baby2104
31.01.07, 16:35
Już sobie nie radzę. Karmię małą co 2h 1,5h i i tak szuka cycka, w przerwach
masuję cycek. Z jednego nic nie leci, drugi jest głazowaty. Wysiadam...
Myślę, że nic z tego nie będzie. Przez tą całą propagandę karmienia piersią
czuję się jakbym jej robiła straszną krzywdę - co zreszta dawano mi odczuć w
szpitalu. Doktor powiedziała, że to normalne, że cały czas wisi na cycku. Ja
nie mam nawet kiedy iść do toalety, ani zjeść. Mała nie traci na wadze - nie
dopuszczam do tego...
Czy to jest normalne? Czuję się bardzo źle psychicznie... Jeszcze nie
dokarmiam jej butelką, ale chyba będę musiała...
Ile przeciętnie zajmowało wam na początku karmienie malucha?