Dodaj do ulubionych

oburzona babcia

30.03.13, 09:52
Za 2 miesiace wracam do pracy a syn (obecnie 18tż) przejdzie pod opiekę mojej Mamy. No i dostałam wczoraj opierdziel, że jak ja sobie wyobrażam jego usypianie skoro on nie dostaje smoczka..., że tak duże dziecko to już powinno samo zasypiać i że ona nie będzie go tak bujać jak my. Prawda jest taka, że Syn zasypia w ciągu dnia przy piersi i nie mam na to wielkiego wpływu a wieczorem jest przez M. huśtany chwilę i po sprawie.
I nie wiem czy opierdziel był słuszny ale faktycznie - czy Ona sobie poradzi? I co z karmieniem w tej sytuacji. Przynajmniej 1x pod moją nieobecność będzie go musiała nakarmić a na butelkę się nie zgodzę...
Obserwuj wątek
    • panna.z.wilka Re: oburzona babcia 30.03.13, 12:31
      jak zechce, to sobie poradzi ;)
      mój syn ze mną do dziś usypia tylko przy piersi. tata czy babcia piersi nie podadzą, więc wsadzają w wózek i idą na spacer. czasem nawet na spacer iść nie trzeba, tylko położyć dziecko w wózku i przejechać kilka metrów po mieszkaniu. zasypia na momencie.
      każdy musi wypracować swój sposób.

      a co do karmienia - dlaczego butelka kategorycznie odpada? macie jakieś problem z kp?
      • mad_die Re: oburzona babcia 30.03.13, 16:15
        butelka go uwsteczni i przy odrobinie pecha zakłóci ssanie
        Skoro za 2msce autorka dopiero wraca do pracy to znaczy, ze dziecię juz będzie miało dietę rozszerzona i mleko będzie mozna podać z kasza ŁYŻECZKĄ. a picie (znaczy sie wode) w kubeczku.
        babcia sie boi, to jasne. możesz jej powiedzieć, ze bujanie to sposób męża, ona sobie może swoj własny wypracować - byle nie smoczek.
      • dansch Re: oburzona babcia 01.04.13, 11:25
        no, fakt - jest nadzieje na wózek, bo już będzie cieplutko (chociaż jak patrzę za okno to nie wierzę, że będzie ciepło w tym roku :D).
    • mruwa9 Re: oburzona babcia 30.03.13, 17:11
      z takim nastawieniem to lepiej zatrudnic opiekunke,bo pachnie mi to duzym sabotazem, babcia bedzie , za wasza wieda lub po kryjomu, forsowac swoje koncepcje wychowawcze, z wprowadzaniem smoczka na czele. A za chwile bedziesz sie dziwic, ze dziecko nie chce ssac piersi :-(
      • moniaak27 Re: oburzona babcia 31.03.13, 21:59
        a dziecko w ogóle chce smoczek?? bo moje dziecie choćbym nie wiem jak babcia chciała smoczek wypluje... wiec tak samo Twój maluszek może nie będzie chciał:)) i Babci plan się nie powiedzie:)
        • dansch Re: oburzona babcia 31.03.13, 22:38
          mój Syn zapewne wygrałby zawody w pluciu smoczkiem na odległość. Nie chce, nie akceptuje.... i nie wiem z czego to tak na prawdę wynika. Mama zdaje sobie sprawę, że butelka psuje technikę, a ta wcale u nas nie jest rewelacyjna. Ale jej byłoby wygodnie. Niedługo zacznę rozszerzać dietę, pomimo że mogłabym czekać z tym jeszcze ze 2miesiące. Ale muszę Julka nauczyć cokolwiek jeść, żeby mieć w miarę spokojną głowę za te 2 miesiące (o ile dziecko w ogóle zechce).
          O opiekunce nie myślę wcale bo nie opłaciłoby mi się wracać do pracy. Poza tym, chcę wrócić do pracy dla zdrowia psychicznego.
          • moniaak27 Re: oburzona babcia 31.03.13, 23:32
            No więc jesli chodzi o smoczek to masz problem z głowy bo wątpię żeby babcia go również do smoczka przekonała.. a co do butelki to Ci nie doradzę bo sama mam ten problem ale ja będę musiała zaryzykować butelkę :/ bo mój mały nie chce jeść żadną łyżeczką itd
          • asbu Re: oburzona babcia 01.04.13, 00:39
            2 miesiące to mnóstwo czasu dla takiego malucha.
            Ja nie rozszerzałam wcześniej diety, próbowałam za to nauczyć Młodego pić z kubeczka z dzióbkiem - porażka na całej linii. Kubek był fajny do zabawy a nie picia.
            Babcia została z moim mlekiem i kleikiem ryżowym aby je trochę zagęścić. I dali radę. Syn miał wtedy 5,5 miesiąca. Dopiero 2 tygodnie po moim powrocie do pracy dostał pierwsze pokarmy pozamleczne. Tyle że miałam komfort psychiczny bo pracuję 15 min. od domu. W razie czego mogłam być szybko z mlekiem w domu. Ale okazało się to zbędne.
            Powodzenia! :)
            • dansch Re: oburzona babcia 01.04.13, 11:31
              ja też mam 15 min z pracy do Mamy ale jak przychodzi pacjent 5 min przed końcem mojego dyżuru to muszę go przyjąć a to może przeciągnąć powrót do domu o 15 min lub 3h i 15min /taka praca/. Do tego nie mam absolutnie gdzie ściągać pokarmu. Więc po 5h lub 6h bez dziecka będę wyglądała jak ofiara nieudolnego chirurga plastycznego....
          • mad_die Re: oburzona babcia 01.04.13, 10:58
            Niedługo zacznę rozszerzać dietę, pomimo że mogłabym czekać z t
            > ym jeszcze ze 2miesiące.

            Nie musisz, możesz spokojnie poczekać jeszcze z miesiąc, i to na serio SPOKOJNIE.
            Wcześniejsze rozszerzanie diety może spowodować, że dziecię wcale jeść nie będzie chciało i będzie tak zwanym "niejadkiem".
            Daj mu teraz mleka ile wlezie, tyle ile chce ssać, a na miesiąc przed pójściem do pracy zapoznaj go, ZAPOZNAJ go z łyżeczką i innymi smakami niż mleko mamy. I będzie ok, babcia da sobie radę.

            Ale muszę Julka nauczyć cokolwiek jeść, żeby mieć w mi
            > arę spokojną głowę za te 2 miesiące (o ile dziecko w ogóle zechce).
            No cóż, zmartwię Cię, ale to nie kwestia nauki ale GOTOWOŚCI na inne jedzenie. Bo przecież dziecka, które nie jest gotowe raczkować raczkowania nie nauczysz, tak samo z chodzeniem - możesz się łamać i gimnastykować, ale jak dziecko nie jest gotowe na chodzenie, to nie pójdzie.
            I zapewniam CIę, ze ta gotowość na inne pokarmy niż mleko mamy będzie większa za miesiąc/półtora niż teraz. Teraz jedyne co możesz zrobić to karmić częściej piersią, nie wydzielać piersi. i będzie ok :)
            • dansch Re: oburzona babcia 01.04.13, 11:20
              zdaje sobie sprawe z tego, że moze nie byc gotów na łyżeczkę (co zresztą gdzieś zaznaczyłam) Dla nas miesiąc to nic a dla takiego szkraba to "szmat czasu". A co radzicie - zacząć rozszerzanie diety od produktów bezmlecznych np. marchew czy od wzbogacenia mlecznych w jakąś kaszkę. Tu padła propozycja kleiku ryżowego.Ale osobiście jestem zainteresowana kaszkami Holle, konkretnie jaglaną /bezglutenowa/ i manną /gluten/. Co radzicie?
              • zona.meza Re: oburzona babcia 02.04.13, 21:19
                Mad_die piszesz zeby nie wydzielac piersi, jak sie to ma do karmienia na zadanie? Pytam, bo nie rozumiem, nie ze zlosliwosci :) sama jestem pierwszy raz matka 3mz synka, podczytuje bo ciagle sie ucze :)
                • mad_die Re: oburzona babcia 02.04.13, 21:26
                  > Mad_die piszesz zeby nie wydzielac piersi, jak sie to ma do karmienia na zadani
                  > e?
                  No jak to jak?
                  Karmienie na żądanie to karmienie na żądanie, odczytywanie potrzeb dziecka, podążanie za nim, zaspokajanie jego potrzeb - wydzielanie piersi tudzież regulowanie karmień, podawanie smoczka-zatykacza czy sztucznego mleka to nie jest karmienie na żądanie.
                  • zona.meza Re: oburzona babcia 02.04.13, 21:51
                    Ok, chodzi o przeciaganie na zasadzie "nie minelo od ostatniego karmienia tyle a tyle" wiec musisz poczekac dam ci smoczek. Moj na oczy smoczka nie widzial, ale zdarzylo mi sie pare razy cos takiego-na zasadzie zobaczymy czy jestes glodny- na syna dziala stanie przed lustrem(nie moze plakac z zamknietymi oczami), czasami sie uspokaja. Nie wiem czy dobrze robie.
                    • mad_die Re: oburzona babcia 02.04.13, 22:10
                      A to zależy ;)
                      Jeśli dziecku ewidentnie o pierś/mamę chodzi, to nawet lustro nie pomoże, albo pomoże na sekund kilka.
                      No i jak maluch dobrze na wadze przybiera, to możesz próbować odgadywać o co mu chodzi - zawsze to usprawni Wasza komunikację :) Nauczysz się po chwili, że ten płacz oznacza "daj mi pierś tu i teraz bo nie wiem, co Ci zrobię" a tamten płacz oznacza "nuuuuuuuuuuudzi mi się, mamo zrób głupią minę" :)
                      Ja na przykład wiem, że płacz "łeeee-łeeeee-łeeeee" ZAWSZE oznaczał "JEŚĆ!" I nie było zmiłuj. Inne płacze/stękania/kwękania można było spacyfikować zmianą pieluchy, noszeniem, zagadywaniem, wlepieniem zabawki do rączki itp.
    • malwina.okrzesik Re: oburzona babcia 06.04.13, 18:44
      Problem smoczka do usypiania do problem Babci a nie Pani- po prostu Babcia nie może się pogodzić się, że Pani inaczej postepuje z dzieckiem niż ona to robiła ze swoimi dziećmi. Nie chodzi o to żeby ją oceniać, bo być może Pani mama nie widzi innego rozwiązania, ale w tej sytuacji ważne jest aby się otworzyła na inne propozycje. No cóż, myślę że warto abyście o tym porozmawiały zanim Pani pójdzie do pracy. To kwestia stawiania granic, szanowania odmiennych opinii, porządków rodzinnych, tzn ma być jasne kto jest rodzicem i kto ponosi odpowiedzialnośc za malucha.
      Butelka tu nie jest zupełnie potrzebna- nie ma mamy nie ma piersi i tyle. Do picia woda czysta w zwykłym kubeczku lub Doidy Cup.
      Babcia wypracuje inny sposób usypiania, przecież nie będzie udawać że jest "mamą z plastikową piersią" :-). Dzieci to łapią w mig i od Babci oczekują czegoś innego niż od mamy. Utulić, pośpiewac, głaskać po rączce - możliwości jest wiele, tylko trzeba je zobaczyć a nie trzymać sie kurczowo swego. Jak Babcia się otworzy na nowe rozwiązania to sobie na pewno poradzi.

      Kasze najlepiej gotować w domu, prawdziwe a nie z proszku typu instant, bo tracą wiele wartości odżywczych w procesie przetwarzania. Zacząć od wspaniałej jaglanej .
      • dansch Re: oburzona babcia 06.04.13, 21:33
        Pani Malwino, żebym dobrze zrozumiała - gotuję "normalną" kaszę jaglaną na papkę czy jak? i podaje ją dziecku z moim mlekiem . Jakie powinny być proporcje tejże kaszy w stosunku do mleka lub warzyw. O jakiej porze dnia najlepiej podać dziecku mleko z kaszą?
        Nie ukrywam, że już zakupiłam jaglaną Holla ale jeszcze nie eksperymentowałam. Nie otwierałam jeszcze torebki ale faktycznie to taki miał a nie kasza.
        • froobek Re: oburzona babcia 06.04.13, 23:25
          Albo kupujesz płatki jaglane i gotujesz pół minuty w odrobinie wody z kroplą oleju albo gotujesz kaszę jaglaną i miksujesz po gotowaniu. Albo jeszcze BLWujesz :-) ale to oddzielny temat - ja kasze podawałam akurat łyżeczką. Mleko do tego niepotrzebne. Proporcje nieistotne, na oko. Pora - wygodna dla Ciebie.

          Jaglana idealnie jak jest wyprażona - to pogłębia jej właściwości antyinfekcyjne.

          Jako pierwsze dodatki do kaszy o tej porze roku proponuję jabłko i czerwoną soczewicę.

          Płatki jaglane proponuję przeplatać z gryczanymi.
          • dansch Re: oburzona babcia 07.04.13, 20:08
            oooo..... nie wiedziałam, że jest coś takiego jak płatki jaglane (jak widać jest). Czy je też należy wyprażać?
            Nie wiedziałam, że wyprażanie wzmacnia właściwości antyinfekcyjne. Byłam przekonana, że prażenie jaglanki ma tylko na celu pozbycie się goryczki.
            • mad_die Re: oburzona babcia 08.04.13, 08:54
              Są, są i to bardzo smaczne :) są mniejsze niż owsiane, przez co szybciej można je przygotować, sa delikatniejsze w smaku.
              Ja moim dzieciom robię owsiankę z płatków jaglanych z różnymi ziarnami i sobie ją bardzo chwalą :)
              • mad_die Re: oburzona babcia 08.04.13, 08:54
                A z jęczmiennych tez robię i są tak samo dobre :)
                • froobek Re: oburzona babcia 08.04.13, 19:56
                  Mad_die, ale czekaj, to na początek rozszerzania diety ma być, na razie bez ziaren :-D

                  Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby wyprażać płatki jaglane i nie wiem, czy to możliwe / potrzebne.

                  Praktycznie każda kasza ma swój wariant błyskawiczny albo w postaci płatków (ziarna miażdżone) albo krupiczki (mielone chyba?). Polecam odkryć dla siebie i dziecka ten świat :-)
                  • mad_die Re: oburzona babcia 08.04.13, 20:19
                    a tak, wiem, ja tak na przyszłość mówię, że można sobie siemienia czy sezamu sypnąć :)
                    • dansch Re: oburzona babcia 09.04.13, 10:52
                      Słuchajcie! Ja jestem kaszożercą ale nie oglądałam się nigdy za wersjami "na szybko" , stąd też moje zdziwienie że są płatki jaglane czy gryczane. Stąd również moja chęć wprowadzenia na początek jaglanki dziecku, co oczywiście spotkało się z kolejną krytyką Babci , że to, cytuje "za ciężkie na mały bruszek i trzeba zacząć od kleiku ryżowego" - to tak w nawiązaniu do tematu wątku, który założyłam.
                      PS KOcham moją Mamę ale błogosławię dzień, w którym wyprowadziliśmy się od Rodziców :D
                      • gkoz Re: oburzona babcia 09.04.13, 17:12
                        Babci możesz zostawić jakąś instant np holle, da np z jabłkiem, w kleik ryzowy zapiera :-) do dla mamy , ja dawalam nieraz w sytuacjach awaryjnych kleik kukurydziany
              • dansch Re: oburzona babcia 01.05.13, 22:39
                Zgadza się - zakupiłam płatki jaglane i gryczane. Jaglane sa pyszne i stawiam je na równi z orkiszowymi (moje ulubione). Od kiedy będzie można dawać jaglane / gryczane dziecku? Od jakich objętości zacząć?
                • panizalewska Re: oburzona babcia 02.05.13, 12:17
                  Oba rodzaje są bez glutenu, więc od początku rozszerzania diety dziecięciu można dawać. Mnie gryczane nie przekonały jakoś, strasznie zapychające. Chociaż smak mają ciekawy. Kwestia smaku. Ale jaglane taaaaak :) Bo kasza się długo gotuje jakoś
        • froobek Re: oburzona babcia 06.04.13, 23:35
          > jaglaną Holla

          Zostaw sobie na sytuacje awaryjne: brak gazu, wakacje, ale także... brak czystego garnka :-D
          Fajna jest do zagęszczania zupy - jednocześnie trochę przyspiesza jej stygnięcie.
    • dansch oburzona babcia - ciąg dalszy 05.05.13, 20:30
      Babcia zakomunikowała, że butelka musi być bo ona nie chce słyszeć o żadnym kubeczku. Został nam miesiąc a ja dalej nie wiem co robić. Syn będzie miał już 7 miesięcy jak przejdzie pod opiekę Mamy i zastanawiam się czy nie było by lepiej, żeby dziecko dostało kaszkę na moim mleku podaną łyżeczką niż mleko z butli. Na to Mama by się zgodziła. Ile w tym wieku powinno być karmień mlecznych? Oczywiście podczas mojej obecności w domu syn będzie na piersi.
      I drugie, ważne - jakie objętości kaszki takie dziecię by zjadło? Tak mnie więcej, oczywiście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka