Dodaj do ulubionych

oszczednosc

28.05.09, 08:32
Dziewczyny czy uzywacie takich rzeczy jak folia aluminiowa, folia spozywcza??
20m za ok 6zł to duzo? Czy mi sie tylko zdaje czy mój mąz to sknera, taka
folia starcza nam na 3-4 miesiące, czasem na dłuzej w zależności ile zuzywam.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: oszczednosc 28.05.09, 08:35
      Używam.Płacę mniej za folię aluminiową(akurat wczoraj kupiłam to pamiętam)
    • ola_225 Re: oszczednosc 28.05.09, 08:36
      DUŻO. Ja folię spożywczą 20 m kupuje za 2-3 zł, aluminiowa jest
      droższa, ale na pewno nie płace za nią 6 zł! Góra 4 zł
    • skoobus Re: oszczednosc 28.05.09, 08:44
      cene może faktycznie zawyzyłam, bo nie pamietam ile kosztowała w sklepie. Ale
      czy wydatek rzedu 3-4 zł co 4 miesiace to powód do awantury?
      • gryzelda71 Re: oszczednosc 28.05.09, 08:46
        To nie powód.Ale jak się chce na kogoś powrzeszczeć to ta folia jak kazdy inny
        powód dobra.
    • kotbehemot6 Re: oszczednosc 28.05.09, 08:47
      Folii aluminiowej używam sporadycznie, przy okazji pieczenia mięcha-kupuje raz
      na pól roku, albo rzadziej. Spozywczej tez nieczęsto, ale zawsze mam. Do
      zawijania kanapek używam papierowch woreczków albo papieru sniadaniowego.
      • skoobus Re: oszczednosc 28.05.09, 08:54
        A jak często kupujesz papier sniadaniowy czy te woreczki papierowe i ile one
        kosztują??? Bo gdybym uzywała to pewnie i to byłoby problem.
        • kotbehemot6 Re: oszczednosc 28.05.09, 09:02
          Mniej więcej raz na miesiąc. Przyznam,ze nie pamietam dokładnej ceny- ale koło
          2-3 zł.
          A właściwie to o co mąz sie czepia??????
          • skoobus Re: oszczednosc 28.05.09, 09:07
            o to że raz na 3-4 czasem rzadziej musi wydac no powiedzmy te 4-5 zł na folie
            aluminiową czy spozywcza (ta to nawet raz na 6m-cy).
            • kotbehemot6 Re: oszczednosc 28.05.09, 09:13
              Ło matko......bez komentarza.

              Cholera, chyba zaczęłabym z własnych kupowac. Oczywiście tylko do własnego uzytku.
              • skoobus Re: oszczednosc 28.05.09, 09:18
                Nie pracuję, nie mam żadnych swoich pieniedzy.
                • chicarica Re: oszczednosc 28.05.09, 10:18
                  Błąd.
                  Czyli co, mężuś robi awantury, że za grubo mu kanapki do roboty owijasz folią?
                  To niech sobie sam robi i sam pakuje, przynajmniej się wyśpisz, a i on będzie
                  zadowolony.
                • lilka69 skoobus-alez oczywiscie, ze masz! 28.05.09, 10:31
                  pieniadze! jesli nie macie rozdzielnosci majatkowej to pieniadze
                  zarobione przez meza naleza rowniez do ciebie.

                  oj kobiety! same prowokujecie mezow do takiej postawy( moje
                  zarobione!) bo myslicie w ten sposob o sobie, ze nie mam wlasnych
                  pieniedzy bo nie pracuje zawodowo.
        • e_r_i_n Re: oszczednosc 31.05.09, 21:54
          Woreczki na kanapki (w sensie torby papierowe) Jana Niezbędnego kosztują jakieś
          6-7 zł za 40 sztuk. Wystarczają na miesiąc mniej więcej (kanapki do szkoły i
          pracy dla mnie i syna pakuje w nie mój mąż wink).
    • mustardseed Re: oszczednosc 28.05.09, 08:53
      Twój mąż to sknera.
      W ramach oszczędności kup najtańszy i najgorszy papier kiblowy i
      wydzielaj mu po kawałku.
      To takie przełożenie tego, so się stanie, jak naprawdę zaczniesz
      oszczędzać jak on chce.
      Ciekawe jak długo na tym pojedzie.
      • skoobus Re: oszczednosc 28.05.09, 08:58
        No własnie o to mi chodzi. Rozumiem, że kupowanie takich rzeczy co tydzien to
        jest wydatek, ale raz 4 miesiace?? papier toaletowy lepszej jakości za 8rolek
        kosztuje od 4zł w góre i kupuje sie go częsciej. Ale to mu nie przeszkadza, a
        tanszego i gorszego to juz ie kupi.
        • mustardseed Re: oszczednosc 28.05.09, 09:05
          No to zrób mu 'ćwiczenie' z papierem kiblowym, zobaczysz jak czy
          wyciągnie wnioski.
          No naprawdę sknera.
          Czyli na czymś, co bezpośrednio dotyczy jego, to nie oszczędza, ale
          jeśli już nie bezpośrednio (facet nie widzi celu używania folii
          kuchennej, bo nic w kuchni nie robi), to już oszczędzać każe.
          • ola_225 co proponuje innego? 28.05.09, 09:14
            A co mąż propnuje używać w zamian? Moi teściowie nie stosują takich
            udogodnień i brak folii u nich w domu to była dla mnie niemalże
            katorga (wszytsko powysychane, alebo przykryte talerzami). Mój mąż
            też bardzo mocno to zauważył i stał się jeszcze większym
            zwolennikiem folii. Jak nam się w domu ostatnio skończyła to oboje
            bardzo nad tym ubolewaliśmy (był wieczór i nie było sklepu pod
            bokiem).
            • inguszetia_2006 Re: co proponuje innego? 28.05.09, 18:43
              ola_225 napisała:

              > A co mąż propnuje używać w zamian? Moi teściowie nie stosują
              takich
              > udogodnień i brak folii u nich w domu to była dla mnie niemalże
              > katorga (wszytsko powysychane, alebo przykryte talerzami). Mój mąż
              > też bardzo mocno to zauważył i stał się jeszcze większym
              > zwolennikiem folii. Jak nam się w domu ostatnio skończyła to oboje
              > bardzo nad tym ubolewaliśmy (był wieczór i nie było sklepu pod
              > bokiem).
              Witam,
              A dlaczego tak ubolewaliście wieczorem nad brakiem folii?;-D
              Co wy z nią robicie po nocy?
              Tylko szczerze;-D
              Pzdr.
              Inguszetia


              • ola_225 Re: co proponuje innego? 29.05.09, 10:19
                Trzeba było np. owinąć w coś zakupiony ser żółty, zabezpieczyć
                ugotowany makaron, który pozostał z obiadu a miał być zjedzony
                nastęnego dnia(zawyczaj wkładam go do miski i naklejam z góry
                folią), często gotuję wieczorem jedzenie dla dziecka na drugi dzień
                i również przechowuje je w lodówce pod folia spożywczą, itp. zabiegi
                kuchenno-przechowalnicze. Oczywiście jakoś sobie można radzić ale
                folia to zawsze wielkie udogodnienie.
                • mniemanologia Re: co proponuje innego? 29.05.09, 13:50
                  Ale pudełeczka i papier są bardziej EKO smile
                  Wiem, nudzę big_grin
    • 18_lipcowa1 Re: oszczednosc 28.05.09, 09:16
      uzywam ale nigdy nie licze ile metrow i na ile mi starcza
    • ollele Re: oszczednosc 28.05.09, 10:06
      domyślam się, że w owę folię pakujesz małżowi jedzenie do pracy. ja, wstrętna
      zołza!, przygotowałabym małżowi jedzenie i położyła na stole, a jakby zapytał
      dlaczego nie zapakowane powiedziałabym żeby sam zapakował.
      w wcześniej oddałabym folię do sklepu czytaj; schowała mówiąc że oddałam.
    • agni71 Re: oszczednosc 28.05.09, 10:27
      Do czego uzywasz folii, i dlaczego mężowi ona przeszkadza?
    • angazetka Re: oszczednosc 28.05.09, 10:32
      Wczorak akurat kupiłam (w promocji) 10 m folii aluminiowej za
      niecałe 3 zł, dlatego w ogóle pamiętam, ile to-to kosztuje. Jest mi
      niezbędna i naprawdę nie zawracam sobie głowy tym, czy gdzieś mogę
      ja dostać o 20 gr tańszą. Jeśli twój mąż ma takie schizy, radę mogę
      mieć tylko jedną: wracaj do pracy, bo z czasem moze być tylko gorzej.
    • umasumak Re: oszczednosc 28.05.09, 10:48
      Żartujesz, prawda?
    • mniemanologia Re: oszczednosc 28.05.09, 10:55
      Nie używam. I nie mam takiej potrzeby. Wg mnie to jest produkcja
      śmieci, której łatwo można uniknąć, radząc sobie w inny sposób.
      • pudelek09 Re: oszczednosc 28.05.09, 18:35
        Moj szczesliwy,ze nie musi jezdzic na zakupy spozywcze,ciuchy
        kupujemy razem,albo czasem cos przy okazji samemu.Tak to woli dac
        kase i nie dopytuje sie po co,za ile,co kupilam(chyba ze chce cos
        slodkiego to-mamy kupione jakies ciastka,itp?).A mi nie przyszloby
        do glowy sie tlumaczyc.Niedoczekanie jego!Raz sie zapedzil,jakies
        10lat temu-rzucil haslo-oszczedzamy,po co 2dania
        obiadowe?.Popoludniu przyszedl,zjadl 2danie.Za godz lazil
        szukal,zeby dojesc.Pyta-a zupy nie ma?Ja-oszczedzamy!.zupa byla,ale
        schowana.Dostal wieczorem,ale do tej pory mam spokoj.Teraz to ja sie
        czasem zastanawiam,ze cos drogie i moze zbedne,to sam gada-Wez,jak
        sie moze przydac.
    • kali_pso Re: oszczednosc 28.05.09, 18:42
      Poniżającym jest liczenie się z każdym mężowskim groszem, na wyraźne
      jego życzenie.
      Poniżającym jest robienie spięć o takie pierdoły jak folia spożywcza.
      A najbardziej żałosne jest to, że nawet w ten sposób można pokazać,
      kto w domu rządziwinkP
    • inguszetia_2006 Re: oszczednosc 28.05.09, 18:51
      Witam,
      Mój to mnie błaga, żebym kupowała tę folię;-D
      Mówi tak; "jak nie będzie w domu folii, to ja ci pokażę!". I palcem
      potrząsa na znak, żebym bez folii do domu nie wracała.
      I ze strachu przed gniewem Pana zawsze kupuję;-DDDD
      A tak na serio, to używam folii,ale nie wiem, ile kosztuje.
      Mój M też pewnie nie wie. A twój mąż to chyba skąpy jest.
      Pzdr.
      Inguszetia


      • bi_scotti Re: oszczednosc 28.05.09, 19:34
        inguszetia_2006 napisała:

        > Witam,
        > Mój to mnie błaga, żebym kupowała tę folię;-D
        > Mówi tak; "jak nie będzie w domu folii, to ja ci pokażę!". I
        palcem
        > potrząsa na znak, żebym bez folii do domu nie wracała.
        > I ze strachu przed gniewem Pana zawsze kupuję;-DDDD

        ... i potem owijasz sie ta folia od stop do glow a On oszalaly z
        namietnosci zrywa ja z Ciebie po kawalku i rzuca Cie na podloge
        uslana ta folia ... a potem to juz dozwolone od lat 18 wink
    • kitty4 Re: oszczednosc 29.05.09, 08:33
      To nie jest oszczędność. To wręcz patologiczne skąpstwo. Mogłabym to
      chcieć zrozumieć w momencie gdybyście oboje nie pracowali i nie
      mieli dochodów, brak kasy na żywność, a ty byś kupowała tę folię w
      zastraszających ilościach, czyli np. .... bo ja wiem, ze 4
      opakowania tygodniowo. Ale takie normalne zużycie ? Istnieją tacy
      ludzie.
      Moja teściowa nie kupuje i nie używa płyny do płukania
      tkanin. Nie jest jej potrzebny. około 6 lat temu kupiła pralkę
      automatyczną i uważa że płyn to fanaberia i zupełnie niepotrzebne
      wydatki. Całkiem poważnie zakpytała mnie " A do czego potrzebny jest
      ten płyn do płukania ?" No cóż..... 3 lata temu jej mąż , który
      akurat robił zakupy zabył proszek do prania razem z płynem. A ten
      stoi do dziś w łazience nietknięty. A, nie przepraszam. Odkręciła
      nakrętkę i powąchała.
      • agni71 Re: oszczednosc 29.05.09, 10:57
        > Moja teściowa nie kupuje i nie używa płyny do płukania
        > tkanin. Nie jest jej potrzebny. około 6 lat temu kupiła pralkę
        > automatyczną i uważa że płyn to fanaberia i zupełnie niepotrzebne
        > wydatki.

        Wiesz co? Ja tez jestem takie dziwo, które uważa, ze płyn do
        płukania do wiekszości rzeczy nie jest potrzebny. Ja zreszta nie
        lubię, jak mi pranie zbyt intensywnie pachnie, wiec równiez proszki
        stosuje albo bezzapachowe, albo o bardzo subtelnym zapachu. Płynu
        uzywam, ale tylko tam, gdzie jest konieczny, np. do tkanin które
        moga sie elektryzować. Wystarczają 3 krople smile
    • luxure Re: oszczednosc 29.05.09, 10:50
      Używacie. Ale nie miałam bladego pojęcia ile toto kosztuje. Nie zdziwiłabym się
      gdyby 3 zł a i 6 też bym zapłaciła gdyby było potrzebne. Kupuję czasem ja,
      czasem mąż bo się po prostu przydaje w kuchni.
      I tez jestem oszczędna, ale ja do oszczędności podchodzę inaczej. Po prostu
      kupuję to co jest mi/nam potrzebne, a nie kupuję w ogóle tego, bez czego z
      powodzeniem można się obejść.
      • azile.oli Re: oszczednosc 29.05.09, 11:17
        Używam folii. Kup[uje zazwyczaj mój mąż, w sumie nkie wiem więc, ile
        kosztuje, bo u nas dość specyficzny układ finansowy. Mąż ma kasę, ja
        mam kasę, jak się moja skończy , to mówię, żeby mi dał. Nie jestem
        nawet w stanie określić, ile miesięcznie wydajemy. Oszczędność
        polega na tym, że się kupuje to, co potrzebne. Czyli w każdym
        miesiącu wyjdzie mi inaczej. Ogólnie skąpy ten Twój mąż strasznie. I
        jeszcze jedno - nie daj sobie wmówić, że nie masz własnych
        pieniędzy. To są wasze wspólne pieniądze, w końcu zajmujesz się
        domem, dzieckiem, nie wydajecie na razie na opiekunkę/żłobek.
        Dobrze, że wybierasz się do pracy, ale gdyby coś nie wypaliło na
        razie to dobrze by było, abyś nie musiała się rozliczać z każdego
        wydanego grosza. Po prostu dla kobiety jest upokarzające, żeby
        musiała się tłumaczyć chłopu, że musi sobie kupić rajstopy,
        kosmetyki. Warto, abyście ustalili kwotę, która będzie do wyłącznie
        Twojej dyspozycji. I wtedy możesz z nią zrobić, co chcesz, nawet tę
        nieszczęsną folię kupić. Pozdrawiam.
    • kol.3 Re: oszczednosc 30.05.09, 10:33
      Używam folii aluminiowej do pakowani kanapek do pracy i różnych
      rzeczy w lodówce. Płacę za 10 m. 1,60.
      • beti222 Re: oszczednosc 30.05.09, 17:33
        Nie pakowałabym mężowi kanapek do pracy, niech wsadzi je sobie do teczki
        zupełnie niczym nie owinięte, niech mu się pomidor na dokumentach rozmaże, to
        może na drugi raz kupi tę folię, a jak nie to będzie zlizywał kanapki z teczki
        smilesmile Ja bym tak zrobiła smilesmile
    • wiedzma15 Re: oszczednosc 30.05.09, 19:49
      to nie jest ani oszczędność, ani sknerstwo, to jest przemoc ekonomiczna, choć sama przed sobą pewnie jeszcze dłuo nie przyznasz się ze jesteś jej ofiarą - jeśli chcesz o tym pogadać, odezwij się na priv, a dla wszystkich wklejam tu info ze strony www.przemocdomowa.pl

      Najczęściej spotykane formy przemocy ekonomicznej
      odbieranie czyichś pieniędzy
      uniemożliwianie podjęcia pracy
      niezaspokajanie podstawowych, materialnych potrzeb rodziny
      zaciąganie kredytów obciążających wspólny budżet bez porozumienia z partnerem
      wynoszenie z domu wspólnej własności
      sprzedawanie wspólnej własności bez porozumienia z partnerem
      odmawianie płacenia alimentów
      bezprawne pozbawianie praw do majątku
      niepłacenie wspólnych opłat i rat
      korzystanie z cudzego jedzenia bez porozumienia z jego właścicielem
      nieoddawanie pożyczek
      nierespektowanie zasad sądowego podziału majątku
      ograniczanie dostępu do wspólnego konta
      dysponowanie pieniędzmi ze wspólnego budżetu bez porozumienia z partnerem
      zmuszanie do wydawania pieniędzy na określone cele
      zmuszanie do pracy we własnej firmie
      dokładne rozliczanie z wydanych pieniędzy
      przekupywanie innych członków rodziny
      przekupywanie dzieci
      zniechęcanie do podjęcia pracy zawodowej
      uniemożliwianie podjęcia pracy zawodowej przez obciążenie dodatkowymi obowiązkami domowymi
      wszelkie sugestie i zapowiedzi jakiegokolwiek z powyższych działań

