kassandra2
23.12.05, 02:38
Pani Moniko, mój miesięczny synek bardzo często działa wg następującego
scenariusza: przystawiony do piersi je porządnie ok.10 minut, potem trochę
cmokta, ciućka i zasypia. Odkładam go do łóżeczka, po czym za jakiś niedługi
czas budzi się i stęka, napina się, w końcu płacze, słowem: widać że bardzo
się męczy robieniem kupki. Kupki ma ładne, żółciutkie i konsystencja też
chyba dobra, więc nie rozumiem w czym tkwi problem, ma Pani może jakąś
koncepcję? Czy możliwe żeby miał zatwardzenia skoro z kupką jest wszystko ok?
A może to jest normalne? Jak mogę mu pomóc? Masuję mu brzuszek, potem kładę
na brzuszku, żeby lepiej mu szło (dobrze?) może mogę zrobić coś
jeszcze?...nienawidzę patrzeć jak się tak męczy :( Dodam że gdy już się
uspokaja podaję mu pierś żeby mógł zasnąć..czy to nie błąd? (Dość często mu
się ulewa i miewa też czkawkę.) Czasami zaczyna się jeszcze w trakcie
karmienia, wtedy to już w ogóle głupieję :/ Proszę o pomoc w tej sprawie..