witam wszystkich

zastanawiam sie czy macie jakis pomysl na samotnosc wychowujac dzieci
zona za granica (rozmawiamy raz dziennie) a ja brak kumpli i kolezanek i 24h z osobnikami wydajacymi niekartkuowane odglosy (2.5 lat) macie jakis pomysl by nie zwariowac ?