      Istnieje także wiele innych, nie wymienionych tu form przemocy ekonomicznej. Przemocą ekonomiczna może być jakiekolwiek działanie, które wzbudza w Tobie lub kimkolwiek takie wątpliwości.
    • siasiunia1 Re: oszczednosc 30.05.09, 20:51
      ech skąd ja to znam .....
      też miałam różne wyrzuty a propo folii aluminiowej (droga i ble) oraz spożywczej.
      Więc wyszłam na tym całkiem nieźle bo powiedziałam że ja nienawidzę folii spożywczej i M ma sobie sam robić kanapki jak chce ją używać big_grin
      Ostatnio udało mi sie kupić spożywczą która naprawdę się drze na tych ząbkach więc ławiejsza jest w obsłudze. Dzięki niej robie sama sobie kanapki a M dalej sam sobie. wink
    • osa551 Re: oszczednosc 31.05.09, 21:47
      Używam folii i aluminiowej i spożywczej. Nie mam pojęcia ile kosztują. Kupuję
      zazwyczaj jak się kończą nie wnikając w cenę, mój mąż tym bardziej. Gdyby się
      czepiał o takie rzeczy - ryzykowałby bo bym go zabiła śmiechem.
      • bryanowa-1 Re: oszczednosc 31.05.09, 21:54
        współczuje,mój m nigdy mi sie do kuchni i zakupów nie wpierdziela,nawet jak sa
        chwile ,ze musimy pasa przycisnać.jeszcze by tego brakowało żeby mnie rozliczał
        z każdego zużytego metra folii.
    • szyszunia11 Re: oszczednosc 31.05.09, 22:58
      folię aluminiowa uważam za cos bardzo pozytecznego i przydatnego w wielu kuchenno-jedzeniowych sytuacjach. Uzywam. Nie mam pojęcia ile mnie to zuzycie miesięcznie kosztuje...
      • hugo43 Re: oszczednosc 01.06.09, 08:23
        chyba bym mojego meza wysmiala gdyby cokolwiek mi radzil w kwestiach
        zakupowych!!!!niech sie cieszy,ze jezdze do marketow zeby bylo
        taniej,a nie kupuje wszystko pod nosem.w ogole niech sie cieszy,ze
        to ja tylko zajmuje sie tym wszystkim zwiazanym z domem.dopoki nie
        bedzie sprzatal,gotowal i robil inne rzeczy w domu na spolke ze mna
        to raczej nie bedzie dyskutowal na ten temat.niech sobie spokojnie
        pracujesmilea tak na serio to jakas patologia!!!ja mam aktualnie 6
        plynow do plukania i moj maz nie widzi,wiec jak twoj o roleczke
        folii jazdy robi?a moze ma jakis patent na zastepstwo?
    • moninia2000 Re: oszczednosc 01.06.09, 10:34
      Staram sie nie uzywac folii, bo nie jest ekologiczna. Lepiej juz
      papier, choc tego tez nie uzywam prawie. na ogol pakuje pozostaly
      obiad do garnka, zamykam albo do pojemniczkow z wieczkiem, w ktorych
      tez nosze drugie sniadanie do pracy..
      • dlania Re: oszczednosc 01.06.09, 10:37
        Skoboos, współczuje takiej sytuacji. Zapakuj staremu kanapki w gazete, w farbie
        drukarskiej jest ponoć troche ołowiu.
    • jasmin80 Re: oszczednosc 01.06.09, 22:30
      Oczywiście że używamy, oszczędnośco to nie odmawianie sobie
      wszystkiego.
      • czar_bajry Re: oszczednosc 02.06.09, 00:12
        Używam ale płacę mniejsmile
    • laminja Re: oszczednosc 02.06.09, 00:16
      pewnie smile jedną i drugą. Do tego torebki na mrożonki i inne ułatwiacze życia :p
      • laminja Re: oszczednosc 02.06.09, 00:21
        pakuj mu jedzenie w jedną torebkę i każ ją do domu przynosić, myć i wycierać.
        Albo dawaj niezapakowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka