Gość: dzika
IP: *.*
23.11.02, 21:57
Piszę bo jest mi smutno, a jak wczoraj pierwszy raz weszłam na stronę edziecka poczułam się swojsko i tak jakoś dobrze. Wiem że mój problem już przerabialiście, bo chociażby czytałam o tym w ostatnim numerze Dziecka, ale muszę się wygadać bo to mi leży na sercu i coraz bardziej doskwiera. Już sama nie wiem czy nie przesadzam, może jestem erotomanką? Moim problemem jest seks a raczej jego brak. Ja chcę, mój mąż nie. Zdarza nam się to raz na dwa tygodnie, potem najczęściej żałuję bo czuję się wykorzystana (zero gry wstępnej, o żadnej satysakcji nie mówiąc). Próbowałam o tym rozmawiać z mężem, ale on twierdzi że się stara...Ja sobie wtedy marzę, że jeszcze kiedyś ktoś będzie się do mnie dobierał. Piszę o tym teraz bo przez tydzień tłumaczę sobie, że mąż jest zmęczony pracą, ale dziś jest sobota mieliśmy spędzić wieczór razem. No i spędzamy on przed telewizorem (nie wolno mu przeszkadzać) a ja z Wami. Jesteśmy dopiero dwa lata po ślubie, co będzie dalej? Dodam, że staram się dbać o siebie, dziecko i dom. Napiszcie, że u Was też tak kiedyś było, ale teraz jest super.