Dodaj do ulubionych

nocny koszmar

12.06.06, 18:07
Moj syn ma 3 tygodnie. Karmie go piersia, choc coraz czesciej mysle o
przejsciu na butelke, bo nie wytrzymam fizycznie. A wszystko przez to, ze Maly
w nocy budzi sie co 2-3 h i ssie piers przez 1-2 h. Czy jest jakis sposob zeby
go odzwyczaic od tak dlugiego karmienia? Do tego ciagle slysze opinie, ze moze
mam za malo mleka, lub ze mleko jest malo wartosiowe. Czy to mozliwe? Prosze o
rade!
Obserwuj wątek
    • agaa_p Re: nocny koszmar 12.06.06, 18:25
      Dziecko, które ma dopiero 3 tyg może jadać w ten sposób. Większość bobasów budzi się co 2-3 h, niektóre tak mają jeszcze przez wiele miesięcy również w nocy. A je tak długo bo może przysypia i robi sobie czeste przerwy w ssaniu?
      Najlepiej zrobisz ważąc bobasa. Jeśli przyrost wagi jest zbyt niski to może fktycznie jest jakiś problem z Twoim pokarmem. ALe spokojnie. Im częściej będziesz Go przystawiała do piersi tym więcej mleka będzie ona produkować.
      Jesli zależy Ci na karmieniu piersią to nie przestawaj karmić nawet jeśli to tak długo trwa.
      życzę powodzenia i przespanych nocy :)
      • tucik Re: nocny koszmar 12.06.06, 22:03
        mam to samo, także 3 tygodniowego synka, który budzi sie w nocy kilka razy z
        krzykiem na jedzonko (co 2-3,5 h ale to jest akurat normalne w tym wieku); ssie
        na poczatku łapczywie, po czym po kilku minutach zaczyna przysypiac, stymuluje
        go łechceniem pod bródką -troche pomaga bo przypomina sobie o "ciamkaniu" ale
        szybko ponownie przysypia...i tak godzinka, półtorej zlatuje...niestety także
        jestem wykończona, równiez przysypiam z nim to na siedząco to na leżąco-masakra
        ale się nie poddam, do tej pory słyszałam ze pokarmu mało ale wiem, że to
        nieprawda mały dobrze przyrósł; zatem powodzenia i napisz jak tam Twoje
        maleństwo przybrało na wadze
    • aniarazytrzy Re: nocny koszmar 12.06.06, 23:21
      Nie wierzę w mało wartościowe mleko. Mój syn ma 4,5 mies. i też budzi się co 2-3 godz. i nie widzę w tym nic dziwnego. Tyle, że śpi z nami, więc karmię go prawie przez sen i nie zarywam całych nocy (tylko pół :-)). Na pocżatku też pił bardzo długo (godzina - obowiązkowo), teraz 10-15 min. Nie żałuję, że przetrwałam karmienia trwające wieczność :-)
    • an1000 Re: nocny koszmar 13.06.06, 15:39
      Dziekuje za slowa wsparcia. Widze, ze nie jestem jedyna z takim problemem. To
      dodaje otuchy, bo wg tesciowej tylko ja mam takie klopoty z karmieniem. Maly w
      ciagu 3 tygodni przytyl 0,5 kg i wg pielegniarki to jest ok. Poza tym ma
      regularne kupki (nie sa zielone) i wyglada na zadowolone dziecko. Przynajmniej
      ktos... A czy powinnam sama oprozniac piersi, gdy on nie zje wszystkiego?
      • marta.28 Re: nocny koszmar 16.06.06, 12:49
        Nie opróżniaj dodakowo piersi bo może to doprowadzić do zastoju pokarmu. Dziecko
        wie najlepiej. Z wiekem nauczy się szybciej jeść. Teraz potrzebuje się też
        poprzytulać.
    • milou74 Re: nocny koszmar 16.06.06, 15:08
      Nie sluchaj teściowej, ja w taki sposób nie karmiłam swojego pierwszego synka!
      Mleko masz najlepsze dla Twojego dziecka. Przystawiaj go często, a pokarm się
      pojawi, nie rezygnuj. Do pomocy możesz sobie kupić granulki homeopatyczne
      Ricinus Communis 5 firmy Boiron, 2 razy dziennie po 5 granulek pod język i do
      rozpuszczenia, kapitalnie napędzają laktację. Także piwko bezalkoholowe, np.
      Karmi.
      Moj syn ma już prawie 8 m-cy, teraz w nocy je przez kilka minut, ale jak byl
      taki malutki, jak Twój, to też tak jadł - po 1,5 godz. trzymałam przy cycu,
      kladlam spać, a on się budził za 2 godziny i znowu godzina przy cycu. A, i dużo
      pij, zawsze jak zaczynasz karmienie, albo kończysz, miej szklanke wody czy
      soku. Kieruj się pragnieniem.
      I...powodzenia!!!
    • wiola212 Re: nocny koszmar 17.06.06, 00:05
      ku pokrzepieniu. moj syncio ma 5 miesiecy a w nocy budzi sie co 2 godziny z
      zegarkiem w reku na cycule. w miedzyczasie starsza 20 miesieczna corcia budzi
      sie na kasze wiec noc mam przerywana. czsami mysle ze gdybym przespala bez
      przerwy 5 godzin umasrlabym ze szczescia. wytrwalosci zycze wioleta. mama 2.
    • moninia2000 Re: nocny koszmar 17.06.06, 13:13
      Hej!
      No rozumiem tez Cie dokladnie, bo mialam te same "przygody" z malenka jak sie
      urodzila, to zupelnie normalne. Moja przyjaciolka tez wlasnie przez to
      przeszla, maly ssal co 2h mnien wiecej i...do 2h nawet ciagnal sobie smacznie
      podsypiajac.. Ale tak jest czesto na poczatku;-)
      Pociesz sie tym, ze to..mija, aby zmienic sie w ...cos innego hihi. Tak czy
      siak maluszki karmione piersia byc moze ciut czesciej sie budza niz te z butli,
      ale to tez zrozumiale...bliskosc mamusi.., cieplo cycuszka i ciala itp..
      Nasza mala ma juz 9,5 miesiaca i wlasnie podjelismy decyzje o "Odcycowieniu"
      nocnym, bo juz padamy..
      Nadzwyczajna sprawa jakas, bo malenka obudzila sie tylko raz (maz z Nia spal) i
      przez 1,5h nie zasnela, ale nie plakala! Maz ululal Ja, nosil, tulil itp..i dal
      wody, w koncu zasnela.. Ona juz jada kolacyjki tresciwe, potem cycus na
      zasniecie, wiec nie ma obawy, ze z glodu sie budzi raczej.. Tak czy siak,
      zasnela(!!!!) i juz do rana(!!!!!!!!!!!!!!!!!) spala... Szok.
      Dla nas sszok, bo szczegolnie znow ostatnio czeeesto sie budzila na ciumkanko;-)
      A wiec wszstko w swoim czasie. Na poczatku maluszki potrzebuja czesciej, do 6
      miesiaca dasz rade, potem moze nawet uda Ci sie, ze Twoj maluszek nie bedzie
      sie czesto budzil w nocy..kto wie. Tego Wam zycze, wypoczynku i przede
      wszystkim cierpliwosci i pozytywnego nastawienia.
      Wiesz co pomaga?? Jak marzylismy o calej nocy przespanej lub o choc 4
      godzinkach za jednym zamachem to...figa z makiem byla ZAWSZE.
      Jednak od kiedy zaczelismy sie nastawiac.."no coz, ciezka nocka bedzie"
      itp..przygotowanie na czeste budzenie, to nie nastepowalo tak czesto i..lepiej
      je znosilismy, bo juz sie nastawilismy;-)
      Jak marzysz o spaniu (wiem, ze trudno nie marzyc..), zawsze w koncu masz dosc,
      jestes nerwowa itp.. Brak snu wykancza, wiem cos o tym i nie nastraja
      optymistycznie, jednak...to tylko troche...a warto.
      Powodzenia!!!!!
      Moze sobie zafundujesz homeopatie?? Pomoze na pewno na nerwy:-))
      MNie pomogla baaardzo
      Jednak nie wlasna reke, bo to sprawa osobista leki homeopatyczne.
      Buzka, Moni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka