Dodaj do ulubionych

Maz zazdrosny....

13.08.03, 08:18
Moj maz wyznal mi ze jest zazdrosny o mnie (?) Ale w jakiej sytuacji, kiedy?
Kiedy jestesmy u moich tesciow. Cala sytuacja dotyczy mojego tescia, ktory
bardzo mnie polubil, juz od pierwszego spotkania. Czlowiek ten, bardzo
oszczewdny w okazywaniu uczuc, wobec mnie jest szalenie mily i sympatyczny
(zdrowo- bez zadnych aluzji) W jego towarzystwie czuje sie swietnie. Trudno
wyrazic te relacje, ale uwazam ze sa wyjatkowe, pomimo zadkich kontaktow.
Moj "biedny mezus"zauwazly tez ta tajemna nic polaczenia od razu i jest
zazdrosny! Ja sie smieje, bo nie widze powodow, uwazam,ze jego ojciec bardzo
go kocha, tylko, stoi z boku, bo tak sie ulozylo im zycie , ze silna i
widoczna wiez istnieje miedzy moja tesciowa i moim mezem. cala sytuacja nie
wiem czy powinna smieszyc, czy nie, czy mam cos zrobic...

Moim wytlumaczeniem jest bardzo duze podobienstwo charakterkow obu panow, a
poza tym moj maz urodzil sie 5 pazdziernika, a jego ojciec 4 pazdziernika,
wiec uwazam, ze to dlatego tak przypadlam do gustu mojemu tesciowi, jak i
mojemu mezowi, tez od pierwszego wejrzenia....

Zdarzylo sie wam cos takiego?


Obserwuj wątek
    • joa_boa Re: Maz zazdrosny.... 13.08.03, 14:56
      Myslę, że nie daty urodzenia są tu ważne. Twój mąż jak wielu dorosłych ludzi -
      w relacji ze swoimi rodzicami czuje się nadal dzieckiem. Ta zazdrość, która
      ciebie trochę śmieszy trochę dziwi, to - dla mnie - zazdrość małego chłopca o
      uczucia, których nie dostał, a w każdym razie nie dostał ich w takiej formie, w
      jakiej otrzymujesz je teraz ty. I na nic zda sie tu łumaczenie, że dostał -
      opiekę, oparcie materialne itp. On nadal tęskni za ojcem - tak jak tęskni
      dziecko. Ale już nie jest dzieckiem i musi sobie to poukładać. Myślę,że
      powinniście porozmawiać o tym, co go tak naprawdę boli, a on - twój mąż musi
      "odpuścić' ojcu to o co ma do niego żal, bo to jest warunkiem dojrzałości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka