Ubranie a rozmowa o pracę

05.07.09, 18:22
Jutro idę na rozmowę o pracę. Staram się o posadę w biurze hurtowni rowerów. I nie wiem jak się ubrać, czy w elegancki, sztywny kostium, bo to jednak praca biurowa, czy bardziej na luzie np. jeansowa spódnica i bluzka, w końcu to hurtownia rowerów. Potraktujcie mnie proszę poważnie.
    • gku25 Re: Ubranie a rozmowa o pracę 05.07.09, 18:35
      Piszę poważnie-ostatnio byłam na rozmowie w sklepie z tapetami i poszłam ubrana
      w bojówki i t-shirt. Oczywiście oko podmalowane, ale wiadomo-nieprzesadnie i...
      dostałam tą pracęsmile
      • kokoszka75 do GKU25 05.07.09, 20:01
        Miła koleżanko smile poleciał priv, odpisz z łaski swojej <dziękuję> smile
      • shellerka Re: Ubranie a rozmowa o pracę 06.07.09, 15:52
        gku - na stanowisko sprzedawcy w sieci Leroy, albo Castorama tez raczej bym sie
        zbytnio nie pindrzylauncertain

        natomiast na rozmowę w sprawie pracy na stanowisku typowo biurowym czy to w
        zarządzie banku, czy w hurtowni elektrycznej NIE WYPADA i już pójść w bojówkach.

        Rozumiem, ze do piaskownicy chodzisz w szpilkach tak? smile (taki żarcik dla osób
        które WIEDZĄ że należy się ubrać stosownie do sytuacji)
    • 18_lipcowa1 jestem niezmiernie zdziwiona 05.07.09, 18:41
      ze dorosly czlowiek nie wie jak ubrac sie na rozmowe o prace....i te
      pytania o dzinsowa spodnice...no ludzie!
      • malina-pl Re: jestem niezmiernie zdziwiona 05.07.09, 18:47
        Wiedziałam że tak będzie. No cóż... dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi.
        • rybalon1 Re: jestem niezmiernie zdziwiona 05.07.09, 18:51
          no ja bym się nie ubierała w sztywny kostium - poszłabym elegancko ale raczej na
          luzie smile)) no przecież to nie praca w banku czy innej państwowej instytucji i
          gdyby cię zatrudnili to raczej nie będzie tam chodzić na galowo hehehe
          • kropkacom Re: jestem niezmiernie zdziwiona 05.07.09, 18:54
            Nigdy sztywny kostium. Chociaż może się nie znam i trza dodać powagi pracy
            biurowej w hurtowni rowerów smile
          • 18_lipcowa1 Re: jestem niezmiernie zdziwiona 05.07.09, 18:56
            rybalon1 napisała:

            > no ja bym się nie ubierała w sztywny kostium - poszłabym elegancko
            ale raczej n
            > a
            > luzie smile))


            Nie ma znaczenia. Rozmowa to rozmowa, niewazne gdzie.
            Ubiorem wyraza sie szacunek dla pracodawacy i wstydzilabym sie
            isc ''na luzie...''
          • panna.w.paski Re: jestem niezmiernie zdziwiona 05.07.09, 19:00
            Nie mam dużego doświadczenia w rozmowach o pracę, ale myślę, że zawsze lepiej
            postawić na elegancję.
            Potem możesz rozeznać się,jak wygląda to na codzień - podpytać współpracowników
            czy sprawdzić sama, natomiast pierwsze wrażenie się liczy. Moim zdaniem nie
            powinno pojawić się na takiej rozmowie w dżinsowej spódnicy, podobnie jak z
            nieumytą głową czy obgryzionymi paznokciami. To taki wyraz schludności i
            szacunku dla rekrtutujących.
            Jeśli oni sami będą ubrani swobodnie - Ty możesz mieć poczucie nieco
            "przebranej",ale niepotrzebnie. Idziesz na rozmowę o pracę i powinnaś
            zaprezentować się jak najlepiej, a strój jest częścią składową wizerunku. Jeśli
            natomiast Ty wystąpisz w "zwykłych" ciuchach, a reszta towarzystwa w
            garniturach, to rozdźwięk będzie większy i znacznie na Twoją niekorzyść.
            To oczywiście tylko moje zdanie, poczekaj na zdanie tych bardziej doświadczonych smile
            Pozdrawiam i powodzenia smile
            • panna.w.paski Re: jestem niezmiernie zdziwiona 05.07.09, 19:03
              * na co dzień oczywiście
        • 18_lipcowa1 Re: jestem niezmiernie zdziwiona 05.07.09, 18:55
          malina-pl napisała:

          > Wiedziałam że tak będzie. No cóż... dziękuję za wyczerpujące
          odpowiedzi.

          No wybacz, ale od malego ludzie sa uczeni ze na wazne/ uroczyste
          chwile ubiera sie ''na galowo'': szkolne uroczystosci, egzaminy,
          swieta...
          Trzeba byc naprawde nieprzystosowanym zeby nie wiedziec jak ubrac
          sie na rozmowe o pracy i pytac czy mozna zalozyc jeansowa spodnice.
          Skad Ty sie urwalas?
          • malina-pl Re: jestem niezmiernie zdziwiona 05.07.09, 19:28
            Jasne że z choinki. A jestem na tyle zadbaną kobieta i moje jeansowe spódnice, a mam ich wiele, bo bardzo lubię jeans,są na tyle eleganckie że nie wstydze się w nich chodzić.
            • 18_lipcowa1 Re: jestem niezmiernie zdziwiona 05.07.09, 19:30
              Gdybys byla zadbana elegancka kobieta to bys wiedziala ze nawet
              najelegantsza spodnica jeansowa nie nadaje sie na rozmowe o pracy.
              • wana Sorki, nie na temat 06.07.09, 13:23
                Lipcowa, chciałam zapytać o tekst w Twojej sygnaturce - takie
                kuriozum to gdzie znaleźć?
                smile
              • babcia47 Re: jestem niezmiernie zdziwiona 06.07.09, 16:09
                hmmm..swego czasu starałam się o pracę w biurze kredytowym (sieć)na
                stanowisko samodzielnego specjalisty..poszłam ubrana w lniany żakiet
                z krótkim rekawem (b.gorący lipiec), pod nim top, dopasowana
                kolorystycznie do topu lekka, zwiewna spódnica, ozdobne sandały na
                koturnie w kolorze żakietu..usłyszałam, że nie pasuję za bardzo, ze
                względu na zbyt "sztywny" wygląd, bo jest taki bardziej bankowy..ja
                się tak noszę na codzień, a widać trzeba było ubrać t-szirt i
                bojówki..
      • lilka69 lipcowa ma racje! autorce brak oglady 05.07.09, 19:11
        • gku25 Re: lipcowa ma racje! autorce brak oglady 05.07.09, 19:13
          No cóż, mi też. I pracę dostałam.
        • kropkacom Re: lipcowa ma racje! autorce brak oglady 05.07.09, 19:14
          Pewnie brak i dlatego pyta. Oczywiście na ematce usłyszy tylko tyrady o tym jaka
          jest kiepska. To forum jest coraz bardziej przewidywalne, nie sadzicie?
          • kropkacom Re: lipcowa ma racje! autorce brak oglady 05.07.09, 19:19
            Ja bym ubrała coś pomiędzy sztywnym kostiumem a kontrolowanym luzem. Dżinsów pod
            żadną postacią nie.
          • 3-mamuska lipcowa 05.07.09, 19:24
            szkoda ze ty: pytalas o rozmiar ubranek dla dziecka ,lub jak przekrecic dziecko
            w brzuchu mamy.Taka madra a nie wie ,moze nie powinnas miec dzieka no bo zrobisz
            krzywde bo nie wszystko wiesz ,pani wszystkowiedzaca?
            • 18_lipcowa1 Re: lipcowa 05.07.09, 19:32


              Pytalam, bo dzieci nie mam, natomiast pracuje od paru lat i pare
              rozmow juz za soba mam. Tak ciezko pojac?
              • lilka69 nie chce byc adwokatem lipcowej 05.07.09, 19:36
                bo ona umie sama o siebie zadbac ale trzeba sie z nia zgodzic.
    • malina-pl Re: Ubranie a rozmowa o pracę 05.07.09, 19:33
      Dzieki wszystkim za odpowiedzi i te negatywne i te pozytywne. Chyba załoze kostium, chociaz nie będę się w nim dobrze czuła, bo musze do niego założyć szpilki a to zdecydowanie nie mój styl. A co zrobię jak mi kazą przejechać się na rowerzesmile A ja w kostiumie i w szpilkach.
      • gku25 Re: Ubranie a rozmowa o pracę 05.07.09, 19:36
        Podciągniesz spódnicęwink-a teraz jeżdżenie w szpilkach na rowerze jest trendytongue_out
      • lilka69 malina 05.07.09, 20:24
        szpilki zdejmiesz i pojedzieszsmile
    • malunia_pl Re: Ubranie a rozmowa o pracę 05.07.09, 20:51
      Starałam się wyobrazić sobie miejsce Twojej pracy i ja na rozmowę
      założyłabym: prostą ołówkową spódnicę ciut za kolano, buty na niskim
      obcasie, i do tego jakąś bluzkę w jednolitym kolorze taką "z
      kołnierzykiem" wink , raczej białą ze względu na temperatury. Nie
      chciałabym wyglądać bardziej sztywno niż osoba dokonująca
      rekrutacji, tylko wpasować się ubiorem w styl biura. Ale ja patrzę
      na zatrudnianie pracowników "z tej drugiej strony" .
    • dziub_dziubasek Re: Ubranie a rozmowa o pracę 06.07.09, 13:41
      A ja bym się w kostium nie wbijała. Totalny luz tez raczej odpada. ja bym sie
      ubrala w jakąś neutralną pastelową bluzkę, jasną spódnicę (raczej krótką niż
      długą) i buty na lekkim obcasie. Żadnych szpilek ani nic w tym guście.
      Jesli się malujesz na co dzień to się umaluj, jesli nie to nie.
      ja na rozmowę o pracę poszłam na luzie (sweterek, spódnica do pol łydki- kolory-
      śliwka i beż) i bez makijazu (bo ja się nie maluję) i robote dostałam. Tyle, ze
      mój zawód raczej z tych artystycznych- więc pewnie moglabym pójść ubrana
      zupelnie ekstrawagancko i tez by przeszlo.
    • shellerka Re: Ubranie a rozmowa o pracę 06.07.09, 15:46
      hurtownia nie hurtownia, ale to rozmowa w sprawie pracy. strój formalny
      zdecydowanie. dzinsowa spodniczka? o mamo... nie!smile
      jesli uwazasz ze jest zbyt gorąco na kostium, to zaloz jakas zwykla gładką
      sukienke princeske i na nia lekki zakiet, albo cos w ten desen. Albo letni
      kostium z krótkim rękawkiem, albo w ostateczności elegancką koszulę do tej
      spódniczki od kostiumu i jakąś apaszkę (ale to już zalatuje pracownicą poczty
      albo stewardessą)
    • nicol.lublin Re: Ubranie a rozmowa o pracę 06.07.09, 17:45
      najlepszym rozwiązaniem byłaby chyba sukienka letnia, ale koniecznie
      z krótkim rękawem lub bez rękawów - cienkie ramiączka i wielkie
      dekolty odpadają.
      odpowiednie byłyby tez białe (jasne) spodnie i bluzka. buty raczej
      na płaskim obcasie.
    • mrs.solis Re: Ubranie a rozmowa o pracę 06.07.09, 18:54
      Ubrac cos co jest pomiedzy "sztywnym" kostiumem i ta jeansowa
      spodnica.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja