zmorapotwora
08.10.09, 10:01
karmię od 5 tygodni, nie mam poranionych brodawek, dziecko ładnie ssie, ja mam
b dużo mleka, wręcz przy przystawieniu tryska pod ciśnieniem. Mam jednak od
jakiegoś tygodnia czy półtora problem z piekąca prawa brodawka. (dziecko nie
ma pleśniawek)Brodawka jest 3/4 dnia sztywna i sterczy a do tego piecze,
najbardziej tuz po nakarmieniu z tej piersi, ale tak w ogole to 24h na dobe ja
czuję.Takie pieczenie co izdie od brodawki wgłąb piersi.
Po odstawieniu od tej piersi malca brodawka jest b sztywna i biała na końcu.
pieczenie jest czasem nie do wytrzymania, poza tym brodawka boli przy dotyku.
Mam takie poczucie jakby była podrażniona, wręcz "obita". nie wiem czy to
dziecko b łapczywie i mocno ją zasysa i to dlatego? (poraniona nie jest na
pewno)Drugą tez czasem czuję jakby była właśnie taka "obita", ale w mniejszym
stopniu. Obie brodawki sa rozowe, otoczki brązowawe. Najchętniej chodziłabym
bez stanika, żeby nie drażnić tej brodawki, ale niestety z powodu tego ze mam
duży wypływ mleka niezbyt to mi sie udaje.
Obie piersi są miękkie bez zastojów, aczkolwiek ta z piekąca brodawka po ok 3h
troszkę jakby twardnieje, ale nieznacznie. druga jest miękka.
czy cos mozna na to bolesne pieczenie poradzić? czy to moze cos powaznego,
skoro odczuwam to jako bol idący wgłąb piersi?
inną sprawą jest to ze b mocno odczuwam wypływ mleka przy karmieniu(karmie
jedna i czuje jak kluje mnie ten wypływ w drugiej piersi). Po 3h muszę już
koniecznie dziecko nakarmić bo zaczyna mnie szczypać w piersiach, właśnie ten
wypływ z kanalików.Czy tak powinno byc?