k_linka
16.12.11, 20:39
Witam i prosze o pomoc.
Jestem mama od niecalych czterech tyg za to juz po roznych ciezkich przejsciach laktacyjnych i wydaje mi sie, ze powoli wychodzimy na prosta w kwestii karmienia. Ale pojawil sie u mnie dziwny problem - po zakonczeniu karmienia moje brodawki sa mocno splaszczone - jakby zgniecione z ostrym obrzezem. W trakcie karmienia nie czuje bolu za wyjatkiem poczatkowej fazy (ale przyjmuje ze rozciaganie wiezadel brodawki moze bolec), po karmieniu pojawia sie dyskomfort ale nie bol. Trudno mi sprecyzowac, kiedy problem sie pojawil, bo w ostatnich tygodniach mialam miazge z brodawek, potem strupy, teraz jeszcze infekcje, uzywalam oslonek silikonowych na jednej piersi kilka dni, na drugiej wlasciwie cale 3 tyg, i nie jestem pewna czy wczesniej tego nie bylo, czy tylko nie zauwazylam.
I chcialam spytac - czy to splaszczanie jest sprawa normalna czy sie przejmowac? Bo dyskomfort jestem w stanie zniesc, a jesli problem jest spowodowany zlym przystawianiem to nie widze mozliwosci poradzenia sobie jeszcze z tym. WYdaje mi sie ze coreczka dobrze chwyta piers. Nie udaje mi sie naklonic jej do glebszego chwytu. Boje sie tylko ze od nowa zaczna mi krwawic brodawki...