Brzmi jak temat na maturę, nie?

A właściwie chciałabym zapytać, co sądzicie - jacy jesteśmy z natury? Czy rządzi nami instynkt przekazania genów i zdobywania nowych terytoriów, a zasady moralne nie pochodzą z natury, tylko są wypracowane?Czy może jesteśmy z natury dobrzy, a tylko okoliczności zewnętrzne są źródłem naszych złych uczynków?Czy może, jak u świętego Tomasza, jesteśmy wiecznie rozdarci między aniołem i zwierzęciem, między świętymi uczuciami a niskimi instynktami?Ciekawa jestem Waszych opinii.Ukłony