jolie Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:11 Odpuszczam, niech gnije. Nie mam sił prosić czy tłumaczyć, szkoda na to energii. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:17 To są skutki jeżdżenia od małego na wyjazdy typu „basen, ciepłe morze, wszystko podane”. Żadnego zwiedzania, chodzenia po górach, torfowiskach, żeglowania czy choćby kajaków z rodzicami, bo rozumiem, że na żaglówce nie każdy potrafi. Żadnego wspólnego gotowania nad ogniskiem, robienia kanapek nad rzeką, planowania które muzeum czy zamek. Dzieciaki nie mają nawyków, potrzeby, jak basen hotelowy przestaje być atrakcją to im się zwyczajnie nudzi, wygrywa internet. Odpowiedz Link Zgłoś
olpa7 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:25 Chyba nie u mnie. Zawsze organizowałam wakacje z odpoczynkiem nad basenem i ze zwiedzaniem. Widzieliśmy mnóstwo niesamowitych rzeczy, obiektów historycznych, wspaniałych jaskiń. Pływaliśmy na kajakach, zaglowkach i motorówkach. Zamki zwiedzaliśmy nawet i co weekend (plusy mieszkania w Belgii). Czasami mam wrażenie że właśnie widzieli zbyt wiele Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:42 No bo to jest kwestia perspektywy dziecka/nastolatka. Mój ojciec miał świra na tle gór, co skutecznie i na długie lata mnie do nich zniechęciło. Podobnie miał ze zwiedzaniem (oczywiście na skalę lokalna bo za granicę mało kto wtedy jeździł), co akurat obecnie lubię ale nie jest to jego zasługa bo również był na dobrej drodze żeby mi to obrzydzić. Długie lata dostawałam piany na pysku jak potrafił się autentycznie zdumiewać że nie pamiętam tego czy innego szlaku. No nie pamiętam, ze wszystkich tych wycieczek z czasów dziecinstwa czy wczesnego nastoletniego (zanim raz a dobrze odmówiłam dalszych wyjazdów) pamiętam że było mi gorąco i byłam zmęczona. Takie to super te wakacje ze zwiedzaniem, planowaniem i górami. Matka jako jedyna kumała (bo miała tak samo) że można się autentycznie źle czuć w upale i nienawidzić "słoneczka" i "korzystania z pogody", nikomu wtedy w ogóle nie przychodziło do głowy coś podobnego, a i dzisiaj ludzi niekumajacych jest od groma, nie dalej jak w zeszłym tygodniu słyszałam jak kolega narzekał że córka jakaś dziwna, "słoneczko" (a jakże) a ona w domu coś czyta i wieczna wojna z nim o to bo on ją wygania żeby korzystała póki świeci. Biedne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:54 Sa tez ludzie ktorzy nie lubia zwiedzac, nie lubia aktywnosci itp. Nastolatki sa specyficzne, moze byc kilka lat niecheci a potem sie im odmienia. Moja corka nie lubi beach holiday a cieple kraje zwiedza wiosna i jesienia. Uwielbia chlodne miejsca, Skandynawia itp. Syn ma odwrotnie, podobnie jak ja, moglby mieszkac w tropiklanym klimacie i byc w wodzie. Ludzie sa rozni, najgorsze jest wywieranie presji. Gdyby syn chcial siedziec w pokoju na wakacjach to by siedzial. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:56 Zreszta dorosli tez maja swoje preferencje, gdyby mi ktos organizowal chodzenie po gorach w ramach wakacji to byloba to dla mnie tortura. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 09:18 olpa7 napisała: > Zawsze organizowałam wakacje z odpoczynkiem nad basenem i ze > zwiedzaniem. Widzieliśmy mnóstwo niesamowitych rzeczy, Czasami mam wrażenie > że właśnie widzieli zbyt wiele Czyli Twoje dzieci miały zawsze wakacje w stylu jak ja to nazywam "obóz pracy"? Nic dziwnego że teraz jak mogą zaprotestować to chcą zwyczajnie nic nie robić. My z mężem jak zaczęliśmy jeździć sami to też rzuciliśmy się wir zwiedzania do wypęku, atrakcje, muzea, zabytki. Widzieliśmy mnóstwo ciekawych rzeczy.Teraz powtarzamy sobie że plan jest taki że na wakacjach bardzo starannie i dokładnie robimy NIC na plaży, albo nad basenem, a dopiero jak nam się to znudzi, to pomalutku, pomalutku gdzieś ruszymy, ale tylko w jedno miejsce żeby się nim w pełni nacieszyć. I to się sprawdza! Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:27 Absolutnie się z tym nie zgadzam, wszystko opisane moje dzieci miały od najmłodszych lat. Na wakacje all inclusive nie było nas za bardzo stać, ale zwiedzać uwielbiamy i robiliśmy to. Przyszedł czas nastoletni i koniec, najważniejsza jest włóczęga z kumplami po mieście i tytułowe gnicie. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:45 jolie napisała: > Absolutnie się z tym nie zgadzam, wszystko opisane moje dzieci miały od najmłod > szych lat. Na wakacje all inclusive nie było nas za bardzo stać, ale zwiedzać u > wielbiamy i robiliśmy to. Przyszedł czas nastoletni i koniec, najważniejsza jes > t włóczęga z kumplami po mieście i tytułowe gnicie. Identyko! Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 21:40 Nie masz racji. Moje dziecko od malego bylo przyzwyczajone do zwiedzania, chodzenia po gorach, muzeach i wielu roznych aktywnosci. Pozniej weszlo w wiek nastoletni i sie zaczelo. Ale mysle, ze tez moze byc tak, ze dziecko bylo juz przebodzcowane i stad zaczelo sie buntowac. Nadmiar atrakcji i wrazen nie zawsze sa dobre. Albo w pewnym wieku okazalo sie, ze jest to nadmiarowe i dziecko wcale nie docienialo. Nam covid troche pomogl - przez pewien czas bylo o wiele mniej wyjazdow i atrakcji. Nam tez sie troche odechcialo a dziecku sie zastesknilo. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 09:08 Nie, nasturcjo, nie masz racji. Wszystko wymienione przez Ciebie było grane. Zdjęcia są cyklicznie, wspólnie oglądane a wydarzenia wspominane z radością. No taki wiek, po prostu. Wyrośnie z tego mój Elfik. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkankaroztocza Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 09:12 Moje ciotki brały dzieci na wakacje i zwiedzały, kuzyni od jednej jeszcze byli wysyłani dodatkowo na kolonie, nie jeździli po hotelach tylko do innych miejsc aktywnie, sami gotowali, a kuzynka i tak wolala przyjeżdżać na wieś do dziadków dłużej spać i chodzić do koleżanek które miała u nas na wsi, czytać książki, a to czas jeszcze bez internetu. Tak samo kuzyni z drugiej strony, że potem już zostawali w domu. Dopiero w dorosłości im się to odmieniło, a kuzynka dalej nie zwiedza tylko jedzie na agroturystykę co roku w to samo miejsce, ale być może było dla niej za szybkie to zwiedzanie. Za to moja ciotka chciała I lubiła jak ją gdzieś starsza siostra wzięła była w podobnym wieku co kuzynka, a dziadkowie nie zwiedzali i nie widzieli takiej potrzeby. Wymieniali się. Nasi rodzice też nas nigdzie nie brali nie wiem skąd mi i siostrze się to wzięło że chcemy, kiedyś nie było możliwości i teraz zaczęłyśmy dopiero. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:20 odwracam role i prosze o zorganizowanie wakacji rodzinie Odpowiedz Link Zgłoś
przepio Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:20 Po tym jak nasz, wtedy, 13-latek odmowil pojścia do Coloseum, bo już zna je dobrze z gry, i w ogole najchętniej czas spedzalby w hotelu, stwierdziłam, że nigdy więcej. Nie ma sensu ciągać go w miejsca, które go nie interesują, a nas to tylko stresują. Wyjeżdżał więc z nami tam, gdzie zawsze, a żadnego wypadu poza tym mu nie proponowaliśmy. Az do momentu, gdy po maturze nagle przyszedł, że on chętnie pojedzie z nami w objazdówkę po Włoszech. Już zaplanowaną i zabukowaną- wszystkie noclegi musieliśmy wtedy zmieniać. Teraz kończy studia i już odkrył jakie pasjonujące jest zwiedzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:31 A często ma okazję do gnicia? Bo to jednak jest potrzebne do życia od czasu do czasu i jak w domu nie ma szansy, bo szkoła, zajęcia, itp itd to może go złapać potrzeba akurat na wyjeździe Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:46 my (2+2) stosujemy delikatny przymus i duzo kompromisow - wybieramy miejsce, ktore wszystkim sie podoba i kazdy znajduje co najmniej jedna rzecz, ktora chce tam zobaczyc/zwiedzic/zrobic - i wtedy robimy to wszyscy razem. na ogol maja wiecej takich rzeczy. reszte czasu spedzaja, jak chca (moga tez troche gnic). czasem sie rozdzielami, jesli ktos chce robic cos kompletnie nieinteresujacego reszte (to na ogol ja i moj wybor muzeow ...). ... czasem nie jest latwo nie zapomne zwiedzania stadionu bayernu w monachium (mam dwoch chlopakow) i wachania szafki lewandowskiego ... odebralam to sobie potem w kosciolach LOL w paryzu "zarzadzilam" wizyte w luwrze i kazdy mogl wybrac z ich strony "najslynniejszych dziel" jedno, ktore chce zobaczyc (poza mona lisa) - stwierdzilam, ze zobaczymy max 10 eksponatow. i nagle starszy zaczal wykrzykiwac (patrzac na strone internetowa) - to widzialem w szkole! i o tym sie uczylem! a to jest w mojej ksiazce - i uzbieralo sie wiecej niz 10 dziel, z przerwa na makaroniki ... a w zamian ja musialam isc ... do sklepu gucci - bo wlasnie to sobie jeden z moich nastolatkow zazyczyl ... wydaje mi sie, ze u nas dziala. chlopaki chca zobaczyc calkiem sporo, rano lub wieczorem lubia pognic - wtedy wychodzimy sami z mezem (lub gnijemy z nimi). w tym roku, po tym jak zabralam ich do muzeum designu w kopenhadze (uwielbiam skandynawskie krzesla i lampy ...) syn poprosil o wizyte w ... muzeum designu budowlanego (super wystawe widzielismy!). ja uwazam, ze trzeba powoli przyzwyczajac, z lekkim przymusem, ale takze z ich wlasnymi wyborami. mam wrazenie, ze u nas sie sprawdzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 19:42 Ykhm, a co wąchałaś w tych kościołach? Przez Luwr przewloklam bezlitośnie, byliśmy z cudzym 13-latkiem, który w połowie zaczął przywiadac na krzesełkach obsługi. Jak tylko kustosz szedł kogoś ochrzanić ze stoi za blisko jakiegoś dzieła, to cyk, gorące krzesło. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 20:26 U nas to działa trochę podobnie, ale bez aż tak dokładnych planów. Wyjazd jest uzgadniany wspólnie, tak żeby były jakieś atrakcje dla każdego. Gnicie czy spanie do południa też zawsze jest w programie wyjazdu. Nie codziennie, ale jest miejsce i na to. Co do muzeów i zwiedzania, to dzieciaki potrafią nieźle zaskoczyć. Kiedyś w Tyrolu chciałam odwiedzić muzeum maszyn do pisania, ale jak o tym powiedziałam, to reszta nie była zbyt zainteresowana. Wyczytałam w przewodniku, że jednego dnia to muzeum ma nocne zwiedzania, więc na kolację pojechaliśmy do restauracji w pobliżu, potem mąż z chłopakami mieli wrócić do hotelu, a ja iść do muzeum. W trakcie kolacji jeszcze o tym rozmawialiśmy i chłopcy stwierdzili, że jeszcze nigdy nie byli w nocy w muzeum i też chcą iść. No to mąż stwierdził, że w takim razie on też idzie, bo nie będzie siedział sam w hotelu. Trafiliśmy na świetnego przewodnika fascynata, który wspaniale opowiadał i był zachwycony tym, że nasze dzieci tak się zainteresowały tematem, że zabrał nas nawet do piwnic muzeum i pozwolił chłopakom popisać na różnych dziwacznych maszynach. Wychodziliśmy stamtąd prawie o północy po niemal 5 godzinach zwiedzania 😄. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 22:38 takie przygody muzealne to lubie! mnie raz zaskoczyli, jak chcieli koniecznie zwiedzac jakis niemiecki zamek - przyjaciolka zaoferowala zostanie z nimi i lody, ale oni chcieli zobaczyc wnetrza - bardzo im sie podobalo. a mlodszy - po wizycie w grobach krolewskich na wawelu - zawsze wchodzi teraz do wszelkich krypt. ... i wszyscy mnie wloka na kazda mozliwa wieze koscielna ... Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 23:07 O, zamki i wieże oraz ruiny, to zawsze punkt obowiązkowy. Jak da się wleźć na jakąś wieżę, to koniecznie trzeba to zrobić. Raz zatrzymaliśmy się we Florencji w drodze powrotnej z Sardynii i byliśmy pierwsi w kolejce do kasy na wierzę katedry, bo dzieciom zamarzyło się wejście na wieżę przed 8 rano 😄 A najbardziej mnie zaskoczyło, że moje dzieciaki lubią zwiedzać kościoły. W ogóle fajnie się z nimi zwiedza i raczej nie zdarza się, żeby strzelali fochy w tym temacie, ale też nigdy nie urządzamy jakichś maratonów po muzeach. Czas na lenistwo na wakacjach też musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
pytajacakinga Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:58 Ja tak zostawiam 16 łatkę nawet na tydzień w domu bo nie chce już z nami jeździć .I bez problemu sobie radzi a ja nie mam żadnych wyrzutów sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 18:59 Odkąd mogła sama zostawać w domu czyli jakieś 11-12 lat tak organizowałam jej wakacje aby było ze dwa tygodnie luzu. Czyli "planowane gnicie" w domu. Wtedy na rodzinnym wyjeździe gnicia nie było. Poza tym były obozy, gdzie też bywało intensywnie. A więc gnicie jej się poprostu należało Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 19:25 W tym, podobnie jak sporo moich znajomych, nie chciałam już jeździć na wakacje z rodzicami i zostawałam w domu w czasie ich wyjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 19:42 U nas sa prawne ograniczenia. Wiek do 7 lat: Nie można go zostawić samego w domu nigdy. Obejmuje to pozostawianie ich bez opieki w samochodach, na podwórkach i placach zabaw. Jest to wrażliwy wiek i stanowiłoby to duże zagrożenie dla ich bezpieczeństwa; Wiek od 8 do 10 lat: mogą przebywać same w domu tylko w ciągu dnia i we wczesnych godzinach porannych nie dłużej niż 1 i 1/2 godziny; Wiek od 11 do 12 lat: można zostawić samego w ciągu dnia do 3 godzin, ale nie późno w nocy; Wiek od 13 do 15 lat: mogą być pozostawione bez nadzoru, ale nie na noc ; Wiek od 16 do 17 lat: można pozostawić bez nadzoru do 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 20:07 Moi nastolatkowie też tak mają, ale nam to nie przeszkadza. W czasie urlopu wszyscy odsypiamy konieczność codziennego porannego wstawania, więc raczej nie planujemy niczego na jakieś wczesne godziny i fakt, że nastoletni synowie śpią do południa nas nie rusza. Najczęściej pierwsza wstaję ja, ale nie budzę reszty. Napawam się spokojnym porankiem i moją ulubioną herbatą w ciszy, idę z kijkami czy zobaczyć coś, co interesuje tylko mnie itp. Jak wszystkie zombie wyłonią się ze swoich pokoi robimy coś razem. Jeśli mamy plany wymagające wstania o konkretnej godzinie, to informujemy dzieciaki dzień wcześniej. Zwykle się dostosowują bez marudzenia, a czasem mówią, że wolą pospać i mamy iść sami, co też jest ok. Planujemy wakacje tak, żeby nie były zbyt intensywne i żeby był też czas na nic nierobienie i spanie do której się chce. U nas to działa i synowie chętnie jeżdżą z nami, choć starszy w tym roku będzie pełnoletni. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 21:37 Widocznie ma malo atrakcji na tych wakacjach, skoro nie chce nigdzie wyjsc. Przyjrzyj sie krytycznie co moze robic I dlaczego tego nie robi. W ostatecznosvi, co ci szkodzi jego "gnicie"? Odpowiedz Link Zgłoś
gajmal Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 22:30 Może warto na ten czas wyjazdu pójść na kompromisy i np. wstawać później niż zwykle, ale za to korzystać dłużej wieczorami z wyjazdu. Umówić się np., że Młody wstanie o 11 i wtedy gdzieś wspólnie pójdziecie, a jak Wy się obudzicie wcześniej to wykorzystacie ten czas np. na wypicie dobrej kawy, poczytanie książki czy planowanie następnego dnia. I w ten sposób młodzież będzie miała poczucie, że jego potrzeby też są uwzględniane. A np. innego dnia umawiacie się, że pójdziecie gdzieś wcześniej i on się poświęci i wylegnie o nieludzkiej porze z łóżka Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 00:29 to tez jest rozwiazanie, szczegolnie jesli cala rodzina to nocne marki. Ja jeszcze doceniam miejsca, gdzie moja malolata moze byc w miare samodzielna czyli np. dolaczyc do mnie w ciagu dnia czy moc gdzies tez pojsc samemu. Widze, ze moja potrzebuje takiej dozy samodzielnosci na wakacjach, ma na co dzien w domu a pozniej gdzies jedziemy i sie okazuje, ze to nie jest takie oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
turkusowozlota Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 22:33 Wiesz co, ja to mówię, że takim dzieciom się w du.ie poprzewracało. Przykład mojej córki. Przez kilka lat w czasach przed srowidem spędzaliśmy ferie na Wyspach Kanaryjskich albo na Maderze. Letnie wakacje też gdzieś zagranicznie na południu Europy. Czyli dwa, czasem trzy wyjazdy w roku na wypasie. No i pewnego razu zimą wybraliśmy się znowu na wyspy, w Polsce było wyjątkowo brzydko, szaro, buro i ponuro, zero śniegu, okropnie. Wysiedliśmy z samolotu i popędziliśmy na plażę, a tam słońce, piasek, ludzie się opalają, woda błyszcząca w dloncu, zieleń, no cudownie. Usiedliśmy sobie w takim plażowym barze, ja zachwycona, a moja córka wczesna nastolatka z nosem w telefonie. Mówię jej, zobacz jak pieknie jaka zieleń, jaką woda, cudownie! A moja córka bez podniesienia głowy burknęła- już to widziałam. O jak mnie telepnelo wtedy! Oj, bardzo. Myślę sobie, za dużo wyjazdów było, spowszednialy, w du.ie się poprzewracało, czekaj przyjdzie kryska na Matyska. To był nasz ostatni wyjazd przed covidem, w styczniu. A potem dwa lata nie ruszaliśmy się nigdzie, poza krótkim wypadem w góry i nad morze w Polsce. I po tych dwóch latach moja córka mówi tak - jak mi się marzy, taki wyjazd do ciepłych krajów, żeby na leżaku poleżeć na plaży, pod palmą, żeby było ciepło i zielono. Ha! Myślę sobie, trzeba było aż covidu i posiedzenia trochę na du.ie w domu, żeby docenić wyjazdy? No trzeba było. Więc- takie dziecko, które nie focenia, że rodzice się starają i zabierają, żeby pokazać świat, niech siedzi na du.ie w domu. Moze zrozumie i zatęskni jak moja córka do wyjazdów. Może doceni, że taki wyjazd z nieba nie spada, trzeba na niego zarobić i go zorganizować. A jak nie doceni, to trudno. Póki co jeździć samemu i dobrze się bawić. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 22:57 Letnie wakacje też gdzieś zagranicznie na południu Europy. Czyli dwa, czasem trzy wyjazdy w roku na wypasie. Święty by nie wytrzymał. Odpowiedz Link Zgłoś
