eagle.eagle
22.09.24, 21:13
Tak mnie dzisiaj naszło takie właśnie pytanie po rozmowie z byłą szwagierką.
Byłam dzisiaj u niej pogadać ze spłatą mieszkania po teściowej - może w końcu się uda, byłoby cudownie, bo i na dobrych warunkach - i to na jej warunkach.
Więc ze względu na to że ma tego swojego męża strasznego patola, w końcu rozmyśla o sprawie karnej, no ale za bardzo nie chce brać rozwodu bo do niczego nie jest jej potrzebny. Jestem podobnego zdania, głównie dlatego że jak mu się zemrze to zamiast 1600 emerytury będzie miała ok 2800, prawie się oburzyła jak ja mogę myśleć o takich rzeczach ... Wiem że może jeszcze żyć i 20 lat, bo wiadomo że złego licho nie bierze, ale jakby załatwiła mu eksmisję z jej mieszkania, niebieskie karty są zakładane już od ponad 10 lat, to pewnie i bez rozwodu by się obyło, obydwoje są ok 65 l.