magda742
22.11.05, 18:24
2,5 tygodnia temu wróciłam do pracy, no i muszę ściągać pokarm. Nie ukrywam,
że jest to uciążliwe, bo i czasu mało i miejsca brak. Na razie ściągam dużo -
nawet 2 razy (przez 6-7 godzin w pracy), średnio 60-100 ml, chciałabym jakoś
tak zrobić, żebym w końcu nie musiała wcale już ściągać, czyli zdecydowanie
zmniejszyć laktację. Dodam, że moja córka za żadne skarby świata nie chce
tego mleka pić pod moją nieobecność. Więc praktycznie ląduje w zlewie. W tym
czasie dajemy jej kaszki/zupki. Jak to zrobić, żebym w końcu nie musiała
ściągać w pracy? Moja Agata ma 5 miesięcy.