Dodaj do ulubionych

Karmienie piersią - problem

31.01.07, 16:35
Już sobie nie radzę. Karmię małą co 2h 1,5h i i tak szuka cycka, w przerwach
masuję cycek. Z jednego nic nie leci, drugi jest głazowaty. Wysiadam...
Myślę, że nic z tego nie będzie. Przez tą całą propagandę karmienia piersią
czuję się jakbym jej robiła straszną krzywdę - co zreszta dawano mi odczuć w
szpitalu. Doktor powiedziała, że to normalne, że cały czas wisi na cycku. Ja
nie mam nawet kiedy iść do toalety, ani zjeść. Mała nie traci na wadze - nie
dopuszczam do tego...
Czy to jest normalne? Czuję się bardzo źle psychicznie... Jeszcze nie
dokarmiam jej butelką, ale chyba będę musiała...
Ile przeciętnie zajmowało wam na początku karmienie malucha?
Obserwuj wątek
    • penguin33 Re: Karmienie piersią - problem 31.01.07, 16:44
      Spokojnie! Wszystko sie unormuje. Maluszek musi sie przyzwyczaic, ponadto pokarm
      bedzie sie zmienial i maluch bedzie sie szybciej najadal.
      Ja na poczatku mialam wrazenie, ze tylko karmie i siedze z mala non stop na
      kanapie. Potrafila jesc przynajmniej godzine, czasem nawet do poltorej. Potem
      powoli wszystko sie skraca. Chociaz na poczatku wydawalo mi sie, ze jestem juz
      na zawsze "udupiona". Teraz - mala ma 2,5 miesiaca - zajmuje jej to czasem 15,
      czasem 25 minut.
      • penguin33 Re: Karmienie piersią - problem 31.01.07, 16:45
        I jeszcze cos - jak jest takim ssakiem to daj smoczka! Ja sie balam, dlatego
        zastosowalam smoka po 7 tygodniach, ale to mi naprawde pomaga. Glowa do gory!
    • uleczkakuleczka Re: Karmienie piersią - problem 31.01.07, 16:49
      Och to wszystko normalne. Ja na poczatku też nie miałam czasu na nic. Karmiłam
      po półtorej godziny 6 do 7 razy dziennie więc łatwo policzyć ile czasu nam to
      zabierało. Maluch po prostu pomalutku ciągnął. Z czasem się to zmieni - teraz ma
      4 m-ce i zajmuje to mu góra 15 minut. Ja się właściwie z tego cieszyłam - bo
      karmiąc na leżąco sama miałam czas odpoczywać po trudach porodu.

      Radzę się nie poddawać i potraktować jako zbawienne chwile wypoczynku dla samej
      siebie.

      pozdr
    • mynia0 Re: Karmienie piersią - problem 31.01.07, 17:04
      nikt nie powienien jeść nieustannie, nawet noworodek. i noworodkowy brzuszek
      musi kiedys odpocząc.

      ja mam wrażenie, że niekoniecznie chodzi o pokarm. może rzeczywiście dziecko
      jest mocnym ssakiem i po prostu chce sobie possać? spróbuj ze smoczkiem. nie
      zawsze jak dziecko przykleja się do piersi, jest głodne. czasem chce się napic,
      czasem tylko przytulić.
      powodzenia - i nie trać sił!
    • monikaa13 Re: Karmienie piersią - problem 31.01.07, 17:40
      ja na poczatku ryczalam non stop, juz nie raz chcialam przejsc na butle bo nie
      dawalam rady, teraz jest lepiej, mala nie wisi na cycy godzinami , wydaje mi
      sie ze nie chce, szybko rezygnuje po 10 minutach nie raz, tylko wieczorem
      siedzi dluzej, ciagle mam wrazenie ze mam malo pokarmu i tam nic nie leci
      dlatego siedzi tak krotko, jest bardzo marudna, kiedys ciagle plakala, i malo
      przybierala na wadze dlatego zdecydowalismy sioe dokarmiac najpierw moim, ale
      sciagalam bardzo malo [po 30 ml, teraz dokarmiamy 1 -2 razy dziennie, zawsze na
      wieczor i neiraz w dzien, w dzien malo tak po 50ml, wieczorem nawet i po 100ml,
      mieszanka moja i nutramigenem, spi wtedy w nocy chyba moglaby tak do rana , ale
      o 3.00 ja biore bo mysle ze powinna byc juz glodna

      teraz ma 10 tygodni, tez duzo placze ale to nie jest to co wtedy no i nie ma 4
      godzinnego ssania cyca, bo tak bylo
      • aska80 Re: Karmienie piersią - problem 31.01.07, 17:49
        To normalne, ważne żeby się nie załamywać, jesli maluch dobrze przybiera. Ważny
        jest wypoczynek i mało stresu, a długie ssanie skutecznie pobudzi laktację. Ja
        też na początku nie miałam czasu na jedzenie i toaletę. Teraz mały ma pół roku,
        waży ponad 9 kg (tylko na moim mleku), a jeszcze udaje mi się robić zapasy
        mleka w zamrażarce. Pozdrawiam
        • monikaa13 Re: Karmienie piersią - problem 31.01.07, 18:07
          co ile karmilas 2 miesieczne, skad wiedzialas czy jest glodne czy nie, co robic
          jak placze caly zcas czy to z glodu , tez nie chce dokarmiac i chcialabym jak
          najdluzej karmic, ale tak jak pisalam mala malo przybierala n awadze, a ja
          odciagam tylko 30ml
          • marcelkowamama Re: Karmienie piersią - problem 31.01.07, 19:38
            jak bym siebie widziala pare miesiecy temu :)ale ja po 3 miesiącach wymiekłam i
            odstawiłam, nie wytrzymalam psychicznie. Zycze wam wiekszej wytrwalosci a jak
            nie mozecie to dajcie spokoj tez sie swiat nie zawali. Ale rozumiem jak to jest
            kiedy karmienie nie wychodzi w czasach gdy jest taki terror laktacyjny:)
            strasznie to wjezdza na psyche. Ja po odstawieniu mialam jeszcze dlugo mieszane
            uczucia. Z jednej strony ulga ze podjelam te decyzje z drugiej mysl ze moze zbyt
            szybko sie poddałam. teraz juz o tym wogole nie mysle, ale co rusz nowe
            problemy, jedno sie skonczy zaczyna sie drugie i tak juz chyba do....konca
            zycia:)teraz mam np dola bo mój mały nie chce ruszyc do przodu
    • gosia815 Re: Karmienie piersią - problem 31.01.07, 19:48
      Cześć! ja też miałam podobne problemy. początkowo niunia nie chciała ssać,
      spała i płakała a mi się wydawało że mam za mało mleka. Od początku kazano ja
      dokarmiać bebilonem, wiec dokarmiałam i to o różnych porach i w miedzy czasie
      sciagałam pokarm by zwiększyc laktację. Nie miałam na nic czasu i gdyby nie
      pomoc przy dziecku na pewno nie udałoby mi się karmic do tej pory piersią.
      (Karolinka skończyła 5 miesięcy)W sumie myślę ze dokarmianie było dobra decyzja
      niunia przybierała na wadze, a w piersiach robiło sioę więcej mleka. Córka nie
      zraziła sie do cyca mimo ze wszędzie czytałam ze przez butelkę nie będzie
      chciała ssać( ale są teraz fajne butelki)Jeżeli masz siłe to staraj sie karmic
      to naprawdę najlepsze ale tez nie przejmuj sie tak bo odczuwa te emocje
      dziecko. Moja córka po prostu nie tylko że wisiała przy cycu ale tez płakała bo
      chyba brakowało jej mleka. Do tej pory ściągam pokarm laktatorem i zostawiam
      jak gdzieś wychodzę. Ten system był badzo wygodny i sprawdza sie do dziś.
      powodzenia
    • korlewna Re: Karmienie piersią - problem 31.01.07, 19:50
      Mi się wydaje, ze przede wszystkim powinnaś próbować "odpocząć" psychicznie, bo
      faktycznie "wysiądziesz".
      Ja miałam dokładnie taką samą sytuację, czyli moje Szczęście non stop pożerało.
      Spał częsciowo w trakcie spania, czyli podsypiał, ale o zabraniu cyca nie było
      mowy. Wmawiałam sobie, ze przecież jeśli potrzebuje, to trzeba mu dawać, bo to
      jeszcze nie jest czas na wprowadzanie rygoru. No i dałam jakoś radę, przyszedł
      czas, kiedy troszkę zaczęło sie to normowac. Teraz ma prawie 4 m-ce i
      spokojnie moge wyjśc z domu na dwie godziny.
      Chyba na tym własnie polega karmienie na życzenie...
      Nie wiem, czy jest to dobra metoda dla każdej kobiety (i dziecka), ale jeśli
      będziesz miała troche samozaparcia to poradzisz sobie.
      Jesli mozesz to korzystaj z pomocy bliskich, choćby w sprawach podgrzania Ci
      obiadu, podania herbaty, czy uprasowania dzieciecych ubranek.
      Powodzenia Baby2104... bez względu na to, jak to dalej będzie z Waszym cyckowym
      jedzeniem:)
      Karola
    • gosia815 Re: Karmienie piersią - problem 31.01.07, 19:55
      Od urodzenia Karolinki przez pierwsze trzy miesiace średnio raz w tygodniu
      myslałam o zrezygnowaniu z karmienia ale nigdy do końca nie umiałam podjąć tej
      decyzji, bo cudownie było mieć Karolinkę przy sobie. Było to jednak męczące i
      myśle, że jest ok po 4 miesiacu karolinka zaczęła jeść łyzeczką zupki plus moje
      mleko z piersi i ściągnięte z butelki i jest nam tak dobrze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka