wakacje_50
28.10.24, 20:57
Wiecie, ja już naprawdę nic nie rozumiem z tej polityki i pokrętnej logiki "chłopców" bawiących się w wojnę w realu. Ten koszmar się rozkręca.
Najpierw czytam, że niejaki kim podesłał ruskim do pomocy tych wychudzonych biedaków z Korei pn (którzy najpewniej uciekną, jak zobaczą świat poza granicami swojego kraju - o ile zakładnikami nie są ich rodziny w ojczyźnie). Teraz znów, że po stronie ua chcą się zaciągać żołnierze z Korei pd (stereotypowo ładni chłopcy od k-popu).
Czy oni wszyscy tak się garną do Europy? Bo że realnie ktokolwiek chce walczyć w cudzej strasznej wojnie, to nie wierzę. Kto będzie następny, panowie z Iranu? I w jaki sposób walczący będą wiedzieć kto z nami, a kto przeciw nam?
Czy w ten sposób wojna lokalna zmienia się w światową? I co będzie dalej?