Dodaj do ulubionych

zginęła 5-latka

29.09.26, 15:05
przygnieciona murkiem, na który wszedł jej tatuś, żeby zebrać dla córeczki orzechy. Niby wypadek, ale tatuś miał 3 promile.
Zanim gazeta oprzytomniała i wyłączyła komentarze, pojawiły się m.in. takie: "był pijany, ale nie był takim złym tatą, skoro chciał podarować córeczce orzechy", "na pewno ją kochał".
I jestem przerażona. Facet był tak napruty, że normalnego by poskładało, musiał tę dyscyplinę sportu uprawiać od dawna. Był napruty ok. 14 (o tej porze to już czy jeszcze?). W tym stanie, w którym człowiek nie ogarnia, gdzie lewa a gdzie prawa, poszedł na niedzielny spacer z małym dzieckiem i ludzie znajdują dla niego jakieś usprawiedliwienia. Kochał, bo po pijaku zrywał orzechy. Co jeszcze robił po pijaku i przede wszystkim, co trzeba zrobić, żeby awansować do kategorii "jednak zły ojciec", skoro to niektórym nie wystarcza?
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 15:18
      Człowiek napruty do tego stopnia w środku dnia jest zapewne alkoholikiem co niesie dla jego dzieci wszystkie związane z tym zagrożenia fizyczne i psychiczne. I alkoholik może kochać swoje dzieci ale nie staje się przez to dobrym rodzicem.
      Ja zastanawiałam sie nad tą sprawą i z jednej strony ewidentny wypadek a z drugiej strony gdyby był trzeźwy może nie wpadłby na ten pomysł, może kazałby się dziecku odsunąć niekoniecznie z obawy przed płotem ale na wypadek gdyby sam miał spaść, może byłby w stanie jakoś zareagować, krzyknąć, nie wiem.
    • yadaxad Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 15:22
      "Sprawni", wprawdzie inaczej, no ale jednak nie leżący sztywno z urwanym filmem, z takimi promilami, to są alkoholicy, pijący w ciągu.
    • heca007 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 15:22
      Nie wiem jak można się tak n.aje... żeby mieć trzy promile uncertain Ciekawa jestem czy tu też sąd uzna, że tatuś jest wystarczająco ukarany śmiercią dziecka tongue_out
      • bene_gesserit Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 17:34
        Nie, nie ma prawa uznać. Sprawowanie opieki nad dzieckiem w stanie nietrzeźwości jest zagrożone kara z KK.
        • maly_fiolek Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:49
          Sprawowanie opieki nad dzieckiem w stanie nietrzeźwości jest zagrożone kara z KK.
          Nie jest.
          Jest jeśli tak jak w tym przypadku - stan rodzica/opiekuna stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia dziecka.
          To nie to samo.
      • kobieta-leniwa Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 17:36
        heca007 napisała:

        > Nie wiem jak można się tak n.aje... żeby mieć trzy promile uncertain Ciekawa jestem czy tu też sąd uzna, że tatuś jest wystarczająco ukarany śmiercią dziecka tongue_out

        Nie zdziwiłabym się gdyby próbowano pociągnąć do odpowiedzialności właściciela płotu.
        • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:07
          kobieta-leniwa napisała:

          > heca007 napisała:
          >
          > > Nie wiem jak można się tak n.aje... żeby mieć trzy promile uncertain Ciekawa jes
          > tem czy tu też sąd uzna, że tatuś jest wystarczająco ukarany śmiercią dziecka :
          > P
          >
          > Nie zdziwiłabym się gdyby próbowano pociągnąć do odpowiedzialności właściciela
          > płotu.

          Jeśli wykażą, że słupki były niedostatecznie zakotwione albo konstrukcja była w kiepskim stanie, że stosunkowo niewielkie obciążenie mogło ją przewrócić to mogą próbować tak zrobić. I to niezależnie od winy ojca. Jestem pewna, że będą próbowali- chociażby aby samemu zmyć z siebie winę i poczuć się lepiej. Na tej wycieczce był nie tylko ojciec, ale i matka i kuzyn.
          Była kiedyś trochę podobna sytuacja. Zły stan muru, do którego również przyłożyły się dzieci jak i dorośli- ostatecznie przechodziła tam dziewczynka - uwiesiła się i cegły czy inny materiał na nią spadł. Zmarła.
          Właściciel twierdził, że dzieci i młodzież regularnie niszczyły ogrodzenie, i sąd nie zanegował faktu tych dewastacji, ale i tak właściciel ostatecznie odpowiada za stan i za to został ukarany, ale śmierci dziecka już mu nie przypisano.
          www.saos.org.pl/judgments/447915
          • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:13
            Oczywiscie ze odpowiada. Czlowiek napruty czy nie, nie ma znaczenia. Za płot odpowiada właściciel.
            • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:23
              brenya78 napisała:

              > Oczywiscie ze odpowiada. Czlowiek napruty czy nie, nie ma znaczenia.

              Ma znaczenie.

              > Za płot od
              > powiada właściciel.
              >

              Za stan płotu, odpowiada właściciel- tak. Jeśli badania techniczne to wykażą, że stan był zły, a nie że 90 kilogramowy facet łaził po nim i oderwał jakieś przęsło czy inny element- wszak płoty nie służą do wspinania się po nich, a do odgradzania.

              Czyli jest szansa, że za nieutrzymanie płotu w odpowiednim stanie odpowie właściciel, ale za śmierć dziecka odpowie ojciec.

              • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:05
                "Ma znaczenie."

                Nietrzeźwość spowodowała zawalenie murka?

                "nie że 90 kilogramowy facet łaził po nim i oderwał jakieś przęsło czy inny element- wszak płoty nie służą do wspinania się po nich, a do odgradzania."

                To nie tak dziala. Nawet jak cos nie służy do wspinania to jie ma prawa sie zawalać jeśli ktoś sie jednak wespnie.

                "ale za śmierć dziecka odpowie ojciec."

                Z jakiej racji?
                • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:20
                  Nie twierdzę, że nietrzeźwość „przewróciła murek”. Ojciec wszedł na ogrodzenie, jego element się przewrócił i zabił stojące obok dziecko. Czyli to jego działanie uruchomiło ten ciąg zdarzeń, a to, że sprawował przy tym opiekę nad pięciolatką mając ponad 3 promile, ma znaczenie dla oceny jego zachowania.

                  Nie ma też zasady, że każde ogrodzenie musi wytrzymać wspinającego się po nim dorosłego człowieka. Czy to konkretne było w złym stanie i czy właściciel również ponosi odpowiedzialność, ustalą biegli- o tym już wspomniałam, ale łatwiej Ci się odnosić do pasujących Ci fragmentów tekstu.

                  Zresztą ojciec już usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Odpowiedzialność właściciela, jeśli będzie, nie wyklucza odpowiedzialności ojca, ale o tym zresztą też już pisałam.
                  • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:30
                    "Ojciec wszedł na ogrodzenie, jego element się przewrócił i zabił stojące obok dziecko. "

                    Dokładnie. Nietrzeźwosc nie ma tu nic do rzeczy.

                    "sprawował przy tym opiekę nad pięciolatką mając ponad 3 promile, ma znaczenie dla oceny jego zachowania"

                    Nie, nie ma

                    ".Nie ma też zasady, że każde ogrodzenie musi wytrzymać wspinającego się po nim dorosłego człowieka."

                    Oczywiście ze jest. Konstrukcja ma byc stabilna i nie zabijać ludzi tylko dlatego ze ktos na nią wejdzie.

                    "Zresztą ojciec już usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci."

                    Nic z tego nie wyniknie bo mu tego nie udowodnią
                    • primula.alpicola Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 07:54
                      Brenya78 jak zawsze pod prąd, co tam że wbrew faktom.
                      • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:15
                        primula.alpicola napisała:

                        > Brenya78 jak zawsze pod prąd, co tam że wbrew faktom.


                        Też uwazasz ze trzepak ma sie prawo zalamac pod bawiącymi dziećmi i je zabic? Ze plot ma prawo spaść na wspinające dzieci, a pomnik w parku spaść z cokołu i je zabić? Fajnie... taka ematkowa logika.

                        Pozostaje sie cieszyć sie ze nie ematki ustanawiają prawo i normy. Na wszelki jedbak wypadek bede chodzić trochę dalej od posesji ematkowych, wolałbym zeby ich ploty nie spadały na moje przechodzące dzieci...
                        • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:52
                          To jest absolutnie klasyczne, ze ZADNA nie odpowiedziała na pytanie czy jakby dotyczyło ta historia dzieci zbierajacych orzechy to tez by tu pisały ze to ich wina i moga ginąc.

                          Żadna nie odniosła sie do pytania czy to normalne ze trzepaki, ploty, balustrady, rzeźby i pomniki moga po prostu spadać na dzieci i je zabijać.

                          No, czemu żadna nie odpowie?

                          Wiadomo, lepiej sie skupić na pijaku i pokazać jaka sie jest swietojebliwa emateczka oburzona pijanym tatusiem, ale żadna nie pomysli, ze dzieci nie zawsze mają szczęście do tatusiow, a takze SAME czesto wchodza na takie obiekty, i to jednak prawo powinno je chronic przed zawalającym sie plotami. Żadna. Żałosne.
                          • pursuedbyabear Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 10:41
                            Bredziu, ten pijak zabił własne dziecko. Dziecka nie zabił żaden płot, tylko głupota i pijaństwo rodzica.
                          • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 10:53
                            brenya78 napisała:

                            > To jest absolutnie klasyczne, ze ZADNA nie odpowiedziała na pytanie czy jakby d
                            > otyczyło ta historia dzieci zbierajacych orzechy to tez by tu pisały ze to ich
                            > wina i moga ginąc.
                            >
                            > Żadna nie odniosła sie do pytania czy to normalne ze trzepaki, ploty, balustrad
                            > y, rzeźby i pomniki moga po prostu spadać na dzieci i je zabijać.
                            >
                            > No, czemu żadna nie odpowie?
                            >
                            > Wiadomo, lepiej sie skupić na pijaku i pokazać jaka sie jest swietojebliwa emat
                            > eczka oburzona pijanym tatusiem, ale żadna nie pomysli, ze dzieci nie zawsze ma
                            > ją szczęście do tatusiow, a takze SAME czesto wchodza na takie obiekty, i to je
                            > dnak prawo powinno je chronic przed zawalającym sie plotami. Żadna. Żałosne.
                            >


                            No i nadal sie nie doczekałam odpowiedzi... znamienne...

