agnieszka33
04.12.04, 21:44
Mam taki problem. Karmię obecnie już trzeciego bąbelka piersią, z poprzednimi
nie miałam kłopotu, teraz mam 4,5 miesięczną Juleczkę i urósł mi taki
problemik. Mała od początku kiepsko radziła sobie z chwytaniem lewej piersi,
mam lekko gubszą brodawkę. W dzień było łatwiej, więc zazwyczaj w nocy
pracowała bardziej prawa pierś, a w dzień obydwie. Gdzieś około 3 miesięcy
mała zbojkotowała całkowicie lewą pierś, chwilę karmiłam tylko jedną ale się
zaparłam ze utzrymam laktację w obu, w końcu chcę karmić długo a boje sie że
za chwilę ta jedna pierś nie wystarczy. Mała dobrze przybiera na razie.
Zaczęłam odciągać i oszukiwać małą, karmię obiema piersiami leżąc na tym boku
który preferuje(prawy) i je, ale jak ją próbuje przystawić do lewj piersi
normalnie to od razu się wywija i ryczy??? Jak ją zachęcić do normalnego
ssania obu piersi? Kapturka za nic nie chwyci, karmienie ciągle na leżąco
jest męczące, zresztąjak sobie poradzić podczas wizyt u rodziny. Może jednak
odpuścić i karmić jedną? Czy laktacja w tej piersi całkiem zaniknie, teraz
nawet gdy pierś jest całkiem pusta to cieknie z niej mleko przy silnym
wypływie z drugiej. Trochę się już zagubiłam. Proszę o poradę. Ewentualnie
kontakt do poradni w Krakowie, szukałam w sieci ale znalazłam tylko adres e-
mail jakiejs pani, niestety nie odpisała mi.