31.08.10, 10:27
Witam,
mam kilka pytań dotyczących waszych doświadczeń ze żłobkami. W jakim wieku wasze dzieci trafiły do żłóbka? Mieliście jakieś dylematy?

Pytam, ponieważ jutro mój siedmiomiesięczny synek jedzie pierwszy raz do żłobka. W prawdzie na początek tylko na godzinę, ale będziemy zwiększać pobyt systematycznie. Przeżywamy to bardzo i czujemy lekkie wyrzuty sumienia - może nie powinniśmy tak wcześnie go "oddawać"... Jak to wyglądało u Was?
Jak można poznać po dziecku, że dzieje mu się krzywda? Macie jakie rady? co możecie powiedzieć z własnego doświadczenia?

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • la-lalka Re: Żłobek 31.08.10, 13:58
      Córcia miała 8 miesięcy, gdy zaczęła chodzić do żłobka. Baliśmy się
      z mężem okropnie... o to czy nie będzie za nami płakała... czy
      będzie jadła, czy będą się nią "ciocie" zajmowały jak należy...
      żłobek był niewielki... 12 dzieci, córcia w grupie była
      najmłodsza... 3 "ciocie"... ale obaw mnóstwo... jak się okazało
      zupełnie niepotrzebnych smile
      Córcia tylko raz (trzeciego dnia pobytu w żłobku) zakwiliła, gdy
      posadziliśmy ją na podłodze, by poraczkowała do dzieci... mały
      kryzysik... potem w ciągu dnia już się to nie powtórzyło...
      Wyrzutów sumienia nie mieliśmy... ja chciałam/musiałam wrócić do
      pracy... i tyle... albo żłobek, albo opiekunka... wybraliśmy żłobek
      prywatny...
      Córcia odnalazła się wsród "żłobkowej społeczności" bardzo szybko...
      w przeciągu dwóch tygodni wypracowała sobie rytm dnia... jadła,
      drzemała, bawiła się z maluchami o stałych porach... gdy mąż ją
      odbierał witała go uśmiechnięta, najedzona, czysta i przewinięta...
      pieknie przybierała na wadze - co oznaczało, że była karmiona wg
      moich wskazań; nie miała odparzeń - była przewijana; nie miała
      siniaczków, zapuchniętych oczek... - była pilnowana, zabawiana,
      zajmowano się nią smile Po tych i innych "wskaźnikach" widzieliśmy, że
      krzywda się małej nie dzieje smile Do żłobka chodziła niecały rok,
      wypisaliśmy ją, bo babcia zaoferowała nam swoją pomoc... Córcia ma
      teraz 2,5 roku, jest pogodnym i odważnym maluchem... łatwo odnajduje
      się w nowych miejscach, rzadko się wstydzi, ładnie mówi, wszystko
      łapie w lot... ma oczywiście cechy typowe dla swojego wieku:
      niechętnie dzieli się zabawkami, czasami włącza jej się świrek i nie
      można jej zatrzymać...
      Jutro zaczyna przedszkole... byliśmy na dniach adaptacyjnych... już
      się o nią nie martwię, bo wiem, że odnajdzie się podobnie jak w
      żłobku smile

      Nie martwcie się, nie miejcie wyrzutów sumienia, dylematów...
      zapewniacie swojemu maluchowi dobrą i fachową opiekę... odbierając
      małego ze żłobka pytajcie o wszystko: ile razy miał zmienianą
      pieluszkę, co zjadł, czy płakał, czego się nauczył itp... forma i
      treść odpowiedzi również da Wam wskazówkę jaką opiekę ma Wasz
      synek smile
      • caramel.macchiato Re: Żłobek 01.09.10, 07:48
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Wydaje nam się, że wybraliśmy najlepszy żłobek: prywatny, ale funkcjonuje jako placówka oświatowa, więc musi spełniać te ich wszystkie wymogi. Grupą sześciorga maluchów będą się opiekowały dwie panie. Dzisiaj synek idzie na godzinę, jutro na 3, a w piątek na 6.
        Uspokoiłaś mnie troszkę. No i wiem teraz na co mniej więcej patrzeć, jak będę odbierał małego.

        Jeszcze raz dziękuję.
        Pozdrawiam.
        • la-lalka Re: Żłobek 01.09.10, 10:21
          Nie ma sprawy smile

          Napisz później jak mały sobie radzi smile

          My dzisiaj debiutujemy w przedszkolu smile

          Pozdrawiam
          • caramel.macchiato Re: Żłobek 01.09.10, 10:23
            Trzymam kciuki smile
    • moniowiec Re: Żłobek 13.09.10, 09:23
      moje żłobkowałao (też prywatnie) od 6 miesiaca życia. miał swoje gorsze okresy kiedy nie chciał chodzić jak miał trochę ponad roczek), ale taki wiek. minęło. krzywdy nie miał, panie (4 na 25 dzieci) do mnie dzwoniły jak podejrzewały chorobę, inhalowały (alergik) wg moich zaleceń, dawały leki wg moich zaleceń (chyba w państwowych złobkach i przedszkolach nie można bo to pielegniarka powinna robić - jakby kto nie wiedział jak odmierzyc 5 ml leku...), zawsze sucho, zwracały uwagę jak sie mu cos na skórze robiło, dzwoniły jak zrobił pierwszy kroczek (widzialam juz wczesniej w domu, ale one nie big_grin), codziennie zdaja mi relacje co robi, co umie, co jadł, czy kupa byla, czy wola siku (to teraz). przez bycie w zlobku umie wiele piosenek juz spiewac (teraz ma 2,5 roku) i powoli dzieli sie zabawkami. moze smutno mi bylo 1go dnia ale potem juz bylo ok i polecam prywatne zlobki.
    • caramel.macchiato Re: Żłobek 14.09.10, 16:50
      Witam,
      sytuacja u nas wygląda tak: synek chodził do żłobka miesiąc. Po tym jak nie dostał obiadku, pani pochwaliła się, że mały przez 2 godziny płakał i zauważyliśmy dwa zadrapania na główce w miejscu, gdzie na pewno maluszek nie dosięga (prawdopodobnie od paznokci) zabraliśmy małego do domu. Zdecydowaliśmy, że zostanie z żoną w domu, a jak żona znajdzie pracę, to któraś z babć się nim zajmie, dopóty, dopóki nie znajdziemy dobrej niani. Nasz synek jest jednak za mały na takie przygody: nie siedzi sam i wymaga ciągłej uwagi. Najprawdopodobniej mały pójdzie dopiero do przedszkola, gdy będzie umiał powiedzieć, że dzieje mu się krzywda.

      Pozdrawiam.
      • super-mikunia Re: Żłobek 15.09.10, 18:39
        i zauważyliśmy
        > dwa zadrapania na główce w miejscu, gdzie na pewno maluszek nie dosięga (


        Heh też mój Młody wrócił raz podrapany ze żłobka, ale dla mnie nie było tematu, bo on nie raz zadrapał mnie mocniej, a dwa, że ze mną będąc w domu gorsze miał wypadki. Ba! będąc pod opieką mnie, swojego taty i dziadków uncertain 4 dorosłych na 1 dziecko nie dawaliśmy rady wink A co do 2 godzin płakania nie chcę straszyć, ale debiut w przedszkolu może być podobny uncertain

        Mój poszedł do żłobka w wieku 10 m-cy i 2 dni. Chodził pół roku i powiedziałam pas ze względu na choroby sad Ale obecnie po 5 m-ch przerwy próbujemy wrócić do żłobka... Pochodził tydzień i od tygodnia już siedzi z katarem w domu - zobaczymy jak dalej się sytuacja rozwinie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka