Dodaj do ulubionych

dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety

26.05.04, 02:59
podaje link i zapraszam do dyskusji na ten temat
www.kellymom.com
karmie piersia 2 dziecko i nie stosuje diety ( stosuje sie do zalecen lekarza)= jem to co zwykle +
wiecej owocow, platki owsiane i zero kawy i %.
moje 2 tygodniowe dziecko spi bardzo ladnie w nocy, budzi sie na karmienie 2-3 razy wlasciwie nie
otwierajac oczu :) w dzien jest bardziej aktywna, jedna dluga drzemka 3 h a w miedzyczasie
karmienia. Ma bardzo ladna cere, zadnych alergii, problemow.
Obserwuj wątek
    • wieczna-gosia Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 26.05.04, 07:53
      U mnie byla polozna w poniedzialek.
      Wszystkie rzeczy jakie wymienila jako zakazane- juz jadlam. Przemek tez sie
      swietnie czuje.
      A tak w ogole to gratulacje.
    • martaurb Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 26.05.04, 07:55
      W Francji i Niemczech tez nie ma zadnych "diet matki karmiacej". Je sie
      normalnie unikajac tego, co napisalas i juz!
      Zadnych szalenstw typu tylko gotowane, tylko biale mieso itp no i zadnych
      problemow potem np z zebami...
    • miqsh Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 26.05.04, 09:43
      A moze chodzi o to, ze w cywilizowanych krajach nie dodaje sie tyle syfu do
      jedzenia, zeby tylko wiecej sprzedac - nie robi sie takich numerow jak u nas
      np. z miesem z hipermarketach ? Wiadomo, ze u nas to kazdy pazerny i wali
      nawozy, konserwanty i inne swinstwa do zarcia tylko dla zysku. Zebym ja miala
      uczulenie od salaty ?! W glowie sie nie miesci :((( Chyba stad kiedys wyjade :(

      Ewa
      • martaurb Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 26.05.04, 13:50
        robi, sie robi...niestety.....
        przeterminowane mleko wmieszane w dobre, ptaszki latajace i zaltwiajace sie w
        supermarkecie - przyklady z Francji
        smierdzaca ryba (mimo ze kupowana przy stoisku, wiec sprzedajacy na pewno
        czul!) czy podnoszenie i sprzedawanie kotleta, ktory spadl na podloge w
        McDonaldzie (bo inaczej sie psuje cala porcja 6 szt bo 1 kotleta brakuje) - to
        ostatnie z Niemiec
        wiec nie wierze w to, ze psujace sie mieso jest wyrzucane, a nie zalewane sosem
        i sprzedawane na grilla itp!
    • monika.mama.artusia Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 26.05.04, 10:36
      w cywiliaowanych krajach dodaje się jeszcze więcej świństwa do jedzenia niż u
      nas.Musisz chyba wyjechać do jakiegoś zacofanego kraju gdzie wszystko jest
      ekologiczne! pozdrawiam i życzę miłej podrozy !- sama chętnie sie tam wybiore.
      Też uważam ,że powinno się wszystko jeść tylko praktyka czasem pokazuje co
      innego.SMACZNEGO !
    • basiak6 Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 26.05.04, 10:55
      W Anglii tez nie ma diet. Mowia aby jesc normalnie, tylko ograniczyc maksymalnie
      kawe i oczywiscie alkohol.
      Diety stosuje sie w przypadku jesli dziecko ma alergie, potwierdzona przez
      lekarza, ale nigdy jako profilaktyka.
      Ja tez jadlam wszystko, w normalnych ilosciach:)
    • guillaume1 Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 26.05.04, 11:42
      Mieszkam we Francji i karmie pirsia mojego 9 tyg. synka. Tutaj faktycznie nie
      ma zadnej diety matek karmiacych. Fachowcy zalecaja jedzenie wszystkiego na co
      mamy ochote bo to tylko aromatyzuje mleczko malucha i pozwala mu oswajac sie z
      roznymi smakami. Dodaja, ze przeciez w naszym brzuchu tez mial takie
      zroznicowane jedzonko i jak widac bardzo mu sluzylo . Jedyne ograniczenie
      (powtarza: ograniczenie) dotyczy kawy i alkoholu a nikotyna powinna byc
      calkowicie wykluczona. Ja jem wszystko a moj maly przybiera po 250 gram na
      tydzien, ma sliczna cere, jest pogodny i wesoly. Nie mam wiec powodu, zeby
      kontestowac te "diete". Pielegniarka, ktora przychodzi do mnie co tydzien i
      jest ekspertem w karmienia piersia twierdzi, ze diety wymyslaja lekarze, zeby
      sobie dodac waznosci. A teraz we Francji nawet oni zalecaja jedzenie
      wszystkiego.Wszystko co napisalam, nie dotyczy oczywiscie diety matek
      alergikow!!!!
      • martaurb Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 26.05.04, 13:52
        Guillaume, gdzie mieszkasz???? Nie przypadkiem gdzies w okolicach
        Strasbourga???? Jak znam zycie to nie, a szkoda ;-) Odwiedzilas juz
        bebemanie??? Jesli nie, to zapraszam - www.bebemania.com ;-)
        • guillaume1 Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 28.05.04, 10:54
          Hej mattaurb. Dzieki za namiary bebemani: super! wlasniecegos takiego szukalam.
          Dziaki jeszcze raz.
    • aga_piet Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 26.05.04, 20:06
      Ciekawe... Wasze dzieci naprawdę lubią jak najecie się kapusty, brukselki albo
      grochówki? Myślę że tu chodzi o takie rzeczy a nie typową dietę eliminacyjną.
      Moja 5-miesięczniaczka do dziś nie przepada np. za plackami ziemniaczanymi albo
      pieczarkami, ale to już sprawa indywidualna.
      Pozdrawiam
      Aga
      • wieczna-gosia Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 27.05.04, 14:35
        Zalezy co rozumiesz poprzez "najecie sie". ;))
        Z kapusta nie probowalam ale kalafior i brukselka nam wchodza. Niezbyt duze
        ilosci ot takie na surowke.
        W szpitalu zostalam zbesztana za mleko- przeciez gdyby dostal sensacji to bym
        odstawila. Nie lubie stylu polskiej dietetyki poporodowej- tego tryndu do
        umartwiania sie. Jesli cos szkodzi- jasne odstawic ale holdowanie zalozeniu ze
        dziecko z pewnoscia jest alergiczne jest przesada.
        Zreszta pamietam ze moja corka miala szorstkie policzki. Dla mnie to byl efekt
        zimy- dla mojej pediatry efekt alergii. Ja nic nie odstawilam, zima minela
        szorstkie policzki tez. Alergia to jest slowo wytrych na wszelkie zmiany
        skorne, klopoty pokarmowe i inn sensacje. A czasami dziecko sperzchnie na
        mrozie albo mama zamiast odrobiny tego przyslowiowego kalafiora wrabie calego i
        jajecznice z kopy jaj solidnie zrobiona na tluszczu. kazdy by sie pochorowal ;)
      • lch74 Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 13.06.04, 12:31
        aga_piet napisała:

        > Ciekawe... Wasze dzieci naprawdę lubią jak najecie się kapusty, brukselki
        > albo grochówki?

        Od samego początku jadłam grzyby, kapustę w różnych postaciach, strączkowe i synkowi nic nie było. Jedyny problem, to alergia na mleko krowie i pochodne (rozwolnienie, zielone odparzające stolce, bóle brzuszka i oczywiście paskudna wysypka), których nie jemy. Przecież w mleku nie pływa kapusta i groch...
        Pozdrówki:-)
        • nervusmama Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 13.06.04, 13:11
          powinno sie uwazac na pewne potrawy poniewaz sa silnymi alergenami (orzechy,
          cytrusy, czekolada pomidory... i pewnie chemia zawarta w wiekszosci naszego
          jedzenia ...)... ale beda uczulac tylko tych ktorzy sa na nie uczuleni wiec
          totalna dieta jaka zalecaja nam szkoly rodzenia i polozne to bzdura
          pozdrawiamnervusek i 5dniowa natalia
    • janaj Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 26.05.04, 22:42
      Hej!
      Ja też nie stosowałam diety gdy karmiłam swoje dziecko. Córka ładnie spała, nie
      miała problemów skórnych więc powinnam podpisać się pod waszymi opiniami obiema
      rękami. Teraz moja siostra ma maleństwo i karmi piersią. Mała ma kolki, bardzo
      płacze wtedy (kto miał kolkowe dziecko wie o czym piszę). Więc się teraz nie
      dziwię, że siostra jest na diecie. Może i jej dieta niewiele pomaga przy tych
      kolkach ale jak się widzi takiego maluszka zwijającego się z bólu to zrobiłoby
      się wszystko by nie dokładać mu cierpień.
      Pozdrawiam,
      Joanna.
      • aga_piet Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 27.05.04, 00:09
        Amerykanie jeśli chodzi o żywienie nie są żadnym autorytetem, spójrzcie na
        ilość otyłych obywateli, no i te ichnie fastfudy... i pędzone kurczaki... i
        modyfikowane żarcie.
    • guillaume1 Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 27.05.04, 11:04
      Niestety mieszkam daleko od Strasbourga - Mayenne ( w przyszlym roku mam
      nadzieje przeprowadzic sie do Nantes).
      Jesli chodzi o kolki: tutaj mowia, ze sa one zwiazane z niedojrzaloscia ukladu
      pokarmowego niemowlat i dieta matki nic tu nie zmienia . Eliminowanie pewnych
      produktow moze byc zalecane w przypadku, gdy stwierdzamy, ze dziecko reaguje na
      nie wysypka itp. Przysiegam, ze w jednej z broszurek, ktora dostalam w szpitalu
      pisza, ze w przypadku kolek nie zaleca sie modyfikowania diety.
      Dodam, ze jeszcze kilka lat temu i tutaj krolowala dieta a teraz sie to
      zmienilo (nowe badania???)
      Pisze to nie z przekonaniem, ze na zachod od Odry wszystko jest lepsze
      (zadziwia mnie nawet czasem, ile rzeczy jest gorszych) ale zeby podzielic sie
      doswiadczeniami Taki jest chyba cel tego forum ?
      • magdamroziuk Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 27.05.04, 13:25
        A mi zrobiono "wodę z mózgu" na szkole rodzenia i w szpitalu i też nie chciałam
        nic jeść, bo "zaszkodzę małemu"! Bzdura totalna. Po miesiącu jadłam już
        wszystko, bo małemu szkodzi wydłodniała, niedożywiona i zestresowana mama!!!!

        Położna np. powiedziała, że dopóki karmię piersią, to nie mogę jeść np.
        kalafiora w ogóle!!! Bzdura do n-tej potęgi!Mój synek ma 6,5 miesiąca i od 3
        tygodni je kalafior, uwielbia go i świetnie się z tym czuje!

        Po kapuście to mama może mieć wzdęcia, a nie maluszek! Z tego względu może
        krótko po porodzie nie jest wskazana, ale dla mamy, a nie dla dziecka! Dziecko
        nie je kapusty, tylko mamine mleczko, w którym nie ma kapusty, tylko składniki
        pokarmowe z niej wyciągnięte.
        A jak dzidzi ma skłonności do kolki to ją dostanie nawet jakby mama nic nie
        jadła.
        Diety to bzdura. Nie wiem jak w przypadku alergików, ale moja siostra mając
        synka alergika jadła wszystko i nic mu nie było, a alergii się nabawił
        prawdopodobnie w 3 roku życia po źle leczonej (antybiotykami sic!) grypie.

        A w Polsce dziecku wyskoczą 3 krostki i od razu każą mamusi mleko eliminować.
        Mi tak kazali. Olałam i krostki zniknęły. Za to te same lekarki zatruły mi
        dziecko witaminą D3 i do dzisiaj mamy problemy, dziecko wręcz sika wapniem.
        Jak słyszę o diecie dla karmiącej to mi się śmiać chce. Lekarze nie znają się
        na niczym o niczym nie mają pojęcia i chcą być tacy mądrzy i ważni, a nie
        wiedzą, ile dziecko ma zapotrzebowania na D3 i nawet nie czytają ulotek do np.
        Vigantolu.

        A tak a propos' to dziś byliśmy u dobrej pani doktor, co też wyśmiałą dietę dla
        karmiących.

        A do przychodni rejonowej już nie pójdę, choćbym miała zbankrutować.
        • bettina35 Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 12.06.04, 22:44
          magda!
          napisz proszę co z tym siusianiem wapniem-mi kazali podawać w sumie 4 krople
          dziennie(dziecko szybko rosło).napisz ile podawałaś i jak objawiły się
          dolegliwosci.dzięki.ela z madzią.
          • basiak6 Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 13.06.04, 13:21
            Bettina, 4 krople to dwa razy tyle ile dzienne zapotrzebowanie!! Moje dziecko
            urodzilo sie wazac 4000g, w styczniu, tez szybko roslo, a ze na piersi i czesto
            na dworze, nie dostawalo nigdy wit d3! I ciemiaczko i cala reszta ok.
            2 krople to duzo ale 4 to juz chyba przesada...
        • bettina35 do magdymroziuk 12.06.04, 22:47
          magda,zainteresował mnie twój problem z wit. D3-opisałam w liście wyżej-zerknij
          proszę.dzięki.
    • judytak Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 27.05.04, 14:52
      słuchajcie, no, może ja nie na tym świecie żyję?
      bo tu, w Polsce, w Warszawie, żaden lekarz, żaden pediatra, żadna położna,
      pielęgniarka środowiskowa itp. nigdy ani jednym słowem nie mówili, czy mam coś
      jeść, czy mam czegoś nie jeść!!!
      (że nie pytałam, to inna kwestia ;o))

      wychodzę z założenia, żeby robić wszystko tak, jak mi się wydaje normalne,
      jeśli coś będzie się działo, to spróbuję sama dojść, o co chodzi, i dopiero
      jakby mie się nie udało, to idę do lekarza

      pozdrawiam
      Judyta
    • kruffa Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 27.05.04, 16:27
      No to macie szczęście, ze nie jesteście stałymi bywalczyniami forum o alergich.
      Ja tez jadłam niemal wszystko bez alkoholu i kawy, no i produktów wywołujących
      kolkę. I teraz bardzo bardzo żałuję. W ok. 6 tygodnia zaczęły się delikatne
      zmiany na skórze. A na dobre alergia rozszalała się, kiedy ja kretynka zjadłam
      kawałek upieczonego przez mamę murzynka jak mała miała 4 miesiace. Mleka już
      wtedy nie jadłam.
      I co? Moja córka ma teraz prawie rok, jest uczulona m.in. na jabłko, ryż,
      indyka, brokuły - to wiem na pewno. To z pokarmów. Oprócz tego na psa, kota
      i ..... wode z warszawskich kranów. Mleko to może wypróbuję jak skończy 2 lata.
      Teraz marzę o tym aby jajko przepiórcze nie uczuliło. Tak wiec nie ma reguły.
      Myślałam, że tez będe jeśc normalnie, dawać kaszki etc, bo przeciez jestem
      przeciwieństwem alergika. A tu taki surprise!!!!
      Teraz wiem, ze gdybym nie jadła wielu rzeczy, dziś byłoby lepiej. Pocieszam
      się, że przynajmniej moje dziecko będzie mniej nafaszerowane chemią, bo ona
      może tylko zdrowe, niepędzone.
      A poza tym, jak to nasz pediatra-alergolog okreśłiła - pod względem
      intelektualnym jest genialna :-))))
      • magdamroziuk Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 27.05.04, 17:46
        Nie zazdroszczę problemów:( Mam faktycznie szczęście, że mały nie ma takich
        skłonności. Zjadłam raz prawie całą czekoladę i nic...
        Natomiast jak mała jest uczulona na ryż, indyka i jabłko, to Twoja dieta nic by
        nie zmieniła, bo ryż, jabłka, indyk to podstawa diety "anty-alergicznej"
        i "anty-kolkowej".
        Oby było lepiej jak najszybciej! Podobno alergie pokarmowe znikają w większości
        do 2 latek.
    • aga_piet Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 27.05.04, 18:58
      Generalnie, to my – genialne mamy jesteśmy od tego, aby wyczuć co nasze dziecko
      lubi, co mu szkodzi itp. A lekarze – wiadomo, to tylko ludzie, niestety...
      Gdyby tak każda z nas słuchała co lekarz zaleca, to byśmy się wszystkie
      spotkały w psychiatryku, bo każdy lekarz ma inną teorię. Czasami mam wrażenie,
      że jest to kwestia mody. W tym sezonie obowiązują 2 kropelki d3, a na chorobę
      Eurespal, bo to nieantybiotyk. Ale na jesień planujemy zmianę kolekcji...
      Polecamy również ciekawe zestawy dla alergików (ale to już na innym Forum).
      Pozdrawiam
      Aga
    • granna Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 28.05.04, 08:37
      Wiecie co to ja jakies dziwne rzeczy czytałam, ale zrozumiałam z naszych ulotek
      (mieszkam w Polsce), ze nie zaleca sie takich a takich produktów bo dziecko to
      twór delikatny i mu MOZE zaszkodzic. Jesli jednak dziecko ma sie dobrze to w
      rozsądnych ilosciach mozna jesc wszystko !!! No chyba, ze ja jestem
      niepełnosprawna umysłowo i nie rozumiem tego co czytam :))
      A moj mały źle reagował jak zjadłam słonecznik albo wędzone dosc mocno w sumie
      przyprawiona wedline a aniołkiem był jak tego nie jadłam! I po tygodniu
      słuchania stekania nie było mi ciezko zrezygnowac z czegos z mojej diety bo mi
      od razu było lzej na duszy jak miałam spokój bo sie dzieciak nie męczył !!! I
      nie widziałm w tym nic umartwiajacego! Było mi lzej. Wszystko zalezy po prostu
      od podejscia.
      Pozdrawiam
      granna
      A ja do dzis ze względu na siebie nie moge jesc róznych rzeczy bo mi jakos
      dziecieca kolka nie przeszła !! OOOO :)
    • mradford W Australii,Chinach,Japonii,Indiach tez nie 11.06.04, 16:13
      nie zapominajmy o Azjatyckich potrawach ktore sa bardzo pikantne a nikt nie
      stosuje zadnych diet.Kobietki nie dajmy sie zwariowac!!!!Pozdrawiam..
    • driadea Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 11.06.04, 17:00
      ja też nie stosuję żadnej diety, piję kawę, nawet kilka dziennie. Tylko że moje
      dziecko nie jest alergikiem, zatem mogę sobie na to pozwolić :)
      • asik_w w Usa jest dieta i to scisla niestety:(( 11.06.04, 21:12
        dziewczyny to nie do konca prawda z tym ze w us anie ma diety, mieszkam w usa i
        mam 10 tyg synka a sprawa diety dla matki karmiacej wyglada nastepujaco, zaraz
        po porodzie rzeczywiscie kaza jesc wszystko, ale gdy tylko dziecko zaczyna
        cierpiec z powodu wzdec, kolek itp rzeczy lista rzeczy, ktore moze jesc matka
        jest mala, moj maluch cierpi na wzdecia i pediatra kazal kategorycznie odstawic
        mleko, jogurty, sery, nie moge jesc niczego co zawiera mleko w swoim skladzie,
        zadnej pizzy, pomidoro, ogorkow, sosow, z platkami kukurydzianymi i jablkami
        tez musze uwazac, no i jest poprawa ale gdy tylko sprobuje wypic szkalanke
        mleka synek ma twardy brzuszek i puszcza wielkie baki, stwierdzilam ze zaczekam
        jeszcze 2 tyg i zaczne wprowadzac nowe produkty, aha tutaj tez nie ma nic
        skutecznego na kolke, jest 3 rodzaje kropelek, ktore nic nie daja, mi przysyla
        mama z Polski esputicon, pozdrawiam Anka
        • marta.28 dieta 12.06.04, 12:35
          A czy któraś zastanowiała się co jadła w szpitalu zaraz po porodzie, to były
          rzeczy lekkostrawne ale anie była to specjalna dieta. Ja dostałam jednego dnia
          nawet rybę po grecku, gdzie się mówi że ryby to nie wolno bo uczula. I zawsze
          prawda leży po środku, każde dziecko jest inne i produkty należy wprowadzać
          stopniowo.
          Moja 2 tyg. Oleńka ma lekkie wzdęcia mimo, że jem lekkostrawne, dziś zjem coś
          normalnego zobaczymy.
    • aga13 Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 13.06.04, 16:02
      A jecie truskawki? ja dzisiaj zjadłam i czekam na ewentualne efekty...
      • magdamroziuk Re: dieta karmiacej ??? w USA nie ma zadnej diety 13.06.04, 17:54
        Ja wcinam i na szczęście efektów brak:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka