Dodaj do ulubionych

mam kryzys:(

22.01.15, 11:43
Witam,moj synek ma ponad 4mce i pierwszy raz mam naprawde duży kryzys matczyny i kp:( Mały jak mial 6 tygodni to juz w nocy spał po 6h...w okolicach skoku z reguły jadł częściej (w nocy co 2h) ale to po kilku dniach mijało.Teraz od jakiegoś miesiąca nie mija... a od kilku dni je nawet co godzine:( jestem wykończona i zastanawiam się nad wprowadzeniem na noc mm:( Do tego zasypia mi tak dobrze dopiero okolo 23:( mąż wraca z pracy okolo 18:30 takze nie mamy zycia we dwoje zupełnie...Mały w dzien śpi tylko jak jestem obok a dokladnie mam na nim reke!w nocy to samo,łozeczko stoi nieużywane...nie wytrzyma sam ani chwili,musze do niego gadać non stop,pierdzieć ustami,nosić bo inaczej sie awanturuje,nie wiem juz sama... kazdy mowi ze moja wina,ze go rozpuscilam i on teraz to wykorzystuje...chociaż tata mnie pociesza ze tez taka byłam:) a jak się nie wyśpi czyli np podczas jego drzemki pojde do wc to już jest maruda na 100%... nie wiem czy nie popełniłam jakiegoś błędu i dalej nie popełniam. Moze powinnam go przeczekiwać,podobno nawet tak małe dzieci potrzebują samotnosci itp... juz sama nie wiem;/ i czy ja się kiedyś wyśpie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Janka Re: mam kryzys:( IP: *.internetia.net.pl 22.01.15, 12:11
      Moj ma 2 miesiace i jest tak samo a nawet gorzej. .. budzi sie w nocy co godz, w dzien trzeba z nim caly czas przebywać w kontakcie, nie ma opcji zostawic w lozeczku bo po 15 minutach krzyk. Nawer na spacerze musze go z wozka wyciagac bo tak krzyczy ze az sie ludzie ogladaja. wiec chetnie uslysze rady co z tym zrobic... zaczelo sie jakos jak mial 2 tyg przedtem normalnie odkladalam. Moze juz czas zostawiac go zeby sie wyplakal? Juz sie zaczynaja teksty ze rozpiescilam:/
      • peepy Re: mam kryzys:( 22.01.15, 12:24
        może macie dzieci HNB - High Need Babies, czyli dzieciaczki wrażliwe, babbrdzo potrzebujące bliskości i mamy :)
        a chusty/nosidła wypróbowane?
        • emilia_2m Re: mam kryzys:( 22.01.15, 12:38
          Wrrr, jak mnie wkurza tekst że nauczyłaś/rozpieściłaś. Toż takie dzieci mają 'wrodzoną' potrzebę bliskości, bez tego tysiące lat temu nasz gatunek by wyginął.
          Chusta tu by była najlepsza w dzień, w nocy spanie razem. Im więcej teraz dasz dziecku bliskości tym w późniejszym życiu będzie bardziej nią 'nasycony'. Z pierwszym dzieckiem tego nie wiedziałam, teraz ma różne problemy emocjonalne+jąkanie.
        • paulina8989 Re: mam kryzys:( 22.01.15, 12:49
          zamierzam sie do kupna tuli,w chuście elastycznej juz mi niewygodnie... wiem wiem,z jednej strony czytam jak bliskosc jest wazna etc a z drugiej moje dziecko potrzebuje mnie non stop!padam na twarz doslownie... gdybym miala chociaz rodzicow blisko-moj tata ma ogromna cierpliwosc do dzieci,do mnie tez mial,nosił mnie na rekach az do 4 lat hehe i rozpieszczal na maksa.Mowi ze dzieki temu przeciez mam duzo zainteresowan,skonczylam studia,jestem szczesliwa,ze nie zaszkodzę tym dziecku,ze mam kierowac sie instynktem a ja juz nie daje rady:( normalnie wczoraj po 23 sie rozryczalam z tego wszystkiego,nie chce podawac mm ale wiem ze maluch by wtedy duzej spal...
          • mad_die Re: mam kryzys:( 22.01.15, 13:03
            wiem wi
            > em,z jednej strony czytam jak bliskosc jest wazna etc a z drugiej moje dziecko
            > potrzebuje mnie non stop!
            No ale poczekaj, czego się spodziewałaś? Ze zje w 5 minut i zaśnie na 3h? To se ne wrati już niestety... miałaś promocję z noworodkiem, ciesz się z tego. Teraz masz NORMALNE dziecko, które ma 4msce.
            Poczekaj aż zacznie się ruszać, już nie bedzie aż tak zależny od Ciebie. A jak pójdzie na studia to już w ogóle TY się bedziesz domagać jego uwagi, nie odwrotnie :P
            Także....
            Wszystko mija.

            Pocieszę Cię, moi rodzice są 1200km ode mnie, trzecie dziecko w drodze, maż wychodzi do pracy po 8 wraca po 18... Różowo nie? Ano, nie. Ale wiem, że to tylko ułamek z życia naszego i że jak to minie, będzie coś nowego, innego, być może lepszego?

            • paulina8989 Re: mam kryzys:( 22.01.15, 13:32
              kobieto ja bym na twoim miejscu padla za przeproszeniem na ryj!:( wlasnie wsrod znajomych wychodzi ze mam nienormalne dziecko,bo nie umie sie samo bawic,nie umie samo spac,nie umie samo zasypiac... noszony non stop przeze mnie,a przez dziadkow juz w ogole...
              • mad_die Re: mam kryzys:( 22.01.15, 13:43
                To kobieto, Twoi znajomi mają nienormalne dzieci (jelsi te dzieci w wieku 4mscy umieją się same bawić, same spać i same zasypiać) albo masz znajomych kłamczuchów ;) haha

                Dziecko w tym wieku 4mscy nie umie się bawić, bo nie ma fizycznie jak (nie umie ani przewracać się z pleców na brzuch, ani chwytać zabawek itp.) moze co najwyżej poleżeć samo w kojcu/łóżeczku. Ale kto by chciał leżeć sam? NIKT. Dlatego Ciebie dziecko potrzebuje. Kolejne dzieci już nie mają tak ciężko, bo zawsze obok bawi się brat/siostra dzieki czemu one zawsze maja rozrywke ;)
                Dzieci w wieku 4mscy nie śpią same, tzn śpią, może do pierwszej pobudki ;) a potem już łóżko mamy i taty jest lepsze, bo oni dają ciepło i chronią przed całym złem ciemnego pokoju ;)
                Dzieci w wieku 4mscy nie zasypiają same, bo i po co? Najlepiej zasypia się im na piersi mamy, względnie jak są najedzone to na klacie taty.
                Serio, bliskość daje siłę, daje moc.

                Ja pamiętam ze ten początkowy okres był owszem trudny, ale wieczory wspominam miło - po kąpieli dziecko siadało z nami na kanapie, jadło mleko z piersi a my oglądaliśmy serial za serialem ;) a ono jadło! I to było piękne i się sprawdzało dopóki dziecię nie rozpraszało się zbyt szybko. Potem sprawdzało się usypianie na naszym łóżku i karmienie tryliardem piersi na dobranoc. A czasami darowałam sobie karmienie i pozwalałam się maluchowi zmęczyć (np w okresie intensywnych ćwiczeń stania na czterech kończynach ;)) i dopiero jak malec padał na twarz (dosłownie ;)) to wtedy dawałam pierś a on zasypiał w sekund 30 :D

