Dodaj do ulubionych

Zaskoczenie postawą męża

15.01.24, 13:10
Doradźcie jak się zachować w sytuacji, którą postaram się pokrótce przedstawić. Mamy zaprzyjaźnioną parę od kilkunastu lat. Koleżanka w ostatnich miesiącach zachorowała bardzo poważnie. Okazało się, że jej stan wymagał operacji, której termin wyznaczono kilka tygodni po diagnozie. Ponoć najszybszy wg lekarza prowadzącego. Zaznaczę, że to choroba z tych najpoważniejszych, w której istotny jest czas, szybka reakcja. W tej sytuacji koleżanka z mężem przy pomocy innych znajomych zorganizowali szybszy termin operacji w innym szpitalu oddalonym kilkadziesiąt kilometrów, u innego lekarza, który okazał się bardziej kontaktowy i skory do pomocy.
Na czym polega mój problem? Mój mąż zna się z ordynatorem tego pierwszego szpitala. Bardzo go prosiłam, aby zadziałał, zadzwonił do niego i próbował coś zrobić. Jednak wg mojego męża to nic by nie dało, jeśli terminu nie ma to nie ma.. strasznie się pokłóciliśmy, bo długo naciskałam, aby spróbował pomóc.
W efekcie teraz w ostatnich dniach dowiedziałam się o zmianie szpitala przez tą koleżankę i pomocy innych znajomych.
Nie wiem jak z moim mężem obecnie rozmawiać, mam do niego straszny żal. Czuję się tak, jakbym nie znała człowieka, z którym spędziłam mnóstwo lat razem.
Zdarzyło się nam kłócić o różne rzeczy jak to w małżeństwie, ideałami nie jesteśmy, ale pierwszy raz tak się na nim zawiodłam.
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:16
      JEST tu potencjał, widzę go!
      • geez_louise Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:23
        Jaki potencjał, sprawa oczywista. Każdy znajomy ORDYNATORA SZPITALA ma moc przyspieszania zabiegów wszystkich swoich znajomych. Zapisów w ogóle nie ma sensu długopisem robić, bo codziennie się wszystko przepisuje.
        • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:27
          Czyli dobrze zrobił, że nawet nie zadzwonił do tego lekarza?
          • primula.alpicola Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:29
            stokrotka00000 napisała:

            > Czyli dobrze zrobił, że nawet nie zadzwonił do tego lekarza?

            Postąpił kryształowo uczciwie i niezłomnie.
            Mnie by na to nie było stać w obliczu choroby bliskiej mi osoby.
            • ayelen40 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:33
              Pewnie leniwi się po prostu dzwonić nie chciało, a nie że niezłomny moralnie...
              • ayelen40 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:33
                Leniowi
              • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:42
                Niestety też tak uważam. Napić się, pogadać, załatwić buznes dla siebie, ale dla znajomych już nie, bo "się nie da"
                • muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:58
                  stokrotka00000 napisała:

                  > Niestety też tak uważam. Napić się, pogadać, załatwić buznes dla siebie, ale dl
                  > a znajomych już nie, bo "się nie da"

                  Statystycznie rzecz biorąc krąg znajomych małżonków kolegów i koleżanek to jest ładnych parę tysięcy osób jak nie lepiej (ostatecznie ponoć wystarczy łańcuch sześciu osób żeby dotrzeć do dowolnej osoby na świecie, no to tu już jesteś jakby w pół drogi) więc owszem, może się nie dać, tak po prostu.
                  • stasi1 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:05
                    Chodziło o że przez uścisk dłoni, 6 razy , mamy połączenie ze wszystkimi ludźmi na świecie. Ja za trzecim razem witam się z Obamą
                    • muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:13
                      stasi1 napisał:

                      > Chodziło o że przez uścisk dłoni, 6 razy , mamy połączenie ze wszystkimi ludźmi
                      > na świecie. Ja za trzecim razem witam się z Obamą

                      No i nie załatwiałbyś czegoś dla mnie? Ja w zamian oferuję „trzeci uścisk dłoni”’z trumpem 🙈
                      • stasi1 Re: Zaskoczenie postawą męża 20.01.24, 07:50
                        Pewnie się nie uda. Straciłem pierwszy uścisk dłoni z widzenia a pierwszy z drugim miał tylko raz i raczej marne szanse na następny. A Kwaśniewski jeszcze kogoś może uścisnąć
                • nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:50
                  Może też znać kolegę i wiedzieć, że nie załatwia znajomym na boku, a prośba popsulaby ich relację.
                  • ichi51e Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 22:02
                    Dokladnie
            • vivi86 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:19
              A potem hejy na Witek będzie.
              U jematusi za to #wyjatkowasytuacja
        • hanusinamama Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:32
          A nie ma? Zwykły znajomy lekarz jest w stanie przyspieszyć.
        • snakelilith Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:32
          geez_louise napisała:

          > Każdy znajomy ORDYNATORA SZPITALA ma moc przy
          > spieszania zabiegów wszystkich swoich znajomych.

          W tym wątku nie chodzi jednak o to, czy interwencja męża byłaby skuteczna, o to, że on nawet tego nie spróbował.
          Ja też bym była na niego zła, bo oczekuję, że w pewnych sytuacjach robi się dla bliskich nam ludzi wiele i nie zakłada się od razu, że się "nie da".
          • mava12 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 20:39
            >Ja też bym była na niego zła, bo oczekuję, że w pewnych sytuacjach robi się dla bliskich nam ludzi wiele i >nie zakłada się od razu, że się "nie da".

            ale rozumiesz, że jeśli znajomy ordynator wcisnąłby tę znajomą to ktoś inny, być może równie poważnie chory, miałby swoją operację przesunietą? bo chyba nie zakładsz, że ten ordynator przeprowadziłby operację sam, w swoim wolnym czasie, na prośbę znajomego.
            I tak, jestem przeciwna podobnej protekcji bo to nie jest prośba o jakąś duperelę tylko jeden chory a inny chory.
            Chociaż rozumiem rodzinę, że brzytwy się chwyta. Natomiast kilka tygodni to chyba nie jest jakiś dramatyczny termin, w naszej służbie zdrowia. Chorzy czekają miesiącami a nawet latami.
            • nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 23:23
              Kilka tygodni w tym szpitalu, w innym szybciej, pamiętajmy. Nie dostała terminu na 2036 ołówkiem.
            • tt-tka Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 09:16
              mava12 napisała:

              > ale rozumiesz, że jeśli znajomy ordynator wcisnąłby tę znajomą to ktoś inny, by
              > ć może równie poważnie chory, miałby swoją operację przesunietą? bo chyba nie z
              > akładsz, że ten ordynator przeprowadziłby operację sam, w swoim wolnym czasie,
              > na prośbę znajomego.
              > I tak, jestem przeciwna podobnej protekcji bo to nie jest prośba o jakąś dupere
              > lę tylko jeden chory a inny chory.
              > Chociaż rozumiem rodzinę, że brzytwy się chwyta.