                            Ematka pierwsza by darla jape jakby trzepak albonplot przerwocil sie na jej dziscko, a tutaj prosze, co tam 5latka, ważne ze tatuś byl pijany, na nim sie trzeba skupić. Ciekawe kogo ematka by obwiniła jakby trzepak by zabił jej dziscko - pewnie to dziecko...
                            • yadaxad Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 11:08
                              Płot się nie zawalił kiedy przechodzili obok. Płot zawalił na dziecko ojciec, bo się nieuprawnienie i po pijaku na niego wdrapywał, mając dziecko pod nim, by ukraść cudze orzechy. Sam mógł z niego spaść na córkę i ją przywalić. Bez względu w jakim stanie był płot swoim działaniem spowodował niezamierzenie śmierć dziecka i będzie za to odpowiadał plus to, że opiekował się dzieckiem nawalony.
                              • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 11:14
                                Dobra, wygaszam, bo tych bzdur nie da sie czytać.
                                • pursuedbyabear Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 11:16
                                  Ty wszystkich wygaszasz, a jednak czytasz.
                                  Nie wiem, jaki masz problem ze zrozumieniem prostego faktu, że winny śmierci dziecka jest li tylko pijany kretyn, czyli jego ojciec gieroj.
                                • sukazgodzin Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 11:31
                                  Wygaszasz, oglaszasz że znikasz z ematki, a jednak siedzisz, bredzisz, odpisujesz wink
                            • kochamruskieileniwe Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 11:45
                              to ja napiszę o bramkach na boisku. Odpowiada zarządca terenu (samorząd, dyrektor szkoły itp). zarządca obiektu ma obowiązek przewidzieć, że dzieci będą huśtać się lub wspinać na bramki. Fakt, że konstrukcja nie służy do zabawy, nie zwalnia właściciela z obowiązku trwałego przymocowania jej do podłoża. Jeśli bramka nie posiada atestów, jest źle wyważona lub nie została zakotwiczona, winę za wypadek niemal zawsze
                              orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/152510000001003_II_C_001585_2018_Uz_2021-08-17_001

                              jezeli chodzi o płot. Za stan techniczny odpowiada właściciel.
                              Ale właściciel może uniknąć odpowiedzialności jeżeli nastąpi wyłączna wina osoby trzeciej lub poszkodowanego: Np. ktoś celowo uszkodził płot tuż przed wypadkiem lub sam poszkodowany w sposób rażący przyczynił się do katastrofy (np. celowo go niszczył lub na niego napierał).

                              A to już ocenią biegli. Trzeba miec niezłmniemanie o swojej technicznej wiedzy by ocenic stan techniczny tego płotu na podstawie kilku zdjęć.
                              • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 12:51
                                Dokladnie. Napisalas oczywustisci, ktore sa chyba jakaś magiczna wiedza dla przeciętnej ematki.

                                "Np. ktoś celowo uszkodził płot tuż przed wypadkiem lub sam poszkodowany w sposób rażący przyczynił się do katastrofy (np. celowo go niszczył lub na niego napierał)."

                                No tutaj raczej tatuś celowo tegonplotu nie niszczył anibcelowo na niego nie napierał w celu jego wywrócenia. Po prostu sie na niego wspial, tak jak mogł sie wspiac ktokolwiek, takze dziecko.
                                • kochamruskieileniwe Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 12:53
                                  a to juz ustali sąd. Bo włażenie na płot mozna uznać za celowe napieranie (w celu zyskania na wysokości).
                                  • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 13:13
                                    "Bo włażenie na płot mozna uznać za celowe napieranie"

                                    Nie, celowe napieranie to nie jest to samo co wlażenie na plot.
                                    • kochamruskieileniwe Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 13:55
                                      celowe napieranie to równiez wchodzenie na ten płot. W celu zerwania orzechów. A własciwie kradzieży orzechów (to ostatnie to kategoria wykroczenia, ze względu na wartość orzechów). Napieranie to po prostu fizyczny nacisk. O ile mi wiadomo, facet jakoś działał siła na ten płot. Inaczej by na niego nie wlazł.
                                • pursuedbyabear Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 12:53
                                  A po co wspinać się na cudzy płot?
                          • cegehana Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 13:42
                            Gdyby zginęły dzieci to winę ponosiliby ich opiekunowie tak jak w tym wypadku. Dziecko na płocie czy pod płotem nie odpowiada za siebie, tylko tlumoczek może tego nie wiedzieć.
                            • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 13:54
                              cegehana napisała:

                              > Gdyby zginęły dzieci to winę ponosiliby ich opiekunowie tak jak w tym wypadku.
                              > Dziecko na płocie czy pod płotem nie odpowiada za siebie, tylko tlumoczek może
                              > tego nie wiedzieć.


                              Tak, tak, oczywiscie. Jednak wyroki sadow świadczą o czyms drametralnie innym. Na szczęście naszczęście los nie jest w rękach tępych emam.
                            • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 13:55
                              "Gdyby zginęły dzieci to winę ponosiliby ich opiekunowie"

                              A jak opiekunów nie ma to kto?
                            • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 13:56
                              cegehana napisała:

                              > Gdyby zginęły dzieci to winę ponosiliby ich opiekunowie tak jak w tym wypadku.
                              > Dziecko na płocie czy pod płotem nie odpowiada za siebie, tylko tlumoczek może
                              > tego nie wiedzieć.


                              Czyli jak twoj 4latek zginie przygnieciony przez trzepak to bedzie twoja wina. Aha. Nie mam więcej pytań 😀😀😀
                              • yadaxad Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 13:58
                                Płot jest płotem, a nie trzepakiem. Jaki sens ma porównywanie psa do gruszki.
                      • sukazgodzin Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:43
                        Przypominam, że to Brenya odsadzala od czci i wiary wychowawczynie przedszkolne, którym na spacerze szaleniec zabił pozostające pod ich opieką dziecko. Bo powinny były "uciskać" (krwotok wewnętrzny) i są winne śmierci dziecka.
                        Jakieś pytania?
                        • primula.alpicola Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:45
                          sukazgodzin napisał(a):

                          > Przypominam, że to Brenya odsadzala od czci i wiary wychowawczynie przedszkolne
                          > , którym na spacerze szaleniec zabił pozostające pod ich opieką dziecko. Bo pow
                          > inny były "uciskać" (krwotok wewnętrzny) i są winne śmierci dziecka.
                          > Jakieś pytania?

                          Nie pamiętam. Szok, ale nie zdziwienie.
                          Zawsze pod prąd, wbrew faktom, cała brenya78
                          • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:47
                            O widzę ze juz trole przyszły i wygrzebują jakieś starocie, kompletnie niezgodne z prawdą 😀

                            No jak tam primula. Umiesz juz odpowiedzieć na pytanie czy osiedlowy trzepak/plot/balustrada/rzezba/pomnik mają prawo zalamac sie i zabic twoje dziecko?
                            • sukazgodzin Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:56
                              brenya78 napisała:

                              > O widzę ze juz trole przyszły i wygrzebują jakieś starocie, kompletnie niezgodn
                              > e z prawdą 😀
                              >
                              No niestety, tak pisałaś, słusznie się tego wstydzisz.
                • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:22
                  Z racji nieumyślnego spowodowania śmierci i opieki nad dzieckiem pod wpływem alko.
                  • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:25
                    nick_z_desperacji2 napisała:

                    > Z racji nieumyślnego spowodowania śmierci i opieki nad dzieckiem pod wpływem al
                    > ko.

                    To nie opieka dziecko zabiła tylko murek.
                    • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:31
                      Gdyby nie opieka to murek by nadal stal a dziecko by nadal zylo.
                      • brenya78 [...] 29.09.26, 20:38
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:49
                      Ale opieka nad dzieckiem w takim stanie sama w sobie jest prawnie zabroniona, w momencie, w którym zdolność racjonalnej oceny sytuacji (tu wytrzymałości ogrodzenia) mogła być zaburzona przez alkohol (ciężko będzie wmówić, że mając 3 promile człowiek myśli logicznie i rozsądnie) to ta opieka staje się przestępstwem
                      • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:57
                        "Ale opieka nad dzieckiem w takim stanie sama w sobie jest prawnie zabroniona"

                        Nie jest.
                        • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:00
                          Jest i może być podstawą do odebrania praw rodzicielskich. Może też być przestępstwem.
                          • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:01
                            nick_z_desperacji2 napisała:

                            > Jest i może być podstawą do odebrania praw rodzicielskich. Może też być przestę
                            > pstwem.

                            Wskaz przepis łaskawie.
                    • sukazgodzin Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:58
                      Murek nie jest żywą istotą, więc nie mógł zabić.
          • kobieta-leniwa Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:23
            Tak, to jest wielce prawdopodobne. I w sumie właściwe mimo że sprawcą bezpośrednim był ojciec.
    • angazetka Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 15:23
      Właśnie reaguję grubaśną knigę o tym, co alkohol robi człowiekowi. Historia idealnie do niej pasuje.
      • primula.alpicola Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 15:28
        Powieść czy podręcznik?
        • angazetka Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 15:31
          Publicystyka.
          • marta.graca Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 18:06
            Chętnie bym przeczytała smile
      • krwawy.lolo Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:43
        Jesteś reaktorką? Kiedy naczelną?
    • malaperspektywa Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 15:24
      Straszne. W pełni się z tobą zgadzam. Samo spędzanie czasu z naprutym ojcem jest wystarczająco destrukcyjne dla dziecka i nic takiego rodzica nie usprawiedliwia.
      • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 15:45
        Mnie nie tyle dziwi, że ktoś jest alkoholikiem, a to, jak tolerancyjni potrafią być ludzie trzeźwi dla takich zachowań. W ilu historiach z cyklu "dobrym ludziom dzieci z biedy zabierajo!" wychodzi potem alkohol i ilu jest takich, którzy twierdzą, że w takim razie to matce/ojcu trzeba pomóc, a nie dziecko zabierać, bo on/ona kocha dzieci*, a dzieciom najlepiej z rodzicami. To mnie dziwi. Nawet w tak skrajnej sytuacji, jak śmierć dziecka tatuś był "dobrym tatą".
        *znam przypadek, kiedy matka kochała alkohol, ale jednak dzieci kochała bardziej, jak te dzieci zabrali, to jakby ją piorun trzasnął, odwyk, terapia, praca, po pół roku i inna kobieta dzieci z DD odbierała. Niestety, zazwyczaj w rankingu rzeczy kochanych alko jest wyżej.
        • bene_gesserit Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 17:42
          nick_z_desperacji2 napisała:

          > *znam przypadek, kiedy matka kochała alkohol, ale jednak dzieci kochała bardzie
          > j, jak te dzieci zabrali, to jakby ją piorun trzasnął, odwyk, terapia, praca, p
          > o pół roku i inna kobieta dzieci z DD odbierała. Niestety, zazwyczaj w rankingu
          > rzeczy kochanych alko jest wyżej.

          Wielu suchych alkoholików twierdzi, że impulsem do walki z nałogiem było dla nich sięgnięcie dna. A to strata pracy z dyscyplinarką, a to rozwód, a to ograniczenie kontaktu z dziecimi - to musi być coś bardzo dotkliwego, żeby się chciało chcieć.
      • cegehana Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 17:33
        Również się zgadzam. Gdyby nie tragiczny finał, to o sytuacji nawet byśmy nie usłyszeli. A najsmutniejsze jest to, że nawet ta nie pierwsza przecież śmierć małego dziecka w podobnej sytuacji nie doprowadzi do żadnych sensownych działań na rzecz innych dzieci.
    • primula.alpicola Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 15:28
      O kurdesad
      3 promile i dziecko pod opieką!?
    • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 17:30
      Ciąg dalszy nastąpił: wg policji w momencie, kiedy przypadkowy kierowca zabrał dziecko do szpitala, żeby nie czekać na służby, ojciec roku...poszedł do domu.
      Jak znajdzie obrotnego adwokata, to się okaże, że w czasie spaceru był trzeźwy, a napił się w domu z nerwów. Poza tym, dziecko było pod opieką matki, która z nimi spacerowała, nie jego. Że wcześniej się przyznał? W stanie nietrzeźwości i bez adwokata.
      • milva24 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 17:38
        Matka miała ponoć ograniczone prawa rodzicielskie.
        • majenkirr Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 18:59
          Niezła rodzinka😏
          • raczek47 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:28
            Ważne ,że mężczyzna i kobieta, konstytucjonalna i jedyna słuszna w tym zapiździałym kraju komórka rodzinna. A tam, że alkoholicy, najważniejsze, ze nie pedały.
    • awf-33 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 17:37
      Ale co Cię dziwi? Nasze społeczeństwo jestvtak rozchlabe, że nie znajdziesz słów potępienia. Polacy wódy bronią jak niepodległości. A piwo to nie alkohol przecież 😏
      • simply_z Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 17:41
        No nie wiem, w latach 80-tych , 90-tych czlowiek potykal sie o Polakow, imprezy to bylo jedno wielkie chlansko. Mysle, ze to sie bardzo zmienilo w ostatnich latach.
        • simply_z Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 17:42
          pijakow*
        • bene_gesserit Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 17:49
          Też uważam, że to się zmienia - może jeszcze nie zmieniło, ale się zmienia. Jest większa świadomość problemu i mniejsza tolerancja. Kiedys opowieści o tym, cośmy po pijaku robiliigły być dowcipnym elementem spotkania towarzyskiego nawet inteligencji (nie, nie uważam, że nałóż zależy od wykształcenia). Dziś to jest raczej źle widziane. Mam nadzieję, że ponure statystyki, wg których pijemy grubo powyżej 11 litrów czystego alkoholu na głowę, niedługo przestaną być aktualne.
          • smoczy_plomien Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 18:31
            Ja tych czasów nie pamiętam, ale zerknęłam ostatnio na serial Daleko od szosy. Tam wódka cały czas stała na stole. Przypadkowe spotkanie - wódeczka, umówione spotkanie - wódeczka, po pracy - wódeczka, impreza - wódeczka. Byłam lekko zszokowana, nie uświadczyłam tego w swoim życiu, na własne oczy.
            • cegehana Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 18:56
              W tym serialu jest też wymowna scena jak młody Leszek odmawia koledze wyjścia na wódkę mówiąc "nie mam pieniędzy na alkohol" - w sensie że pieniądze które zarabia świadomie przeznacza na ważne rzeczy i jest w pełni świadomy zagrożenia.
            • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:56
              Kiedyś czytałam wspomnienia jednej domorosłej pisarko-poetki. I co mnie uderzyło: pani podkreślająca, jaka ważna była religia w życiu rodzinnym. Odpust im jakiś wypadł w Wielkim Poście, więc jedzenie bylo postne, tańców czy zabaw nie było, ale nachlać się nachlali. Generalnie przy każdej okazji chlali i nawet jak w Wielkim Poście jedli ziemniaki posypane ziemniakami, to w piciu post nie przeszkadzał.
              • tania.dorada Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:16
                nick_z_desperacji2 napisała:

                >
                > w Wielkim Poście jedli ziemniaki posypane ziemniakami, to w piciu post nie prze
                > szkadzał.

                No, bo to były ziemniaki posypane ziemniakami i popijane ziemniakami 🤷‍♀️
            • simply_z Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:14
              Ale lata 90 te pamietasz i zapewniam cie, ze tak bylo przy okazji wesel, imienin, wyjazdow zakladowych itd...
        • galaxyhitchhiker Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:33
          >Mysle, ze to sie bardzo zmienilo w ostatnich latach.

          No niestety, nie. Niby statystyki spadają (ale co to za różnica 10 czy 9 litrów czystego alko na łebka), ale ludzie wciąż chlają na potęgę, i to już nie tylko na imprezach, ale w formie codziennego mikrodozowania Wtedy piło się wódkę do odcięcia, dzisiaj się sączy piwko i winko, do zamulenia. Może na ulicach nie widać zalegających pijaków, ale tych podchmielonych jest wciąż o wiele za wielu. A sklepów z alko jakoś nie ubywa, wręcz przeciwnie (przynajmniej w mojej okolicy).

          A statystycznie pijemy więcej niż w tych strasznych latach 90-tych oficjalnie to było ok. 7 litrów na głowę, (z bimbrem ponoć więcej), dzisiaj coś koło 9. 9 litrów czystego alko na łebka! Jeśli mnóstwo ludzi nie pije wcale albo mocno poniżej tej ilości, to ktoś te statystyki przecież wykręca. I to jest wciąż przerażające.
          • simply_z Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:15
            Pytanie czy statystki sa wiarygodne, bo ja obserwuje spory odwrot od picia i coraz czesciej palenia.
            • galaxyhitchhiker Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:43
              Od palenia w sensie papierosów tak, ale za to gdzie nie spojrzeć ktoś vapuje - co mnie osobiście wkurza równie mocno jak fajki. A nawet bardziej, bo fajkę trzeba było wypalić do końca, a śmierdziucha o zapachu płynu do czyszczenia kibla można sobie wciągnąć nawet w kolejce do kasy, bo przecież to nie papieros.

              Natomiast picie - to przecież zależy. Ja mam wrażenie, że to jednak nie odwrót, tylko zejście do podziemia tudzież zamiana na inne znieczulacze.
            • lauren6 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:54
              simply_z napisała:

              > Pytanie czy statystki sa wiarygodne, bo ja obserwuje spory odwrot od picia

              W ramach eksperymentu proponuję Ci pójść w dzień powszedni przed godziną 8 do Lidla lub innej Biedronki i poobserwować co ludzie wykładają na taśmę przy kasie.
            • andace Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:36
              W Polsce obecnie najszybciej spada spożycie alkoholu, potwierdzają to też dane finansowe.
              www.bankier.pl/wiadomosc/Tego-nikt-sie-nie-spodziewal-Polacy-wsrod-najmniej-pijacych-narodow-w-Europie-9204081.html
              • kochamruskieileniwe Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:43
                Właśnie dzisiaj czytałam o tym, że fiskus się martwi o zmniejszone wpływy z akcyzy na alkohol.
                To zmartwienie mocno mnie zdziwiło...
                Ale to jest to, o czym od lat piszą. RzDzacym zależy na jednym. Na wpływach z akcyzy. Bo te kwoty są do zagospodarowania w budżecie.
                Koszty społeczne nie są brane pod uwagę (płaci ZUS czy NFZ). To nie są konkretne kwoty w budżecie. ( Dopłaty z budżetu do tych instytucji nie zawierają pozycji " koszty alkoholu holizmu". To łączne koszty).
                A kosztami społecznymi? Kto by się przejmował😕
                • galaxyhitchhiker Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:00
                  >Właśnie dzisiaj czytałam o tym, że fiskus się martwi o zmniejszone wpływy z akcyzy na alkohol.
                  To zmartwienie mocno mnie zdziwiło...

                  Ja bym jednak nie brała słów dziennikarzy aż tak dosłownie. Fiskus zawsze się będzie martwić o zmniejszone wpływy, niezależnie od ich źródła. Ale fakt, brzmi to bardzo niefajnie.
                  • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:08
                    Tak jak zamartwianie się spadkiem % ciąż niezamężnych 15-17 latek w GB.
              • awf-33 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:07
                andace napisała:

                > W Polsce obecnie najszybciej spada spożycie alkoholu, potwierdzają to też dane
                > finansowe.
                > www.bankier.pl/wiadomosc/Tego-nikt-sie-nie-spodziewal-Polacy-wsrod-najmniej-pijacych-narodow-w-Europie-9204081.html

                Częstotliwość picia ≠ ilość wypijanego alkoholu.

                To jest najważniejsza rzecz, a attykuł z linku to zabiera.

                Można pić rzadko, ale dużo podczas jednej okazji. Eurostat osobno mierzy tzw. heavy episodic drinking, czyli wypicie ponad 60 g czystego alkoholu podczas jednej okazji. To zupełnie inna miara.

                Co więcej, jeśli spojrzymy na łączną ilość alkoholu przypadającą na osobę, obraz Polski jest zdecydowanie mniej „abstynencki”. Według danych OECD/WHO przytoczonych przez Komisję Europejską Polska miała w 2022 r. około 10,8 litra czystego alkoholu na osobę 15+, przy średniej UE około 10,0 l.


          • milva24 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:33

            >
            > A statystycznie pijemy więcej niż w tych strasznych latach 90-tych oficjalnie t
            > o było ok. 7 litrów na głowę, (z bimbrem ponoć więcej), dzisiaj coś koło 9. 9 l
            > itrów czystego alko na łebka! Jeśli mnóstwo ludzi nie pije wcale albo mocno pon
            > iżej tej ilości, to ktoś te statystyki przecież wykręca. I to jest wciąż przera
            > żające.

            Zwróć uwagę, że kiedyś większość kobiet nie piła wcale. Teraz natomiast jak słucham koleżanek, winko do obiadu czy zakrapiana impreza w weekend to raczej norma. Tak więc alkoholu może i wypijamy statystycznie więcej ale też te litry rozkładają się na więcej osób.
            • galaxyhitchhiker Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:48
              >Tak więc alkoholu może i wypijamy statystycznie więcej ale też te litry rozkładają się na więcej osób.

              Czyli zamiast garstki zalanych w trupa mamy dwie garstki w stanie mniej lub bardziej wskazującym. To wcale nie jest lepsza sytuacja.
              • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:52
                Jednak 10 osób pijących sporadycznie normalnie funkcjonuje w społeczeństwie i ich okazjonalne picie nie ma takich skutków, jak tyle samo alko wpompowane w jednego alkoholika.
                • galaxyhitchhiker Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:12
                  A to już by trzeba sprecyzować co oznacza sporadycznie, ile, i czy faktycznie nie ma takich skutków. Mnie się włącza czarnowidztwo i przeliczam z jednego megapijanego rodzica na kilku trochę mniej i trochę rzadziej, ale wciąż pijanych. I zdecydowanie wolę jednego pijaka pod stołem niż kilku podchmielonych za kierownicą.
                  • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 23:25
                    Dla mnie podchmielony za kierownicą to już pijak, bo człowiek nie mający problemu z alkoholem ma granicę, poza którą jest jeżdżenie po jakiejkolwiek ilości, dzień po, czy kiedy ma się kogoś pod opieką. Jak raz do roku na organizowaną przez koleżankę co rok imprezę jadę z kierowcą, to zanim wrócimy kierowca idzie na pobliską komendę i jak ma 0.00 to jedziemy. Inna prawa, że impreza z alkoholem jest tak huczna, że jeszcze się nie zdarzyło, żeby o tej 13 coś wydmuchał.
    • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:15
      Wątas sie rozrasta a tu ani słówka o odpowiedzialności właściciela muru. Wrecz wpis ze "beda na niego chcieli zrzucić czesc winy".

      Otoz, drogie mateczki, nie ma znaczenia czy ojciec byl trzeźwy czy napruty jak meserszmit. On dziecka nie zabił. Dziecko zabił mur. Za mur odpowiada właściciel muru.
      • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:20
        Mur nie przewrocil sie sam z siebie, mur sie przewrocil poniewaz napruty ojciec na niego wlazl.
        Mur uzywany zgodnie z przeznaczeniem nie stanowil dla nikogo zagrozenia.
        • kobieta-leniwa Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:27
          azalee napisała:

          > Mur nie przewrocil sie sam z siebie, mur sie przewrocil poniewaz napruty ojciec
          > na niego wlazl.
          > Mur uzywany zgodnie z przeznaczeniem nie stanowil dla nikogo zagrozenia.

          No ale mur nie ma prawa się od tego przewrócić. Ja wiem że to brzmi idiotycznie ale tak właśnie jest. Można to potraktować jako katastrofę budowlaną
          • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:34
            kobieta-leniwa napisała:

            > azalee napisała:
            >
            > > Mur nie przewrocil sie sam z siebie, mur sie przewrocil poniewaz napruty
            > ojciec
            > > na niego wlazl.
            > > Mur uzywany zgodnie z przeznaczeniem nie stanowil dla nikogo zagrozenia.
            >
            > No ale mur nie ma prawa się od tego przewrócić. Ja wiem że to brzmi idiotycznie
            > ale tak właśnie jest. Można to potraktować jako katastrofę budowlaną

            Oczywiście, że ma prawo. Zależy od konstrukcji- murek z cegiełek - czy pełny czy ażurowy, czy płot z drewna służy do odgradzania a nie do wspinania się. Nie wiem jak wyglądał, dziecko zostało uderzone w głowę, wystarczy pojedynczy kamień, cegła czy kawałek metalu który oderwał się pod wpływem dorosłego człowieka- dodajmy kompletnie nieskoordynowanego z 3,3 promilami!
            • kobieta-leniwa Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:55
              No nie, to tak nie działa. Tak samo jak możesz odpowiadać za to że wiatr zrzucił komuś na głowę dachówkę z twojego dachu, czy gałąź z twojego drzewa spadła na samochód sąsiada. Oczywiście to czy był to nieszczęśliwy wypadek czy skutek twojego zaniedbania oceni sąd
              • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:58
                Nie, to nie tak samo działa. Mur z założenia ma być odporny na normalne warunki atmosferyczne. W Polsce nie ma warunków atmosferycznych, które generują taki punktowy nacisk.
                • tania.dorada Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:09
                  Na co dzień nie ma, ale bywają powodzie lub wichury. I nawet jeśli wiatr nie wywiera takiego nacisku jak dorosły facet, to już urwany wiatrem konar jak najbardziej może.
                  • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:24
                    Jeśli ogrodzenie nie wytrzyma powodzi czy wichury to nie jest wina właściciela. tak samo, jak to, że huragan porwał samochód i samochód przygniótł staruszkę nie jest winą właściciela samochodu.
              • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:03
                Zwykly wiatr to jest normalne uzytkowanie dachu. Za to jesli tornado zrzuciloby dachowki z twojego dachu na kogos, nie byloby mowy o twoim zaniedbaniu.
                • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:25
                  A facet na ogrodzeniu nie jest "normalnym użytkowaniem" ogrodzenia.
                  • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:30
                    Bingo
                  • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:53
                    nick_z_desperacji2 napisała:

                    > A facet na ogrodzeniu nie jest "normalnym użytkowaniem" ogrodzenia.


                    Tylko prawo jest takie, ze elementy budowlane musza wytrzymać nawet nieprawidłowe użytkowanie przez clzowieka. Wlasnie po to, żeby nikogo nie zabijały.
                  • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:00
                    nick_z_desperacji2 napisała:

                    > A facet na ogrodzeniu nie jest "normalnym użytkowaniem" ogrodzenia.

                    Przeczytaj sobie prawo budowlane to może cie oswieci. Każdy obiekt budowlany (w tym mur czy ogrodzenie) musi być zaprojektowany i wykonany tak, aby zapewnić NOSNOSC i stateczność konstrukcji oraz bezpieczeństwo użytkowania.
                    ​Zawalenie się plotu pod ciężarem człowieka oznacza, że nie spełniała podstawowych norm technicznych i budowlanych i jest katastrofa budowlana.
                    • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:27
                      Spróbuj uważniej i z zrozumieniem.
                      Prawo budowlane wymaga nośności, stateczności i bezpieczeństwa użytkowania. Nie mówi jednak, że każde ogrodzenie musi wytrzymać dorosłego pijanego czy trzeźwego człowieka, który się na nie wspina. Wymagania odnoszą się do przeznaczenia obiektu.
                      Zawalenie się elementu pod człowiekiem nie dowodzi, że ogrodzenie było wadliwe. To ustali biegły. I skończy i ty i inne ematki z tą „katastrofą budowlaną”. Katastrofa budowlana ma konkretną definicję i wprost wyłącza z niej m.in. zniszczenie urządzeń budowlanych związanych z budynkiem, do których zalicza się ogrodzenia. To z tego prawa budowlanego co nam tak każesz czytać.

                      Definicja jest w art. 73 ust. 1 Prawa budowlanego:
                      „Katastrofą budowlaną jest niezamierzone, gwałtowne zniszczenie obiektu budowlanego lub jego części, a także konstrukcyjnych elementów rusztowań, elementów urządzeń formujących, ścianek szczelnych i obudowy wykopów.” a nie pijak na murku!
                      • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:30
                        "Nie mówi jednak, że każde ogrodzenie musi wytrzymać dorosłego pijanego czy trzeźwego człowieka, który się na nie wspina."

                        Musi wytrzymać DUZO WIEKSZE SILY. Rozumiesz?

                        "Zawalenie się elementu pod człowiekiem nie dowodzi, że ogrodzenie było wadliwe."

                        Pożyjemy, zobaczymy.

                        "Katastrofą budowlaną jest niezamierzone, gwałtowne zniszczenie obiektu budowlanego lub jego części, a także konstrukcyjnych elementów rusztowań, elementów urządzeń formujących, ścianek szczelnych i obudowy wykopów.” a nie pijak na murku"

                        Czyli udowadniasz ze czytasz, czytasz i nadal nie rozumiesz co czytasz...

                        To forum jest załamujące. IQ przeciętnej ematki jest załamujące.
                      • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:44
                        "Nie mówi jednak, że każde ogrodzenie musi wytrzymać dorosłego pijanego czy trzeźwego człowieka, który się na nie wspina. "

                        A krzesło moze sie pod toba złamać i wbić ci się w plecy jak zmieniasz żarówkę, bo przecież krzesło służy do siedzenia, a nie do stawania na nie, prawda?

                        A trzepak moze sie zawalić pod wspinajavmcymi sie na dzieciakami, gdyż wszakże służy do trzepania dywanów, a nie do robienia fikolkow...

                        A bramka na boisku moze sie przewracać do woli i zabijać dzieci, bo nie powinny sie po niej przecież wspinac...

                        A skrzynki na kable niech stoją otwarte, po co je zamykać na klodki, przecież każdy wie ze dzieciom nie wolno ich otwierać.

                        Its itp. Myślenie życzeniowe w narodzie wiecznie żywe...
                        • yadaxad Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:50
                          Murek nie był przeznaczony, by się na niego wspinać i kraść orzechy. Jego "budowlaność" jest drugorzędna przy przyczynie wypadku.
                          • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:56
                            yadaxad napisała:

                            > Murek nie był przeznaczony, by się na niego wspinać i kraść orzechy. Jego "budo
                            > wlaność" jest drugorzędna przy przyczynie wypadku.


                            A trzepak służy do trzepania dywanow...
                            Ja pie....
          • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:39
            Nie wiemy co to byl za mur i jak dokladnie wygladal ten wypadek.
            Ale wlasciciel odpowiada za jego stan przy normalnym uzytkowaniu, a nielegalne wlazenie na niego takim nie jest.
            Jakby w ten mur wjechal samochod i go przewrocil uszkadzajac kogos przy okazji to tez bylaby wina wlasciciela?
            • tania.dorada Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:07
              Jeśli mur się zawalił bo wlazł na niego człowiek to znaczy że mogłyby jakieś elementy polecieć od podmuchu silnego wiatru.
              • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:12
                Nie, to nie jest tozsame, nie ma takiego przelozenia.
            • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:08
              "stan przy normalnym uzytkowaniu, a nielegalne wlazenie na niego takim nie jest"

              Niestety ale gadasz bzdury.
            • tania.dorada Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:10
              azalee napisała:

              > Nie wiemy co to byl za mur i jak dokladnie wygladal ten wypadek.
              > Ale wlasciciel odpowiada za jego stan przy normalnym uzytkowaniu, a nielegalne
              > wlazenie na niego takim nie jest.

              A gdyby ktoś wlazł legalnie? Na przykład sam właściciel, w tym samym celu, żeby sobie orzechy zerwać?
              • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:12
                Jakby wlazl wlasciciel i kogos zabil to naturalne ze odpowiadalby za to.
          • droch Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:39
            Jesteś z frakcji „nie należy prać kota w pralce”?
        • ritual2019 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:45
          azalee napisała:

          > Mur nie przewrocil sie sam z siebie, mur sie przewrocil poniewaz napruty ojciec
          > na niego wlazl.

          A gdyby nie byl pijany? Zapewne byloby to traktowane inaczej czyli mur byl w kiepskim stanie.

          • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:51
            Gdyby nie byl pijany to prawdopodobnie prawidlowo ocenilby, ze nie powinien sie wspinac na ten mur.
            • ritual2019 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:55
              azalee napisała:

              > Gdyby nie byl pijany to prawdopodobnie prawidlowo ocenilby, ze nie powinien sie
              > wspinac na ten mur.

              Albo nie ocenilby. Tego nie wiadomo na 100%. Ludzie trzezwi tez robia rozne rzeczy, tez moga cos niewlasciwie oszacowac, nie przewidziec, itd.
              • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:01
                Ale hipotetyczne rozważania, czy by wszedł czy nie nie mają sensu. Tak samo, jak zastanawianie sie, czy pijanego kierowcę na zakręcie też by wyniosło w pieszego, gdyby był trzeźwy.
                • ritual2019 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:07
                  nick_z_desperacji2 napisała:

                  > Ale hipotetyczne rozważania, czy by wszedł czy nie nie mają sensu. Tak samo, ja
                  > k zastanawianie sie, czy pijanego kierowcę na zakręcie też by wyniosło w piesze
                  > go, gdyby był trzeźwy.

                  To sa zupelnie inne sytuacje, zupelnie inne ryzyko. Ale spodziewalam sie na tym forum tego.
              • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:03
                ritual2019 napisała:

                > azalee napisała:
                >
                > > Gdyby nie byl pijany to prawdopodobnie prawidlowo ocenilby, ze nie powini
                > en sie
                > > wspinac na ten mur.
                >
                > Albo nie ocenilby. Tego nie wiadomo na 100%. Ludzie trzezwi tez robia rozne rze
                > czy, tez moga cos niewlasciwie oszacowac, nie przewidziec, itd.

                Oczywiście, że trzeźwi robią również głupie rzeczy i ponoszą tego konsekwencje.
            • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:02
              Ja sobie w ogóle nie wyobrażam człowieka z ponad trzema promilami wspinającego się na cokolwiek.
              Jeśli ten mur wygląda jak na tym zdjęciu to już w ogóle nie rozumiem co tam się stało: www.fakt.pl/wydarzenia/lipno-smierc-5-latki-podczas-spaceru-nowe-fakty-o-rodzinie-dziewczynki/dbstg52?5995

              A jak dodam do naprutego w ciągu dnia ojca informacje, że na spacer wybrali się całą rodziną i matka miała odebrane prawa, to już w ogóle otwiera mi się nóż w kieszeni. Rodzina najważniejsza, k.... jego ..ć!
              • ritual2019 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:14
                asiairma napisała:

                > Ja sobie w ogóle nie wyobrażam człowieka z ponad trzema promilami wspinającego
                > się na cokolwiek.

                To juz jest indywidualne.

                > Jeśli ten mur wygląda jak na tym zdjęciu to już w ogóle nie rozumiem co tam się stało

                To jest ten mur?
                • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:27
                  ritual2019 napisała:


                  > To juz jest indywidualne.
                  I zależy głównie od tego, ile się ćwiczy chlanie do upadłego.
            • tania.dorada Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:11
              Niekoniecznie, mur mógł wyglądać w miarę zdrowo z jednej strony.
              • tania.dorada Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:23
                A nie, zobaczyłam zdjęcia - typ chyba musiał wleźć na te metalowa część i ją wyrwać z korzeniami, ale w takim razie to płot a nie mur. Zresztą ten murek jest na tyle niski że ci najwyżej na nogę mógłby komuś spaść.
            • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:23
              azalee napisała:

              > Gdyby nie byl pijany to prawdopodobnie prawidlowo ocenilby, ze nie powinien sie
              > wspinac na ten mur.

              😀😀😀
              Czego to ematka nie wymyśli...
              • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:28
                Założenie, że człowiek trzeźwy inaczej ocenia rzeczywistość niż pijany to wymysł?
                • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:39
                  nick_z_desperacji2 napisała:

                  > Założenie, że człowiek trzeźwy inaczej ocenia rzeczywistość niż pijany to wymys
                  > ł?


                  To dywagacje bez znaczenia
                  • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:54
                    W przypadku kwalifikacji czy nawalenie pana było wykroczeniem czy przestępstwem te dywagacje będą miały bardzo wymierne skutki.
      • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:24
        bzdury
      • dwa_kubki_herbaty Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:12
        Ej ale to byl taki mur od ogrodzenia panelowego, ono nie służy do wspinania, to nie murek oporowy z litego zbrojonego betonu, jak stary po nim chodzil to się po prostu zlamał i pewnie ebnął na to dziecko z prędkoscia nadaną mu przez wagę ojczulka, jestem wręcz pewna, że szanowny łojciec z tym murem to na dziecko się wpieprzył.
        Jak pokazywali w tv to wygladalo to ogrodzenie jakos podobnie, tylko nizsze
        • dwa_kubki_herbaty Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:12
          A fotka
          • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:31
            Jeśli to był taki płot, to sorry, ale to prosto po wyjściu z fabryki nie nadaje się do włażenia na to. Jak widać prawo dopuszcza stawianie płotów, które nie są do łażenia i obrończynie tatusia dzieciom się zdzwią.
            • kobieta-leniwa Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:43
              nick_z_desperacji2 napisała:

              > Jeśli to był taki płot, to sorry, ale to prosto po wyjściu z fabryki nie nadaje
              > się do włażenia na to. Jak widać prawo dopuszcza stawianie płotów, które nie są do łażenia i obrończynie tatusia dzieciom się zdzwią.

              To nie ma znaczenia, możesz sobie zbudować płot z czego tylko chcesz ( o ile jest to zgodne z zapisami POG lub MPZP) ale ponosisz pełną odpowiedzialność za jego stan techniczny i zgodność z prawem budowlanym

              • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:45
                Stan techniczny może być doskonały a i tak nie wytrzymać ciężaru dorosłego faceta
                • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:01
                  azalee napisała:

                  > Stan techniczny może być doskonały a i tak nie wytrzymać ciężaru dorosłego face
                  > ta


                  MUSI wytrzymać. Tak stanowią przepisy budowlane.
                  • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:13
                    Wskaż mi przepis prawa budowlanego stanowiący że każde ogrodzenie musi wytrzymać ciężar dorosłego człowieka
                    • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:17
                      azalee napisała:

                      > Wskaż mi przepis prawa budowlanego stanowiący że każde ogrodzenie musi wytrzyma
                      > ć ciężar dorosłego człowieka

                      😀😀😀😀😀😀😀
                    • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:20
                      Proszzzzz....


                      ​1. Obciążenie wiatrem (poziome) — Norma PN-EN 1991-1-4 (Eurokod 1)
                      ​To najważniejsza norma dla murów i pełnych ogrodzeń. Określa ona siłę naporu wiatru na powierzchnię pionową.
                      ​Podstawa prawna: Załącznik do Rozporządzenia ws. Warunków Technicznych
                      ​Jakie siły musi wytrzymać mur?
                      Projektant przyjmuje bazową prędkość wiatru w Polsce (v_b od 22\text{ m/s} do 26\text{ m/s}, czyli ok. 80–95 km/h).
                      Wyliczone z tej normy ciśnienie dynamiczne wiatru (q_p) na pełny mur o wysokości 2 metrów generuje napór rzędu 0,35 do 0,60\text{ kN/m}^2 (w zależności od strefy wiatrowej i ukształtowania terenu).
                      ​Przeliczenie na "kilogramy":
                      Dla muru o długości 2,5 m i wysokości 2 m (powierzchnia 5\text{ m}^2), wiatr prze do przodu z siłą odpowiadającą masie od 175 kg do nawet 300 kg nacisku poziomego.
                      (Wniosek: Mur, który ma prawo stać zgodnie z normą Eurokod 1, przenosi siły poziome kilkukrotnie wyższe niż masa wspinającego się człowieka).
                      • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:41
                        Mieszasz strasznie próbując brzmieć mądrze. Obciążenia rozłożone i skupione coś Ci mówi?
                        Wyobraź sobie ażurowy mur albo ogrodzenie z betonowych elementów. Może bez problemu wytrzymywać silny wiatr, bo napór jest rozłożony i część powietrza przechodzi przez otwory. To wcale nie znaczy, że jego górna krawędź czy pojedynczy element ma wytrzymać 90-kilogramowego człowieka, który na nim stanie albo się uwiesi. To są inne obciążenia.
                        I wcale nie twierdzę, że murka nie sprawdzi biegły, ale przestań z tą katastrofą budowlana i przekopiowanymi liczbami.

                        • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:46
                          "Mieszasz strasznie próbując brzmieć mądrze. Obciążenia rozłożone i skupione coś Ci mówi?"

                          O widzę ze sie wreszcie dorwałaś do chata. No to pojdz dalej i niech Ci wytlumaczy dlaczego betonowy plot, ktory ma potencjal do zabicia czlowieka, nie ma prawa sie zawalić pod ciężarem człowieka. Go ahead.
                        • kochamruskieileniwe Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:50
                          No właśnie też z lekkim zdumieniem czytam te przykłady o wietrze. Który działa na dużą powierzchnię..
                          Podstawy z fizyki się kłaniają. Dzieciaki mają to w pierwszym semestrze klasy siódmej...(podane na przykładzie np obcasu typu szpilka, za moich czasów to był fakir) 🤣
                          • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:55
                            "No właśnie też z lekkim zdumieniem czytam te przykłady o wietrze. Który działa na dużą powierzchnię.."

                            Twierdzisz ze wiatr nie dziala na plot o dużej powierzchni?
                            • kochamruskieileniwe Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:52
                              brenya78 napisała:

                              > "No właśnie też z lekkim zdumieniem czytam te przykłady o wietrze. Który działa
                              > na dużą powierzchnię.."
                              >
                              > Twierdzisz ze wiatr nie dziala na plot o dużej powierzchni?
                              >

                              Poddaję się.
                              Nic nie zrozumiałas.
                              Ostatnia wskazówka na temat działania sił na różnej wielkości powierzchnie.
                              Dlaczego po śniegu chodzi się w rakietach śnieżnych, a nie po prostu w zwykłych butach...
                              • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:58
                                "Nic nie zrozumiałas."

                                Zrozumiałam, ze próbujecie udowodnić ze byl to plot azurowy, więc mial sie prawo załamać.

                                I zapytuję ponownie, czy gdyby to nie byl 80kg facet tylko 4 dzieci po 20kg to też uwazasz ze miały prawo zginąć, bo nie powinny sie wspinac, a plot mial prawo tego nie wytrzymac?

                                A trzepak mial prawo sie zawalić bo ma wytrzymac dywan a nie kilkoro dzieci?