turkusowozlota Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 23:03 Dlaczego? Serio pytam. Uważasz, że dwa - trzy wyjazdy w roku to za dużo? Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 23:22 Nie wiem, ludzie różnie mają, wam widocznie nie przeszkadza. Gdybym miała 3 razy w roku jechać tam gdzie jest upał i leżeć na plaży to bym była zdruzgotana, ale są ludzie dla których to jest wypoczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 00:21 na poludniu Europy nie ma szans, zeby jezdzac trzy razy do roku miec za kazdym razem upal. No chyba, ze trzy wyjazdy upchna w dwa miesiace letnich wakacji. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 00:54 Na południe Europy na letnie wakacje, a poza tym Kanary i Madera, tak napisała. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 01:35 Tam nie ma męczących upałów poza środkiem lata. Odpowiedz Link Zgłoś
turkusowozlota Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 08:59 35wcieniu napisał(a): > Nie wiem, ludzie różnie mają, wam widocznie nie przeszkadza. > Gdybym miała 3 razy w roku jechać tam gdzie jest upał i leżeć na plaży to bym b > yła zdruzgotana, ale są ludzie dla których to jest wypoczynek. > E, nie, zupełnie nie tak wyjeżdżamy. Zimą na Wyspach Kanaryjskich nie ma upału, góra 25 stopni, a na Madarze, to często się w długich ciuchach chodzi, a w górach nawet w kurtce, bo jest 1 stopień np. Tak, że zimą to się jedzie raczej po słońce w sensie światło, żeby uciec od tych ciemności w Polsce. To mnie jabardziej wykańcza, wcale nie zimno. Poza tym jakieś wakacje nad morzem Śródziemnym, też nie żeby leżeć, bo na plaży to góra 3 godziny dziennie wytrzymuję. Poza tym jakiś city break kilkudniowy wiosna czy jesienią, bo wtedy dobra pogoda do zwiedzania i już masz trzy wyjazdy Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 11:46 No rozumiem ale nadal - napisałam o własnych odczuciach. Wolałabym nie wyjechać nigdzie przez najbliższe 10 lat niż jeździć za słoneczkiem i siedzieć w skromnych 25 stopniach Ale to ja, nie zmuszam nikogo do dzielenia moich odczuć, po prostu z łatwością mogę się wczuć w pozycję kogoś kto nie chce jeździć tam gdzie inni uważają że jest wspaniale. Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 23:45 Taaak, po stokroć - tak! Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 00:25 Wlasnie wyzej cos podobnego napisalam. Moze nie tyle w tylku sie poprzewracalo (no moze tez troche, bo podrozowalismy duzo i po calym swiecie) i moja nie siedziala az z taka ignorancja w nosie z telefonem ale mialam wrazenie, ze za bardzo wyjazdy i atrakcje spowszednialy, ze nie doceniala, strzelala fochy. Ale to tez mogl byc efekt przebodzcowania i przez to niecheci. Covid pieknie pomogl rozwiazac problem. Wyjazdy przestaly byc czyms tak powszednim, a czyms za czym trzeba zatesknic. Ale ja juz przed covidem mialam ochote przeprowadzic "glodowke" w temacie wyjazdow i roznych atrakcji, tylko maz nie wspolpracowal. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 11:04 turkusowozlota napisała: > Wiesz co, ja to mówię, że takim dzieciom się w du.ie poprzewracało. > Przykład mojej córki. > Przez kilka lat w czasach przed srowidem spędzaliśmy ferie na Wyspach Kanaryjsk > ich albo na Maderze. Letnie wakacje też gdzieś zagranicznie na południu Europy. > Czyli dwa, czasem trzy wyjazdy w roku na wypasie. > No i pewnego razu zimą wybraliśmy się znowu na wyspy, w Polsce było wyjątkowo b > rzydko, szaro, buro i ponuro, zero śniegu, okropnie. Wysiedliśmy z samolotu i p > opędziliśmy na plażę, a tam słońce, piasek, ludzie się opalają, woda błyszcząc > a w dloncu, zieleń, no cudownie. Usiedliśmy sobie w takim plażowym barze, ja za > chwycona, a moja córka wczesna nastolatka z nosem w telefonie. Mówię jej, zobac > z jak pieknie jaka zieleń, jaką woda, cudownie! A moja córka bez podniesienia g > łowy burknęła- już to widziałam. Szczerze? Niespecjalnie sie twojej córce dziwię - ciągle jeździć w o samo miejsce... Ja, owszem, mam miejsca, do których wracam, ale nie rok w rok to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
