gilderka
10.01.06, 11:00
Witam. Mam problemy z karmieniem piersia, ale walcze jak lew. Moja 2,5-
miesieczna córeczka jest aktualnie dokarmiana po każdorazowym karmieniu
piersią, tak nam zalecił lekarz. Czasami nie chce dojadać,a czasem zjada od
10 do nawet 60. Wynika to z tego, że na poczatku 2 miesiaca przez dwa
tygodnie nie przybrała na wadze, zalecono nam dokarmianie. Laktator przestal
odciągać mi cokolwiek, nawet półgodzinne pobudzanie po każdym karmieniu
przestało dawać efekty - nie odciąga się kropla. Mała je mi z piersi ok. 15-
20 min, to rzeczywiście chyba za mało jak na ten wiek, ssie bardzo
delikatnie. Wersja optymistyczna lekarza jest taka, że może jak trochę doje,
będzie miała więcej siły i wyssie większe ilości i pozostanie przy piersi.
Tymczasem ja bardzo się boję, że stracę pokarm. Może ktoś może mi coś
doradzić, karmię ją co 2-2,5 godz, żeby pokarm zdążył się wyprodukować. Poza
tym za mieiąc muszę pójść do pracy, i po cichu liczę na to, że w czasie
przypadającym na karmienie uda mi się odciągnąć porcję i jakoś dotrwamy do 4
m-ca, a potem wprowadzimy zupki i jakoś będzie. Pozdrawiam i bardzo dziękuję
za wszystkie rady. Mama Zosi.