Dla mnie szczyt egoizmu, debilizmu i obrzydliwości.
Własnie usłyszalam, że 67-latka, podając się za panią 55-letnią została
zapłodniona in vitro i urodziła blizniaki.
Już tym dzieciom współczuję. Po piersze pani jest sama - oświadczyła, że
chętnie poszukalaby tatusia dla dzieci!
Po drugie... zdecydowanie wazniejsze... jak dzieci będą miały po naście lati
będą w wieku dojrzewania, gdy potrzeba matki, rodziny, mamusia pewnie
przeniesie się w zaświaty z racji wieku.
Dla mnie to szczyt egoizmu "spełaniać marzenia" w tym wieku polegające na
rodzeniu dzieci. Wydaje mi się, że "młoda mama" myslała tylko o sobie, o
zaspokojeniu własnych chorych ambicji a nie o dzieciach. wiadomo - tak stara
( nie ukrywajmy, jest stara ) matka to nie tylko zapowiedź konfliktu pokoleń.
To także brak właściwej opieki ( wiek robi swoje, nie jest tak sprawna jak
20 - 30- latka ) i groźba ( bardzo realna ) szybkiego odejscia z tego świata
i uczynienia dzieci sierotami