                                Nie liczę na odpowiedź, bo i tak wiem ze sie nie doczekam.
                                • kochamruskieileniwe Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 07:54
                                  brenya78 napisała:

                                  > "Nic nie zrozumiałas."
                                  >
                                  > Zrozumiałam, ze próbujecie udowodnić ze byl to plot azurowy, więc mial sie praw
                                  > o załamać.
                                  >
                                  > I zapytuję ponownie, czy gdyby to nie byl 80kg facet tylko 4 dzieci po 20kg to
                                  > też uwazasz ze miały prawo zginąć, bo nie powinny sie wspinac, a plot mial praw
                                  > o tego nie wytrzymac?
                                  >
                                  > A trzepak mial prawo sie zawalić bo ma wytrzymac dywan a nie kilkoro dzieci?
                                  >
                                  > Nie liczę na odpowiedź, bo i tak wiem ze sie nie doczekam.
                                  >
                                  No jednak nie zrozumialaś.
                                  Nie usiłuję udowodnic, że płot był ażurowy. Jaki był - wyżej jest na zdjęciach. I zawalił się ten kamienny słup.

                                  Ja tylko pisze, że powierzchnia ma ogromne znaczenie. Łopatologicznie - inaczej działają siły na wieksza powierzchnię (wiatr) a naczej punktowe (bo tu można mwic o punktowym obciazeniu) na mniejsza powieżchnię.
                                  Nie bez kozery przy silnym wietrze zmienia sie powierzchnię żagli na mniejszą - przez mniejszy żagiel bądź jego zrefowanie. Jeżeli mam juz dać przyjkład z wiatrem (to samo odnosi się do powierzchni poziomych - stąd przykład obsasa szpilki, którym możesz uszkodzić podłogę z dużo większym prawdopodobienstwem niż obcasem słupkiem nie mówiąc już o szerokim koturnie. Stąd też przykład rakiet śnieżnych)

                                  Na fizyce w klasie 7 przerabia się to w dziale o ciśnieniu. Czyli tam, gdzie się mówi o relacji działającej siły a powierzchnia na którą ta siła działa.
                                  Działanie wiatru obejmuje całą powierzchnie słupa.
                                  Wspinający sie człowiek działa punktowo. O to chodzi. I tylko o to. O prawa fizyczne.


                                  Na temat sposobu posadowienia tego płotu nie wypowiadam się

                                  Notabene - przy ażurowym płocie siły wiatru działają jeszcze inaczej. Nie bez kozery wszelkie konstrukcje mostów są ażurowe i nie są sztywne.


                                  • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:16
                                    Nie wypowiedziałaś sie również w kwestii podanych przeze mnie przykładów...typowe.
                                  • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:19
                                    "O to chodzi. I tylko o to. O prawa fizyczne."

                                    Ależ w ten sposób mozesz sobie udowadniać, ze i plotek z kart moze sobie stabilnie stać, albo betonowe płyty bez zakotwiczenia i fundamentu, bo przecież plot ustoi sam. Tylko nie należy go dotykać, albo się opierać, bo się zadziała punktowo i sie przewróci... widzisz swoją logike juz czy nadal nie bardzo?
                                  • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:21
                                    "Notabene - przy ażurowym płocie siły wiatru działają jeszcze inaczej. Nie bez kozery wszelkie konstrukcje mostów są ażurowe i nie są sztywne."

                                    No, takie tamy na przykład...
                                    • sukazgodzin Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 09:05
                                      Tama to jest "konstrukcja mostu"?
                                  • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:24
                                    "Wspinający sie człowiek działa punktowo. O to chodzi. I tylko o to. O prawa fizyczne."

                                    Dziwy nad dziwami ze ani dorośli ani dzieci jakos masowo nie giną wspinając sie na ploty, opoerajac o balustrady, bawiąc sie na trzepaku i wspinając na parkowe pomniki i rzeźby - dziwne. A jak sie na dziscko przerwoci bramka na boisku, albo trzepak, to sie o ttm trąbi.

                                    Ciekawe dlaczego...? Hmmm.... to pewnie dlatego ze te konstrukcje stoją na słowo cmhonoru i absolutnie nikt się po nich nigdy nie wspinając, nie opiera... tak, to z pewnością dla tego....
                                    • yadaxad Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:52
                                      Parkowe rzeźby nie raz się rozwalały i były zrzucone pod wpływem wspinania się na nie, bo nie są do tego przeznaczone i taki wandalizm nie raz był karany, a nie to że stały niewzruszenie na cokole cokolwiek by się na nich wyrabiało. Co by robił trzepak, gdyby akrobacje na górze wyrabiał facet zbliżający ciężarem do setki też raczej jednostkowy przypadek niekoniecznie związany ze złym umocowaniem. W jakim stopniu zagrożeniem przy przypadkowym działaniu była niestabilność murku jest do badania. Jak kogoś poharata siatka urywająca się przez wspinanie się na nią złodzieja, czy nabicie się brzuchem na szpiczaste ogrodzenie nie jest traktowane jako wada konstrukcyjna przedmiotu. Ale nie o to chodzi, tylko jest winą ojca, że oddawał się niebezpiecznemu zajęciu w obecności dziecka, murek nie był przeznaczony do wspinania się na niego by kraść orzechy i to, że się zawalił, nawet z "własnej" winy nie sprawia, że ojciec się zachowywał w ramach odpowiedzialnej opieki i nie ma winy, że dziecko zostało śmiertelnie poszkodowane, tylko to wina właściciela murku.
                                      • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 08:55
                                        "Parkowe rzeźby nie raz się rozwalały i były zrzucone pod wpływem wspinania się na nie, bo nie są do tego przeznaczone'

                                        Podasz przykład rzeźby ktora spadła i zabiła kogoś?

                                        "Co by robił trzepak, gdyby akrobacje na górze wyrabiał facet zbliżający ciężarem do setki też raczej jednostkowy przypadek niekoniecznie związany ze złym umocowaniem. "

                                        Jakieś wypadki przytoczysz?


                                        "Jak kogoś poharata siatka urywająca się przez wspinanie się na nią złodzieja, czy nabicie się brzuchem na szpiczaste ogrodzenie nie jest traktowane jako wada konstrukcyjna przedmiotu"

                                        Oczywiscie ze jest. Bardzo malo wiesz o prawie.

                                        "Ale nie o to chodzi, tylko jest winą ojca, że oddawał się niebezpiecznemu zajęciu w obecności dziecka, murek nie był przeznaczony do wspinania się na "

                                        Czyli jak trzepak zabije dziecko to tez, bedzie ok, bo nie byl przeznaczony do wspinania się. Ok.
                                        • yadaxad Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 09:20
                                          Da się z cokołu zrzucić całą postać i bywały takie przypadki wandalizmu i nie park odpowiadał za to, że się to zrobić dało. A jak ktoś nieostrożnie stoi obok i mu nawet tylko popiersie spadnie na łeb to zabije. Jakby to była pięcioletnia dziewczynka, co stoi pod rzeźbą, bo tatuś się na nią wspiął, bo chciał dziewczynce urwać z rzeźby kulkę i rzeźba się na nią zwaliła, to park by odpowiadał?
                                          • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 09:30
                                            "Jakby to była pięcioletnia dziewczynka, co stoi pod rzeźbą, bo tatuś się na nią wspiął, bo chciał dziewczynce urwać z rzeźby kulkę i rzeźba się na nią zwaliła, to park by odpowiadał?"

                                            Owszem.
                                            • yadaxad Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 09:35
                                              Nie, rzeźby nie są do wspinania się na nie i nie są mocowane tak by je trzeba było skuwać młotem pneumatycznym. Bo się zdejmuje do napraw bez uszkodzenia przy zdejmowaniu, a umocowane są zgodnie ze swoim przeznaczeniem, że wiatr, czy przechodzenie obok ich z cokołu nie zniesie.
                                              • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 10:37
                                                "Nie, rzeźby nie są do wspinania się na nie i nie są mocowane tak by je trzeba było skuwać młotem pneumatycznym"

                                                🤣🤣🤣🤣🤣
                                                Powiedz, fajnie sie żyje w takiej niewiedzy?
                                            • sukazgodzin Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 10:21
                                              Ciężko wyczuć czy lepsza z Ciebie, bredziu, specjalistka od norm prawnych, od wypieków (czy zakalec można zmiksować i znów upiec?), czy od odchudzania 🤦‍♀️
                                              Ale masz rację, broń faceta, nawalony, niebezpieczny, nieodpowiedzialny, ale zawsze to portki w domu, co?
                                  • kochamruskieileniwe Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 10:15
                                    o masz. Jak ja mogłam napisac powierzchnia przez ż ...
                                    Co mnie niepokoi - jeszcze nikt mi tego nie wytknął! big_grin big_grin big_grin
                      • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:44
                        brenya78 napisała:

                        > Proszzzzz....

                        Aha, czyli jednak nie znalazłaś 😂😂😂
                        • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:48
                          azalee napisała:

                          > brenya78 napisała:
                          >
                          > > Proszzzzz....
                          >
                          > Aha, czyli jednak nie znalazłaś 😂😂😂


                          Zacytowałam Ci normę.
                          • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:54
                            brenya78 napisała:

                            > Zacytowałam Ci normę.

                            W której nie ma ani słowa o konieczności wytrzymania ciężaru człowieka
                            • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:56
                              "W której nie ma ani słowa o konieczności wytrzymania ciężaru człowieka"

                              Ja poerdole. Jeśli plot ma wytrzymać sile 300kg wiatru to i ma wytrzymac 80kg clzowieka.
                              • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:11
                                brenya78 napisała:

                                > Ja poerdole. Jeśli plot ma wytrzymać sile 300kg wiatru to i ma wytrzymac 80kg c
                                > lzowieka.

                                Jesteś pewna ze te 300kg wiatru rozłoży się na płocie tak samo jak 80kg człowieka ? 🤣🤣🤣🤣
                                • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:16
                                  Dziewczyno, sama konstrukcja tego płotu to kilkaset kg. To samo w sobie jest olbrzumia masa!
                                • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:22
                                  Jeszcze raz, moze to trafi, bo ptakami juz 3 inne przykłady ale żadna mądra sie nie odniosła.

                                  Spróbuję jeszcze raz.

                                  Jeśli staniesz na krawędzi balustrady balkonowej na 4. piętrze, żeby powiesić pranie albo usiądziesz na niej, i ta balustrada się oberwie – to czy powiesz, że miała prawo się rozpaść, bo służy tylko do patrzenia, a nie do siadania?

                                  A gdyby na ten plot wspiął sie nie pijany facet 80 kg, tylko np. 4 małych dzieci po 20kg każde, to tez powiesz ze miały prawo zginąć bo plot nie ma obowiązku wytrzymac takiego obciążenia "niezgodnego z uzytkowaniem"?


                                  Nie ludze sie, ze któraś sie odniesie...
                                  • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:29
                                    brenya78 napisała:


                                    >
                                    > Nie ludze sie, ze któraś sie odniesie...
                                    >

                                    Szanujmy się, po co się odnosić, jak to co bym napisała tylko by sprowokowało niemiłe słowa w moim kierunku i zarzut IQ na poziomie kretynizmu (kiedyś określenie medyczne teraz inwektywa) wink
                                    • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:34
                                      "Szanujmy się, po co się odnosić, jak to co bym napisała tylko by sprowokowało niemiłe słowa w moim kierunku i zarzut IQ na poziomie kretynizmu"

                                      Czyli sie nie odniosłaś. Tak jak myslalam. I tyle z twoich mondrosci...
                                      Co należało udowodnić...
                                    • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:43
                                      I jeszcze, tylko w eter zapytam - nigdy nie wspinalas sie po zadnych plotach, bramkach, furtkach, ogrodzeniach z siatki? Nie zwisałas glowa w dół na trzepaku? Nie wspinalas sie na pomniki, rzeźby w parku?

                                      One tez miały sie pod Tobą prawo zawalić i Cie zabić, bo używałaś ich niezgodnie z przeznaczeniem?

                                      Ach, prawda, rasowa ematka takich rzeczy NIGDY nie robila...
                                  • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:59
                                    A nie mówiłam ze ZADNA nie odpowie?

                                    😀😀😀
                                    Kwintesencja ematki. Ale mam nadzieje ze nastąpiło jakieś tam zwarcie na synapsach i dotarło...
                                    • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 23:07
                                      brenya78 napisała:

                                      > A nie mówiłam ze ZADNA nie odpowie?
                                      >
                                      > 😀😀😀
                                      > Kwintesencja ematki. Ale mam nadzieje ze nastąpiło jakieś tam zwarcie na synaps
                                      > ach i dotarło...

                                      Te przykłady są po prostu nietrafione. Jako dziecko też robiłam na trzepaku rzeczy, do których nie był przeznaczony. Gdybym spadła na płyty chodnikowe lub trzepak by się przewrócił, nie przyszłoby mi jednak do głowy twierdzić, że winny jest właściciel trzepaka, bo nie położył pod nim maty amortyzującej czy nie był przymocowany- bo te nie osiedlowe, a domowe miały po prostu nóżki i były chybotliwe.

                                      W tej konkretnej sprawie trzeba ustalić stan ogrodzenia i przebieg wypadku, zamiast ogłaszać, że „dziecko zabił mur” i właściciel jako jedyny winny ma przerąbane. Żeby się tylko nie okazało, że przebieg był zupełnie inny, bo nie wezwanie pogotowia na miejsce zdarzenia, tylko samodzielne zawiezienie dziecka, jest co najmniej dziwne. Policję zawiadomił szpital.
                                      Więcej już pisać nie będę- bo i tak dałam Ci się podpuścić.
                                      • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 07:57
                                        "Te przykłady są po prostu nietrafione. Jako dziecko też robiłam na trzepaku rzeczy, do których nie był przeznaczony."

                                        Nietrafione bo?
                                        Czysta analogia. Używanie plotu/balustrady/trzepaka w sposób do tego "nie przeznaczony". Czyli jednak TO ROBILAS. Jak pan pijak wspinający sie na plot.

                                        "Gdybym spadła na płyty chodnikowe lub trzepak by się przewrócił, nie przyszłoby mi jednak do głowy twierdzić, że winny jest właściciel trzepaka"

                                        Wot kolejny przykład ematkoej jninteligencji. Nie piszemy tu o spadnieciu z plotu/trzepaka na chodnik tylko o ZAWALENIU się konstrukcji i przygnieceniu.
                                        I owszem nie masz racji - za trzepak odpowiada wspólnota mieszkaniowa, za płot, jego właściciel, za pomnik w parku miasto. I jeśli sie przewrócą to odpowiadają karnie.

                                        "Więcej już pisać nie będę- bo i tak dałam Ci się podpuścić."

                                        Raczej dotarło dotarło Ciebie jakie glupoty piszesz i ze następnym razem taki plotek/trzepak/murek/balustrada/pomnik moze zalamac się pod Teoim dzieckiem i je zabic.
                                  • sukazgodzin Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 09:06
                                    brenya78 napisała:

                                    > Jeszcze raz, moze to trafi, bo ptakami juz 3 inne przykłady

                                    I pomyśleć, że to Brenya żądała bana dla biscotti "za bełkot" wink
                              • sukazgodzin Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 10:22
                                Co to jest "300 kg wiatru"?
                                • kochamruskieileniwe Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 11:36
                                  Ja się zlituję i nie będę juz pisać o różnicach w wielkim G małym g w tym przypadku.
                        • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:53
                          Dobra poddaje sie. Muszę odpocząć od tego forum. Pijaństwo pijaństwem - fakt niezaprzeczalnie smutny. Ale poziom intelektualny tego forum to chyba jeszcze większy powód do zmartwienia. Przyznaje ze glupota ematek mnie zdziwia. Niby człowiek mysli sobie ze tu jakieś normalne kobiety piszą, ale poziom tych glupot jest niestrawny jednak. Moja corka 7 lat nie miałaby problemu ze zrozumieniem ze rzeczy nie buduje się pod "normalne uzytkowanie" tylkonrowniez pod "przypadkowe i nieiczekiwane uzytkowanie" wlasnie pp to zeby nas ku... nie zabijały. Ale nie, ematka nie rozumie. Przerazajace. Bardziej niż ten pijany chlop.
                          • sukazgodzin Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 09:08
                            brenya78 napisała:

                            > Dobra poddaje sie. Muszę odpocząć od tego forum.

                            Gorąco Cię zachęcam!
                            Brenya uważa, że pijany w sztok tatuś zajmujący się kilkuletnim dzieckiem jest ok.
                            To bardzo ciekawe i nasuwa wnioski smile
                          • sukazgodzin Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 09:08
                            Pijany, ale swój chłop, Brenya, co?
                    • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:39
                      azalee napisała:

                      > Wskaż mi przepis prawa budowlanego stanowiący że każde ogrodzenie musi wytrzyma
                      > ć ciężar dorosłego człowieka


                      Czysta fizyka: nie zdajesz sobie sprawy, jak ogromne siły działają na budowle. Dla ciebie pewnie 80 kg wspinającego się pijaka to "duże obciążenie", a wiatr wiejący 80 km/h to "po prostu wiatr". Nie rozumiesz, że wiatr prze na ten sam płot z siłą kilkuset kilogramów. Nie rozumiesz, ptawda? Jeśli płot leci pod człowiekiem, to znaczy, że pierwsza lepsza jesienna wichura też by go obaliła – na czyjeś auto, dziecko albo przechodnia.
                      • azalee Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:46
                        brenya78 napisała:

                        > Jeśli płot leci pod człow
                        > iekiem, to znaczy, że pierwsza lepsza jesienna wichura też by go obaliła – na c
                        > zyjeś auto, dziecko albo przechodnia.

                        Ale jednak nie obaliła go żadna pierwsza lepsza wichura a dopiero pijany chłop
                        • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:47
                          "Ale jednak nie obaliła go żadna pierwsza lepsza wichura a dopiero pijany chłop"

                          Zapewne bylo to kwestia czasu.
                      • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:59
                        brenya78 napisała:

                        > azalee napisała:
                        >
                        > > Wskaż mi przepis prawa budowlanego stanowiący że każde ogrodzenie musi wy
                        > trzyma
                        > > ć ciężar dorosłego człowieka
                        >
                        >
                        > Czysta fizyka: nie zdajesz sobie sprawy, jak ogromne siły działają na budowle.
                        > Dla ciebie pewnie 80 kg wspinającego się pijaka to "duże obciążenie", a wiatr w
                        > iejący 80 km/h to "po prostu wiatr". Nie rozumiesz, że wiatr prze na ten sam pł
                        > ot z siłą kilkuset kilogramów. Nie rozumiesz, ptawda? Jeśli płot leci pod człow
                        > iekiem, to znaczy, że pierwsza lepsza jesienna wichura też by go obaliła – na c
                        > zyjeś auto, dziecko albo przechodnia.
                        >
                        >

                        Oki ostatnia próba. Stań na dworze w czasie 80 km/h vs pozwól aby 80 kilogramowy pijak się po tobie wspinał a najlepiej spadł ci na głowę. Dodam, że tam gdzie mieszkam regularnie wieje 110km do godzinę. I jeszcze dodam, że zazwyczaj murki i płoty mają ażurowe konstrukcję nie tylko tam gdzie mieszkam smile
                        • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:03
                          "Oki ostatnia próba. Stań na dworze w czasie 80 km/h vs pozwól aby 80 kilogramowy "

                          Ja nie jestem betonowym płotem. Mam inny ksztalt i oplyw.

                          "jeszcze dodam, że zazwyczaj murki i płoty mają ażurowe konstrukcję nie tylko tam gdzie mieszkam"

                          A to byl plot ażurowy?
                          • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:05
                            Po takim litym to trudniej się wspinać- szczególnie po pijaku.
                            Według zdjęć - tak -był.
                            • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:09
                              asiairma napisała:

                              > Po takim litym to trudniej się wspinać- szczególnie po pijaku.
                              > Według zdjęć - tak -był.


                              Pokaz zdjęcia.
                            • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:15
                              asiairma napisała:

                              > Po takim litym to trudniej się wspinać- szczególnie po pijaku.
                              > Według zdjęć - tak -był.

                              Jeśli to taki plot jaki ktos tu na zdjęciach wkleił, czyli betonowe płyty ze wzorkami na górze, to sama taka płyta to przecież kilkadziesiąt kg, stojące obok siebie w rzędzie to masa kilkuset kg betonu. I to ma stac razem i sie nie przwrocic. Wspinający sie facet to ułamek tej masy. Więc jeśli ten plot sie załamał pod facetem to znaczy ze stal na słowo honoru i tyle.
                              I bez względu na to jakie jeszcze brednie emtaki tu napisza, nie zmieni to faktu ze właściciel ploty ma przesrane. I powinien.
                              • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:25
                                www.fakt.pl/wydarzenia/lipno-smierc-5-latki-podczas-spaceru-nowe-fakty-o-rodzinie-dziewczynki/dbstg52?5995
                                Nie sądzę, aby właściciel miał tak przesrane jak tatuś, co nawet pogotowia nie wezwał a do domu poszedł z tych nerwów. I jeszcze raz powtórzę, jeśli nawet biegły uzna że płot był w stanie zagrażającym ludziom, to nie jest równoznaczne z brakiem winy ojca, ale wyżej już to tez pisałam. Jak i wklejałam ten przypadek
                                www.saos.org.pl/judgments/447915
                                • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:28
                                  Nie zmieniaj tematu.
                                  • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:31
                                    brenya78 napisała:

                                    > Nie zmieniaj tematu.
                                    >
                                    ?
                  • asiairma Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:28
                    brenya78 napisała:

                    > azalee napisała:
                    >
                    > > Stan techniczny może być doskonały a i tak nie wytrzymać ciężaru dorosłeg
                    > o face
                    > > ta
                    >
                    >
                    > MUSI wytrzymać. Tak stanowią przepisy budowlane.
                    >

                    Przestań się ośmieszać.
                    • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:31
                      "Przestań się ośmieszać."