turkusowozlota Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 13:36 Niezupełnie w to samo, wyspa za każdym razem inna. Tylko na Maderze byliśmy dwa razy, pewnie kolejny raz pojedziemy bez córki. Jej wtedy nie chodziło o to, że już w tym miejscu była i widziała, tylko że za każdym razem jak gdzieś wyjeżdżamy (na wakacje, nie na city break) to jest ta plaża, palma i woda w postaci morza lub oceanu. I nie ważne czy to Majorka, Kreta czy Teneryfa czy inna Turcja. Mną tak telepnęlo bardzo, że ona nie doceniała wtedy, że w ogóle gdzieś jedzie. Ja tak w dzieciństwie nie miałam, palmę widziałam w telewizji. Pierwszy raz za granicę pojechałam na studiach. Dzięki siedzeniu w domu w covidzie to się jej to myślenie zmieniło, no i dorosła, dojrzała. Teraz jest z nią inna rozmowa i teraz docenia, że była w tylu różnych miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 17:22 turkusowozlota napisała: > Jej wtedy nie chodziło o to, że już w tym miejscu była i widziała, tylko że za > każdym razem jak gdzieś wyjeżdżamy (na wakacje, nie na city break) to jest ta p > laża, palma i woda w postaci morza lub oceanu. I nie ważne czy to Majorka, Kret > a czy Teneryfa czy inna Turcja. > Dzięki siedzeniu w domu w covidzie to się jej to myślenie zmieniło, no i dorosł > a, dojrzała. Teraz jest z nią inna rozmowa i teraz docenia, że była w tylu różn > ych miejscach. Rozumiem, z tym, że z jej punktu widzenia I mojego trochę też), to tak jakby za każdym razem była w dokładnie tym samym miejscu. Skoro wakacje polegały na zaleganiu na podobnych plażach. Niby była w różnych krajach/regionach, ale widziała co? Tylko tę plażę z palmą...Za mało bodźców dla niej. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 22:39 Zabiera sie psiapsiolke tudziez kolege dla syna/corki. Albo jedzie sie gdzies gdzie obok sa jej rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 22:40 Dodam: oczywiscie umawiajac sie z tymi rodzicami, bo znajac ematki zaczna stalking wymyslac Odpowiedz Link Zgłoś
mag-la-swag Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 08.05.24, 23:10 Ja spedzam szalowe wakacje, nawet dwudziestolatki nie chca sie ode mnie odczepic 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 00:26 dwudziestolatka to rozumna osoba, ktora z wyjazdow umie zapewne korzystac. Tu mowa o zbuntowanych sfochowanych nastolatkach. Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 05:14 olpa7 napisała: > Co robicie z takimi nastolatkami co nie chcą jechać na obóz a jak zabierzecie n > a wyjazd w pl czy za granicę to większość czasu gniją w pokoju? > > Mi szczerze mówiąc już żal pieniędzy i myślę że będziemy jeździć sami a 16 latk > a zostawiać w domu, tylko nie wiem czy poczucie winy mnie nie zje. Szczerze powiem nie znam Nie zdarzyło mi się zabrać gdzieś dzieci, żeby mi gniły Są ciekawe świata i zazwyczaj każda lokalizacja jest dla nich ok Chyba, że coś wybitnie nie dla nich, to zostają w domu przy zwierzyńcu,.ale też nie jakoś tak bezpłodnie. Trochę się pobycza, należy się, ale i w domu coś zrobią i do ludzi wyjdą i na trening i z psem Ostatnio ich zostawiłam, jak pojechaliśmy na regenerację do Ciechocinka, napawali się ciszą i spokojem, ale to faktycznie nie jest miejsce dla normalnych żywych ludzi, sama mało nie zgnilam 😆 Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 06:17 Tytuł wątku piękny. Ja bym pozwoliła gnić ile chce. Już niedługo wpadnie w kierat i nie będzie miał czasu na gnicie przez dosyć długi czas, więc niech się nagnije na zapas. Bardzo rozsądny młody człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 06:46 Ale autorce chodzi o to, dlaczego ma gnic w łóżku z telefonem na drogim wyjeździe wakacyjnym, a nie w domy, za darmo. I tutaj ją rozumiem. Tylko wyrzuty sumienia ma niepotrzebnie. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 07:24 No właśnie. Gnić sobie w wakacje można. Moje dzieci też uskuteczniają. Ale wakacje w Polsce to ponad 2 miesiące. Jeśli ktoś chce całe dwa miesiące gnić, to naprawdę szkoda kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 08:30 Mnie się wydaje, że po prostu przychodzi taki moment, że dziecko nie chce z rodzicami jeździć. Choćby oni zapewniali najlepszą formę rozrywki. Zapewne u jednych to wcześniej, a drugich poźniej. Starszy ostatni raz był z nami na wspólnym wyjeździe po II klasie L.O. I widać było, że mu to średnio odpowiada. On grzeczny i karny, więc fochów nie strzelał, ale czuć to było Po III klasie już z nami nie wyjechał. Został sam w domu i był zadowolony. I uważam to za normalny etap. Często za to widuję sytuacje, że rodzice ciągle ciągną te swoje nastoletnie dzieci i im się tylko wyaje, jak super rodzinnie spędzaja te wyjazdy- milion atrakcji, ciągle razem, ciągle na wycieczkach, ciagle zwiedzanie, ciągle coś ma się dziać. A co mogą powiedzieć te dzieci? Jak do końca nie maja prawa decydować? Znajomi z późnym nastolatkiem i jego dwoma młodszymi siostrami. Super wyjazd, taki rodzinny, tak razem, jak świetnie Kazio (lat 17) dogaduje się ze swoją siostrą (lat 11). Ach, jaka jesteśmy fajną rodziną. Ach, jak Kazio i Zosia (lat 11) wspólnie spędzają czas, no i Marysia (lat 15) też się super bawi. A ja widzę co innego... Rzeczywiście Zosia jeszcze potrzebuje tych wyjazdów, ale Kazio chodzi podkurwiony, Marysia znudzona i tylko ożywia się, jak smsm z koleżankami. ALe dzieci sa na tyle karne, że na sugerujące odpowiedź pytanie mamusi : "Było super, prawda?", odpowiadają grzecznie : "Tak, tak". To tak samo, jak ciaganie małych dzieci na wycieczki po muzeach i tego podobnego typu atrakcji. Małe dzieci i tak z tego nic nie zapamiętują (maja jakies przebitki), bo małe dzieci potrzebują zabawy ze swoimi rówieśnikami, a nie wyjazdu objazdowego po zamkach. I ja wiem, że tu zaraz rzuci się milion osób, że to nieprawda, że dzieci pamiętaja, jak w wieku 5 lat zwiedzały Coloseum i jak im sie to podobało w 40 stopniowym upale!!! W większości przypadkow małe dzieciaki nie potrzebują super atrakcji. A nastolatki w dudzie mają super atrakcje z rodzicami, gdyż oni woleliby po prostu towarzystwo rówieśników. Woleliby wakacje pod namiotem ze znajomymi, niż wyjazd na Meladiwy ze starymi. Odpowiedz Link Zgłoś
kubek0802 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 08:58 la_mujer75 napisała: > Woleliby wakacje pod namiotem ze znajomymi, niż wyjazd na Meladiwy ze starymi. > > O ile z całością wypowiedzi mniej lub bardziej można się zgodzić to z tym namiotem i Malediwami to poleciałaś po bandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 10:09 Wyobraż sobie, że masz 18 lat, znajomi jada nad Solinę, a tam jest koleś, który Ci się podoba. A starzy każą Ci jechac na Wyspy Kanaryjskie, na których byłas juz kilka razy. Co być wolała? Ja na bank pojechać ze znajomymi i kolesiem, który mi się podoba Odpowiedz Link Zgłoś
turkusowozlota Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 09:10 Częściowo się z Tobą zgadzam, bo mam podobne obserwacje, ale tylko częściowo. Rzeczywiście moja nastoletnia córka odmówiła wspólnych rodzinnych wyjazdów jakiś czas temu, ale wyjazdów w Polsce. Nie pojedzie już z nami nad Bałtyk czy w polskie góry, bo nuda. Ale jak ja ostatnio zapytaliśmy czy jedzie z nami na city break za granicę- przekonani na 100 % że nie pojedzie, bo to już 18 latka - to była oburzona, że mogliśmy sądzić, że pojedziemy bez niej, bo ona oczywiście, że chce jechać! Takie też mam obserwacje wśród znajomych z dziećmi w podobnym wieku lub nawet starszym ( studenci). Na wyjazd w Polskę z rodzicami absolutnie nie pojadą, ale już za granicę jak najbardziej są chętni. Oczywiście jeżdżą już też sami z dziewczyną/ chłopakiem czy paczka znajomych, ale raczej dodatkowego wyjazdu zagranicznego z rodzicami nie odmawiają. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 10:07 Wierzę, że 18 latek woli wyjechać ze starymi na Meladiwy, niż w tym czasie gnić w pokoju, bo wszyscy znajomi gdzieś się rozjechali. Ale nie wierzę, że 18 latek woli wyjechać na objazdówkę po zamkach na Loarze, jak w tym czasie ma spływ kajakowy z paczka kumpli. Odpowiedz Link Zgłoś
kubek0802 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 10:18 la_mujer75 napisała: > > Ale nie wierzę, że 18 latek woli wyjechać na objazdówkę po zamkach na Loarze, j > ak w tym czasie ma spływ kajakowy z paczka kumpli. > To nie kwestia wiary tylko indywidualnego wyboru i akurat w moim otoczeniu 99% wybrałoby zamki. Odpowiedz Link Zgłoś
turkusowozlota Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 10:47 To też często nie jest kwestia wyboru jako takiego. Wakacje są na tyle długie, że da się zmieścić kilka wyjazdów. Wakacie z rodzicami nie muszą być ZAMIAST wyjazdu z kumplami czy z dziewczyną, tylko kolejnym, dodatkowym wyjazdem, którego często nawet studenci nie odmówią. Odpowiedz Link Zgłoś
kubek0802 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 10:57 turkusowozlota napisała: > To też często nie jest kwestia wyboru jako takiego. Wakacje są na tyle długie, > że da się zmieścić kilka wyjazdów. Wakacie z rodzicami nie muszą być ZAMIAST wy > jazdu z kumplami czy z dziewczyną, tylko kolejnym, dodatkowym wyjazdem, którego > często nawet studenci nie odmówią. No otóż to. Mój student często wyszukuje i planuje nasze wspólne wyjazdy, bo wielu nie byłby w stanie z różnych przyczyn zrealizować np. z kolegą. Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 10:50 A tak naprawdę zależy od dziecka, syn wybrałby kumpli lub wolną chatę a córka zamki albo palmę Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 11:07 Dla mnie wązne jest, aby dziecko naprawdę miało możliwość wyboru, a bardzo często widzę, że rodzice narzucają swoją wizję urlopu dzieciakom. I to jest dla mnie najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 11:11 Jeżeli dziecko chce, nie ma sprawy. ja obserwuję, że rodzice narzucają i nie dają wyboru, bo to "pewno ostatnie wspólne wakacje/ cały rok sie mijamy i co za problem jak nam poświęci dwa tygodnie na rodzinny wyjazd". Jak dziecko chce, niech jeździ z rodzicami cały czas. Przecież ludzie wyjeżdżają na takie wspólne wakacje- rodzice, dzieci i wnuki. A jak nastolatek woli zostać w domu, bo wie, że towarzystwo będzie też , a rodzice się upierają, że 18 letni Kazio musi integrowac się z 12 letnią siostrzyczką, to dla mnie jawi się jako koszmar. Nigdy bym swojemu dziecku tego nie zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
turkusowozlota Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 13:48 Ja też nie, ale ja mam jedno dziecko, które siłą rzeczy nie ma rodzeństwa do integracji. Chętnie zabralibyśmy na nasze wspólne wakacje jej chlopaka lub przyjaciółkę, żeby miała fajne towarzystwo do siebie, a nie tylko rodziców, ale nie da się tego zrobić ze względu na finanse. Więc zawsze ma wybór, może jechać z nami, albo zostać. Do tej pory za granicę zawsze z nami jechała i na kolejne wakacje w lipcu też się ie zadeklarowała, więc jedziemy w trójkę z 18 latka. Odpowiedz Link Zgłoś
bablara Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 09:27 Szczerze jeśli jest odpowiedzialny, to zostawiłabym go. Po co się męczyć. Też mam w domu 16 latka. Rok temu byliśmy w Barcelonie i miałam dość wysłuchiwania ciągłego marudzenia: po co mnie tu zabraliście. No masakra jakaś. Odpowiedz Link Zgłoś
danka88 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 10:39 Eee tam , pamiętam jak już nie chciałam jeździć z rodzicami na wakacje , była to 7-8 klasa podstawówki. Były to najpiękniejsze wakacje i w życiu bym ich nie zamieniła na żadne Turcje Malediwy. Była wolna chata , była wolność , przychodzili znajomi, zawsze spała u mnie jakaś koleżanka. Ehh łezka się kręci Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 10:42 Ja nie mam nic do wolności czasowej starszego nastolatka ale martwię się, że jak moje dziecko w tym wieku zostanie samo w domu, to będzie siedział w elektronice. Jak my jesteśmy to ma to ograniczone, i spotyka się z kolegami, czyta ale sam nie czuje jeszcze umiaru. Nie czuje jak mu czas leci. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 10:40 Mój 12-latek zaczyna się taki robić. Odpowiedz Link Zgłoś
dni_minione Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 10:51 A myślicie, że taki oporny 16-latek może zostać kilka dni całkiem sam w domu? Bo u nas też zero chęci uczestniczenia w wyjeździe, a nie ma do kogo w tym czasie iść pomieszkać. A ja nie chcę znów rezygnować z rezerwacji, bo on się od kompa nie może odkleić. Młody ma swoje dwa obozy sportowe i na nie pojedzie bardzo chętnie, ale całą resztę wakacji chce gnić. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 10:58 Ustalacie kierunek wyjazdu i plan pobytu razem? Czy nastolatek ma po prostu narzucony wybór rodziców? Zapytajcie, co chciałby robić w wakacje, gdzie wyjechać, może się zaangażuje... Jesli lubi "gnić" w pokoju, to na pewno na to też bym pozwoliła, ale jednak nalegałabym na chociaz jeden wyjazd, dla zmiany otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
atoness Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 11:35 Moje dziecko nigdy nie gniło. Może dlatego, że zawsze miało rówieśnika do towarzystwa. Zabierałam nie swoje dziecko, czasem więcej niż jedno. Bez rówieśników jeździło i jeździ na wyprawy rowerowe, a podczas wyprawy sprawa jest jasna: wieczorem mamy być 90 kilometrów dalej, więc wsiadamy i do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Gdy dziecko gnije na wakacjach 09.05.24, 12:18 W tym wieku też już nie jeździłam z rodzicami na wakacje - trochę jednak dlatego, że mieliśmy dużo młodszego brata i rodzice wybierali aktywności atrakcyjne dla wczesnego przedszkolaka - dla nastolatki to było ujemnie atrakcyjne Moje dziecię ciut młodsze niż 16 lat, ale na wakacje z nami na razie jeździ chętnie, przy czym właśnie - wybieramy takie aktywności, żeby każdy miał coś swojego, a jak jest coś, czego pozostali nie lubią, to się bierze udział samemu i nie strzela focha pt. "ze mną nie chcecie?" Odpowiedz Link Zgłoś