Miełiśmy ostatnio u nas w wiosce odpust partyzancki – dużo ich tu
walczyło w trakcie wojny. Jedną z atrakcji było kilka scen z życia
pod okupacją niemiecką i walki partyzantłów z niemcami. W jednej z
tych scen niemcy zabierali dziewczynę do pracy do niemiec- mały
(2,5r) oglądał z zaciekawieniem i pytał mnie co się dzieje.
Powiedziałem mu że niemcy zabierają dziewczynkę, na co on na cały
głos: „Chcę ratować dziewcynkę”. Oj dumny byłem z tego mojego małego
rycerza jak diabli. Chyba można powiedzieć że dobrze go
wychowaliśmy

)