                      😀😀😀😀😀😀😀😀
                • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:12
                  azalee napisała:

                  > Stan techniczny może być doskonały a i tak nie wytrzymać ciężaru dorosłego face
                  > ta

                  Doskonały stan techniczny oznacza wytrzymanie sily nawet dużego wiatru, czy wręcz, wichury. Tak stanowi prawo budowlane. Siła naporu wichury jest wielokrotnie większą niż sila naporu nawet dorosłego człowieka. Więc, jeśli plot zawalił sie pod ciężarem dorosłego to znaczy ze byl katastrofa budowlana.
                  I pijany tatuś nie ma tu nic do rzeczy. Mógł byc to niepijany tatuś, niepisana matka, niepodane dziecko albo nastolatek. Winę ponosi wyłącznie właściciel płotu.

                  A jeśli Ci się wydaje ze mozna sobie ot tak budować barachło i postawić tabliczkę "nie wchodzic", albo uznawać ze "na ploty się przeciez nie wchodzi", to chyba pozostaje nam sobie pogratulowac, ze przepisów nie piszą jednak głupcy...
                  • yadaxad Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:19
                    Jeśli orzech był za murkiem, to był czyjś, zza murku, czyli jeszcze po pijaku kradł przy dziecku.
                    • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:22
                      yadaxad napisała:

                      > Jeśli orzech był za murkiem, to był czyjś, zza murku, czyli jeszcze po pijaku k
                      > radł przy dziecku.

                      Niekoniecznie. Mógł zrywać z gałęzi poza murkiem, ale musiał sie wspiac na murek, zeby je sięgnąć.
                    • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:22
                      yadaxad napisała:

                      > Jeśli orzech był za murkiem, to był czyjś, zza murku, czyli jeszcze po pijaku k
                      > radł przy dziecku.


                      Wiadomo, bo każdy pijak to złodziej...
                    • evening.vibes Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:34
                      yadaxad napisała:
                      > Jeśli orzech był za murkiem, to był czyjś, zza murku, czyli jeszcze po pijaku k
                      > radł przy dziecku.

                      Ojtam ojtam - Doście nie przeszkadza cudza własność tongue_out
                      • yadaxad Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:39
                        Ale złodziejstwo nie jest bezpieczną czynnością, która może wchodzić w skład opieki nad dzieckiem, nie pomijając stanu, tak że nie tylko przypadkowa katastrofa budowlana, że przy czynności złodziejskiej murek się zawalił.
                        • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:49
                          yadaxad napisała:

                          > Ale złodziejstwo nie jest bezpieczną czynnością, która może wchodzić w skład op
                          > ieki nad dzieckiem, nie pomijając stanu, tak że nie tylko przypadkowa katastrof
                          > a budowlana, że przy czynności złodziejskiej murek się zawalił.


                          Poziom intelektualny ematki nigdy nie powalał, ale te brednie mnie wlasnie pokonały.
              • evening.vibes Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:22
                kobieta-leniwa napisała:
                > To nie ma znaczenia, możesz sobie zbudować płot z czego tylko chcesz ( o ile je
                > st to zgodne z zapisami POG lub MPZP) ale ponosisz pełną odpowiedzialność za je
                > go stan techniczny i zgodność z prawem budowlanym

                Prawo budowlane stanowi jedynie, że 'Ogrodzenie nie może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi i zwierząt.'. No więc nie stanowiło - prawidłowo użytkowane. Rzeczy nieprawidłowo używane w większości stanowią zagrożenie.
                • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:23
                  "No więc nie stanowiło - prawidłowo użytkowane"

                  W prawie budowlanym gdzieś stoi ten fragment o prawidłowym użytkowaniu?
                  • evening.vibes Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:29
                    brenya78 napisała:
                    > W prawie budowlanym gdzieś stoi ten fragment o prawidłowym użytkowaniu?


                    Nie musi bo to się tyczy wszystkiego. Producenta noża tez oskarżysz o mord?
                    • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:31
                      "Nie musi bo to się tyczy wszystkiego."

                      Boszzz, juz chyba sobie przypominam dlaczego cie wygasiłem. Z takimi debilizmami nie da sie dyskutowac. Żegnam.
                      • evening.vibes Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:33
                        brenya78 napisała:
                        > Boszzz, juz chyba sobie przypominam dlaczego cie wygasiłem. Z takimi debilizmam
                        > i nie da sie dyskutowac. Żegnam.

                        Skoro używanie mózgu to dla ciebie 'debilizm' to cóż - świadczy tylko o tobie.

                        Potem dziwić, że napisom, że kawa jest gorąca a woda mokra...
      • evening.vibes Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:26
        brenya78 napisała:
        > On dziecka nie zabił. Dziecko zabił mur. Za mur odpowiada właściciel muru.

        'Mur' nie przewrócił się samoistnie tylko pod jego ciężarem. Ciężarem, którego nie powinno tam być.


        Przypomina mi się sprawa podobnego kalibru absurdu - w USA matka chciała odszkodowania od właściciela samochodu po tym jak jej synek ukradł auto, które miało niesprawne hamulce, doprowadził do wypadku i się zabił. Mamusia chciała kasy, bo samochód powinien być sprawny albo oznaczony, że nie jest <facepalm>
        • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:27
          "Mur' nie przewrócił się samoistnie tylko pod jego ciężarem. Ciężarem, którego nie powinno tam być."

          Mur nie ma prawa sie przerwocic i tyle.
          Ale widzę, ze mam cie niewygaszona. Juz naprawiam to przeoczenie.
          • evening.vibes Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:31
            brenya78 napisała:
            > Mur nie ma prawa sie przerwocic i tyle.

            Wszystko ma się prawo przewrócić zależnie od warunków. Podstawy fizyki.
            • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:58
              Płot beni nie przepuściłby ani maszyn budowlanych, ani czołgów, bo płot nie ma prawa sie zawalić! to jest płot, który by bombę atomową wytrzymał i się nie zawali, najbardziej wytrzymała konstrukcja big_grin
              • brenya78 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 22:01
                nick_z_desperacji2 napisała:

                > Płot beni nie przepuściłby ani maszyn budowlanych, ani czołgów, bo płot nie ma
                > prawa sie zawalić! to jest płot, który by bombę atomową wytrzymał i się nie zaw
                > ali, najbardziej wytrzymała konstrukcja big_grin


                Nie ma to jak sprowadzić dyskusje do absurdu. Kolejny pokaz ematkowej inteligencji.

                Strach pomyśleć przechodząc przez wspaniale posesję ematki - plot trzymający sie na fundamencie z kartonu, posklejany taśma klejąca- bo przeciez służy do stania a nie wspinania...
                • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 23:27
                  Płot może być z zapałek, a ani ty ani twój wszystkomogący bombelek nie macie prawa po nim łazić. Co do tego sie zgadzamy.
                  • brenya78 Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 07:49
                    "Płot może być z zapałek, a ani ty ani twój wszystkomogący bombelek nie macie prawa po nim łazić. "

                    Z zapałek może byc. Nikogo nie zabije. Najwyraźniej nadal nie łapiesz ze m jeśli jest z betonu (ktory moze zabic) to musi spełniać normy i tyle. I możesz sobie tupac nóżka. Ale jak zrobisz badziewne ogrodzenie wokół swojej ematkoej posesji i jakis bombelek, kilka bombelkow, albo pijany w Sztokholmie sasiad, a nawet, wyobraz sobie złodziej, pod tym płotem zgonie to niestety muszę cie rozczarować- Ty idziesz do pierdla.

                    Jak widac w tym przypadku wlasciciel/właścicielka plota tez miala wyje...e ze zginęło dziecko...

                    I jeszcze raz zapytam. Jako dziecko nigdy się na nic nie wspinalas?
    • abidja Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 19:18
      Przed oczami mam wspomnienie mojego ojca,ktory po pijaku pokazywał mi i matce jak sie wdrapywac na drzewo,przy pomocy paska od spodni. Mialam moze z 3 lata,moze mniej. Ale mialam swiadomosc,ze tatus jest pijany.
      Nie umialam czytac ale to wiedzialam zawsze.

      Biedna dziewczynka. Pewnie nie miala lekko z ojcem pijakiem i pod opieka matki ktorej ograniczono prawa rodzicielskie. Co to ograniczenie zmienilo w zyciu tego dziecka? Pewnie nic.
      Trzezwy rodzic prawdopodobnie ocenilby stan murku, i pewnie nikt w pelni zmyslow ,dorosly osobnik nie zrwywa orzechow z cudzego podworka.
      • nick_z_desperacji2 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:28
        Ale obrończynie już się znalazły.
      • misiamama Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 21:06
        ❤
    • rb_111222333 Re: zginęła 5-latka 29.09.26, 20:52
      Biedne dziecko. Na trzeźwo może by ocenił, że murek wygląda na chybotliwy, być może dałoby się uniknąć tragedii.
    • vessss Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 09:28
      Kolejni patole, którym dano pietnastą szansę, a dziecku rosyjską ruletkę, uda się przeżyć i żyć w biedzie, nałogach i przemocy, albo nie. No nie udało się, winny nikt, żaden sędzia, kurator, dobre serduszka krzyczące "z biedy zabierajom, rodzinę rozwalajom!!!". Nikt.
      • primula.alpicola Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 09:39
        vessss napisała:

        uda się przeżyć i żyć w biedzie, nałogach i przemocy, albo nie.

        No, tej się nie udało, nie dostała szansy ani na powtórzenie losu rodziców ani na zmianę
        • yadaxad Re: zginęła 5-latka 30.09.26, 09:47
          Żadna rzeczniczka nie przechodziła obok tego spacerku, by wrednie odebrać dziecko kompletnie pijanemu ojcu i pozbawić ciepła rodzinnego. Inna sprawa, że taki alkoholik może być na etapie picia, że nawet przy takich promilach w organizmie może na pierwszy rzut oka zachowywać się na pozór przytomnie i nie zataczać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka