Dodaj do ulubionych

obfite ulewanie

17.12.10, 10:40
Mój synek skończył 3 miesiące. Jak dotąd karmiąc piersią nie ulewał obficie. Jak nie odbił - zdażało się, że wyciekła mu mała strużka. Od paru dni zaczął obficie ulewać. Podniesiony po karmieniu do odbicia, odbija ale z mlekiem. Je co 2 godziny w dzień. W nocy też budzi się na karmienie co 3-4 godziny. Urodził się z masą 3900, teraz waży 7850. Szybko podwoił wagę, rozwija się według lekarzy bez zastrzeżeń. Może wydłużyć czas między posiłkami?
Obserwuj wątek
    • analyss Re: obfite ulewanie 20.12.10, 20:32
      to moze coś być, albo i nie
      niektóre dzieci tak mają i z tego wyrastają
      może to byc objaw jakiejś alergii / nietolerancji pokarmowej
      moze tez być reflux (żeby wykluczyć trzeba zrobić usg - lepiej to sprawdzić, bo to moze być groźne, gdy maluch się zachłyśnie w nocy; są na to leki) -> lepiej sie udać do pediatry
    • lula_w Re: obfite ulewanie 21.12.10, 14:20
      ...albo może być tak, jak czujesz, że mały lubi się najeść "po kokardkę" ;-) bo przyrosty u Was to fiu-fiu!

      jakby miał być refluks, to raczej pachnie kwaśnawo, a nie mlecznie, z tego co pamiętam.

      u nas przy takim laniu na potęge, które zresztą wypadło w podobnym, jak u Was okresie, jednak pomogło wycofanie 'słodkiej krowy' czyli mleka, masła i śmietany; 'krowę dziabniętą' (przez bakterie), czyli kerfiry i jogurty (prawdziwe!, bez mleka w proszku, serwatki itdp), oraz sery jadam czasem i nic się nie dzieje. :-)
      • tabakierka2 Re: obfite ulewanie 21.12.10, 15:53
        u nas dokładnie tak samo! dziś Mały skończył 3 m-ce i również ulewa na potęgę - nigdy wcześniej tak się nie działo - zwykle 'ulane' wygląda jak mleczko ze śliną, rzadko ma konsystencję serka. Mały wazy coś koło 6kg (masa urodzeniowa 3560g). Od tygodnia codziennie piję jeden kefir - może tu leży przyczyna???
        • comusia Re: obfite ulewanie 21.12.10, 22:41
          Z moich obserwacji wynika, że było to jedzenie pod korek. Synuś je w większych odstępach czasowych, pokarmu jest sporo, a żołądek nie mieści wszystkiego. Tak więc pilnuję, żeby jadł po woli i stopuję jego łakomstwo. Poza tym mały jak się naje odchyla się od piersi i wiem, że to już koniec.
          Dziękuję za dobre rady. Myślę jeszcze o tej alergii, kto wie może i w tym też coś jest - dzień wcześniej zjadłam po raz pierwszy kaszę mannę na mleku. Pozwoliłam sobie na te kulinarne szaleństwo, bo po joguratach i białym serze nic się nie działo. Teraz mleku mówię Stop. Lepiej dmuchać na zimne:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka