Mojego synka urodziłam w grudniu.Odkąd dowiedziałam się,że to będzie chłopiec
marzyłam,żeby nosił imię Milan...wielu osobom może się to nie podobać,ale ja
Go tak nazywałam jak jeszcze był u mnie w brzuszku.
Kiedy mąż pojechał zarejestrować synka p. urzędniczka stwierdziła,że nie
zarejestruje tego imienia,bo nie ma go na liście polskich imion (to imię
słowiańskie).Mąż do mnie zadzwonił i na szybko uzgodniliśmy,że w takim razie
będzie Marcinek.
Jak poszliśmy z synkiem do przychodni okazało się,że jest tam zapisanych
dwóch Milanów...wiecie jak mi było przykro...