galiczka
15.01.14, 00:03
Dzień dobry to mój pierwszy post na tym forum i ogólnie jestem świeżynką w karmieniu - urodziłam 15 listopada moje pierwsze maleństwo. Poczytałam już sporo to forum i dużo wiedzy już z niego wyciągnęłam.
Jednak jako, że mieliśmy kilka problemów na pocztątku z karmieniem i wciąż czuje się w tym niepewnie mam kilka pytań.
Zacznę od początku - w szpitalu zaraz po porodzie ja byłam na łyżeczkowaniu łożyska a mały dostał pierwsze posiłki z butli szpitalnej, do piersi przystawiliśmy sie dopiero po 20h i już były problemy z ssaniem. Przez trzy dni się męczyliśmy o dobre ssanie, z personelem szpitala o niedokramianie i sporym spadkiem wagi (urodzeniowa 2830g a najńiższa w szpitalu 2500) przez ktory przedłużył nam się pobyt w szpitalu. W końcu znajoma doradca laktacyjna nam pomogła i ssanie ruszyło.
Od tego momentu mały wciąż przybiera, jest tylko na piersi, spadków już nie było. Tylko przyrosty nie jakieś rewelacyjne. Obecnie na 8,5 tyg ( w niedziele) ważył 3940g. Ważymy go w domu na wadze noworodkowej raz na tydzień.
Chyba źle nie jest ale nie jakoś super. Na siatkach centylowych wciąż jest poniżej 3. Nawet na tej od WHO którą ktoś tu na forum polecał( bo o tej z książeczki zdrowia nie wspomnę).
I tu moje pytanie:
1. Czy takie przyrosty są ok do zaakceptowania czy mamy sie starać bardziej? Dodam, że mały bardzo lubi być przy piersi a nasze karmienia trwają od samego początku bardzo długo.
Z szerszego kontekstu dodam jeszcze, że dość sporo mu sie ulewa w trakcie i po(pediatra zapisała syrop na ulewanie po karmieniu)oraz musimy sie w czasie jedzenia parę razy dobrze odbić (mały sygnalizuje to szarpaniem sutka). Bywa dość często, że ma bóle brzuszka i sporo gazów. Karmimy sie obecnie co 1-2h w ciągu dnia a czasem karmienia zlewają się w jedno. W nocy ma dłuższą przerwę na 4h snu potem co 2-3 h.
Pozycje do karmienia to w dzień przeważnie klasyczna lub krzyżowa, a w nocy na leżąco.
2. Od tego tygodnia będę potrzebowała wyjść raz w tygodniu na 4-5h w ciagu dnia. Z małym zostaje babcia. Jak zorganizować karmienie? Na razie ze 3-4 razy karmiliśmy z butelki medeli calma. Ale może macie inny pomysł?
3. Dieta matki karmiącej jest bardzo głęboko zakorzeniona i wszysycy mnie ganią za to, że jem wszytsko. Proszę potwierdźcie moje przekonania, że przechodzą do mleka alergeny, a nie np wzdęcia? Pytam, bo zjadłam dość sporo soczewicy w niedzielę, mały od wczoraj ma większą ilość kup i spory ból brzucha i wzdęć. Konsultowałam to dziś z pediatrą ale jej pierwsze pytanie było"a co Pani zjadła?". Czy ma racje? To mogło mu tak zaszkodzić czy to zbieg okoliczności?
Przepraszam za przydługi post, ale jestem trochę wciąż zagubiona, a im więcej czytam przypadków na forum tym mniej wiem, więc wole zapytać konkretnie o nasz przypadek.
Dodam, że bardzo chcę karmić piersią i nie mam problemów z przekonaniem, że mam mam go mało ( choć i to mi sugerowano, a laktatorem mało co mogę odciągnać). Więc drogie ekspertki proszę pomóżcie :)