Dodaj do ulubionych

Kryzys, AI

    • mocca26 Re: Kryzys, AI 17.05.26, 07:51
      Nie pisz do mnie w liczbie mnogiej. Nigdzie nie pisałam co będzie za 5 lat.

      Na marginesie: tego wszystkiego uczyłam się na bieżąco a nie na zapas (a miałam możliwości, bo ojciec był informatykiem, wtedy to się nazywało cybernetykiem) i na zabawach na komputerach wielkosci kawalerki (u ojca w pracy) spędziłam troszkę dzieciństwa)
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 17.05.26, 08:07
      Ja tylko pytałam o tym jak widzisz przyszłość swoich kompetencji kognitywnych przy takim zakresie korzystania z AI.


      Nie jestem zwolennikiem dłubania tekstu patykiem w kamieniu przy ognisku, natomiast wierzę w jakąś równowagę, która m.in pozwala zachować kontrolę (nad kompetencjami kognitywnymi)
      • simply_z Re: Kryzys, AI 17.05.26, 08:18
        Beda rozpaczliwe posty o depresji pewnie i zdziwko, ze mozg w zaniku...
      • mocca26 Re: Kryzys, AI 17.05.26, 08:19
        Na przykładzie języków obcych. Gdybyśmy dożyli czasów takiego rozwoju narzędzi tłumaczeniowych AI, że naprawdę nie byłoby ryzyka ani błędu ani obciachu, czy byłby sens uczenia się języków obcych? Ja uważam, że tak.
        • trampki-w-kwiatki Re: Kryzys, AI 17.05.26, 08:28
          Ja mam wrażenie, że nauka języków właśnie traci sens.
          To znaczy osobiście nie uważam, że traci, bo są osoby, które języka uczą się dlatego, że to fajne, pozwala spojrzeć na świat z perspektywy innego języka i lepiej rozumieć człowieka z danej kultury. Natomiast dla tych, którzy języka używali wyłącznie w celu zrobienia jakichś praktycznych ustaleń z ludźmi z korpo, to jak najbardziej dzięki narzędziom AI można dogadać się lepiej niż dukając po angielsku.
          • mocca26 Re: Kryzys, AI 17.05.26, 09:40
            trampki-w-kwiatki napisała:

            > Ja mam wrażenie, że nauka języków właśnie traci sens.
            > To znaczy osobiście nie uważam, że traci, bo są osoby, które języka uczą się dl
            > atego, że to fajne, pozwala spojrzeć na świat z perspektywy innego języka i lep
            > iej rozumieć człowieka z danej kultury. Natomiast dla tych, którzy języka używa
            > li wyłącznie w celu zrobienia jakichś praktycznych ustaleń z ludźmi z korpo, to
            > jak najbardziej dzięki narzędziom AI można dogadać się lepiej niż dukając po a
            > ngielsku.


            No więc ja się bardzo cieszę z nowych narzędzi tego typu, bo wszystkich języków i tak się nie nauczę. Ba, nie naucze się dobrze nawet 10. Co nie zmienia faktu, że uważam, że dobrze i rozsądnie znać przynajmniej jeden, a najlepiej dwa języki obce bardzo dobrze
          • simply_z Re: Kryzys, AI 17.05.26, 14:30
            Caly swiat to nie korpo a i tak na nieoficjalnych spotkaniach dobrze jakis jezyk znasz, jezyk to kultura, historia, wyczucie narodu itd.
          • kobietazpolnocy Re: Kryzys, AI 18.05.26, 22:10
            trampki-w-kwiatki napisała:

            > Ja mam wrażenie, że nauka języków właśnie traci sens.
            > To znaczy osobiście nie uważam, że traci, bo są osoby, które języka uczą się dl
            > atego, że to fajne, pozwala spojrzeć na świat z perspektywy innego języka i lep
            > iej rozumieć człowieka z danej kultury. Natomiast dla tych, którzy języka używa
            > li wyłącznie w celu zrobienia jakichś praktycznych ustaleń z ludźmi z korpo, to
            > jak najbardziej dzięki narzędziom AI można dogadać się lepiej niż dukając po a
            > ngielsku.

            Nauka języków jako taka nie traci sensu. Angielski to oczywiście podstawa, ale w wielu rejonach świata wciąż trzeba znać lokalny język jeśli chce się tam robić interesy.

            Za to tłumacze drobniejszych tekstów, lokalni przewodnicy, itd. - tu już jest kryzys. Google Translate, tłumacz w AliPay czy Google Lens w zupełności wystarczą. To są narzędzia dla wszystkich - taksówkarzy, pracowników gastronomii, obsługi klienta, a nie tylko "digital natives".
    • simply_z Re: Kryzys, AI 17.05.26, 08:17
      No chyba, ze ci majatek meza wyparuje😎
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 17.05.26, 09:47
      big_grin

      List papierowy prywatny napisałam ostatnio w grudniu (to już taka tradycja). Służbowy kilka tygodni temu

      Czy znam języki lepiej niż młode pokolenie? To zależy kto big_grin Akurat tutaj jestem na bieżąco, bo w miarę regularnie mamy rekrutacje, na które przychodzą młodzi ludzie.

      Ja też korzystam z ulepszeń tam gdzie mi jest przydatne lub potrzebne.

      A co do rynku pracy. Ostatnią , bardzo przyzwoitą podwyżkę dostałam nie za "korzystanie z przeglądarki internetowej", tylko, między innymi, za właściwy dobór narzędzi do sytuacji.smile
      • mocca26 Re: Kryzys, AI 17.05.26, 10:04
        p.s. do nauki/ćwiczenia/uczestniczenia w języku używam też nowych technologii. Też.smile. Chociaż nie są to narzędzia stricte AI w dzisiejszym rozumieniu.
    • simply_z Re: Kryzys, AI 17.05.26, 14:28
      Mialam lepsza orientacje jak uzywalam mapy papierowejwink.
      • pursuedbyabear Re: Kryzys, AI 17.05.26, 16:10
        simply_z napisała:

        > Mialam lepsza orientacje jak uzywalam mapy papierowejwink.

        To tak jak ja 😀 do dziś tak jest.
    • andace Re: Kryzys, AI 17.05.26, 14:46
      Może nie 26 lat temu, ale 25 lat temu pisałam pracę magisterską i opierałam się o źródła z sieci, bo wtedy internet już istniał i działał, pisałam pracę o nowoczesnych narzędziach finansowych, które też już wtedy były od lat w użyciu. Korzystałam z netu rezerwując wakacje i kupując bilety lotnicze na tanie linie, aplikowałam o pracę online w 2002 roku w Hiszpanii.

      Więc może nie przesadzajmy z tą prehistorią i tym straszeniem że za 5 lat coś się drastycznie zmieni.
    • andace Re: Kryzys, AI 17.05.26, 14:49
      Za 8 lat planuje być na emeryturze, więc o ile używam AI w ograniczonym zakresie, to do tego czasu raczej mnie nie zastąpi i nie chcę żeby AI czytało mi maile w aucie, zresztą od paru lat korzystam z czytania wiadomości tekstowych w samochodzie, wystarczy zwykły AppleCar, nie trzeba dodatkowych narzędzi.
    • tania.dorada Re: Kryzys, AI 17.05.26, 17:24
      thank_you napisała:

      > Ale wiesz, że ja Cię nie przekonuje do niczego? smile I te Wasze pisanie - za 5 l
      > at dzisiejsze technologie będą przestarzałe, nie każdy straci pracę itp., są do
      > ść śmieszne - 26 lat temu praktycznie nikt z Was nie korzystał z sieci a dziś s
      > potykamy sie na forum, robicie zakupy na całym świecie, korzystacie z kosmetykó
      > w i udogodnień z całego świata,

      Ooo chyba do mnie pijesz bo ja pisałam o tym że narzędzia będą przestarzałe - ale jakoś zupełnie nie zrozumiałaś o co chodzi. 26 lat temu pracowałam przy dotcomach, bankowości elektronicznej, eCommerce - i był to moment w którym niektóre narzędzia do tego już właściwie były przestarzałe, a niektóre umiejętności stawały się zbędne gdy inne narzędzia ewoluowały. To nie znaczy że sam internet, bankowość elektroniczna czy eCommerce odeszło do lamusa, tylko to, że umiejętność pracy z określonymi narzędziami w roku 1995 przy tworzeniu ich nie była jakąś szczególną wartością w roku 2000, więc na starcie się miało stosunkowo niewielką, jeśli w ogóle jakąkolwiek przewagę od kogoś kto dopiero zaczynał. I to samo dotyczy narzędzi AI dziś.
    • andace Re: Kryzys, AI 17.05.26, 17:42
      W 2001 roku internet miałam w pracy, na służbowym komputerze, używałam Worda do edycji dokumentów (jak i napisania pracy magisterskiej) i jak po obronie magisterki zmieniłam pracę to w nowej firmie też mieliśmy internet.
      Na studiach budowaliśmy na ekonometrii modele w Excelu, to był koniec lat 90tych. Tak samo zaczęłam pracować w Wordzie, jak poszłam do pierwszej pracy jeszcze na studiach.

      Komputer w domu z modemem miałam kilka lat wcześniej, nie wiem ile to kosztowało bo nie pracowałam wtedy jeszcze, komputer przyniosła z pracy mama, która wieczorami pracowała w domu, zgrywała pracę na dyskietki i zabierała do biura, pamiętam że wtedy używało się DOSa i Word Processora.

      Dyskusja jest o tym że to co dla mnie w 2001 roku było już normą, dla Ciebie nadal odkryciem i tak samo jest z AI, nie trzeba się zapierać że nie będzie się używać, ale nie każdy musi już teraz korzystać z AI w aucie czytając maile i robiąc raporty, może używać np tak jak ja, głównie do notowania spotkania.
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 17.05.26, 18:02
      Generalnie nie za bardzo rozumiem o czym ta dyskusja .

      Między innymi o tym (ale nie tylko), że nie nauczysz się na zapas. Nauczyłam się "internetu" mimo wieloletniej absencji ze świata komputerowego. A moje doświadczenie z dzieciństwa nie sprawiało, ż e nauczyłam się go szybciej i lepiej niż inni.

      Jeszcze jeden przykład. Na przykładzie starego poczciwego excela. Którego uczę się całe życia wraz ze zmiejajacymi się moimi potrzebami. Kiedyś się zapisałam na kurs excela "górką" , jakiś zaawansowany. I co? Gucio. Nic nie pamiętam, bo tych rzeczy nie uzywam, pamiętałam może przez miesiąc. Zresztą nasze wewnętrzne systemy też lubię poznawać przez uzywanie i ewentualnie zerkania do manuala (ewentualnie przez 'eeee, zdzisiek , gdzie znaleźć X")
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 17.05.26, 18:15
      To nie znaczy, że te osoby, którym zawód zniknie - zyskają nowy. Mogą przegapić czas. Nie moja sprawa w sumie.

      Chyba dla większości prac AI jest narzędziem i raczej wymaga się głownie innych kwalifikacji niż tylko obsługi tych narzędzi. Ja jestem starsza niż andace i zaczynałam życie zawodowe kiedy w ogłoszeniach bylo 'obsługa faxu" big_grin I własnie z powodu tego doświadczenia uważam, że nie mniejsze znaczenie (a może nawet większe" ma nastawienie i otwartość. Ja jestem człowiekiem, który na koszt pracodawcy i w godzinach pracy pójdę nawet na kurs wędkarstwa. Za to spotykam osoby, które w godzinach pracy i za pieniądze pracodawcy nie pójdą na kurs drugiego języka obcego "bo tego nie ma w umowie, że muszę"
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Kryzys, AI 18.05.26, 09:40
      Nie, to bardzo trafny opis piekła. FOMO rozwinięte do absurdalnych rozmiarów, dopamina wyciekająca uszami.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Kryzys, AI 18.05.26, 11:45
      Hm, słucham wyłącznie tego, co mnie interesuje, i nie potrzebuję do tego żadnych "narzędzi" ani "ejajów”. Może po prostu brakuje Ci umiejętności wyszukiwania w sieci i musisz posługiwać się protezami?
    • simply_z Re: Kryzys, AI 18.05.26, 11:49
      W ogole nie stalaswink
    • simply_z Re: Kryzys, AI 18.05.26, 11:50
      Bo masz dobra orientacje w terenie, ja zawsze mialam slaba, a teraz to juz w ogole. Winie za to wlasnie gpsa.
    • simply_z Re: Kryzys, AI 18.05.26, 11:51
      Ale po co o Piastach, przeciez wystarczy, zeby ejaj zrobil ci krotkie podsumowanie z tych 4 godzin, jaka to strata czasu!
    • simply_z Re: Kryzys, AI 18.05.26, 13:01
      Moje funkcje kognitywne maja sie dobrze, poza tym tym wyjatkiem, wiec nie musisz sie martwic.
    • simply_z Re: Kryzys, AI 18.05.26, 13:03
      Polecam ci fajne podcasty obywatel JC-ciekawie podane tematy historycznie, jeszcze nie jest to agent ejaj ale slucha sie milo i oglada.
    • pursuedbyabear Re: Kryzys, AI 18.05.26, 13:04
      Nie przesadzałabym z tymi zawsze aktualnym. Nie dalej jak w sobotę GPS poprowadził nas na ulicę... na której jest zakaz wjazdu. W centrum Katowic, żeby nie było, nie na zadudziu. Bo to, jak błyskotliwy GPS potrafi być na zadudziach, to już insza inszość. Z tym akurat jestem na bieżąco.
      • simply_z Re: Kryzys, AI 18.05.26, 13:06
        A to tez...mnie keidys poprawdzil totalnym objazdem, jak wracalam z gor.
        • snakelilith Re: Kryzys, AI 18.05.26, 14:07
          simply_z napisała:

          > A to tez...mnie keidys poprawdzil totalnym objazdem, jak wracalam z gor.


          Mnie kiedyś GPS wprowadził w leśną drogę podtopioną po pas po nocnym obrywie chmury. Ale to było dosyć łatwe do rozpoznania.
          Z kolei jadąc bez GPS na zablokowanej autostradzie straciłam 30 minut na znalezienie objazdu, bo droga była wprawdzie oznakowana, ale dla kogoś, kto jeździ rzadko, nie było to łatwe do odczytania. Zrobiłam to samo kółko trzy razy.
          Zablokowany od dwóch lat zjazd na autostradę na ostatniej stacji benzynowej przed granicą nie był znowu uwzględniony w GPS, co oznaczało jakieś dodatkowe 15 km w odwrotnym kierunku. W tym roku sprawdzę lepiej przedtem dokładnie.
          Wszystko ma swoje zalety i wady. Narzędzia są po to by mieć wybór, ale nie zawsze działają stuprocentowo.
    • simply_z Re: Kryzys, AI 18.05.26, 13:21
      Ale nie jest niezawodny tak jak to nam usilujesz wmowic.
    • simply_z Re: Kryzys, AI 18.05.26, 13:23
      Moze trzeba ograniczyc sluchanie o Piastach, na rzecz przeczytania ebokow, kto wie...
    • dracaria Re: Kryzys, AI 18.05.26, 13:23
      thank_you napisała:

      > To sytuacja jak z netem w 1999

      Poziom odklejenia ematki od rzeczywistości jest zadziwiający. Zresztą, uczciwie mówią, nie tylko ematki big_grin

      Nie, nie mamy takiej sytuacji jak w latach 90 z netem. Nieprawdą jest, że rozwój technologiczny stale rośnie i dajmy na to latające samochody jak z SF, czy masowa robotyzacja to nieuchronna przyszłość. Jest dokładnie przeciwnie - od 50 lat obserwuje się gwałtowne zahamowanie rozwoju technologicznego. Wydajność komputerów osiąga powoli granice związane zwyczajnie z barierami fizycznymi. Dalej jest już tylko komputer kwantowy, ale jego stworzenie jest mniej prawdopodobne, niż kolonizacja Marsa.
      Technologia tak zwanej AI to pierwsze jakieś tam osiągnięcie od bardzo wielu lat i z tego też powodu nadaje się tej technologii zbyt duże znaczenie. Maszynowe tłumaczenia, wyszukiwarki, programy do pisania tekstów, programy graficzne, czy narzędzia do automatyzacji istniały już wcześniej. AI głównie sprawiła, że wczesniej istniejące technologie stały się łatwiej dostępne, łatwiejsze w obsłudze dla nie-specjalisty i podpięte pod jeden interfejs. Sądząc jednak po ogólnej stagnacji w rozwoju nauki i technologii oraz po samej naturze tego narzędzia, nie ma żadnych podstaw, aby przewidywać jakiś niesamowity jego rozwój i tempo tego rozwoju jak za czasów pierwszej 10-latki rozwoju komputerów.
      AI jest ponadto narzędziem płatnym, więc bardziej prawdopodobne jest to, ze jak już zwolnią te 90 milionów pracowników pod wpływem irracjonalnego przekonania o nieuchronności postępu i strachu przed konkurencją, to za rok zostaną znowu zatrudnieni, bo okaże się, że praca tzw juniorów jest tańsza niż tokeny AI, a sama AI nie stanowi aż takiego przełomu.
    • simply_z Re: Kryzys, AI 18.05.26, 13:26
      A ktos kazal ci sie wpisywac w tym watku...?
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 18.05.26, 13:35
      thank you - z ciekawości - kto jest głosem czytającym te ebooki czy inne publikacje? To jest głos wygenerowany przez AI?
    • pursuedbyabear Re: Kryzys, AI 18.05.26, 13:39
      Cóż, wszystkie moje poprzednie branże bardzo dostały w cztery litery z powodu AI - właściwie nie tyle branże, co ich pracownicy. Zwolnienia grupowe dotknęły każdego kraju, w tym ze szczególną lubością likwidowane były stanowiska osób pracujących w firmie po 20-30 lat.
      Moja ostatnia firma, z której szczęśliwie odeszłam w dobrym momencie, dostała kompletnego pyerdolca na punkcie sztucznej inteligencji. No i teraz okazuje się, że się przeliczyli, bo to, co wyrzuca AI, i tak wymaga ludzkiego proofreadingu. A poza tym wielu entuzjastów nowej technologii, gotowych płacić miliony za kolejne implementacje kolejnych narzędzi zapomniało o klasycznej mądrości: "garbage in, garbage out".

      Ja tam się cieszę, że AI nie zastąpi mnie w obecnym zawodzie, ani mojego faceta, ani najbliższych znajomych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka