Gość: olaart
IP: *.*
26.05.02, 20:55
Chciałam nawiązać do dzisiejszego Dnia Matki.Czyż nasze społeczeństwo nie zauważa matek jedynie 26 maja, raz do roku? W telewizji mówi się jaką to doniosłą rolę pełnimy i jakie jesteśmy ważne i na tym koniec. Ja czasem mam wrażenie, że matki wszystkim przeszkadzają. Przyznam, że wcześniej nie zwracałam na to uwagi tak jak nie przeszkadzały mi przysłowiowe "trzy schodki" dosłownie wszędzie, szczególnie w urzędach. Zaczyna się jeszcze podczas ciąży. Pamiętecie wątek o tym jak traktuje się ciężarne kobiety w autobusach?, pamiętacie wątek jak nie wpuszczono kobiety z wózkiem do banku? Doświadczyłam tego niestety na własnej skórze. Pod koniec ciąży opowidałam koleżankce, która dopiero co w ciążę zaszła jak podle potraktowano mnie w sklepie przez stojących w kolejce -patzryła się na mnie z niedowierzniem. Po paru miesiącach oburzała się, że nikt nie ustąpił jej miejsca w tramwaju, mimo że dzwigała przed sobą ogromne brzuszysko i ledwo stała na nogach. Powrócę teraz do "trzech schodków", w pobliżu mojego domu są dwa urzędy pocztowe i do obydwu trzeba się wspinac po schodach, większość sklepów osiedlowych ma przemyślne progi tak aby wjazd wózkiem nie był zbyt łatwy, co lepsze, z niektórych wózki dziecięce są po prostu wypraszane. Matki przeszkadzają urzędnikom, sklepikarzom oraz parażerom komunikacji miejskiej i ludziom stojącym w kolejce.A co z urlopami macierzyńskimi. Dajemy 26 tygodni i zaraz je zabieramy, zabieramy zasiłek porodowy a przy tym marnotrawimy publiczne pieniądze. Tak, politycy też za matkami nie przepadają.Pracodawcy też nie lubią matek bo albo nimi jesteśmy albo będziemy.Wielu naszych znajomych odwarca się od nas gdy zostajemy matkami, jesteśmy skreślane z towarzystwa, bo "o czy z taką matka można porozmawiać? o kupkach? pieluchach?"...Jak sądzicie, matki przeszkadzają???