czasu zrezygnuje z przyjazdu. Przyjazd miał być przede wszystkim do wnuczk
          > i.
          Trzeba mieć tupet, żeby zaplanować wizytę u kogoś z wymaganiem dotrzymywania towarzystwa, bez rozmowy i zgody głównej zainteresowanej.
          • 71tosia Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:41
            skoro do tej pory razem spędzały czas i nie było problemów to babcia mogła założyć ze nic się nie zmieniło i wnuczka chetnie ja powita?
            • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 22:56
              71tosia napisała:

              > skoro do tej pory razem spędzały czas i nie było problemów to babcia mogła zało
              > żyć ze nic się nie zmieniło i wnuczka chetnie ja powita?

              Tiaa, rok temu.
              Na litość boską. Skoro babcia chce spędzić z wnuczką czas, to niech do niej zadzwoni, umówi się, czy to na lody, czy jakieś atrakcje, zaprosi do siebie, a nie oczekuje, że po tak długim nie widzeniu się, nastolatka rzuci wszystko i będzie babci asystować całymi dniami.
              To brzmi, jakby babcia urwała się z choinki.
          • berdebul Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:44
            Babcia pewnie zwyczajnie tęskni i nie wie dlaczego wnuczka się odcięła.
            • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:49
              Więc powinna zadzwonić i porozmawiać o tym z wnuczką zanim zaplanuje im razem czas.
              • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:51
                nick_z_desperacji napisała:

                > Więc powinna zadzwonić i porozmawiać o tym z wnuczką zanim zaplanuje im razem c
                > zas.

                Ale ona jeszcze nie wie, że wnuczka sie odcięła.
                • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:56
                  Wnuczka, która była tam na wakacjach co roku tym razem nie przyjechała i babcia jej nie zapytała dlaczego? W takim razie przed tą wizytą trzeba uprzedzić babcie, ze wnuczka nie planuje wspólnego czasu, żeby wiedziała na czym stoi i zdecydowała, czy nadal chce przyjechać.
                  • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:07
                    nick_z_desperacji napisała:

                    > Wnuczka, która była tam na wakacjach co roku tym razem nie przyjechała i babci
                    > a jej nie zapytała dlaczego? W takim razie przed tą wizytą trzeba uprzedzić bab
                    > cie, ze wnuczka nie planuje wspólnego czasu, żeby wiedziała na czym stoi i zdec
                    > ydowała, czy nadal chce przyjechać.

                    Napiszę teraz całkiem serio.

                    To jest sprawa między twoim mężem a jego matką.
                    Jeśli jest tak, że babcia przyjeżdża, bo chce spędzić, jak dotąd, trochę czasu z wnuczką a ta tego nie chce to twój mąż powinien do swojej mamy zadzwonić i ją o tym poinformować.

                    To tak naprawdę jest jego kłopot, nie twój. Ty trzymaj się lepiej od tego z daleka. Najlepsze co możesz zrobić to rozmawiać z córką, nic więcej.
                    • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:08
                      Pisząc ty mam na myśli anvalley
                    • panna_lila Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 23:10
                      To tak naprawdę jest jego kłopot, nie twój. Ty trzymaj się lepiej od tego z daleka. Najlepsze co możesz zrobić to rozmawiać z córką, nic więcej.

                      To może mąż/ojciec/syn (kolejność przypadkowa) powinien też porozmawiać z córką, dlaczego to autorka posta ma to robić? W sumie jego matka, jego córka. Ojcowie potrafią mieć dobre relacje z córkami, może jemu będzie łatwiej
          • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:50
            pade napisała:


            > Trzeba mieć tupet, żeby zaplanować wizytę u kogoś z wymaganiem dotrzymywania to
            > warzystwa, bez rozmowy i zgody głównej zainteresowanej.


            Rzeczywiście trzeba mieć tupet aby chcieć odwiedzić po roku niewidzenia wnuczkę, z którą dotąd miało się niezłe relacje.


            • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 22:52
              po_godzinach_1 napisała:

              > pade napisała:
              >
              >
              > > Trzeba mieć tupet, żeby zaplanować wizytę u kogoś z wymaganiem dotrzymywa
              > nia to
              > > warzystwa, bez rozmowy i zgody głównej zainteresowanej.
              >
              >
              > Rzeczywiście trzeba mieć tupet aby chcieć odwiedzić po roku niewidzenia wnuczkę
              > , z którą dotąd miało się niezłe relacje.
              >
              >

              Takie rzeczy to się z wnuczką ustala. To nie jest zabawka tylko nastoletni człowiek i trzeba go uszanować, jeśli chce się mieć z nim nadal dobrą relację.
        • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 21:57
          To trudno, najwyżej nie przyjedzie. Uprawiacie brak szczerości w komunikacji
    • cegehana Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:39
      Do czasu wyjaśnienia sytuacji na pewno należy szanować zdanie dziecka. Niekoniecznie iść do restauracji, jak Wam to nie odpowiada ale powiedzmy pozwolić jej zjeść w swoim pokoju, wyjść do koleżanki na czas wizyty babci. Zaproponujcie jej różne rozwiązania. Sytuacja jest tajemnicza więc trudno o bardziej celowana poradę, ale nikomu jeszcze nie poprawiły się relacje od udawania, że są one dobre. Możecie jako rodzice zmusić ją do siedzenia przy tym obiedzie, znam takich co wymuszają nawet całowanie i przytulanie nie lubianych członków rodziny, ale relacje się od tego nie poprawią, tylko pogorsza.
    • ga-ti Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 16:42
      A mnie się wydaje, że nie o krytykę zeszytów chodzi, nie znam nastolatki, która tak by się przejęła krytyką pisma.
      Bardziej wygląda, że nastolatka się babci wstydzi. Może coś się wydarzyło co dziecko zawstydziło. To by wyjaśniało niemal obsesyjne unikanie babci.
      Może to jakaś pierdoła, a może większy kaliber, ale na foch bo bacia skrytykowała zeszyt to mi nie wygląda.
      • fuzja-jadrowa Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 22:53
        Oczywiście, że nie chodzi o krytykę zeszytów. Albo wydarzyło się coś więcej, nie wiem - np. babcia przeczytała jej pamiętnik, doszło do sprzeczki i nie rozstały się w zgodzie. Albo ogólna atmosfera pobytu była negatywna, córka nie umiała tego dokładnie opisać i walnęła pierwszym lepszym przykładem z przegladaniem zeszytów.

        U mnie tak to wygladało. Dopiero w pewnym wieku zrozumiałam, że zachowania babci nie sa w porzadku. Wcześniej czułam negatywne wibracje, ale byłam za mała, żeby je nazwać i się przed nimi bronić.
    • anvalley Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:18
      Napiszę zbiorczą odpowiedź do niektórych rad: babcia nie będzie chciała przyjechać, jeśli córka zaprezentuje postawę typu: wytrzymam tylko chwilę, zamknę się w pokoju itd. Raczej chce spędzać u nas cały pobyt, chciała chodzić na spacery całą rodziną itd. W takiej sytuacji ten wyjazd nie będzie miał dla niej sensu. Córka pewnie to podświadomie wyczuwa, że babcia będzie chciała od niej coś więcej niż tylko przywitać się i zjeść na szybko obiad, a potem mogłaby się ulotnić. Dlatego płacząc z emocji dopytywała się a jak często będzie przychodzić, a ile godzin potrwa jej wizyta itd. Gdyby miała to być wizyta typu: jemy obiad a potem córka wychodzi do koleżanki/zamyka się w pokoju, to aż tak by nie oponowała. Ale taka wizyta nie ma sensu do babci, ponieważ to wnuczka jest jej celem.
      • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:30
        A córka na myśl o tych spacerach płacze. Więc sorry, ale babcia dopóki nie wyjaśni z wnuczką, w czym problem, to może pospacerować z Toba i Twoim mężem. Nastolatka to nie jest pies, ze się go wyprowadza na spacery.
      • cegehana Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:32
        W tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało na raz. A w ogóle to dziecko dzieckiem, ale babcia chyba jest dorosła i umie porozumieć się wnuczką. Niepotrzebnie tu robisz za pośrednika.
        • anvalley Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:49
          No właśnie wychodzi na to, że nie umie. Oświadczyła po prostu że przyjeżdża i raczej nie spodziewa się takiej reakcji córki.
          • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:02
            No jak nie umie, to albo się błyskawicznie nauczy i jakoś to zażegna, albo się rozczaruje. Swoją drogą babcia oświadcza, że przyjeżdża, oczekuje zabawiania i nie konsultuje tego, czy np. wnuczka nie ma już planów na koniec wakacji?
          • turbinkamalinka Re: Nastolatka a relacja z babcią 21.08.23, 11:11
            A podała termin? Z resztą to babci problem jak sobie tą wizytę wyobraża, nie twój ani tym bardziej córki. Z córką pogadałabym na zasadzie "słuchaj pogadaj z babcią godzinę a potem idź do kina. Umów się z jakąś koleżanką" Babci powiedziałabym zwyczajnie że jest koniec wakacji, albo jeszcze dość luźno w szkole i chcesz aby córka ten czas wykorzystała na odpoczynek.
            Dasz córce sygnał że jesteś po jej stronie, a babci że ona nie może dysponować waszym czasem.
      • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:32
        anvalley napisał(a):

        > Napiszę zbiorczą odpowiedź do niektórych rad: babcia nie będzie chciała przyjec
        > hać, jeśli córka zaprezentuje postawę typu: wytrzymam tylko chwilę, zamknę się
        > w pokoju itd. Raczej chce spędzać u nas cały pobyt, chciała chodzić na spacery
        > całą rodziną itd. W takiej sytuacji ten wyjazd nie będzie miał dla niej sensu.
        > Córka pewnie to podświadomie wyczuwa, że babcia będzie chciała od niej coś więc
        > ej niż tylko przywitać się i zjeść na szybko obiad, a potem mogłaby się ulotnić
        > . Dlatego płacząc z emocji dopytywała się a jak często będzie przychodzić, a il
        > e godzin potrwa jej wizyta itd. Gdyby miała to być wizyta typu: jemy obiad a po
        > tem córka wychodzi do koleżanki/zamyka się w pokoju, to aż tak by nie oponowała
        > . Ale taka wizyta nie ma sensu do babci, ponieważ to wnuczka jest jej celem.



        Warto babci wytłumaczyć, że córka jest już nastolatką, a nie małym dzieckiem, które tylko szuka rowarzystwa do zabawy czy czytania. To jest zmiana, której Wy doświadczacie stopniowo i być może niezauważalnie ale dla babci to może być mały szok.
        Ja bym powiedziała teściowej, że córka dorasta, chce spędzać czas z rówieśnikami i sama, więc gdy przyjedzie na pewno zje z nią obiad, ewentualnie pójdzie na spacer, ale pozostały czas ma zaplanowany.
        I trudno, babcia musi się z tym pogodzić.
        • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:35
          I jeszcze jedno. Niech teściowej wytłumaczy to mąż. A to czy ona to przyjmie czy nie, czy przyjedzie czy nie, to już jest jej decyzja.
          Babcia nie jest królową angielską i nie potrzebuje dworu od rana do wieczora 😃
      • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:15
        anvalley napisał(a):

        > Napiszę zbiorczą odpowiedź do niektórych rad: babcia nie będzie chciała przyjec
        > hać, jeśli córka zaprezentuje postawę typu: wytrzymam tylko chwilę, zamknę się
        > w pokoju itd. Raczej chce spędzać u nas cały pobyt, chciała chodzić na spacery
        > całą rodziną itd. W takiej sytuacji ten wyjazd nie będzie miał dla niej sensu.
        > Córka pewnie to podświadomie wyczuwa, że babcia będzie chciała od niej coś więc
        > ej niż tylko przywitać się i zjeść na szybko obiad, a potem mogłaby się ulotnić
        > . Dlatego płacząc z emocji dopytywała się a jak często będzie przychodzić, a il
        > e godzin potrwa jej wizyta itd. Gdyby miała to być wizyta typu: jemy obiad a po
        > tem córka wychodzi do koleżanki/zamyka się w pokoju, to aż tak by nie oponowała
        > . Ale taka wizyta nie ma sensu do babci, ponieważ to wnuczka jest jej celem.

        To zmienia postać rzeczy. Może więc niech twój mąż ją poinformuje, że nie ma po co przyjeżdżać. Tak będzie uczciwie.
      • szare_kolory Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:50
        Eeee, to jakieś dziwaczne jest. Wygląda jakby babcia musiała koniecznie być uwielbiana. I teraz wie, że wnuczka nie chce z nią kontaktów, ale zamiast zachować się jak dorosła, to schodzi do poziomu tej 13latki i koniecznie musi dopilnować, że będzie "lubiana". Czyli ta wizyta jest "wycelowana" we wnuczkę. I jak to miałoby wyglądać: babunia zabiega o względy wnuczki publicznie, przy rodzicach. Wyobraźmy sobie teraz co się stanie jak wnuczka postanowi jednak nie grać w grę babci i odburknie albo zachowa się niegrzecznie? Wcaaaale nie będzie presji. To albo babcia przyjeżdża do Was w odwiedziny albo poluje na wnuczkę, przy czym to ostatnie jest bardzo dojrzałym zachowaniem. Więc teraz, jeśli babcia zrezygnuje z wizyty, to "winna" będzie Twoja córka, tak?
        • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:52
          szare_kolory napisała:

          > I teraz wie, że wnuczka nie chce z nią kontaktów

          Nie wie, bo jeszcze nikt jej tego nie powiedział smile
          • szare_kolory Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:09
            po_godzinach_1


            > Nie wie, bo jeszcze nikt jej tego nie powiedział smile

            Może i nie a może sama czuje pismo nosem. Skoro ta dziewczynka nie wyraziła chęci, to znaczy, że zaproszenie było i ktoś coś tej babci odpowiedział. No u teraz ten teatr z fokusem na wnuczkę. Że jak się zgodzi to babcia przyjedzie a jeśli nie to babcia zostaję w domu.
            • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:15
              szare_kolory napisała:

              > po_godzinach_1
              >
              >
              > > Nie wie, bo jeszcze nikt jej tego nie powiedział smile
              >
              > Może i nie a może sama czuje pismo nosem.

              Nie ma na to żadnego dowodu, nie zmyślaj.
      • 11marlenka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:14
        Kompletnie nie rozumiem co za dziwny układ stworzyliście w tym domu. Babcia przyjeżdża do wnuczki? a z tobą ustala warunki dostępu? i co, jak przyjeżdża to ścielicie babci spanie w pokoju dziecka jak jej psiapsiółce?

        Babcia przyjeżdża do was jako gospodarzy. A nastolatka nie musi obowiązków gospodarzy pełnić ani zabawiać babci. Od tego jesteście wy dorośli by sobie z babcią posiedzieć przy kawie, pogadać. Dlaczego ten obowiązek u was jest scedowany na dziecko?
      • waleria_bb Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:08
        Moim zdaniem bunt córki wynika też z tego, że ona nie chce być zabaweczką babci, być w centrum uwagi, chodzić na spacerki i ogólnie dotrzymywać towarzystwa. Już tu pisałam, że starszym osobom umyka często ten przeskok z dziecka w nastolatka i muszą ułożyć sobie w głowie, że wnusia/wnusio to już nie będzie słodka przylepa i ma prawo do spędzania czasu po swojemu. Koncept: babcia przyjeżdża i dziecko ma zabawiać starą babę przez cały pobyt uważam za upiorny.
        • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:16
          waleria_bb napisał(a):

          > Koncept: babcia przyjeżdża i d
          > ziecko ma zabawiać starą babę przez cały pobyt uważam za upiorny.

          Bo starą babę powinni zabawiać rodzice dziecka, ale chyba się nie kwapią.
          • szare_kolory Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:19
            po_godzinach_1 napisała:

            > Bo starą babę powinni zabawiać rodzice dziecka, ale chyba się nie kwapią

            No i tu jest chyba sedno.
    • panna_lila Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:53
      [Mąż powiedział że przyjeżdża do niego w odwiedziny, to córka powiedziała że ok, ale kiedy powiedzieliśmy że zjemy wspólnie u nas obiad, zaczęła wręcz płakać z emocji, wypytywać ile to potrwa godzin, że możemy sobie iść z babcią do restauracji a ona zostanie w domu]

      Możesz to doprecyzować? Jak to do niego? nie do Was? Bo to dziwnie brzmi
      • pade Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 17:56
        Wyżej jest również, że do wnuczki.
        Dziwne jest takie zaznaczanie do kogo się przyjeżdża i z kim się chce spędzić czas.
        • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:04
          Po czasie okazuje się, że powodem "histerii" nie jest jeden obiad, tylko babcine plany posiłków, spacerków, rozmów przez cały pobyt, z wnuczką w roli głównej. To są dwie zupełnie inne sytuacje.
          • princesswhitewolf Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 20:09
            Albo okaze sie za rok ze plakala bo sie nudzi z babcia i w ogole sie nudzi ze starymi.ludzmi. Wychowana na fiu bzdziu gdzie slonce jej z tylka swieci.

            Ogarnac dzieciaka zanim mala histeryczna narcyzka z niej wyrosnie
            • daltonka Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 22:19
              Co ty bredzisz. Rodzice wiedząc, że córka nie chce się z babcia widzieć, zaplanowali jej iluśdniową wizytę babci w domu głównie z wnuczką! Babcia nie przyjeżdża do rodziny, to wnuczka ma jej oddać swój wolny czas. Bardzo dziwna sytuacja. Też bym dostała histerii
      • anvalley Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:11
        panna_lila napisała:

        > [Mąż powiedział że przyjeżdża do niego w odwiedziny, to córka powiedział
        > a że ok, ale kiedy powiedzieliśmy że zjemy wspólnie u nas obiad, zaczęła wręcz
        > płakać z emocji, wypytywać ile to potrwa godzin, że możemy sobie iść z babcią d
        > o restauracji a ona zostanie w domu]
        >
        > Możesz to doprecyzować? Jak to do niego? nie do Was? Bo to dziwnie brzmi

        Powiedział tak, bo już wcześniej mówiłam mu że w tym roku córka nie chce jechać do babci, niechętnie myśli o spotkaniu itd.
        Więc jego pierwszym pomysłem było: "to moja mama i przyjeżdża do mnie", ale to tylko i wyłącznie jego inicjatywa a nie babci. W toku późniejszych rozmów wyszło, że babcia przyjeżdża do wnuczki, bo to jej nie widziała już prawie rok. Nie wiem co mąż myślał tak mówiąc - może że powie córce że wizyta jest do niego, a ona jakoś zaakceptuje obecność babci i mimo wszystko dobrze będzie się z nią bawić. Na pewno nie spodziewał się dzisiejszej ostrej reakcji i sprzeciwu.
        • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:18
          anvalley napisał(a):

          > panna_lila napisała:
          >
          > Nie
          > wiem co mąż myślał tak mówiąc

          Może więc go spytaj.
        • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:29
          Pierwszym pomysłem męża na rozwiązanie konfliktu jest kłamstwo, a od 13-latki wymaga się dojrzałości.
        • berdebul Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:49
          Mąż nie umie rozmawiać wprost, córka tez nie, babcia pewnie nawet nie podejrzewa ze kwas o zeszyty ciągnie się rok.
          • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:52
            berdebul napisała:

            > Mąż nie umie rozmawiać wprost, córka tez nie, babcia pewnie nawet nie podejrzew
            > a ze kwas o zeszyty ciągnie się rok.

            O ile jest to kwas o zeszyty smile
        • ritual2019 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:30
          anvalley napisał(a):

          > Powiedział tak, bo już wcześniej mówiłam mu że w tym roku córka nie chce jechać
          > do babci, niechętnie myśli o spotkaniu itd.
          > Więc jego pierwszym pomysłem było: "to moja mama i przyjeżdża do mnie", ale to
          > tylko i wyłącznie jego inicjatywa a nie babci. W toku późniejszych rozmów wyszł
          > o, że babcia przyjeżdża do wnuczki, bo to jej nie widziała już prawie rok. Nie
          > wiem co mąż myślał tak mówiąc - może że powie córce że wizyta jest do niego, a
          > ona jakoś zaakceptuje obecność babci i mimo wszystko dobrze będzie się z nią ba
          > wić. Na pewno nie spodziewał się dzisiejszej ostrej reakcji i sprzeciwu.

          Na waszym miejscu powiedzialabym babci jak sprawa wyglada. Napisalas nieco wiecej i uwazam ze corka odstawia cyrki bo nie ma ochoty ma towarzystwo babci. Jako powod podaje jakies pierdoly o krytykowaniu przez babcie jej pisma. Z corka potrzebna jest wasza konkretna akcja. Jak widac wy tanczycie jak ona zagra.
    • kocynder Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:12
      Wiele zależy przede wszystkim od ogólnych zachowań tej konkretnej trzynastolatki. Jeśli jest ogólnie "płaksiwa" i w różnych kwestiach usiłuje "wymuszać płaczem" pożądane przez siebie zachowania/reakcje - wówczas należy zacząć ją wychowywać, już i tak jest o 13 lat za późno. Jeśli jednak dziewczynka jest raczej pogodna, nie ma jakichś innych poważniejszych "fochów", a na hasło "babcia" reaguje histerią - zdecydowanie wydobyć o co chodzi! Bo to nie jest normalna reakcja, jeśli wszystko było w porządku. Jakieś drobne sprzeczki (nie wiem, bp babcia oczekuje, że wnuczka do niedzielnego obiadu przebierze się w sukienkę, a wnuczka woli w dżinsach, czy o godzinę zgaszenia światła i pójścia spać) to nie jest powód do niechęci, emocji do płaczu i tego co opisałaś.
      • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:40
        Jeśli babcia ma życzenie jeść niedzielny obiad w sukience, to ona je w sukience, a wnuczka w spodniach. I jeśli przy każdym obiedzie babcia gdera o tej sukience, a wnuczka nie lubi sukienek, to jest to wystarczający powód do niejedzenia obiadów z babcią.
        • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:48
          nick_z_desperacji napisała:

          > Jeśli babcia ma życzenie jeść niedzielny obiad w sukience, to ona je w sukience
          > , a wnuczka w spodniach. I jeśli przy każdym obiedzie babcia gdera o tej sukien
          > ce, a wnuczka nie lubi sukienek, to jest to wystarczający powód do niejedzenia
          > obiadów z babcią.

          Masz dużą wyobraźnię smile
          • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:52
            Mam, za to w tym wieku nie miała sukienek ani spódniczek, więc albo babcia by się pogodziła, albo z obiadów musiałybyśmy zrezygnować. Inaczej prędzej czy później nastąpiłby wybuch, była spokojna i grzeczna, ale jak już cierpliwość się wyczerpywała, to drugą stronę bolało.
            • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:53
              nick_z_desperacji napisała:

              > Mam, za to w tym wieku nie miała sukienek ani spódniczek, więc albo babcia by s
              > ię pogodziła, albo z obiadów musiałybyśmy zrezygnować. Inaczej prędzej czy późn
              > iej nastąpiłby wybuch, była spokojna i grzeczna, ale jak już cierpliwość się wy
              > czerpywała, to drugą stronę bolało.

              Tak myślałam, że projektujesz swoje doświadczenia na innych ludzi, to częste.
              • nick_z_desperacji Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:00
                Moja babcia nie gderała i nie gdera nawet przy świątecznym obiedzie. Natomiast rozumiem, że dziewczyna chce w spodniach a chłopak z długimi włosami. Jeśli babcia uważa, że wygląd wart jest konfliktów, to babci decyzja.
                • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:02
                  nick_z_desperacji napisała:

                  > Jeśli bab
                  > cia uważa, że wygląd wart jest konfliktów, to babci decyzja.

                  Ale skąd pomysł, że babcia chce dla wnuczki sukienki? smile
          • szare_kolory Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 18:55
            po_godzinach_1 napisała:

            > Masz dużą wyobraźnię smile

            No tak, wszak takie babcie nie istnieją. Kto słyszał o takiej babci? Chyba nikt nie zna takiej, co to zna się na wszystkim, wszystko najlepiej wie i kocha najbardziej, nawet bardziej niż rodzice. A już na pewno umie lepiej wychować.
            • po_godzinach_1 Re: Nastolatka a relacja z babcią 20.08.23, 19:04
              szare_kolory napisała:


              > No tak, wszak takie babcie nie istnieją.

              Istnieją najróżniejsi ludzie.

              Ale skąd pomysł, że ta właśnie babcia jest właśnie taka? Nie wiadomo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka