Nie wiem.

28.02.09, 15:40
Nie wiem czy to ja zaczynam dostrzegać coraz więcej.
Czy to dlatego, że niecałe pół roku temu zmarł mój dziadek.
Czy co innego.
Zaczynam dostrzegać, że coraz więcej ludzi umiera w moim otoczeniu.
Dziadek, 16 letnia dziewczyna z moich okolic (zamordowana, sprawa głośna), mąż
nauczycielki.
Wczoraj dowiedziałam się, że umarł kolega z klasy mojego brata.
Chłopak walczył z chorobą serca od urodzenia.
Wywalczył sobie 11 lat...
A mi jest smutno strasznie.
Nie mogę zapomnieć o tym, że dziadka nie ma.
Boję się ciągle, że mojej babci coś się stało, przez co często dzwonię.

Co robić?
Jak z tym "walczyć"?
    • oli.nek Re: Nie wiem. 28.02.09, 15:49
      chyba tego nie zwalczysz. mojaj mama tez ma obsesje smierci i
      twierdzi, ze gdzie nie pojedzie to widzi jadacy karawn. niby nie
      chce sie przejmowac, ale jest to silniejsze od niej.
      • mariolka55 Re: Nie wiem. 28.02.09, 16:09
        tez mam takie spostrzezeniauncertain
        i tez mam obsesje śmierci,swojej lub bliskiej rodzinysad
    • madameblanka Re: Nie wiem. 28.02.09, 16:09
      prawo natury, łot co.
      Tak jest, pojawia sie młody umiera stary. Tak było u mnie w rodzinie. Urodziłam
      córe- zmarła mama. Siostra urodziła swoją -zmarla ciocia; urodziła nam sie
      siostra - zmarł wujek, Wszystko w przeciągu pół roku od narodzin.

      Nie wiem czy mam przez to rozumieć że to naturalna selekcja, nie wiem.
      • oli.nek Re: Nie wiem. 28.02.09, 16:11
        o wlasnie, przypomnialo mi sie. znam pewna rodzine - umarla mama,
        jej corka kilka miesiecy pozniej urodzila syna, za jakis czas umarla
        siostra tej dziewczyny i znow ona urodzila drugiego synka. czyli
        stan sie zgadza wink
Pełna wersja