sarabanda2
18.11.09, 18:46
Witam!
Mój synek ma już prawie dwa lata i chciałabym go wreszcie odstawić
od piersi. Problem w tym, że ostatnio chorował i w tym czasie wrócił
praktycznie pod względem diety do czasów wczesnoniemowlęcych ;-)
Ssanie w nocy, na zasypianie, po przebudzeniu, przed drzemką,
najchętniej też po drzemce, a i w czasie aktywności chętnie by się
raz na jakiś czas przyssał. Latem było znacznie więcej zajęć,
aktywności, spacerów i ssał o wiele mniej, teraz głównie jednak
siedzimy w domu i wtedy trudno mi odmówić. Czy macie jakieś
przemyslenia i doświadczenia dotyczące takiej sytuacji? Na co
zwrócić uwagę? Czy eliminować ssanie stopniowo, najpierw tylko w
niektórych sytuacjach, czy raczej radykalnie skończyć z tematem? Po
jakim czasie można się spodziewać, ze dziecko w tym wieku przestanie
domagać się ssania? Trudno to udźwignąć mojej psychice - synek uważa
ssanie za oczywistość i zawsze, gdy mu odmawiam, czuję się jakbym go
krzywdziła ;-) Serdecxzne dzięki za wszystkie odpowiedzi i
podpowiedzi.