niuniamajj
20.08.10, 09:45
Witam wszystkich
Chciałabym prosić o pomoc.
Mam dwumiesięczną córeczkę i od początku problemy z karmieniem.
Nie miałam chyba tygodnia z normalnym karmieniem i czerpaniem z tego
przyjemności.
Jak dotąd sam ból, krew, wietrzenie, maści, okłady, łzy...
Nie wiem już co robić!!!
Jestem u kresu sił i na progu załamania...
Mała źle ssała, za płytko chwytała - byłyśmy w poradni i uczymy się
prawidłowego przystawiania.
Jednak moje piersi są tak obolałe, że łzy same cisnął mi się do oczu
a szczęka już boli od zagryzania tego bólu...
Najgorszy ból jest jak mała się przysysa, w miejscu opuchnięcia
sutków jest najgorzej.
Ranki podgoiłam trochę, ale te opuchnięcie najbardziej boli.
Karmię w pozycji leżącej bo tak najmniej boli, jak wracam do
karmienia na fotelu to jest masakra. Pozycja z pod pachy również nie
za bardzo podchodzi i mnie i małej - mała się kręci a mnie boli jak
diabli.
Bardzo proszę o pomoc Was mamy karmiące z doświadczeniem i Panią
Monikę o fachową radę :)
czekam z niecierpliwością...
Załamana: niuniamajj