              Kiedy to nie rodzina brzytwy sie chwyta. Rodzina sensownie poszukala szpitala z wczesniejszym terminem i znalazla takowy.
              To watkodajka dostaje s.aczki.
              • nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 09:47
                Warkosajke zżera, bo to nie ona została gwiazdą wieczoru, która "zalatwila", tylko jacyś inni znajomi. Przy czym zapewne nawet nie wie, co tak konkretnie ci znajomi załatwili.
        • muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:42
          > Jaki potencjał, sprawa oczywista. Każdy znajomy ORDYNATORA SZPITALA ma moc przyspieszania zabiegów wszystkich swoich znajomych.

          Oraz, rzecz oczywista, ich żon oraz koleżanek tych żon.
          • ophelia78 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:24
            Nie ma czegoś takeogo jak "ordynator szpitala".
            Szpitala to jest dyrektor. A ordynator to jest oddziału.
            Wiec jeśli kolega męża jesy ordynatorem okulistyki a koleżanka potrzebuje onkologa plus mąż wie ze kolega z tych co nie pomagają w takich sprawach lub akurat kolega ordynator okulistyki nie lubi się z ordynatorem onkologii to pretensje uważam za zasadne.
            • ophelia78 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:24
              Pretensje żony uważam za BEZzasadne
            • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:28
              Jest to ordynator dokładnie tego oddziału, na którym była planowana operacja. Tej konkretnej specjalności
              • muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:02
                > Jest to ordynator dokładnie tego oddziału, na którym była planowana operacja. Tej konkretnej specjalności

                No dobrze, to jakiej konkretnie interwencji od niego oczekiwałaś?
                • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:51
                  Przyspieszenia leczenia
                  • muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:53
                    > Przyspieszenia leczenia

                    No ale konkretnie to czego, w jakiej formie to przyspieszenie by się miało odbyć?
                    • panna.nasturcja Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 20:08
                      No zwyczajnie, ordynator usuwa z terminarza operacji Kowalskiego i wpisuje koleżankę autorki, bo zdrowie koleżanki ważniejsze sciana
                      • mamkotanagoracymdachu Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 22:03
                        panna.nasturcja napisała:

                        > No zwyczajnie, ordynator usuwa z terminarza operacji Kowalskiego i wpisuje kole
                        > żankę autorki, bo zdrowie koleżanki ważniejsze sciana

                        Chyba że żona Kowlaskiego zna dyrektora szpitala albo samego ministra zdrowia, to wtedy jednak koleżanka cofa się o trzy pola.
                      • ichi51e Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 22:04
                        Oj tam jak dzieci jestescie. Kalendarze w szpitalach sa w 30% puste zeby doktorzy mogli dopisywać koleżanki żony znajomych. Kolejka jest fikcyjna a frajer kto nie korzysta ze znajomości 🤣
              • banicazarbuzem Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 19:39
                A ten ordynator nie przyjmuje prywatnie?
              • mamkotanagoracymdachu Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 22:06
                stokrotka00000 napisała:

                > Jest to ordynator dokładnie tego oddziału, na którym była planowana operacja. T
                > ej konkretnej specjalności

                Czyli można założyć, że wszyscy jego pacjenci cierpią na poważne choroby, gdzie czas ma znaczenie i wciśnięcie Twojej koleżanki poza kolenością zmniejszyłoby szanse pozostłaych osób w kolejce na wyzdrowienie?
      • primula.alpicola Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:24
        Ja też bym była wkurzona na męża w tej sytuacji.
        • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:32
          Znajomi wiedzą, że on tego ordynatora zna. Nie wiem jak teraz z nimi rozmawiać, strasznie mi głupio, myślą zapewne, że oboje oblaliśmy sprawę. Oni nie mają pojęcia, że próbowałam męża nakłonić do działania, że z tego powodu między nami nie jest dobrze. strasznie się o tą dziewczynę boję i martwię całą sytuacją.
          • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:33
            Olaliśmy *
          • muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:15
            stokrotka00000 napisała:

            > Znajomi wiedzą, że on tego ordynatora zna. Nie wiem jak teraz z nimi rozmawiać,
            > strasznie mi głupio, myślą zapewne, że oboje oblaliśmy sprawę. Oni nie mają po
            > jęcia, że próbowałam męża nakłonić do działania, że z tego powodu między nami n
            > ie jest dobrze. strasznie się o tą dziewczynę boję i martwię całą sytuacją.

            No to im powiedz „próbowałam, nie udało się” i tyle. Przecież to będzie prawda. Znajomi zakładali że sama skompletujesz dodatkowe łóżko na oddziale czy jak?
          • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:21
            Proponuje rozmawiać normalnie. Znajomość, a nawet przyjaźń nie obliguje nas do wykorzystywania kolejnych, własnych znajomości, bo te nadużyte mogą kiedyś nie zadziałać dla nas i najbliższych. Takie oczekiwania nie byłyby fair ze strony znajomych, zwłaszcza gdy sprawa jest szemrana i nie chodzi o diagnozę, a ekwilibrystykę w kolejce na zabieg.
          • galaxyhitchhiker Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:44
            A obiecałaś im, że coś zrobisz? Prosili w ogóle o to?
            • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:04
              Nie ale podawali w rozmowach szczegóły z nazwiskami, bo wiedzą, że mąż zna szefa oddziału.
              • galaxyhitchhiker Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:16
                Czyli de facto wcale nie wiesz czy chcieli tej pomocy od tego konkretnego człowieka czy nie. Ale wystarczyło ci to za powód do zrobienia awantury mężowi. Słabiutko...
              • muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:20
                > Nie ale podawali w rozmowach szczegóły z nazwiskami, bo wiedzą, że mąż zna szefa oddziału.

                A czyli znajomi wywierali subtelny szantaż moralny a ty się za to wyżywasz na mężu. W sumie logiczne.
                • ichi51e Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 22:05
                  Niech się przyzna że sama obiecywała że mąż zna i zalatwi
      • zalamana_500 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 19:24
        35wcieniu napisał(a):

        > JEST tu potencjał, widzę go!
        >
        🤣🤣🤣
    • mid.week Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:29
      Rozumiem Cię. Też uwielbiam byc we wszystkim najlepsza i mialabym zal, ze przez zaniechanie męża, nie jestem w tej najbardziej pomocnej ze wszystkich parze. Nie martw się i nawiaz kontakty z topowymi zawodami - lekarzami, prawnikami i zarzadami cmentarzy - na pewno kiedys sie przydadzą, a ty bedziesz mogla wtedy kapac sie w podziekowaniach, pochwalach a moze nawet w sprezentowanym szampanie
      • shellyanna Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:01
        Eeee… ja ten zal do meza odbieram tak, ze mógł cos zrobić, a olał temat. W sensie, ze miał możliwości, a ich nie wykorzystał mimo próśb żony i takiej sytuacji.
        Tu chyba nie chodzi o konkurowanie z innymi, tylko choćby o to, ze ten drugi szpital jest dalej.

        Nie wiem dlaczego mąż się tak zachował. Może to dalsza Kolezanka, może z tym ordynatorem wcale dobrej relacji mąż nie ma i głupio mu było wykorzystywać, może jest introwertykiem.
        • wapaha Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:42
          shellyanna napisała:

          > Eeee… ja ten zal do meza odbieram tak, ze mógł cos zrobić, a olał temat. W sens
          > ie, ze miał możliwości, a ich nie wykorzystał mimo próśb żony i takiej sytuacji

          a dopuszczasz, że mógł nie mieć możliwości ?
          że siedzac przy kieliszku z tym kolegiem nieraz słuchaj jak to ma interesownych znajomych, którzy utrzymuja pozory znajomości tylko by skorzystać w razie potrzeby ?


          >
          > Nie wiem dlaczego mąż się tak zachował. Może to dalsza Kolezanka, może z tym or
          > dynatorem wcale dobrej relacji mąż nie ma i głupio mu było wykorzystywać, może
          > jest introwertykiem.
          a może to zwykła koleżanka i kolega a nie przyjaciele obojga i może mąż uznał że nie będzie dla obcej osoby naduzywał znajomości..
          • shellyanna Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:25
            No to chyba wynika z mojego postu?
            Chodzi mi o to, ze nie doszukuje się tu jakiegoś konkurowania przez autorkę z tamta druga para, tylko zakładam ze intencje miała szczere.
            Ale rozumiem także, ze mąż nie mógł, mógł nie chcieć i nie uważam ze to nie ok z jego strony.
            • wapaha Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:40
              shellyanna napisała:


              > Ale rozumiem także, ze mąż nie mógł, mógł nie chcieć i nie uważam ze to nie ok
              > z jego strony.

              napisałaś że olał
              a to nie to samo
              • shellyanna Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 01:06
                No zona postrzega to jako olanie.
                Zasadniczo Wapaha, odnosilam się do wypowiedzi Mid.
        • nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:55
          No to szpital dalej i co z tego? Serio nie rozumiem ludzi, którzy umierają już teraz zaraz, ale do szpitala czy lekarza 100km nie pojadą, tylko oczekują, że im znajomi załatwią. Chyba nie mowimy o 80-letniej samej jak palec staruszcze, dla której to nie do przeskoczenia.
          • shellyanna Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:27
            Ale ja tylko próbuje tłumaczyć emocje autorki. Sama się położyłam w podmiejskim szpitalu na operacje, bo tam był szybszy termin.
            • wapaha Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:42
              shellyanna napisała:

              > Ale ja tylko próbuje tłumaczyć emocje autorki. Sama się położyłam w podmiejskim
              > szpitalu na operacje, bo tam był szybszy termin.


              emocje sa normalne
              zwłaszcza że nie zdziwiłabym sie gdyby wynikały z tego, że zanim pomyślała i przegadała z męzem obiecała/powiedziała coś koleżance i wyszła kupa
              faktycznie, ma prawo czuć sie paskudnie
              • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:53
                Nic nie obiecywałam, wszystkie rozmowy były wspólnie z mężami
                • wapaha Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 08:45
                  stokrotka00000 napisała:

                  > Nic nie obiecywałam, wszystkie rozmowy były wspólnie z mężami

                  w czasie tych wspólnych rozmów mąż obiecywał pomoc a potem się wypiął ?
    • malgosiagosia Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:30
      Zle trafilas, to nie to forum, wszyscy tu beda po stronie meza.
      • primula.alpicola Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:47
        Nie.
        • malgosiagosia Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:56
          Jak nie? A gdyby ta kolezanka byla np. E. Witek?
    • ga-ti Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:35
      Może mąż nie chciał nadużywać znajomości, może nie ma jak/nie chce się odwdzięczać, słyszał od ordynatora historię, jak to znajomi chcą przysług, przyspieszeń, a się nie da, jakie to są frustrujące sytuacje. Może mąż zna na tyle ordynatora, że wie, że nie przejdą żadne przyśpieszenia terminów. Może nie chce być dłużnikiem.
      Pewnie tych "może" jeszcze trochę by się znalazło. Zapytaj męża.
      Dobrze, że koleżance się udało, trzymaj kciuki i sama jej pomóż, jeśli pomocy będzie potrzebowała.
      • black.emma Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 20:41
        Tez o tym pomyślałam. Ja bym komuś zawracała głowę tylko i wyłącznie w sprawie najbliższej mi osoby a nie każdej dalekiej znajomej.
        • sol_13 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 23:24
          Dokładnie, plus do tego może mąż introwertyk. Mój też by nie załatwił czegoś takiego dla dalszej koleżanki.
    • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:35
      Mężowi nie zależało.
      • aqua48 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:02
        figa_z_makiem99 napisała:

        > Mężowi nie zależało.

        Albo to nie jest znajomość na takim poziomie by prosić o jakiekolwiek przysługi. Po za tym "przyspieszenie" zabiegu jednego pacjenta zazwyczaj łączy się z tym, że inny będzie przesunięty na później..Szpitale nie są z gumy. Może być i tak, że w związku z tym mąż nie chciał interweniować.
        • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:18
          Gdyby mi zależało poruszyłabym wszystkie znajomości. Chorowałaś ciężko w dzisiejszych czasach? Bez znajomości i pieniędzy na prywatnych lekarzy, mają cię w dudzie, chyba, że będziesz miała wyjątkowe szczęście. Jej zależało, a mężowi nie i też miałabym na jej miejscu mieszane uczucia. Ciekawe co zrobi, gdy żona będzie chora?
          • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:20
            Nie suszylabym chlopu głowy, bo po co? Ale jego zachowanie zasiałoby wątpliwości w mojej głowie. Ludzi poznajemy w sytuacjach ekstremalnych.
          • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:23
            Może zostawia sobie tę znajomość w zanadrzu na sytuację, kiedy chora będzie, żona, dziecko, a nie znajoma. A jest jak jest przez takie postawy korzystania ze znajomości. Poza tym to, że mąż by wykonał telefon, wcale nie oznaczałoby, że lekarz by przyklasnął i udałoby się cokolwiek proceduralnie wskórać.
            • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:30
              Ale miałby czyste sumienie, bo próbowałby. I nie rozśmieszaj mnie z tym "zostawianiem znajomości na inne czasy", ordynator to też człowiek i rozumie pewne rzeczy, poza tym za 5 lat może już nie być ordynatorem.
              • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:41
                Czyste sumienie, bo spróbowałby kogoś wcisnąć bez kolejki... Pisałam o tym poniżej, lekarz z rodziny wszystkim bliskim mówi wprost - takie metody tylko dla najbliższych, wykorzystacie dla innych, stracicie dla siebie, bo gdyby tak każdy lekarz obsługiwał znajomych znajomych, to zapanowałaby całkowita degrengolada systemu, w którym ona już panuje. Więc lekarz też człowiek i to właśnie wie - że są pewne granice. Poza tym nawet ordynatora każda taka sytuacja naraża zawodowo. Nikt nie będzie się narażał dla obcego, no chyba że właśnie ordynatorem chce być pięć lat, mieć na pieńku z zespołem i dostać dyscyplinarkę.
                • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:47
                  Żyjesz w alternatywnym świecie? Samo nazwisko na skierowaniu może skrócić kolejkę, sama tego doświadczyłam. Gdybym myślała tak jak ty, czekałabym 2 lata. Ordynator mógłby też po prostu doradzić, jak postąpić, albo skierowałby do kolegi. Ordynator to dla ciebie wielka persona i cmokasz go w rękę?
                  • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:51
                    Zauważ jednak, że autorka wątku nie pisze o poradzie, wizycie, a o miejscu w kolejce na zabieg, więc gdzie tu to "doradzić, jak postąpić". A na prywatną wizytę zazwyczaj można się zapisać samodzielnie, nie trzeba znajomości. Tak, ordynator to wysokie stanowisko, nikt nie chce go stracić, tym bardziej że później leci fama.
                  • ritual2019 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:29
                    figa_z_makiem99 napisała:

                    > czekałabym 2 lata.


                    A jednym z powodow czekania dwa lata jest wlasnie kumoterstwo
                    • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:31
                      Otóż to, w sedno!
          • aqua48 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:46
            figa_z_makiem99 napisała:

            > Chorowałaś ciężko w dzisiejszych czasach? Bez znajomości i pieniędzy na prywatnych lekarzy, mają cię w d
            > udzie,

            Wiesz, może nie podniecaj się tak, bardzo ciężko chorowała moja Mama i gdy zgłosiła się na umówiony termin pilnego zabiegu ratującego życie okazało się, że jest przesunięty na dwa tygodnie później. Nie wiem z jakiego powodu było to opóźnienie i do końca życia mogę już tylko mieć nadzieję że nie przez koleżaneczki żon znajomych ordynatora.
            • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:49
              Sama się podniecasz i nie jestem kolezaneczką lekarza, nie odpowiadam za przesunięcie terminu operacji. Gdybym miała potrzebę, walczyłabym o siebie I swoich bliskich
              • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:53
                Może dlatego, że nie jesteś, to nie wiesz, że czasy się zmieniły, lekarze już tak nie postępują, bo ich to naraża, a krąg znajomych znajomych bywa tak duży, że finalnie tylko ich by mieściły oddziały.
                • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:01
                  Chyba w twoim alternatywnym świecie, ludzie rezygnują z zabiegów, czy z przyjęć na oddziały, są listy rezerwowych i dzięki nazwisku lekarza, do którego poszłam prywatnie, nie znałam go, zostałam wpisana na listę rezerwowych. Po tygodniu dostałam się na oddział, bo ktoś zrezygnował, a ja mogłam być gotowa na już. Ludzie czekają po 2 lata na przyjęcie.
                • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:04
                  Bez skierowania podpisanego odpowiednim nazwiskiem, nie wpisaliby mnie na cholerną listę, usłyszałam to wprost. Nie bądź śmieszna. I gdybym nie miała pieniędzy na prywatną wizytę i nie potrafiła wyszukać lekarza pracującego w odpowiednim miejscu, czekałabym jak wielu innych.
                  • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:13
                    Listy rezerwowe są dla najpilniejszych, jeśli lekarz Cię tak zakwalifikował, w porządku. Gdyby w wątku o to chodziło - o wizytę kwalifikującą do pilnego zabiegu, trudno byłoby mieć cokolwiek przeciwko. Tymczasem autorce chodziło o przyspieszenie zabiegu, choć termin wyznaczono raczej najszybciej, jak to było możliwe w danej placówce, i pobyt w szpitalu bliżej miejsca zamieszkania, a to już naprawdę nie wygląda dobrze.
              • black.emma Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 20:43
                Randomowe koleżanki są dla ciebie takie bliskie?
              • taki-sobie-nick Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 22:21
                Czyli gdybyś miała potrzebę i była koleżaneczką lekarza...
          • kk345 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:06
            >Chorowałaś ciężko w dzisiejszych czasach? Bez znajomości i pieniędzy na prywatnych lekarzy, mają cię w dudzie, chyba, że będziesz miała wyjątkowe szczęście.

            Skoro czasy tak okropne, to tym bardziej nie traciłabym szansy na przyspieszenie zabiegu dla obcej osoby, tylko zostawiłabym furtkę na potrzeby najbliższej rodziny, ty nie? big_grin
            • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:10
              "Traciłabys szansę ", bo zapytalabys lekarza o poradę dla koleżanki chorej na raka? WTF ?
              • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:13
                Tu nie o poradzie mowa, bo diagnoza była, chodziło o zabieg.
                • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:17
                  Może można było przyśpieszyć termin zabiegu, tak jak ja zostałam przyjęta do UCK i niekoniecznie trzeba wypychać kogoś z kolejki.
                • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:23
                  Znajomego ordynatora zapytlabym dyplomatycznie, czy można coś poradzić na zaistniałą sytuację. Nie koniecznie trzeba kogoś wypychać z kolejki. I może coś by doradził, znajomi byliby zadowoleni i żona. A jeśli nic by nie poradził, to nie i tyle.
                  • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:33
                    Ty. Nie możesz jednak oczekiwać, że ludzie będą postępować tak samo, zwłaszcza w sprawach wątpliwych moralnie, wykorzystujących czyjąś pozycję i narażając ją. Jest całe mnóstwo osób, które nie chcą stawiać ludzi w niezręcznych sytuacjach i takich, którzy nie chcą mieć najmniejszych zobowiązań. I to należy uszanować. Idąc dalej, jest całe mnóstwo lekarzy, którzy na pytanie o ingerencje w sprawie znajomych, ucinają kontakty. Nawet nie wiemy, jaka to była znajomość, nie sądzę, by długa i zażyła, skoro lekarz nie zna żony bohatera wątku. Nie da się wymagać od człowieka takich rzeczy. To jego znajomość, jego etyka.
                    • agniesia331 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:55
                      Ja też znam 1 onkologa,byłam z nim 2 tyg na wakacjach , tam go poznałam. I co w obliczu choroby miałam gościa ścigać o przyjęcie do jego szpitala?
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 09:21
                    figa_z_makiem99 napisała:

                    > Znajomego ordynatora zapytlabym dyplomatycznie, czy można coś poradzić na zaist
                    > niałą sytuację. Nie koniecznie trzeba kogoś wypychać z kolejki.

                    Niby jak? Skoro przyspieszyć, to trzeba wskoczyć na czyjeś miejsce, i ktoś inny ma mniejsze szanse na przeżycie.

                    To ta sama mentalność, co Janda szczepiąca się poza kolejnością, bo JEJ SIĘ NALEŻY.
                    • ichi51e Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 10:51
                      No mówię że trzymają sekretne wolne miejsca które się marnują jak znajomi akurat nie choruja
                  • kocynder Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 09:59
                    Problem w tym, że autorka nie oczekiwała "porady", a konkretnie wywalenia kogoś z kolejki, żeby koleżaneczkę przyjąć szybciej. I o ile telefon w rodzaju "Cześć, Wojtek, słuchaj, mamy ze Stokrotką taki kłopot. Nasza bliska koleżanka ma problem zdrowotny X. Wiem, ze to twoja specka. Słuchaj, w waszym szpitalu dali jej termin zabiegu na czerwiec. Kurczę, jak myślisz, co można zrobić? Poszukać innego szpitala? Który byś polecił?" ujdzie, o tyle pani NIE TEGO chciała. Abstrahując od tego, że mąż mógł tego typu telefon wykonać, tylko że w międzyczasie załatwiono ten szybszy termin w innej placówce, więc problem upadł. Ale autorka chciała właśnie, żeby mąż załatwił psiapisiółce nie poradę, a szybszy termin...
              • aqua48 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:16
                figa_z_makiem99 napisała:

                > "Traciłabys szansę ", bo zapytalabys lekarza o poradę dla koleżanki chorej na r
                > aka? WTF ?

                Tylko że tu nie chodziło o żadną poradę tylko o konkretne, kumoterskie przyspieszenie wyznaczonej już daty zabiegu/wciśnięcie poza kolejką w plan operacji.
                • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:11
                  I czekałabys grzecznie na swoją kolejkę, ryzykując życie, mając możliwość przyspieszenia sprawy? Piszę teraz o sobie, albo na przykład o dziecku? Trudny dylemat moralny, ale myślałabym o sobie.
                  • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:26
                    Bardzo symptomatyczne jest to, co piszesz, bo pytasz o walkę o własne życie albo życie swojego dziecka, jest w tym ja, ja, ja i moja sytuacja lub moich najbliższych. Bohater wątku nie miałby walczyć ani o siebie, ani o dziecko, a to o tej sytuacji tu rozmawiamy. Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że na równi ze swoim dzieckiem, traktujesz przyjaciół. Odrębna kwestia: wiem, że różnie bywa z NFZ-em, kolejkami itp., ale też zastanówmy się, czy nie należy zaufać lekarzom, którzy ten termin wyznaczyli i bardzo prawdopodobne, że uznali, że taki dla tej pacjentki i jej diagnozy jest pilny i wystarczający. Trochę mnie bawi chęć biegania po znajomych lekarzach, jakby ci znajomi zawsze byli lepszymi specjalistami, bo są znajomi. Bohaterka raczej nie ma do czynienia ze znachorami. Przypuszczam, że nawet sami lekarze mogli jej doradzić szukać szybszych terminów, jeśli to konieczne, ale między szukać a załatwiać jest przepaść.
                    • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 19:51
                      Przestanie cię bawić jak zachorujesz i odbijesz się od ściany.
                      • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 03:02
                        Trafiłaś po zły adres. Albo dobry, tylko grubo po fakcie, jak to w Poczcie Polskiej, dostarczyłaś polecony.
                    • berdebul Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:17
                      Z jakiej choinki się urwałaś? Mogę Ci opowiedzieć o znajomej z pracy, która uspokajali, ze to co widać na płucach to po COVID, jak udało jej się dobić do innego lekarza, to przerzuty miała w kilku innych miejscach. Grzecznie czekała w kolejce, a później na zabieg. Jej synowa jest w ciąży, najprawdopodobniej moja znajoma nie zdąży poznać wnuka.
                      Albo inna znajoma - chodzi do ginekologa regularnie, ale okazał się średni i to co można było wyleczyć tabletkami, skończy się zabiegiem. Pani chciała mieć dzieci, ale w przyszłym tygodniu wycinają jej macicę. Ważne, ze zaufała lekarzowi, nie?
                      Mam na pęczki takich historii w otoczeniu.
                      • iwles Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:28

                        Dlatego wyraźnie napisałam- robię rozeznanie na samym POCZĄTKU ścieżki leczenia, właśnie po to, żeby mieć ZAUFANIE do lekarza prowadzącego.

                        W opisanej sytuacji pacjentka NIE miała zamkniętej drogi leczenia, nie odbiła sie od ściany. Znalazła po prostu inny szpital.
                  • aqua48 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:39
                    figa_z_makiem99 napisała:

                    > I czekałabys grzecznie na swoją kolejkę, ryzykując życie, mając możliwość przys
                    > pieszenia sprawy?

                    Jak już pisałam wyżej moja Mama miała termin operacji ratującej życie opóźniony. Właśnie być może przez takie "bezproblemowe" osoby jak Ty. I tak, ja na moje operacje czekałam grzecznie w kolejce. Nie miałam możliwości żadnego "przyspieszania" a gdyby mi zależało na terminie szukałabym innego ośrodka, w którym są szybsze. Nawet na drugim końcu Polski. Moja koleżanka i moja sąsiadka tak właśnie zrobiły. Wyobraź sobie że są tacy ludzie..
              • kk345 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:35
                figa_z_makiem99 napisała:

                > "Traciłabys szansę ", bo zapytalabys lekarza o poradę dla koleżanki chorej na r
                > aka? WTF ?
                Spoko, ordynatorowi w końcu wszystko jedno, czy udziela kilkunastominutowej porady, czy operuje poza kolejnością przez kilka godzin, c'nie? big_grin
                • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:50
                  Ależ skąd, lekarz liczy i zapisuje szansy smile
        • agniesia331 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:53
          Zdajecie chyba sobie sprawę z tego że operacja na raka trwać może od 2,3 do nawet 6 godzin? I wtedy z kolejki wypadną np 2 pacjenci? Którzy też mają zagrożenie życia. Co ma zrobić lekarz,który ma dyżur 12 godzin? Ma załatwić sale,kolegom kazać robić nadgodziny i ryzykować zdrowiem pacjentki robiąc operacje np o 17? Beż jaj
          • nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 21:55
            Kolega jeszcze robi dla swoich, ale jako np. instrimentariuszka bym się nigdy nie zgodziła ba takie nadgodziny, bo jedyne co mogłabym zyskać, to odsiadka jak się pomylę.
    • abidja Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:35
      Mozna znac i "znac" kogos.
      Wysluchaj racji meza, powiedz co czujesz.
      Moze nie ma w tej sytuacji zlej woli meza tylko wie wiecej o ordynatorze niz ty. Moze sie nie lubia? Moze...cos innego.
      • abacab.81 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:45
        Kto to jest "ordynator szpitala"?
      • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:50
        Lubią się, są po imieniu, nie raz razem spędzili trochę czasu przy drinkach. Mąż opowiadał anegdoty w towarzystwie nawiązując do tych znajomości nie raz nie dwa, więc mi jeszcze bardziej głupio przed znajomymi teraz
        Ordynatora odbieram bardzo pozytywnie, ale dla mnie zupełnie obcą osobę, więc nie mogłam przejąć sprawy.
        • abacab.81 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:13
          Ale kto to jest "ordynator szpitala"?
          • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:13
            Ordynator głównego oddziału w szpitalu, a szpital największy w miescie.
          • szara.myszka.555 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:14
            Ordynator oddziału szpitalnego = lekarz z ukończoną specjalizacją kliniczną kierujący pracą oddziału szpitalnego.
            • sol_13 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 23:29
              Właśnie, oddziału a nie szpitala.
        • banicazarbuzem Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 19:48
          Hm, ja z moim onkologiem też jestem po imieniu, ba mamy nawet wspólne zainteresowania i bywamy na tych samych grupach. Ale nigdy nie wymagałam od niego wciśnięcia kogoś poza kolejką. Jak niektóre dziewczyny pisały, podawałam dane do prywatnego gabinetu (on na NFZ nie przyjmuje nigdzie poza CO w Warszawie).
          Zdarzało mi się konsultować wyniki bliskich mi osób ale nic poza tym.
        • kocynder Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 10:09
          Znam bardzo dobrze pewnego kardiologa. Jest cenionym naukowcem i ordynatorem oddziału. Ale kiedy na ten oddział trafił mój chrzestny - nie przyszło mi do głowy dzwonić i się dopytywać, czy jakkolwiek działać. Owszem, spotkaliśmy się na oddziale, kiedy byłam z wizytą u wujka, nawet zapytał co robię, ale nie wymieniłam nawet nazwiska pacjenta (ma inne niż moje). I mimo to, bez żadnych "interwencji" - na oddziale wykonano absolutnie wszystko co było można i wypisano człowieka w pełni "na chodzie".
          Wypicie z kimś drinka czy chwilę pogadanie - to nie jest rodzaj znajomości, by można było prosić o "nepotyzm"!
      • nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 15:28
        Może mąż po prostu wie więcej o swojej żonie i zdaję sobie sprawę, że za chwilę będzie centrala telefoniczną, bo Krysia i Zdzisia, co prawda na innym oddziale, ale przecież lekarze się znają. Skończyłoby się i tak fochem żony, a pewnie i zerwaniem przyjaźni, a tak uciął w zarodku i ma szansę na spokój.
    • conena Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:47
      introwertycy tak mają, że nie lubią wydzwaniać po ludziach, zrozum albo wystaw walizki.
    • alpepe Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:48
      Myślę, że za dwadzieścia lat powinnaś przy obiedzie nagle walnąć łyżką o stół i powiedzieć mu: a jak znajoma zachorowała, to nie chciałeś jej załatwić szybszego terminu do operacji u znajomego ordynatora!
      • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:53
        Czyli kolejna osoba uważa, że nie mam podstaw do takich odczuć?
        • muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:05
          Do swoich odczuć masz prawo i nikt ci tego nie może zabrać. Ale jeśli dla tego ordynatora jesteś obcą osobą to chyba jednak twój mąż nie jest z nim tak blisko, a co innego prosić kolegę kolegi o polecenie, referencje itd a co innego prosić o wsadzenie na operację koleżankę żony, jakby nie było, czyimś kosztem. Twój żal zrozumiały ale reakcja męża też może być zrozumiała.
        • alpepe Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:34
          Sądzę, że prawdo do swoich odczuć masz, ale zrobiłaś, co mogłaś, poprosiłaś męża o interwencję u kolegi. On odmówił, widocznie ta zażyłość jest tylko na poziomie chwalenia się, albo, alternatywnie ona istnieje, bo mąż o nic nie prosi. Mnie się taka witamina Z nie podoba, jak mam być szczera, inni ludzie też są chorzy i też czekają.
    • ritual2019 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:54
      Namawialas meza do korupcyjnego czynu, on odmowil a ty masz z tym problem...kwintesencja ematki. 😀
      • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:02
        Nie za kasę, to znajomość na takiej stopie, wyżej o tym piszę, że zapewne rozmowa tel dużo by dała. Zwłaszcza że nigdy nie prosił o nic takiego wcześniej.
        • muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:14
          stokrotka00000 napisała:

          > Nie za kasę, to znajomość na takiej stopie, wyżej o tym piszę, że zapewne rozmo
          > wa tel dużo by dała.

          Zapewne kręcisz sobie filmy, bo gdyby tak było to ordynator musiałby otworzyć osobny oddział tylko dla znajomych, znajomych znajomych i znajomych znajomych znajomych, tak statystycznie rzecz biorąc. Jest jakaś tam szansa że coś by dala i dużo większa że nic by nie dała. I jeszcze większa że faktycznie szukanie miejsca na rubieżach to po prostu było najsensowniejsze co można było zrobić, moja przyjaciółka też jeździła gdzieś daleko na operację bo tam termin miała od ręki (bez żadnych znajomości) a w dużym mieście w którym mieszkała miała czekać kilka miesięcy.
          • berdebul Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:17
            Każdy z nas zna realia pt idziesz na prywatna wizytę do ordynatora, a on wciska człowieka na odział na NFZ z pominięciem kolejki.
            • nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 15:18
              Więc dlaczego znajomi na tę wizytę nie poszli, tylko ma się w to angażować ktoś, kto zaangażowany być nie chce?
        • ritual2019 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:30
          stokrotka00000 napisała:

          > Nie za kasę, to znajomość na takiej stopie, wyżej o tym piszę, że zapewne rozmo
          > wa tel dużo by dała.

          Zdajesz sobie sprawe ze twoja kolezanka nie jest jedyna w takiej sytuacji i zeby ona mogla miec operacje od reki ktos inny bedzie musial czekac?
          • fuzja-jadrowa Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 19:54
            Nie chrzań, chodzi o postawę męża.
        • blasckbird13 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 19:45
          stokrotka00000 napisała:

          > Nie za kasę, to znajomość na takiej stopie, wyżej o tym piszę, że zapewne rozmo
          > wa tel dużo by dała. Zwłaszcza że nigdy nie prosił o nic takiego wcześniej.
          A co sądzisz o Mamie Ginekolog przyjmującej poza kolejnością swoje koleżanki w państwowym szpitalu?
    • kocynder Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 13:57
      Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak ordynator szpitala. Jest albo dyrektor szpitala, albo ordynator oddziału szpitalnego.
      • abacab.81 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:14
        No jak to, przecież dentysta stomatologiczny jest legendą tego forum.

        kocynder napisała:

        > Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak ordynator szpitala. Jest albo dyrekt
        > or szpitala, albo ordynator oddziału szpitalnego.
        >
        • muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:17
          abacab.81 napisała:

          > No jak to, przecież dentysta stomatologiczny jest legendą tego forum.


          Tak a propos, a czy jak dentystę zamkną za to, że wystąpił w demonstracji to będzie więźniem stomatologicznym czy politycznym?
          • kocynder Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:18
            Podczas zamykania może mieć zawał - wówczas kardiologicznym.
          • maslova Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:32
            Demonstracyjnym.
    • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:08
      Lekarz, którego mamy w rodzinie mówi - znajomi rodziny mogą przyjść na wizytę, natomiast ratunek w trybie pilnym jest przeznaczony wyłącznie dla najbliższej rodziny. Wielokrotnie znajomym w potrzebie musieliśmy powiedzieć - mogę dać Ci namiar, możesz się umówić na wizytę kontrolną, jeśli chcesz szybko, to prywatnie, ale nic więcej nie załatwimy, chyba że na wizycie okaże się, że przypadek rzeczywiście pilny, to lekarz weźmie to pod uwagę, ale nie będzie obchodził kolejki, bo pijamy z Tobą razem kawę. Gdyby lekarze przesuwali kolejki dla znajomej znajomego znajomej byłoby kiepsko, już jest przez praktyki tego lekarza, jakie opisałam na początku.
      • ritual2019 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:32
        ikoniecikropka napisał(a):

        > Lekarz, którego mamy w rodzinie mówi - znajomi rodziny mogą przyjść na wizytę,
        > natomiast ratunek w trybie pilnym jest przeznaczony wyłącznie dla najbliższej r
        > odziny.

        ?? Jesli mowa o panstwowym szpitalu to ordinator nie sa ich wlascicielami zeby traktowac swoja rodzine lepiej niz innych pacjentow.
      • panna.nasturcja Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 20:15
        Ratunek w trybie pilnym jest przeznaczony dla tych, którzy go w trybie pilnym potrzebują a nie dla najbliższej rodziny. To nie są prywatne szpitale panów doktorów.
    • is-laura Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:29
      Na miejscu męża też bym odmówiła. Nadużywanie znajomości nie jest mile widziane i kolega twojego męża może zerwać z nim kontakt. Tego chcesz?
    • iwles Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:38

      A może mąż wie, że ten ordynator nie toleruje poplecznictwa? Może nie raz mu opowiadał o przypadkach, kiedy ktoś chciał wykorzystywać znajomość z nim?
      I wie, że wyleciałby z gabinetu z wielkim hukiem.
    • palacinka2020 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 14:40
      Nie naduzywalabym znajomosci by pomoc znajomemu. Zachowalabym to jako deske ratunku dla rodziny.
      • aguar Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:34
        Dokładnie to samo pomyślałam. Na męża obrażałabym się dopiero, gdyby w przypadku MOJEJ choroby nie próbował skorzystać z tej znajomości.
        • alexandra1984 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:51
          dokladnie ja tak samo
    • gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:08
      O mój bosze nagle kazda oburzona, że jak to załatwić coś pi zbajomosci....
      Rozumiem cie. Też bym była zła, że nawet nie spróbował.
      • simply_z Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:21
        Ja tez, tym bardziej, ze chodzi o bliska osobe, nawet jesli to nie rodzina. Mnie tez kiedys prosil o sprawdzenie co sie dzieje z babcia znajomej, po prosilam kolezanke, ktora pracuje akurat w szpitalu, w ktorym lezala chora, a byl to czas obostrzen covidowych, duzo pacjentow na oddziale i nie wiadomo bylo co sie dokladnie dzieje z pacjentka.
        • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:28
          Pytanie zupełnie na poważnie, możesz uznać za retoryczne, tylko do przemyślenia: porównujesz sprawdzenie samopoczucia pacjenta na oddziale i przekazanie informacji rodzinie do grzebania w terminach pilnych zabiegów ratujących życie i przesuwania kolejek? Czy nie dostrzegasz, że pierwsze nie ingeruje w innych ludzi, drugie ma na innych olbrzymi wpływ?
          • gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:32
            Ciekawe, czy gdyby chodziło o matke autorki, czy brata, czy kogos z bliskiej rodziny to też byłoby okej, że mąż nawet nie zapytał. I dobro jnieznanych osób byłoby na pierwszym miejscu.
            • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:35
              Tego nie wiemy. To jak postąpił w takim przypadku nie musi wcale mieć związku z tym, jak by postąpił, gdyby chodziło o kogoś z rodziny. To zupełnie dwie inne kategorie dla wielu ludzi.
              • gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:42
                No trzeba mieć nadzieję, że jak są będzie w potrzebie to nie wykona tel do znajomego.
                • gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:43
                  Sam
          • simply_z Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:56
            Napisalam w jakiej sytuacji korzystalam z tzw.znajomosci, akurat wyszla taka i nie inna sytuacja. W przypadku przyjaciolki/znajomej autorki, jak najbardziej po prosilabym meza o rozmowe z ordynatorem. I nie, nie mam tutaj skrupolow. Zycie to siatka kontaktow.
            • simply_z Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:02
              *skrupulow.
            • nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:05
              Gorzej, jak lekarz zaczyna zauważać, że jest dla "przyjaciół" dojną krową, bo Asi, Basi i Krysi trzeba pomóc i kontakty urywa akurat wtedy, kiedy nie Asi trzeba tylko Tobie
            • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:06
              Niemniej, aby tę siatkę kontaktów rzeczywiście mieć, to trzeba jej używać umiejętnie, a nie nadużywać. Inaczej spali się most, bo po drugiej stronie może być ktoś, kto skrupuły mieć może i taka prośba o interwencję może go oburzyć i zakończyć znajomość.
              • gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:19
                No trudno nadużycie, jak się nie uzywa.
              • simply_z Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:42
                Ale w czym problem? Maz stokrotki moze przeprowadzic taka rozmowe:
                -Zdzichu, moja znajoma Zyta ma taki i tak problem, moglbys cos pchnac?
                Zdzichu na to: sorry, Jozek, no nie, nie da rady.
                Tyle.
                • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:46
                  Bardzo ważnego słowa użyłaś - może. Nie musi. Może to się komuś taka postawa podobać lub nie, ale to prawo Józka.
                  • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:50
                    Tak jak świętym prawem autorki jest poczucie rozczarowania, bezradności, ale niestety nie może wymagać od męża, a tym bardziej stosować represji za to, jaką podjął decyzję. Może w gruncie rzeczy wystarczyłoby o tym porozmawiać - dlaczego nie chciał, ale na pewno bez sensu się awanturować i kłócić.
        • mdro Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:31
          Ale widzisz różnicę między "sprawdzić, w jakim stanie jest babcia znajomej" a "przyspieszyć termin zabiegu"?
          • simply_z Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:58
            Widze i nie bylby to dla mnie problem. Akurat wszystkie jestescie krysztalowewink. taaa
            • asia_i_p Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:39
              Czyli w oczy mi mówisz, że gdybym miała termin zabiegu wtedy, kiedy go potrzebuje twoja koleżanka, to wylatuję?
              • simply_z Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:42
                Ale zdajesz sobie sprawe, ze ostatnie slowo nalezy do tego ordynatora? moze podpowiedzialby korzystniejsze rozwiazanie?
                • maslova Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:55
                  A jeżeli ordynator ma podobne podejście do twojego?
                  • nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 22:01
                    To zależy, czy jest wcisną czg wyrzucaną z listy, to przecież oczywiste.
        • asia_i_p Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:37
          Ale to jest zupełnie co innego, usługi wymagające tylko wkładu własnej pracy większość ludzi robi z najwyższą przyjemnością.
          • simply_z Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:43
            A zdziwilabys sie Aska, wcale nie wiekszosc.
      • alpepe Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:45
        Haha, gryzia, wzór cnót wszelakich i dobrego wychowania. Niech mnie gęś kopnie.
        • gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:05
          Yyyyy chyba nie zrozumiałaś co napisałam.
          • alpepe Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:28
            Yyyy, ja pamiętam, co pisałaś pod moimi postami i jak najbardziej zrozumiałam.
            Cóż, fakt, jak moja córka będzie lekarką, będę łazić do niej z każdym wrzodem na własnej dupie i to poza kolejnością, ale znajomości nigdy nie wykorzystywałam i uważam to za naganne, a że zdarzyło ci się mnie zepitetować sugerując mi brak wychowania, to cóż byś powiedziała w tej sytuacji? A wróć, wypowiedziałaś się warchołko, że nie miałabyś nic przeciwko prywacie.
            • gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:34
              Wez zalinkuj co ci tam nawrzucalam.
    • wapaha Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:31
      Na ciebie przynajmniej nikt się nie obraża, że twój maż policjant nie może wpłynąć na anulowanie mandatu tongue_out
      • banicazarbuzem Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:52
        Ooo tak. Przecież masz możliwości a anulowanie mandatu to tylko drobiazg forum.gazeta.pl/i/emoticons/tongue_out.gif
    • maladuza Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:31
      Powiedz mu wprost, że masz do niego żal i że potrzebujesz czasu zeby Ci przeszło. Czasem ciężko nam kiedy bliscy nie chcą spełnić naszej prośby, ale też bez przesady, Twój mąż miał prawo jej nie spełnić.
      • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:36
        Zgadza się, to jego znajomość.
    • volta2 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 15:36
      Mąż ma więcej oleju w głowie niż ty. Każdy znany mi prywatnie lekarz opowiada o nadużywaniu stanowiska/ zawodu przez niemal obcych ludzi. Nie lubią tego, ja pomagam odsyłając do prywatnego gabinetu, wcześniej zapowiadając koledze, że sprawa pilna i człowiek w dużej potrzebie. I tyle, dalej sprawy są między chorym a lekarzem i tyle. Czasem wystarczy zadzwonić na recepcję i się na mnie powołać i chcieć konkretnego lekarza i to w pilnym przyjęciu na wizytę też pomaga. Ale to nie NFZ, tu nikt by nie patrzył kto poleca
    • zerlinda Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:22
      Może mąż nie jest tak zaprzyjaźniony z tamtą znajomą jak myślisz. Dla osób bliskich ja stanę na rzęsach jeżeli trzeba. Dla znajomych czy obcych- nie. Znajomości z ordynatorem itp. trzyma się dla siebie i bliskich.
    • veryvery Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:28
      Ja, ja, ja, mnie, o mnie, jak ja teraz wyglądam..
      Egocentryzmem wali z twoich postów, mam brzydkie odczucie że najbardziej wkurw cię chwycił za to że przez męża nie okazałaś się tą zbawicielką. Chlapnęłaś zawczasu coś znajomym że zapytasz, sprawdzisz?
      Mężowi się nie dziwię, może zna poglądy znajomego na tego typu praktyki, może jak wiele ludzi nie lubi się dopraszać o przysługi bo w końcu to niekomfortowa sytuacja dla obu stron
      • agniesia331 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 16:58
        Lepiej nie gadać do znajomych kogo zna Twój mąż. Pytać o taką pomoc pyta się raz w życiu. Gdyby dr,którego ty nie znasz a zna tylko maz był pytany o pomoc w przyjęciu do szpitala przez każdego faceta dla znajomej jego żony to by nic nie robił tylko przyjmował poza kolejka. Rozumiem.gdyby to był wasz przyjaciel i chodziłoby o Ciebie czy Twoje dziecko, ale pomagać każdemu nie jesteśmy w stanie
        • nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 22:04
          Zrobiłaby się kolejka przyjmowanych brz kolejki, walka byłaby epicka.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 22:07
            nick_z_desperacji napisała:

            > Zrobiłaby się kolejka przyjmowanych brz kolejki, walka byłaby epicka.

            I wtedy wyciągam legitymację honorowego dawcy krwi!
            • doloresamigo Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 23:23
              A jeszcze lepiej: honorowo ciężarnej dawczyni krwi i szpiku, a zarazem weteranki wojennej z urwaną nogą.

              mamkotanagoracymdachu napisała:

              > nick_z_desperacji napisała:
              >
              > > Zrobiłaby się kolejka przyjmowanych brz kolejki, walka byłaby epicka.
              >
              > I wtedy wyciągam legitymację honorowego dawcy krwi!
              >
              >
    • marianna211272 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:16
      rozumiem twojego meza tez chybabym tak postapila.Sytuacja moglaby sie zmienic w przypadku naprawde kogos bliskiego z rodziny ( zona ,dziecko ,rodzic) wtedy pewnie stawalabym na rzesach
    • anorektycznazdzira Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 17:23
      Widocznie mąż oszczędza kontakt i jego przysługi na to, żeby w razie czego załatwić ratunek dla ciebie, twojej rodzonej siostry/brata, matki. A ty jesteś niewdzięczną i niekumatą larwą, która nie skleiła faktów i opitoliła świętego człowieka.
      • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:16
        Ale przylazlabys prosić, gdybyś to ty miała raka i ktoś miał kontakt ? smile W innym wypadku oszczędzasz kontakt rozumiem.
        • ikoniecikropka Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:30
          Wybacz, ale wciąż projektujesz na innych to, co sama byś zrobiła. A nie każdy jest Tobą i nie każdy by prosił, uznałby dla przykładu, że skoro lekarze taki termin ustalili ustalili, to niech taki będzie, albo, że zamiast się prosić znajomych, pochodzi prywatnie do lekarzy, którzy pracują w szpitalach, i może uznają, że termin musi być szybszy i przedstawią u siebie w placówce przypadek na konsylium.
      • figa_z_makiem99 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:17
        Musisz pamiętać, żeby nie być niekumatą larwą, gdy zachorujesz.
        • anorektycznazdzira Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:56
          Autorka, poza tym, że trolluje a ty to łykasz jest na coś chora?
          • stokrotka00000 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 10:05
            Dlaczego tak źle o mnie piszesz, bez powodu?
    • vivi86 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:17
      A potem będzie leciały hejt na taką Witek, że mogła to wepchnęła męża na OIOM? A, że mężowi się nie polepszy za to umrze kilkadziesiąt osób to kij z tym?
    • maslova Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:57
      Przypomniała mi się sprawa Mamy Ginekolog.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka