Dodaj do ulubionych

Złapałam doła :( chciałam się wyżalić

06.03.06, 16:16
Nawet nie wiem od czego zacząć. Niby wszystko jest ok, młody zdrowy, ładnie
się rozwija, ale ja mam tysiące wątpliwości, węszę podstęp wszędzie. A
zaczęło się od tego, że chciałam przygotować trochę mrożonego pokarmu na mój
powrót do pracy. No i nie mogę nic ściągnąć, po 1,5 dnia męczenia cycków mam
60 ml. Przeczytałam wszystkie rady na forum, mleko w piersi chyba jest bo
mały je i nie płacze, ale laktatorem za nic nie idzie. Mam Aventu Isis.
Myślałm, że popsuty ( bo używany - dostałam od koleżanki ), ale gdzie tam -
wciąga mi pół cycka do środka, ale mleko nie leci. No to się zdołowałam i
teraz na pewno nie poleci. No i wszystko mnie zaczęło wkurzać i przerastać.
Młody od 3 dni dostaje soczek jabłkowy - i dzisiaj starsznie pluł. Jak sobie
pomyślę co będzie dalej - a za 1,5 m-ca ide do pracy. Z takim rezultatem
ściągania mleka i wprowadzania nowych pokarmów, to mnie ruski miesiąc
zastanie i będę musiała przejść na butlę z mieszanką :(
W domu sajgon, bo ja albo karmię Kacpra, albo męczę cycki ( bo się zaparłam,
że wzbudzę to lecenie mleka - próbuję ręką ), na obiad pyzy mrożone, a ja
chyba strzelę se meliskę i się położę póki mały śpi.
Ot tak poskarżyć się chciałam.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anielcia75 Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 06.03.06, 16:49
      Nic się nie martw. Ja wracam do pracy juz za miesiac i mam za sobą kilka dołków.
      Każdego dnia mam inny pomysł na przedłużenie karmienia naturalnego i za kazdym
      razem coś jest nie tak. I jak już płaczę i nazywam się wyrodną matką, że
      zostawiam malucha i idę do pracy, to mój kochany Jacuś sypie mi przykładami
      matek, które do pracy nie wracają, a dziecku piersi wcale nie dały, tylko zaraz
      przeszły na mleko modyfikowane albo co gorsza na mleko krowiez kartonika. I
      potem na parę dni robi mi się lepiej:-) Trzymaj się! Zrób sobie tę meliskę, a
      jutro mleczko popłynie jak z fontanny.
      • lenka_style Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 06.03.06, 16:55
        napij się piwka karmelowego i weź sobie gorącą kąpiel, jesteś super mamą, są
        takie mamy (znam osobiście), które w tydizeń po porodzie palą papierosy żeby
        schudnąć i nie chce im się (!) karmić piersią, a pracować wcale nie muszą
        Twój dzieciaczek na pewno nie będzie gorzej się czuł przez to, że wrócisz do
        pracy, to tylko kwestia czasu
        uśmiech do nas i do Twojego Kotka! :-))
        • paskowka1973 Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 06.03.06, 17:27
          Dzięki dziewczynki, już mi troszkę lepiej. Idę dalej męczyć cycki, nie poddam
          się za nic. :))
    • vidy Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 06.03.06, 17:46
      Napij sie kilka kubkow herbaty z kopra wloskiego - poleci jak z fontanny. I
      lepiej noca.
    • anet81 Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 06.03.06, 18:46
      niedawno pisała tu jakaś babeczka o sposobie na odciąganie pokarmu.
      Twierdziła,z e najpierw odciąga przez minutę - wtedy bardzo mało leci. Później
      przestaje i wraca do odciągania po 5 minutach i wtedy mleko tryska jak z
      fontanny, Moze wypróbuj!
      Pozdrawiam
    • aneta_mil Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 06.03.06, 21:58
      Pewnie Cię nie pocieszę, ale może jednak przyczyna tkwi w laktatorze? Też miałam
      Avent i za nic mi nie szło. Badziewie okropne i taką opinię wyraziła też moja
      zaprzyjaźniona położna. Z ręczną małą odciągarką za ok 10zł poszło super. Może
      spróbuj.
    • bomba001 Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 06.03.06, 22:17
      miałam to samo: wychodze na ważne spotkanie, siedzę męcze cycki i NIC!
      dostawałam ataku histerii. dziecko normalnie jadło, przybierało, a tu nic mi
      sie udoić nie dawało. zaczęłam ściągać dzień przed i było lepiej. mleko
      musi "napłynąć", a do tego musisz sie uspokoić. polecam piwko NORMALNE, fajny
      serial/film na dvd i cierpliwość. u nie sie prawdza 7-5-3- pół godzinki i
      butelka gotowa. a jeżeli chodzi o pochodne jabłka- to ani jedno, ani drugie
      moje dziecko tego nie tolerują. może zacznij od kleiku z wodą? u mnie sie
      sprawdził, jak musze wyjśc imleko nieodciągniete, mała dostaje kleik i to ja po
      paru łyżkach zapycha. a najlepiej kleik ztwoim mlekiem, nawet jak jest go mało.
    • cholmin Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 07.03.06, 09:00
      Cześć, ja pracuję już ponad pół roku (wróciłam do pracy jak Maciuś miał 4,5 mca)
      i na początku też było trudno, ale wiesz co - ja też nie mogłam ściągać mleka
      żadnym laktatorem, nawet jak miałam mnóstwo pokarmu to nie szło. I ściągałam
      ręką - mi ten sposób najbardziej odpowiadał, ściągałam zawsze porcję mleka.
      Zamrażałam i sobie było... Dasz radę - nie martw się nawet jak nic nie
      wychodzi, to minie! Pozwodzenia i pozdrawiam!
    • mruwa9 Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 07.03.06, 09:09
      Wiele kobiet z powodzeniem karmiacych piersia NIE JEST W STANIE ODCIAGNAC
      LAKTATOREM WIECEJ, NIZ KILKA KROPLI. Sorry za capslocka. Czasem lepiej wychodzi
      odciaganie reczne, ale jesli tez Ci to nie odpowiada, nie zadreczaj sie tym i
      olej sprawe. Sprobuj za to tak skonstruowac menu dziecka, zeby podczas Twojej
      nieobecnosci moglo dostac jakies posilki lyzeczka (owoc, jarzynka, zupka,
      kaszka), do popicia chocby woda z kubeczka i bedzie ok. Mozesz karmic nadal
      piersia przed wyjsciem do pracy i po powrocie. A nawet jesli jedna porcje
      mieszanki dziecko dostanie podczas Twojej nieobecnosci, swiat sie nie skonczy.
      Glowa do gory!
    • kicia031 Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 07.03.06, 09:09
      Ja tez mialam problem ze sciaganiem, meczylam sie godzinami by uzyskac 50 - 60
      ml. A jak maluch zassal to tryskalo na odleglosc metra! Ale najgorsze bylo to,
      ze Groszkowiec za nic w swiecie nie chcial pic mleczka z butelki, nie omagaly
      zmiany smoczkow, podawanie lyzeczka, nie i koniec. Ja wrocial do pracy jak
      Groszkowiec mial 19 tygodni (4,5 miesiaca) poczatkowo na pol etatu, a ze
      mieszkam blisko pracy, to w sunmie nie bylko mnie w domu ok 4 godziny.
      Groszkowiec przez ten czas strajkowal glodowo i to co sciagnelam w mekach i tak
      sie marnowalo. Jak skonczyl 5 miesiecy, zaczelismy wprowadzac zupki (na
      zalecenie gastrologa, ze wzgledu na problemy z nietolerancja pokarmowa) i
      poszlo swietnie - jadl chetnie lyzeczka. Teraz juz pracuje na pelny etat,
      Groszkowiec ma 10 miesiecy i w czasie mojej nieobecnosci je 3 posilki lyzeczka,
      a potem po poludniu ssie mleczko.
      W jakim wieku jest twoje malenstwo? Moze niepotrzebnie sie meczysz, moze mozna
      jej bedzie juz rozszerzyc diete?
    • jajofka Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 07.03.06, 12:18
      3 stycznia 2006 r. W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów.
      - Ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach". Mówię wam, super laseczki, kąpiel
      w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagaja pierwszy
      - A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny
      zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, cos wspaniałego. A co ty
      robiłeś ? - pyta trzeciego
      - A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego
      szajsu .

      Przechwalają się zwierzęta:
      Niedzwiedź : jak ryknę to wszyscy uciekają z lasu
      Lew : ja jak ryknę to wszyscy uciekają ze stoku
      Kurczak : a ja jak kichnę to cały świat robi w gacie.

      nie przejmuj się, jutro będzie lepiej!! :-D
    • panpaniscus Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 07.03.06, 17:21
      Hej hej,
      no ja tez mialam w pewnym momencie wrazenie, ze laktator jest najlepsza wkladka
      laktacyjna - mleko z piersi tryska, a laktatorem ani kropelki nie jestem w
      stanie wydoic! Pomoglo mi przystawianie laktatora podczas karmienia, do drugiej
      piersi. Pierwsze dwa dni sciagalam malutko, potem wiecej i juz nie musze tego
      robic podczas karmienia.
      Powodzenia, trzymam kciuki!!!
    • conchita1 Re: Złapałam doła :( chciałam się wyżalić 07.03.06, 20:16
      Mam teraz podobną fazę:) Wracam do pracy za 2 tygodnie i rozpoczęłam przygodę z
      laktatorem Avent. Nie jest źle ale i rewelacyjnie też nie jest - uciągam ok. 60-
      90ml. Zauważyłam, że mleczko leci gdy brodawki nie ustawiam centralnie w środku
      tylko trochę niesymetrycznie - większy nacisk jest wtedy na dane kanaliki i
      leci, co ja mówię: sika, nie trzeba pompować, tylko ustawiasz tak, żeby
      wciągnęło i zassało i samo sika przez 2-3 min.

      btw: jak długo można przechowywać mleczko w zamrażalniku?

      U nas chyba skończy się na dokarmianiu modyfikowanym: mała jest teraz chora, na
      antybiotyku, więc przestałam ją męczyć tartym jabłuszkiem (pluła nim na
      odległość hehe), więc jest tylko na mleku moim. Na pewno nie uciągnę mleka
      tyle, żeby starczyło na 8 godzin mojej nieobecności, a i po chorobie na pewno
      nie zdąży się nauczyć połykać zupkę.

      Jakoś to będzie, żeby tylko zdrowa była... to najważniejsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka