lafonte
05.07.04, 14:05
E-mamy, pomóżcie. Mój dwutygodniowy Filip od czasu kiedy dostał w szpitalu
mieszankę (po cesarce dostałam pokarm dopiero w 4 dobie) ma kłopoty z
brzuszkiem. Pręży się i napina pod koniec karmienia a potem marudzi, płacze
ale nie jest to rozdzierający krzyk tylko takie ogólne niezadowolenie. Nie
chce wtedy spać, tylko domaga się cyca (od tamtego szpitalnego "eksperymantu"
jest wyłącznie na piersi). Mam jednak wrażenie, że im więcej je, tym trudniej
mu to strawić. Pani doktor zaleciła lakcid 2 x dziennie, niestety nie pomaga.
Pomaga chyba tylko utrzymywanie na siłę przerw między posiłkami. Czy któraś z
mam tak miała? Czy profilaktyczne "głodzenie" dziecka ma sens? Czy może
powinnam podać smoczek, żeby mały zaspokoił potrzebę ssania i się nie
przejadał? Czy wreszcie można przekarmić dziecko karmiąc piersią, bo we
szystkich "mądrych" książkach piszą, że nie można, bo najwyżej się ulewa?
Co robić kochane e-mamy?
lafnte