Dodaj do ulubionych

nie do końca zdecydowany tatuś

26.09.05, 12:05
Witam serdecznie wszystkich tatusiów ... widze że wiele kobiet zwraca się z
prśbą o męskie spojrzenie na problem i wytłumaczenie go w jakiś sposób ja
również wpadałam na tami pomysł i jesli któryś z panów ma znajdzie jakiś
pomysł na rozwiązanie mojego bardzo proszę o radę.
A wiec sytuacja jest nastepująca ... w chwilo obecnej jestem w 6 miesiącu
ciąży z tetusiem dziecka znałam sie od ponad 1,5 roku spotykaliśmy sie z
różnym skutkiem, raz było dobrze raz troszkę gorzej Maleństwo poczeliśmy w
maju podczas pięknego wyjazdu w góry. Gdy dowiedziałam się o ciąży byłam
bardzo szczęśliwa miałam nadzieję na scalenie naszego związku i wydawało się
że Tomek czuje i myśli podobnie ... z czasem jednak zaczął oddalać się ode
mnie Tłumaczył to pracą, wyjazdami słóżbowymi brakiem czasu, nie przedstawił
mnie nawet swoim rodzicom
Niedawno okazało się jednak że przez ponad 3 miesiące żył w zawieszeniu
pomiędzy mną a starą miłością która wzudziła zainteresowanie swoją osobą w
momencie gdy dowiedziała się o ciąży - tak jakgdyby chciła go odzyskać? w
chwili obecnej wykorzystuje natomiast fakt choroby swojego taty do tego by
widywać się z nim.
Wiem że Tomek nie chce mnie zranić że zalezy mu na dziecku ale czuje ze wiele
rzeczy robi tylko i wyłącznie z poczucia winy a ja nie chcę tkwić w takim
związku i żyć złudzeniami ... z drugiej strony chciałabym móc stworzyć dom i
bezpieczeństwo dziecku, sama wychowywałam sie w niepełnej rodzinie moja mama
zmarła gdy miała 11 lat wiem co czuje dziecko gdy jednego rodzica brakuje w
jego życiu.
Tracę już siłę i nadzieję na walkę o nas ... Tomkowi starcza sił na 3, 4 dni
starań a w weekend odreagowuje to całe zamieszanie raniąc mnie tym strasznie,
alkohol, koledzy, wypady itp ... ale gdy widzę ja tuli się później do
brzuszka nie potrafie nie dać mu kilejnej szansy i tak w kółko
Prosze pomóżcie mi zrozumieć - dlaczego czlowiek który pragnął stabilizacji i
normalnosci gdy ma na wyciągnięcie ręki kogoś kto moze dać mu dom i rodzinę
- odwraca sie?
Obserwuj wątek
    • rtomik Re: nie do końca zdecydowany tatuś 27.09.05, 17:39
      mysle ze poprostu jeszcze nie dorosl do bycia tata i dlatego tak sie zachowuje.
      dotychczas zyl beztrosko, nie musial sie o nic martwic.
      mysle ze przeraza go rola ojca w ktorej trzeba byc odpowiedzialny i dorosly.
      mysle ze z czasem dojrzeje psychicznie ale nie mozesz czekac dlugo.
      • bida1 Re: nie do końca zdecydowany tatuś 28.09.05, 09:58
        Wczoraj "nie do końca zdecydowany tatuś" stwierdził że uczucie którym mnie
        daży z pewnoscią nie jest miłością, że nie jest to takie uczucie którym
        powinien obdażyć matkę swojego dziecka, że nie jest taką miłoscią jaką czuł
        przez kilkanaście lat do swojej byłej ...że zależy mu w jakiś sposób na mnie na
        dziecku ...ale że TO NIE JEST TO!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka