taszaa1
26.08.04, 10:45
Powtarzam się, ale poniewaz tak wiele mam pisze o problemach z laktacją, że
nie mogą nic odciągnąć, musze się podzielic genialną radą, którą dała mi
bardzo dobra specjalistka od laktacji. Miałam bardzo obolałe, kłujace piersi
a jednocześnie wrażenie, ze nie mam prawie wcale mleka, laktatorem elektr.
scągałam góra 10- 20 ml i to nawet w kilka miesiecy po porodzie ( mimo ze
dziecko tyło prawidłowo nie mogłam z siebie nic wycisnąc sama), jescze
przypętało się zapalenie i kompletna klapa, nie mogłam ruszyc zastoju.
Specjalistka od laktacji, poradziła mi zeby przed
kazdym odciąganiem, albo przed karmieniem dziecka, ( albo jesli wydłuża sie
przerwa między karmieniami i piersi sa pełne a słabo albo nic nie leci)
delikatnie masować/drażnić brodawki, nalepiej ciągnąć palcami tak jak by
dziecko ssało, albo kulać wewnętrzną strona dłoni (obie na raz) wtedy
wydziela się oksytocyna, przeczyszcza kanaliki i mleko wypływa dużo lepiej,
zwiększa się też produkcja w tym momencie, sposób jest genialny, warto go
wspomóc jeszcze ciepłą wodą ( całośc robię nad umywalką polewam piersi ciepłą
wodą i drażnię). Najważniejsze nie zniechęcać się, naprawdę efekty są szybkie
i fenomenalne, nie wiem czemu nie mówią o tym położne laktacyjne, ja tak
odciągałam sobie mleko przy zapaleniu piersi, bez tego nic nie chciało lecieć
a tak wkrótce zaczełam produkować o wiele wiecej i mleko ładnie schodziło.
Aha jeśli odciągacie dla dziecka do butelki warto po sciagnięciu laktatorem,
odciągnąc jeszcze ręcznie, okazuje się że jest duzo wiecej mleka niz się
wydaje, po prostu laktator nie wszystko może sciągnać. Naprawde wkrótce
zwiększy się produkcja mleka jest to o wiele lepszy sposób niż sam laktator (
w pobudzaniu laktacji), ja zeby zwiekszyć produkcję siedziałam z elektrycznym
laktatorem czasem i pół dnia oprócz ciamkania nie było takich efektów jak po
masażu. Na początku trzeba trochę dłużej podraznic ( ale nie ma boleć! Tylko
pobudzić oksytocynę) Teraz kiedy to robię przed odciąganiem czy karmieniem to
leca fontanny na dwa metry, a przedtem nie wierzyłam że tak może leciec mleko.
P.S. O diecie powiedziano juz bardzo duzo, ale ja wspomagam swoja dietę
kaszami (gryczana, jaglana, jeczmienna + płatki owsiane z nasionami, można je
gotowac np. na słodko z rodzynkami i miodem, pycha!) mój znajomy dietetyk
mówi że mleko musi miec z czego powstać, zeby było go duzo i wartościowe.
Powodzenia !!!!
Taszaa