idę do pracy i co dalej

IP: *.* 14.09.01, 21:27
Dziewczyny, pomóżcie! Za jakieś dwa miesiące wracam do pracy na cały etat. Na razie karmię mojego czteromiesięcznego wyłącznie piersia. Niedługo premiera jabłuszka i soczku. Co potem zrobić, aby w miare bezboleśnie przeżył mój powrót do pracy? Wprowadzić mu mleczne mieszanki, czy ściagać pokarm? Podzielcie się doświadczeniami. Dodam, że na wyskok z pracy celem podkarmienia pociechy w ciągu dnia raczej nie ma szans. Odciąganie pokarmu tez może byc trudne, ale nie niemożliwe. Co robić? I kiedy zacząć?
    • Gość edziecko: guest Re: idę do pracy i co dalej IP: *.* 14.09.01, 22:11
      Czesc Wronka!Mialam pododobny problem jak i Ty - powrot do pracy w kontekscie karmienia piersia. Zakladalam, ze przed powrotem do pracy odstawie mojego synka ostatecznie. Odkladalam jednak ten moment i... bardzo dobrze! Efekt jest taki, ze w ciagu dnia Mateusz jest na "wlasnym wikcie" - kaszki, zupki, drugie danka, owoce, a w nocy karmie go piersia. Nie sciagam pokarmu - udalo mi sie jego produkcje ograniczyc tak, ze wytrzymuje caly dzien (oznacza to jednak scisla kontrole ilosci wypijanych plynow). I tym sposobem ja pracuje, on w ciagu dnia jest "niezalezny", a wieczorem i w nocy mamy swoje chwile bliskosci (czasami az za bardzo, gdy przez cala noc chce odbijac sobie moja nieobecnosc w ciagu dnia:-)))Pozdrawiam,marta
    • Gość edziecko: guest Re: idę do pracy i co dalej IP: *.* 14.09.01, 22:31
      Jesli chcesz odstawic od piersi, to wiadomo. Jesli chcesz karmic nadal, to zacznij juz odciagac pokarm i zamrazac (nawet malutkie porcje), sa specjalne torebki foliowe AVENT do tego celu przeznaczone. A poza tym warto przetestowac, czy dziecie zaakceptuje smoczek, albo pocwiczyc karmienie z kubka. No i juz zacznij wlaczac zupki czy kaszki, czyli uczyc sie karmic lyzeczka: bo zejdzie miesiac, zanim z zabawy w jedzenie lyzeczka przejdzie sie w posilek, ktory nasyci na przynajmniej 2 godziny. Ja wrocilam do pracy, gdy moja mala miala 3 miesiace, mialam wtedy pozamrazanych kilkanascie porcji pokarmu (nie naleze do bardzo "wydajnych" osob, wiec i porcyjki rzadko przekraczaly 100ml, ale zawsze to cos). POza tym pod moja nieobecnosc mala dostaje glownie posilki bezmleczne: soczki, zupki, owoce. Z reguly wypadaja 2 posilki bezmleczne i 1- moj pokarm. W pracy staram sie odciagac pokarm (chociaz bywa problem z czasem) i zamrazac (mam takie mozliwosci). Moze i Ty bedziesz miala w pracy dostep do lodowki?
    • Gość edziecko: guest Re: idę do pracy i co dalej IP: *.* 19.09.01, 19:38
      Wiem jak się denerwujesz bo sama przeżywałam ten stres miesiąc temu. No i wszystko jakoś samo się ułożyło. Miesiąc przed pójściem do pracy zaczęłam synkowi wprowadzać tryb jedzenia w rytm mojej pracy. Czyli rano kaszka, owoce, soczki i zupka a jak jestem w domu to cały czas karmię go piersią. jak dotychczas nie straciłam pokarmu i nawet w pracy nie muszę odciągać. Piersi same dostosowały się do nowego rytmu. Nie martw się wszystko się ułoży.PozdrawiamAga
      • Gość edziecko: guest Re: idę do pracy i co dalej IP: *.* 19.09.01, 23:17
        Popieram poprzednie wypowiedzi,a chciałam podsunąć,że jesli Ty nie możesz wyjsć z pracy, to może ktos przyjdzie do Ciebie z dzieckiem. Zawsze to mniej czasu zajmie. A ku przypomnieniu, masz prawo do 7-godzinnego dnia pracy, własnie dlatego, że karmisz.
    • Gość edziecko: giera Re: idę do pracy i co dalej IP: *.* 21.09.01, 13:51
      Ja wróciłam do pracy gdu mój syn miał 8 miesiecy - w dzień pojadał obiadki, kaszki, deserki, jabłuszka,soczki itp, a w nocy mnie - super wyjście. A wcale nie musiałam ograniczać ilości płynów ,piersi się dostosowują i produkują (po czasie oczywiście)tyle ile dziecko wyjada.
Pełna wersja