                Także rozumiem, ze jest Ci ciężko, ale pomyśl, że inni mają gorzej :D haha
                • paulina8989 Re: mam kryzys:( 23.01.15, 09:38
                  u nas to wygląda tak ze mały w ciagu dnia da sie odlozyc tylko trzeba byc obok i przytulac przez cala drzemke... ale wieczorem spi tylko na rekach,odlozenie jakiekolwiek konczy sie obudzeniem!Dopiero kolo 23 da sie go odlozyc a wczesniej spi tylko na rekach... i chyba faktycznie sobie odpuszcze,bedziemy z mezem ogladac filmy z malym na rekach i tyle... bo ta walka jest bez sensu!!a na klacie u taty niestety nie zasypia,moje dziecię nie spi na brzuszku:(
              • yumemi Re: mam kryzys:( 22.01.15, 13:47
                Masz typowe dziecko ktore na normalne potrzeby. Moja2 dzieci taka była jako maluchy. Na poczatku przy pierwszym dziecku, syn, troche z tym walczyłam ale szybko daliśmy spokoj. I całe szczescie. Teraz z niego jest super samodzielny 12 latek :-)
                Nie musze mowic ze większośc czasu spędza juz poza domem (Szkola srednia etc)

                Ciesz sie kazda chwila - to jest ograniczony krótki czas kiedy dziecko nas tak potrzebuje. Daj mu tyle ciepła ile chce bo to procentuje na plus. Plus - Ty nie bedziesz miała problemu jak zacznie sie usamodzieniac.
                Zauważyłam bowiem ze niektóre z moich koleżanek ktora stosowała metodę separacji i wyplakania - ma problem z separacja kiedy dziecko zaczyna sie usamodzielniac. Jakby ten czas z dzieckiem ktore same sobie odebrały, mógł wrócić.
                Nie wroci. Pierwsze 6-12 mcy jest taka intensywna karuzela. Ja dlatego zabieralam dzieci ze soba wszedzie od pierwszych dni, zeby w domu przez to nie kisnac. Potem wrocilam do pracy etc.
            • gromola Re: mam kryzys:( 24.01.15, 23:06
              mad_die napisała:

              > wiem wi
              > > em,z jednej strony czytam jak bliskosc jest wazna etc a z drugiej moje dz
              > iecko
              > > potrzebuje mnie non stop!
              > No ale poczekaj, czego się spodziewałaś? Ze zje w 5 minut i zaśnie na 3h? To se
              > ne wrati już niestety... miałaś promocję z noworodkiem, ciesz się z tego. Tera
              > z masz NORMALNE dziecko, które ma 4msce.

              Hmm, akurat moje dziecko ma pół roku i od zawsze usypiało samo i śpi samo w łóżeczku. Koleżanki córka tak samo, ona sama przyznaje że od początku nie chciała przyzwyczajać jej do spania z nimi. Znowu drugiej koleżanki dziecko śpi z nimi, od początku nie chciało jej się odkładać synka do łóżeczka, jak dla mnie to przyzwyczajenie. Ale widocznie ja mam dziwne dziecko :D
              • bieniewicka Re: mam kryzys:( 25.01.15, 00:09
                Gromola, pytanie co musiałaś zrobić żeby Twoje dziecko bez godzinnych płaczów i histerii w tym łóżeczku spało. Może nic, lub zupełnie niewiele - istnieją takie dzieci, moja koleżanka ma taką córeczkę. Śpi w wózku, śpi w samochodzie, śpi w łóżeczku. Gdzie zechcesz, tam zaśnie :)
          • amiralka Re: mam kryzys:( 22.01.15, 13:11
            Paulina, może by spał, a może nie. Fajnego masz tatę. Wiem, że mieszkacie w kawalerce, ale może dało by się tatę jakoś zaprosić na jakiś czas, może u teściów mógłby nocować? Jesteś przemęczona, dajesz dziecku dużo, ale musisz zadbać o siebie. Co robisz wieczorami, pisałaś, że tata wraca ok. 18.30. Wychodzisz sama na chwilę? Mnie wystarczało czasem 20 minut w kawiarni pod domem - powiem Ci, że piąty i szósty miesiąc życia mojego dziecka wspominam najgorzej - też byłam przemęczona, miałam przesyt dzieciaczka, który spał tylko na mnie, jeśli w ogóle, też w toalecie musiałam mieć zawsze towarzystwo itp ;) Pamiętam, że kładłam małego na macie i zamykałam się choć na te dwie minuty w pokoju obok, marzyłam o sekundzie samotności. Ale oczywiście wzywał mnie po chwili, mój maluch nie tylko nie miał potrzeby samotności, miał wręcz wielką do niej niechęć. Kupuj tę tulę czy jakieś inne nosidło i pakuj go do środka, może odetchniesz.
            Przydałby Ci się ktoś, kto wziąłby malucha na spacer na przykład, albo chociaż potrzymał na nim tę rękę, jak śpi. Spróbowałaś mojego sposobu z poduszkami? Czytałam tez ostatnio o obciążeniowych kołderkach.
            • paulina8989 Re: mam kryzys:( 22.01.15, 14:24
              tata chętnie ale pracuje po 250h wiec ciezko by bylo jeszcze tu przyjezdzac:( nikt nie ma takiej cierpliwosci jak on do dzieci,NIKT! wychodzic wychodze biegac... ale w ciagu dnia dostaje bzika,moze to chwilowe,moze jutro bedzie lepiej,moze sie sama nakrecam... ale wkurza mnie ze ciagle sie ktos dziwi ze on nie umie sam spac,nie umie sie bawic,a ja w domu nie moge zrobic NIC!ze jak to,obiadek dla meza niezrobiony,koszule niepoprasowane... no przepraszam jak mam to zrobic?kiedy?fakt ze znajomi wprowadzali wypłakiwanie,wkladali dziecko do bujaka na cale dnie,wlaczali mu tv... ale ich maluchy potrafia godzine patrzec w karuzele gdzie moje dziecko wytrzyma minute,dwie i juz nuuuuuuuuuuda..... amiralka nie pomaga,on chyba musi czuc moj zapach i cieplo hehe
              • amiralka Re: mam kryzys:( 22.01.15, 20:45
                No i dobrze - on niech się cieszy mamą, a obiadek i prasowanie niech mąż zrobi! Ja może jestem chpd czyli kiepską panią domu, ale osobiście wolę się tulić lub teraz bardziej szaleć z maluchem niż z miotłą, pralką i garnkami ;) Nic lepszego niż taki wymagający maluszek jako usprawiedliwienie! Gorzej, że jak to raczkuje i zajada wszystko co na swojej drodze, to jednak ten porządek utrzymywać trzeba... więc ciesz się chwilą Paulina ;)
      • amiralka Re: mam kryzys:( 22.01.15, 12:44
        "Zostawiać żeby się wypłakał" - i co wtedy? Wypłacze nadmiar łez i już więcej nigdy nie będzie krzyków i rozpaczy? ;)
      • Gość: iza Re: mam kryzys:( IP: *.gtnet.net.pl 22.01.15, 16:50
        Moj synek ma 2m i jest identyczna historia z tym,ze on tylko spi przy piersi ;) moj pierwszy syn byl identyczny ale po pewnym czasie mu minelo,taki po prostu okres z pierwszym synem tez sie zloscilam,ze nie mam sekundy dla siebie a z drugim zrozumialam,ze kiedy mam miec go ciagle przy sobie jak nie teraz?:) szybko urosnie i juz nie bedzie potrzebowal tak mamusi :)Kochana korzystaj z tej bliskosci poki dzidzia jest malutka!!!pamietaj ze 4m ma sie tylko raz:)
    • jak-kania-dzdzu Re: mam kryzys:( 22.01.15, 14:44
      Paulina podstawowa zasada przy posiadaniu dzieci: historie o dzieciach znajomych dzielić przez pół albo i więcej :D NIKT Ci prawdy nie powie, każdy koloryzuje, wybiela, idealizuje swoje dziecko świadomie lub podświadomie. Bo każdy chce być w oczach innych super rodzicem, który NAUCZYŁ dziecko bawić się samo, samo zasypiać, jeść, sikać itepe....
      Więc wiesz, większość tych historii o 'grzecznych' dzieciach znajomych można między bajki włożyć.
      • mamamajstra Re: mam kryzys:( 22.01.15, 14:50
        Właśnie po co ludzie tak koloryzuja? Oszukują otoczenie i samych siebie, a później w zaciszu domowym wyrzuty sumienia będą ich zżerc. Będą się spinać gdy dziecko nie spelni oczekiwań. Dolowac.

        najgorsze, że jest to zarazliwe :/
        • ewakot0 Re: mam kryzys:( 26.01.15, 20:44
          Czemu ludzie koloryzują? Chyba zaczynam rozumieć. Gdy opowiadam, że moje dziecko budzi się co godzinę, ma problemy z jedzeniem etc to słyszę w odpowiedzi, że powinnam już przestać karmic piersią, albo z ironią w głosie (od osoby, która nie ma dziecka i może nie będzie miec) "A to myślałaś, że będzie łatwo miec dziecko?!", albo historie, jak to inne dzieci cudownie spały i rodzice zapominali, że je mieli. I zaczynam żałowac mojej szczerości, chyba też będę odpowiadac, że wszystko świetnie
    • nothing.at.all Re: mam kryzys:( 22.01.15, 15:34
      Może ci ciężkownto uwierzyć ale będzie lepiej z czasem. Musicie przetrwać i nie poddawać się!
      Ja córka miała 3 miesiące tez było ciężko. Budziła się co chwile. Drzemki tez w dzień tragedia. Potem była poprawa. A teraz ma ponad pół roku i tez pobudki nocne co 1,5/2 h, idą żeby i maruda straszna. Ale już bardziej kontaktowa i usmiecha się tak zalotnie ze mnie rozczula; ).
      Też chcialam podać mm ale nie zawsze to gwarantuje przesypianie nocy. A zeby lotnicze piersią łatwiej. Spicie razem?
      • nothing.at.all Re: mam kryzys:( 22.01.15, 15:42
        Na końcu miało być ze karmienie piersią to latwiej;).
        Dodając jeszcze...dacie rade bo mamy dają radę zawsze. Wiem ze zmęczenie i niewyspanie, ale to minie szybko. Cierpliwości i dużo ciepła dla dziecka. Masz pewnie bardziej wymagające dziecko z potrzebami bliskości i daj mu to bo czas szybko mija. A na dzieci znajomych nie patrz i nie słuchaj. Każde dziecko jest inne...jedno dobrze śpi dzień, inne w nocy, a jeszcze inne wcale bo nie umie. Ale zna czasem wiele się zmieni. Za miesiąc to będzie zupełnie inne dziecko.

        Wiem ze ro może nie humanitarne ale pomyśl ze są tacy co mają gorzej inne je trudniej. Al jeszcze jak dziecko chore to już w ogóle ciężko. My mamy anemię i alergie, ja od ponad pół roku nad ścisłej diecie( wiesz jak pragnę napić się Kefiru? Ale po nim noc nie przesłana i wysypka na ciele straszna plus problemy z brzuchem). Do tego rehabilitacja i wada wzroku. Ale codziennie daje rade i walczę. A teraz jej uśmiechy mi trochę wynagradzaja zmęczenie.

        Trzymam kciuki!
        • paulina8989 Re: mam kryzys:( 22.01.15, 16:26
          no to zdrówka zycze!!!!! tak wiem,marudze,ale wczoraj mnie po prostu trafil szlak ze zaczelam bluźnic przy wlasnym dziecku:(
          i fakt - kp mialo by takie proste...
        • mamamajstra Re: mam kryzys:( 23.01.15, 09:28
          Nothing a jak stwierdza się wadę wzroku u tak małego dziecka? .. mój też ma pół roku z haczykiem.
      • paulina8989 Re: mam kryzys:( 22.01.15, 15:44
        nie gwaranatuje przespanej nocy mm to fakt ale raczej dziecko nie obudzi sie po 2h czy 1h glodne:( a byl czas ze jak maly zjadl o 5 rano to następnie jadl dopiero o 10!takze nie wiem,czy mi sie cos z mlekiem stalo czy co;/
        śpimy razem w trojke,lozeczko stoi tylko i ładnie wygląda...
        • nothing.at.all Re: mam kryzys:( 22.01.15, 15:56
          Nic ci się z mlekiem nie stało. Była promocja noworodkowa i spało lepiej. A teraz jest normalnie. W 5/6 miesiącu intensywnie rozwija się mózg dziecka is potrzebuje dobrych tłuszczow do tego które są w nocym mleku. Ono potrzebuje mleka i się budzi.
          Po mm tez się może po gidzinie obudzić bo będzie bliskości potrzebowalo. Synek koleżanki jest na mm i budzi się co 3h jak jak w zegarku do pól roku. A potem co godzina i sa tez przerwy nocne bo żeby ida da mu jeden po drugim. I tez chodzi jak zombie.
          Wybór jest twój.
          • mistgirl Re: mam kryzys:( 22.01.15, 17:32
            Hej, ją też mam córeczkę z duza potrzeba bliskości- właśnie spi mi na kolanach:) Ma 11tyg i spi bardzo ładnie w nocy, w dzień tylko przy piersi/w chuście W bujaku posiedzi 15 min, pod karuzela polezy 5 itd Te minutki wykorzystuje żeby zrobić sobie kanapkę/ skorzystać z wc/ ubrać się A poza tym- rozpieszczam się:) Mała godzinami leży przy piersi, więc trzaskam wtedy filmy na dvd, czytam, siedzę na forach Sprzątam jak przyjdzie moja mama, gotuje i pieke po nocach, obiad mam tak raz na trzy dni:P Jestem na diecie jeszcze i wszystko muszę od podstaw gotować, żadnych kupnych słodyczy:/ Dom nie musi być czysty, a mąż z głodu nie umrze - i Tobie też tak radzę Ją wręcz jąk mam dość ,,wreczam'' córkę mężowi jak wraca z pracy i iidę spać Spedzajcie czas w trójkę, nos go w chuście i wychodzcie dużo- spotykaj się z koleżankami, może poszukaj na forach czy w okolicy nie spotykają się młode mamy itd I pamiętaj ze każdy kryzys mija:)
        • ewakot0 Re: mam kryzys:( 22.01.15, 20:46
          nie wiem czy Ci to mówiłam, jak nakarmiłam małego pakowaną kaszką z mm i cukrem i liczyłam, że dłużej pośpi, to on obudził się 3 razy już podczas pierwszej godziny ;)
          • paulina8989 Re: mam kryzys:( 23.01.15, 07:50
            haha to miło... :D
    • Gość: niuniek3 Re: mam kryzys:( IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.15, 20:36
      Tak też słyszałam te historie o zasypiajacych i bawiących się samodzielnie niemowlętach... To nie prawda. Rodzice zapominają te ciężkie chwile. Ja dziś przy maluchu co i rusz myślę że starszak był łatwiejszy w obsłudze. Ale to nieprawda - jak pogadalismy z mężem przypomnielismy sobie mnóstwo ciężkich chwil, pobudek co godzinę, i przekonania że to się nigdy nie skończy... A skończyło się bardzo szybko. I do tego zapomnieliśmy jak było ;)
      Mam przez ścianę rowiesnika mojego synka karmionego mm. Owszem pierwsze miesiące to była bajka. Ja karmiłam co 2h a sąsiadka co 6. Ale po 4-5mż się skończyło. I obaj się budzą. Raz mniej raz więcej. Tylko ze ja podaję pierś i mały śpi. A sąsiedzi noszą. W nocy. Czasem i 2h po których śpi 2h i znów płacze :(
      A więc mm ani super kolacja niczego nie gwarantuje. Różne są dzieci. Kp mogą towarzyszyć kłopoty. Ale przy pobudkach wydaje mi się ze jest łatwiej.
      Trzymaj się jakoś.
      • bieniewicka Re: mam kryzys:( 24.01.15, 17:26
        Paulina, dobre z tym obiadkiem i prasowankiem :D to tekst męża czy sama lubisz sobie tak narzucać? ;)

        Zupełnie stanarodowy 4miesieczniak :) zazdroszczę etapu przesypianych nocek, nie znam takiego uczucia a córcia ma 8m ;) wiem ze niedospanie to delikatnie rzecz ujmując wywłoka jakich mało ;( trzymaj się!! Piękne uśmiechy, pierwsze przewrotu, raczki a u nas chodzenie przy meblach i to spojrzenie pełne miłości trochę ;) wynagradza. A tak na poważnie po prostu sobie tłumaczę ze to naprawdę ułamek w skali naszego życia. Ale o pospaniu marze pasjami :D
        • paulina8989 Re: mam kryzys:( 24.01.15, 19:01
          haha chłop się nie czepia bo wie ze odkad maly nie spi sam to w domu ciezko cokolwiek zrobic,ograniczam sie tylko do prania i zmywania.Za to moje znajome nie ogarniają tego ze ja objadow nie gotuje w ciagu dnia,nie prasuje itp haha:D Gadalam dzis z kumpela to ona fakt gotuje,prasuje,ale jedno dziecko tez wychowane było metoda wyplakiwania az ze zmeczenia dziecko zasypialo i sie chwali ciagle jak pieknie synek spal sam w lozeczku... a teraz majac 3lata siedzi przed kompem i gra w gry,do tego ciągle marudzi i beczy.Jej drugie dziecko 3 tygodnie, pol dnia lezy w foteliku samochodowym,a drugie pol dnia w wozku,na rece nie jest brane bo sie przyzwyczai wiec po co...az mi szkoda jak widze to malenstwo ktore placze a matka "no o co ci chodzi?" i kropelki wciska na wzdecia... zamiast wziac przytulic.Nie wiem dlaczego ludzie uwazaja ze potrzeby dziecka to czysta pielucha,pelny brzuch i nic wiecej,to jest przykre:( ale nie wtrącam się ...
          • agnieszka.kaz1 Re: mam kryzys:( 24.01.15, 20:20
            My też mamy kryzys, od tygodnia bunt na piersi i pobudki co 1-2h w nocy. Dziś zadzwoniłam do mamy i usłyszałam,ze sama sobie zgotowałam taki los bo noszę i to na dodatek w chuście! Myślałam że telefonem rzucę...Tata ciągle w pracy a my sami siedzimy. Teraz siedzę i sobie próbuje wytlumaczyc że przecież wszystko mija i ogladam zdjęcia z okresu ciąży no i jakoś tak sie rozczulam...
            • mamamajstra Re: mam kryzys:( 25.01.15, 09:45
              Jak słyszę o metodzie na wyplakiwanie lub widzę matkę która płaczącemu maleństwu wciska smoczek i ten teks: "o co ci chodzi" ... Zabija mnie, łzy cisną się do oczu. ... przecież dziecko poyrzebuje MILOSCI czemu tak mało osób o tym mówi głośno? Dla mnie każdy płacz, każda łezka Maluszka to tak na prawdę proszenie o pomoc. Jak można nie pomóc takiemu Maleństwu?
            • ewakot0 Re: mam kryzys:( 26.01.15, 20:50
              powinno istniec cos takiego jak szkola rodzenia dla dziadkow, by sobie przypomnieli jak to jest miec dziecko i troche zaktualizowali błędne poglądy, byłoby z korzyścią dla wszystkich
          • amiralka Re: mam kryzys:( 25.01.15, 20:46
            Bo kiedyś w psychologii rządził behawioryzm, dziś się już od niego prawie odeszło, tylko jeśli chodzi o wychowanie dzieci trzyma się mocno. Dzieci też przez długi czas nie były uważane za ludzi takich jak dorośli, tylko jakby potencjały na ludzi, które trzeba ulepić. Nie mówiąc o tym, że w sumie nie tak dawno, bo w latach 50, wykonywano operacje na nieznieczulonych niemowlakach. Uważano, że nie odczuwają bólu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka