Noworodek - pytań cz. kolejna

17.09.09, 16:58
Dziewczyny, naczytałam się o kupkach i zastanawiam się, jak wygląda śluz w
kupie. Moja Mała (dziś tydzień) robi kilka (powyżej 5)
marchewkowo-musztardowych kup, często bardzo płynnych, czasem grudkowatych. I
jest w nich czasem mniej lub więcej elementów ciągnących - czy to jest właśnie
śluz? Ma to kolor taki sam jak kupka, nie jest tego wiele, ale dostrzegam.
Zaczęłam się martwić, bo Ona straszliwie się pręży i stęka przed kupkami, czy
to normalne, czy wszystko razem może stanowić zwiastun alergii?
    • mama.zagatka Re: Noworodek - pytań cz. kolejna 17.09.09, 17:32
      Ja też bardzo denerwowałam się kupą i możliwością wystąpienia
      alergii, chociaż nie jadłam prawie nic - do momentu aż zobaczyłam
      kupę córeczki koleżanki. Śluz związany z alergią ma być podobno
      bezbarwny - taki w kolorze musztardy jest normalny, a maluchy
      karmione na piersi robią bardziej luźne stolce.
      A co do stękania i prężenia się - koleżance pediatra powiedziała,
      żeby sama spróbowała załatwić potrzebę na leżąco. Można pomóc
      maluszkowi masażem brzuszka.
      • misior_biorn Re: Noworodek - pytań cz. kolejna 17.09.09, 17:40
        mama.zagatka napisała:

        > A co do stękania i prężenia się - koleżance pediatra powiedziała,
        > żeby sama spróbowała załatwić potrzebę na leżąco. Można pomóc
        > maluszkowi masażem brzuszka.

        To dobre :-) Pewnie dlatego moj 2-miesieczny synek zawsze z upodobaniem
        zalatwia te sprawy siedzac/lezac na polugietych kolanach taty :-D
    • mad_die Re: Noworodek - pytań cz. kolejna 17.09.09, 17:46
      Sluz musi byc bezbarwny, zeby byla mowa o alergii.

      A co do stękania i prężenia sie - pomysl sama, tydzien temu Twoja córka była u
      Ciebie w brzuchu, miala pokarm non-stop dostępny, ciepło i przyjemnie, światło
      przyćmione, odgłosy gdzieś w oddali. A teraz? Nie dość, że musi wołać o
      jedzenie, to jeszcze musi się nieźle napracować, żeby zjeść, zewsząd dochodzą do
      niej dziwne, nieokreślone, nieznane, obce dźwięki, nie otacza jej miła maź
      płodowa ani wody, tylko szorstkie ubranka i kocyk, na dodatek na pupie ma
      pampersa, którego tez musi sie nauczyć zapełniać. Pomyśl jakie to wszystko dla
      niej jest nowe i obce. I zamiast wyszukiwać alergii, lepiej pomasuj jej
      brzuszek, połóż na sobie i przytul ciało do ciała, albo daj pierś.
      Z czasem wszystko minie, bo dziecko dorośnie. Ale to z czasem.
      • aphoper1 Re: Noworodek - pytań cz. kolejna 17.09.09, 18:16
        Dzięki za uspokojenie:)
        Oboje z Mężem okrutnie się nakręcamy;) Ale właśnie była położna, powiedziała
        nam, że wszystko jest super:)
        Chyba mam jeszcze uraz ze szpitala, gdzie strasznie nas nastraszyli spadkiem
        wagi i nakazem dokarmiania.
        • mama.zagatka Re: Noworodek - pytań cz. kolejna 17.09.09, 18:39
          Ja Cię chyba dobrze rozumiem. Mi powiedzieli, że nie wykarmię, bo za
          duży i faktycznie był spadek i gorączka i dokarmili. Myślałam, że to
          koniec karmienia, ale nie:)
          Okropnie bałam się alergii, bo nawet doradca laktacyjna kazała mi
          jeść tylko ziemniaki, marchew, buraki, kurczaka, wszystko jałowe,
          zero smażonego i ja się tak męczyłam bez sensu.
          My też byliśmy przerażeni i byle zatkany nosek - do przychodni.
          Trzeba wyluzować. Dziecko się tak szybko nie psuje. A mama wie
          najlepiej, co dla niego dobre. Przynajmniej ja święcie w to wierzę.
    • asbu Re: Noworodek - pytań cz. kolejna 17.09.09, 21:04
      No i dzięki aphoper1 i rzecz jasna odpowiedziom na jej posta też już się nie martwię "co znowu zjadłam, że Młody stęka"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja