Dodaj do ulubionych

podawanie witamin

10.09.09, 12:09
Poradźcie. Chodzi mi o podawanie wit.D3 w postacie Vigantolu i witamin w
postaci Cebionu Multi. Na ulotce napisane jest, żeby podawać rozcieńczone w
mleku.
Czyli mam za każdym razem odciągać mleko i na łyżeczce mieszać z witaminami?
Mogę oba preparaty mieszać za jednym razem?
Nie potrafię mleka odciągnąć ręcznie, bez laktatora, a używanie go codziennie
w celu odciągnięcia łyżeczki jest odrobinę uciążliwe. Podobnie jak nie
potrafię nic podać mojemu dziecku na łyżeczce. A wkraplanie witaminy K prosto
do buzi wychodzi nam bardzo dobrze.

Wszystkiego się można oczywiście nauczyć, ale chciałam się upewnić czy nie
można po prostu wkraplać tych witamin nierozcieńczonych.
Obserwuj wątek
    • jutycha Re: podawanie witamin 10.09.09, 12:51
      A dlaczego dziecko dostaje tyle witamin?
      Tzn. rozumiem wit.D3 a K ale po co ten cebion, tak z ciekawości pytam bo ja
      podawałam tylko wit.D3 i to prosto do buzi.
      Jak urodziłam to jeszcze nie dawano wit.K.
      A i ja spotkałam się z opinią że witamin nie podaje się rozcieńczonych w niczym
      bo nigdy nie wiadomo dokładnie ile dziecko ich połknęło.
      • szafqa Re: podawanie witamin 10.09.09, 13:17
        dostaje tyle witamin, bo takie dostałam zalecenie od pediatry.
        witamina K jest obowiązkowa od jakiś 2 lat dopiero. witamina d3 to chyba od
        dawna, a cebion to multiwitamina.
        szczerze, to nie wnikałam, bo ufam pediatrze :)
        • biza7 Re: podawanie witamin 10.09.09, 15:34
          VitaD to witamina D3 w kapsułkach, które się wyciska bezpośredno do
          buzi dziecka. Vigantol i Devikap podaje się rozmieszane z mlekiem.
          Może zmień Vigantol na VitaD, i po sprawie??

          A co do mleka - poćwicz może trochę, ja też miałam na początku
          problemy (ja przeszłam z VitaD na Vigantol, bo moja Klaudia jakoś
          gorzej znosiła VitaD), ale nauczyłam się jakoś, teraz to tylko
          ręcznie coś odciągnę a laktatorem nic (a wcześniej było odwrotnie),
          poza tym ja "wyciskam" dosłownie odrobinkę, tyle żeby nadawało się
          na jeden - dwa łyki, a potem karmię. Teraz podaję z kubeczka, bo
          córa już duża, ale na początku podawałam na łyżeczce i dawałam ją na
          końcu do "oblizania";)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka