Dodaj do ulubionych

Problemy z jedzeniem-Pomocy!!

30.09.05, 15:15
mam pytanie.. nie wiem co sie dzieje z moim 3miesiecznym synkiem. Domaga sie
jesc czesciej niz 3 godziny.. ale jak juz je to tylko 5 min i nie konczy
piersi. Po sciagnieciu mleka z obu piersi wyszlo ze mam 120 ml czyli na jedna
przypada okolo 60-ciu ml. Czesto po karmieniu sciagam zeby zobaczyc ile wypil
i wychodzi na to ze tylko 40. Mojej siostry synek jest w tym samym wieku co
moj.. i je za jednym razem 150 co 4 godziny.Mimo tego nie jest tak ciezki i
duzy jak moj??! Waga 8 kilo przy 3 i (prawie)pol miesiaca.Zaczelismy go z
mezem przestawiac na karmienie co 3 goziny(aby troche zglodnial) i maly moze
tyle wytrzymac.. ale wcale z tego tytulu wiecej nie je, tak samo jak
wczesniej 5 min. Czytalam tez, ze pojawia sie taki problem, ale zanika
po2tyg. U mnie trwa to juz 1.5 miesiaca i wcale nie zamierza sie skonczyc.
Jeszcze jedno.. maly intensywnie wszystko ssie co mu w okolice buzi wpadnie.
Nawet czasem podzas karmienia.. wsadza sobie paluszki do buzi i ssie!!?
Co robic?
Obserwuj wątek
    • deszczowawyspa dodatek 30.09.05, 15:24
      ps. zapomnialam dodac ze czasem jak sciagne caly pokarm to.. maly zje wiecej
      niz normalnie.. ale oczywiscie, dlugo to trwa i nakrzyczy sie przy tym
      straszliwie. Ale przynajmniej wiem ile S. potrafi zhesc za jednym razem. Czy
      powinnam sciagac wiec pokarm i podawac w butelce, czy tez.. zostawic tak jak
      jest?
      • mika_p Re: dodatek 30.09.05, 23:22
        Zostaw jak jest.
        Wywal ten laktator.
        Nieprawdą jest, ze dziecko ssie tylko tyle, ile da sie uciagnac laktatorem.
        Mleko robi sie podczas całego karmienia w odpowiedzi na ssanie, a dziecko jest
        w tym o wiele lepsze niz najlepszy laktator. Dlatego nie ma czegos takiego jak
        opróznienie piersi do konca, dlatego mozesz po karmieniu odciagnac dodatkowe
        mleko.
        Zeby wiedziec, ile dziecko zjada, musiałabys je wazyc przed i po kazdym
        karmieniu przez kilka dni. Kazde karmienie jest inne - zalezy to od pory dnia,
        od pogody, od poprzedniego kasrmienia, od tego co sie działo pomiedzy.

        Mały ma prawo ssac 5 minut - jesli sie najada, to znaczy, ze tyle mu trzeba i
        juz. Ma tez prawo domagac sie piersi czesciej niz co 3 godziny. Moze mu sie
        zwyczajnie chciec pic! Pokarm matki to nie tylko pokarm, ale i picie.

        Poczytaj o fizjologii laktacji.
        Wywal laktator, przy laktacji sie nie majstruje. Odciagajac pokarm po karmieniu
        dajesz piersiom sygnał do nadprodukcji, mozesz sie dorobic zastoju i zapalenia
        i - paradoksalnie - pogarszasz parametry pokarmu w brzuszku dziecka: najpierw
        mleko jest bardziej wodniste, dziecko musi sie napic, potem jest bardziej
        kaloryczne ale wolniej płynie. Majstrując laktatorem sprawiasz, ze piersi
        produkuja wiecej mleka w jednostce czasu, ale brzuszek dziecka jest taki sam -
        i maluch zamiast dostac porcję idealną dla siebie, zpaełni brzuszek cienkim
        mlekiem, a na tłustsze zabraknie mu miejsca. Bedzie szybciej głodny a ty sie
        bedziesz dziwic dlaczego, przeciez masz wiecej mleka.


        Nie porownuj synka z dizeckiem siostry. Każde dziecko ejst inne. Skad siostra
        wie o tym, ze jej dziecko je 150 ml ? Tez sprawdziła laktatorem ? MOze dłuzej
        nim popracowała.

        Karm dziecko na żądanie i przestan tyle o tym myslec. Dziecko wie najlepiej.
        • deszczowawyspa postanawiam przeczekac 02.10.05, 00:33
          miko_p
          laktatora nie wyrzuce:) bo sie przydaje, chociazby zeby zostawic malego z mezem
          na kilka godzin i nie wracac na karmienie (to znaczy tak wlasnie bylo do ..
          czasu);)bo maly nie przekonuje sie do sztucznego mleka i pic nie chce.
          Wiem,wiem ze nie mozna odciagnac pokarmu do "konca" ale..
          jak maly je.. 2-5 min (nie efetywnie)ssac tak jak by chcial a nie chcial, to
          czuje ze mam "duzo" pokarmu i wtedy odciagam bo nigdy nie wiem kiedy bedzie
          chcial jesc nastepnym razem, czy za 2-czy 3 godziny. I nie wiem z ktorej piesi
          wtedy mialabym podawac,czy z tej co jadl tak malo, czy tez z nastepnej?!BO z
          reguly do kazdego karmienia podaje jedna piers. No a jak podaje z tej samej 2
          razy.. to wtedy wariuje mi ta druga i robi sie bardzo duza..i boli.A jak podam
          z nastepnej to wtedy w jednej mam wiecej pokarmu niz w drugiej i zajmuje mi to
          troche czasu zeby to wyregulowac.
          ALe nie martw sie.. nie odciagam czesto, moze raz na 2 dni. Z reguly staram sie
          przystawic jeszze raz .. po 10 min.
          Zauwazylam jeszcze jedna rzecz. Maly moze dluzej(2-3 min dluzej) jesc na lezaco
          i czesto po karmieniu(na reku)tym krotkim , przenosze go na lozko i wtedy
          jeszcze troche zje. Jak jestem w domu to okej,ale jak na miescie,lub w trasie
          samochodem to nie za bardzo:(bo wtedy kilka razy musze robic przerwe i go
          dokarmiac!!Tak jakby sie caly czas rozkojarzal a jak staram sie przekrecic
          glowke.. do karmienia to oczywiscie drze sie w nieboglosy.NO nic..
          Mysle o tym tyle bo.. podobno mialo robic sie latwiej a nie trudniej. NA
          poczatku bylo okej, co trzy godzinki maly jadl okolo 30 min.A teraz.. chaos
          Moja siostra podaje z butelki-sztuczne mleko co 4 godziny. WIem ze to inaczej,
          jej dziecko tez jest inne-spokojne i duzo spi.Moj spi w dzien 30 min gora, moze
          z 3 razy??
          Jedyna dobra tego strona jest to ze ciesze sie iz maly przechodzi (mam
          nadzieje) "ten okres" na moim mleku i moich piersiach. Gdyby to bylo z
          butelka..zameczyl by mnie;)
          Coz..pozostaje mi tylko przeczekac
          pozdrawiam i dzieki za odpowiedz.
          ;)
          • mika_p Re: postanawiam przeczekac 03.10.05, 00:04
            najpierw o jedzeniu:
            Jabłko mmożna i tak i tak. Ja podaję gotowane, bo moja Mała ma tendencje do
            rzadkich kupek w krótkich odstępach czasu. Przy tendencjach zaparciowych można
            surowe. Warzywa gotuje sie w wodzie i ewentualnie dodaje mleko.

            Teraz o siostrzeńcu:
            Sztuczne mleko dłużej zostaje w żołądku dziecka niż matczyne, które jest tak
            lekkostrawne, że nawet po 3 kwadransach dziecko moze zacząc odczuwac głod. Do
            tego łatwiej sie najeść, bo ze smoczka leci szybciej.

            Niezależnie od tego, czy karmisz po 2, czy po 3 godzinach, podawaj druga piers.
            Sens podania tej samej widzę tylko gdy zmieniacie miejscowkę karmienia - wtedy
            maluch nie dostanie nowego, uwodnionego mleka do picia, tylko to tłustsze do
            najedzenia się.
            NIe reguluj ilości mleka w piersi laktatorem, karm normalnie na zmianę i nie
            kombinuj po karmieniu. W tym wieku lakatacja powinna się już stabilizować i
            pomylenie kolejności piersi nie powinno aż tak drastycznie skutkować.


            A, moze jeszcze coś z rad, jakie uzyslkaała Owsianka w poradni laktacyjnej,
            przyda sie tobie:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23334&w=27453370&a=27453370
            Jasiek miał wtedy ciut ponad 3 miesiące, zdaje się.
            • deszczowawyspa Re: postanawiam przeczekac 03.10.05, 14:27
              Dziekuje za wszystkie rady;)
              Jak to wiadomo, krazy duzo roznych informacji i kazdy proponuje cos innego.
              Pamietam ze jak tylko urodzilam wszyscy mnie przekonywali zebym sciaga pokarm
              po kazdym krotkim karmieniu malego bo potem bede miala za malo.
              A ze piersi mialam jak dwa arbuzy, postanowilam poczekac az same sie troche
              przeburza..i wroca do normalnych rozmiarow (czyli .. pokarmu tyle ile dziecko
              potrzebuje). Karmilam prawa,a nastepne karmienie lewa i w zasadzie do tej pory
              tak karmie-chyba ze maly wciaga 1.5 co sie czasem zdarza. Pamietam ze kobieta
              z poradni laktacyjnej w Szkocji (bo tam mieszkam) mowila mi zebym przystawiala
              malego do tej samej piersi jak jej nie skonczy. Jakbym tak robila to.. jedna
              bylaby jak kula ziemska.. bo maly nigdy jej nie konczyl, a druga jak rodzynek:)
              No nic.. maly teraz chory (tata go przeziebil- pisze tak zebym nie wyszla na
              zla ,niedbajaca matke). Odmawia jedzenia:(czyli teraz w druga strone.. potrafi
              przeczekac 4-5 godzin a i tak go musze zmuszac zeby cos zjadl. Do tego spi jak
              niedzwiedz w zime- jak nigdy do tej pory.
              CO za zycie:)))
              Przesylam cieple pozdrowienia
              CO do jedzenia.. pytalam sie czy gotowac na mleku czy nie,bo tutaj w
              niektorych ksiazkach jest podane ze na mleku swoim lub.. sztucznym. "Pierwsze
              slysze" powiedziala moja mama,choc potem dodala.. ze moze do tego czasu sie
              cos zmienilo. DLatego sie o to pytam.
        • deszczowawyspa i jeszcze male pytanko.. 02.10.05, 01:04
          jak potem podaje sie pokarmy stale na przyklad marchewke.. czy tez ziemniaki
          to.. gotowac na wodzie czy na mleku (wlasnym),czy na wodzie, a po przetarciu
          dodawac mleko?Co najlepsze?
          W ogole czy powinno sie gotowac na przyklad jablko,czy tez podawac na surowo
          (przetarte oczywiscie)
          :)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka