Dodaj do ulubionych

Karmienie w terenie

10.04.07, 13:23
Ludzie,

nie znoszę, gdy mamy karmią dzieci piersią we wszystkich możliwych miejscach
publicznych. Sama jestem i mama i w ciąży, żeby nie było, że nie wiem o czym
piszę. Nagle pierś się robi jak każdy inny kawałek ciała - od kiedy to! Przed
ciążą pokazanie piersi w mocno prześwitującej bluzce jest niedopuszczalne, z
dzieckiem nagle "to zupełnie inna sprawa". Dajcież spokój - matka karmiąca to
nie tylko pojemnik na mleko. A przed spacerem można ściągnąć pokarm i karmić
z butelki.
Obserwuj wątek
    • bulbulina4 Re: Karmienie w terenie 17.04.07, 11:44
      A ja wręcz przeciwnie, uważam że karmienie jest czynnością naturalną i tak
      należy ją traktować. To zupełnie coś innego niż paradowanie z gołym biustem.
      Przy karmieniu pierś wcale nie musi być całkiem widoczna i można ją zresztą
      trochę przysłonić. Myślę, że właśnie odciąganie pokarmu do butelki z powodów
      pseudo-estetycznych jest idiotyczne. W końcu nie trzeba tego robić na środku
      placu ale w miejscu bardziej ustronnym. Uważam że należy zachęcać do karmienia
      piersią a stwarzać sztuczne problemy, bo przez to właśnie wiele młodych
      dziewczyn się zniechęca i nie karmi a to najprostsza rzecz pod słońcem.
      • kubbik1 Re: Karmienie w terenie 17.04.07, 13:32
        Witam
        A ja wlasnie dziś karmiłam piersią w terenie:)
        Tak było z pierwszym dzieckim i tak jest z drugim.
        Uwazam karmienie w terenie za rzecz zupełnie normalna i naturalną a ze ktoś ma z
        tym problem coz jak kogoś drażni widok karmiącej matki to niech po prostu nie
        patrzy:)
        Ja staram sie nie epatować golizną (po prostu zawsze staram sie jakos przykryć
        pierś albo karmić w niezbyt ludnych miejscach ot tyle.)
        Pozdrawiam i dziewczyny nie bójcie się karmić w miejscach publicznych:))))

        • fiamma75 Re: Karmienie w terenie 17.04.07, 13:45
          Też karmiłam w terenie i dalej zamierzam, skoro się zrobiło już ciepło. To
          najnormalniejsza rzecz pod słońcem, a nagości nie ma, bo wszystko zakrywa
          główka dziecka i koszulka :-)
        • boguszynka Re: Karmienie w terenie 24.06.09, 22:58
          Ja również jestem i mamą i ciężarówką i nie podoba mi się jak mamy
          wszędzie afiszują się gołym biustem "bo karmią" :/
          Dla mnie zbyt intymne aby w restauracji komuś machać cyckiem do
          obiadu...
      • agarys Re: Karmienie w terenie 26.02.08, 17:21
        to ja wam opowiem gdzie i jak ja karmilam mala i korona mi z glowy
        nie spadla. otoz na hali handlowej na ziemi po turecku, a ludzie
        przechodzili i usmiechali sie, dobrze ze nie zaczeli mi rzucac
        drobnych :). no ale co mialam zrobic dzidzia plakala a nie bylo za
        bbardzo innej alternatywy. najwazniejsze jest dziecko
    • zaisa Re: Karmienie w terenie 18.04.07, 02:07
      No to masz pecha, Kozuszynka;)
      Nie wiem dlaczego miałabym bawić się w sterylizację butelek, laktatora,
      taszczenie ich ze sobą, wcześniej odciąganie mleka - zaburzające rytm karmień i
      w moim przypadku bardzo krzywdzące dla jednej piersi, aha, może jeszcze
      podgrzewacza?
      Dziś dwukrotnie karmiłam poza domem. Raz planowo. Drugi - awaryjnie. Nie
      przyjechał autobus a Młody płakał z głodu. To co, miałabym czekać 40 min. na
      następny niskopodłogowy a dziecku pozwolić wyć i być głodnym? Bo drugiego
      karmienia nie miałam w planach i drugiej butelki nie miałabym juz na pewno.
      Nie mam również wrażenia, że w którymkolwiek przypadku "świeciłam golizną".
      A syn po przestawieniu się na pierś po pobycie na patologii noworodka, później
      już pić z butli nie chciał, nawet jak ją mężowi zostawiałam.
      Kozuszynko, nie stwarzaj niepotrzebnych (i sztucznych) problemów. Dla mnie
      jedyną wątpliwością w tej sytuacji było to, że za drugim razem ne miałam gdzie
      umyć rąk.
      Pierś w wypadku karmienia nie jest takim samym kawałkiem ciała jak każdy inny.
      Na tym to polega właśnie.
      A niewątpliwą zaletą karmienia piersią jest to, że można to zrobić prawie wszędzie.
      • gmart2 Re: Karmienie w terenie 18.04.07, 08:25
        A jak dziecko rozryzcy sie na ulicy i nie masz gdzie sie schowac?To co lepiej
        niech dziecko placze, bo mama nie pokaze kawalka cycka.Co tu jest wazniejsze?O
        jakie epatowanie chodzi?Precz hipokryzji!
        • niunia_75 Re: Karmienie w terenie 18.04.07, 11:19
          POPIERAM!!!!!!!karmię piersią w terenie i nie muszę martwić się o butelki i o
          to czy zdążę wszedzie gdzie chce pomiędzy karmieniami, to takie naturalne ze
          nawet nie przyszlo by mi do głowy robićź z tego problem!
          Trzymajcie się ciepło karmiące w terenie :)
          • mika1332 Re: będę karmić wszędzie nawet w terenie!!!!!!! 18.04.07, 16:28
            Jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.Z pierwszym dzieckiem zrezygnowałam z
            karmienia piersią w dużej mierze dzięki takim ludziom jak autorka tego
            wątku.Miałam dość głupich uwag i kretyńskich min na widok mnie karmiącej córcie
            np.w parku.Teraz przy drugim dziecku mam gdzieś takich ludzi jak Ty
            kozuszynko.Liczy się dla mnie dobro mojego dziecka i jego brzusia a poza tym
            moja wygoda.Nie mam zamiaru przetrzymywać głodnego dziecka czy zaburzać
            laktacji tylko dlatego,że kogoś żenuje widok matki karmiącej dziecko.Do tego
            moja kochana w czym podgrzeję ściągnięte mleczko,mam taszczyć ze sobą
            butlę,termos i męczyć siebie i dziecko próbując podgrzać pokarm?Nie mam
            zamiaru!!Zawsze przed wyjściem staram się nakarmić synka ale czasami nie da się
            tego zrobić na siłę albo malec poprostu zgłodnieje.Ty kiedy jesteś głodna jesz
            i on też chce jeść.Nie epatuję golizną bo pierś zakrywa główka syka,koszulka i
            jeszcze pieluszka a do tego mam mały biust więc czasem nawet nikt nie wie o co
            chodzi.Może i jeste obecną i przyszłą mamą,może nawet karmiłaś i masz zamiar
            karmić piersią(czego gorąco Ci życzę) ale szkoda,że masz takie dziwne podejście
            do tego tematu bo to Tobie i Twojemu maluszkowi na pewno utrudni życie.
    • fan_aberie Re: Karmienie w terenie 18.04.07, 16:33
      Też karmię na spacerach piersią, gdy tylko mały zacznie sie awanturowac o
      mleczko. Szukam jednak miejsca mozliwie na uboczu.
      Golej piersi nie widac w cale a mimo to zdarza sie, ze jakas stara wscibska
      babka w mocherowym berecie przechodzaca obok tak sie gapi i lustruje z bliska,
      ze nieraz juz mialam wrazenie, ze jej nos znajdzie sie w mleku ;)

      A nie rażą cie mlode nastki, paradujace w miejscach publicznych z biustem i
      brzuchem na wierzchu???!!!
    • vera_lynn dajcie spokój 18.04.07, 16:52
      dziewczyna wstała lewą nogą i wypisuje dziwne rzeczy.. nie wierzę, że naprawdę
      tak myśli :-) a jeśli tak- no cóż, każdy robi co uważa za stosowne, w miarę
      przyzwoitości naturalnie.. jednakże karmienia piersią, nawet w miejscach
      publicznych, nie da się rozpatrywać w kategoriach przyzwoitości, bo nie o to tu
      chodzi po prostu..
      ot i cała sensacja..

      niech zdrowy rozsądek będzie górą!
      pozdrawiam serdecznie
    • rudzik.2 Re: Karmienie w terenie 25.02.08, 16:58
      A ja nie moge sie juz doczekac cieplych dni. Wreszcie bede mogla spedzac z
      corcia caly dzien na spacerach i karmic ja, kiedy i gdzie bedzie miala ochote.
      Ciekawe, ze to na ogol kobiety maja cos przeciwko karmiacym mamom. Moja tesciowa
      kazala mi kiedys wyjsc z 2-tygodniowa coreczka przy piersi do kuchni, bo:
      "goscie ida i wstyd przeciez".
    • ira2121 Re: Karmienie w terenie 26.02.08, 13:54
      Dla mnie karmienie w terenie jest jak najbardziej ok. Bardziej denerwuje mnie
      wrzask malucha w supermarkecie niż widok samego karmienia. Jak przechodzę obok
      mamy z małym "ssakiem" to uśmiecham się ciepło i idę dalej. Ważne, żeby nie
      przeginać w żadną stronę, bo zdarzyło się i tak, że kobieta ordynarnie w
      kawiarni pełnej ludzi wysunęła swój bardzo pokaźny biust przez dekolt i zaczęła
      karmić. A przecież można to zrobić tak, że nic nie widać.
    • karolach77 Re: Karmienie w terenie 26.02.08, 17:49
      Po to się karmi piersią żeby nie stosować opakowań zastępczych.
      Ciepłe, gotowe do podania mam przy sobie, to po co sobie życie
      utrudniać.
      Inna sprawa, że nie ma ułatwień dla mam karmiących... Nie jestem
      zwolenniczką karmienia na widoku, wolę się gdzieś zaszyć z małą, ale
      czasami nie ma wyjścia... Dwa przykłady Szczecin:
      -Carrefour- albo na ławeczce na przeciwko kas, albo toaleta dla
      niepełnosprawnych, niewygodna bo bez klapy.
      -Castorama- nawet wygodna toaleta, ale bez przewijaka, zapomnieli że
      Mamuśki to też klientki. Jak nie w toalecie to ewentualnie barek
      zostaje, lub ławeczka usytuowana jak wyżej.
      • agarys Re: Karmienie w terenie 26.02.08, 18:05
        ale dlaczego masz karmic w toaleciel. czy inni tez spozywaja posilki
        w toalecie. dziecko to normalny czlowiek i tez ma swoja godnosc. nie
        daj sie zapedzic z dzieckiem do toalety
        • monikaannaj Re: Karmienie w terenie 26.02.08, 18:27
          ech. tym tropem idac to nikt nie musi spozywac posiłku w sklepie...
          Dziecko ma swoją godnośc - dlaczego ma jesc w tłumie ludzi
          targajacych worki z gładzią szpachlową?

          • agarys do monikaannaj 26.02.08, 20:37
            a ty jak chcesz przekasic jakiegos batonika czy chipsy idziesz z
            nimi do toalety?
            • agarys Re: do monikaannaj 26.02.08, 21:21
              nikogo nie zmuszam zeby karmil przy ludziach jesli nie ma na to
              ochoty. ale jesli sie nie wstydzi, niech sie nie da innym zapedzic w
              miejsce w ktorym sama by nie zjadla
        • karolach77 Re: Karmienie w terenie 26.02.08, 18:37
          Bo nie lubię jak sie na mnie ludzie gapią, taka trochę wstydliwa
          jestem :)
          Poza tym dzidzia ciekawska, łatwo się rozprasza i ciągnie żywą
          butelkę w kierunku który ją zainteresował. ała
          • patrilla Re: Karmienie w terenie 26.02.08, 21:58
            ja rozumie też mnie to czeka i nie bardzo mam ochotę być obiektem
            zainteresowania gawiedzi i tak już sie sporo na nas gapi: wózek ja i pies :)
            (taki co połyka w całości niemowlęta ;)) Apolonia jest mega ssakiem i tez
            chciałabym sie wybrać gdzieś na dłużej i nie patrzeć na zegarek na pory
            karmienia ale zrobić to w miarę dyskretnie i komfortowo tez chyba wolałabym w
            ubikacji dla niepełnosprawnych niż w śmierdzącym gapiącym tłumie hipermarketu -
            skrajne ale często prawdziwe co innego park :)
            • magaka3 Re: Karmienie w terenie 27.02.08, 16:45
              Zareczam,ze jesli to zrobisz naturalnie, na uboczu, nawet w hipermarkecie, to nawet nikt nie zauwazy. Ja juz karmilam prawie wszedzie, bo nie siedze z dziecmi w domu, a jakos niktsie na mnie nie gapi, jak karmie
        • alma58 Re: Karmienie w terenie 24.06.09, 22:50
          > ale dlaczego masz karmic w toaleciel. czy inni tez spozywaja posilki
          > w toalecie. dziecko to normalny czlowiek i tez ma swoja godnosc. nie
          > daj sie zapedzic z dzieckiem do toalety

          dobrze powiedziane ;)
    • mama_frania1 Re: Karmienie w terenie 27.02.08, 20:31
      wiecie co, ja karmilam nawet w autobusie :) wycyrklowane mialam, zeby zdazyc, ale korka giganta nie przewidzialam... jakas rura gdzies poszla, my w autobusie, ktory prawie nie jedzie, dziec w ryk. w sumie niedaleko od domu to bylo. 'a bo on glodny biedak' uslyszalam i 'nic to, ja jestem pielegniarka i pomoge, potrzymam go, pani sobie wygodnie usiadzie i nakarmi'. i tak tez zrobilam :) pani mila pomogla z mlodym, nikt sie jakos nie oburzal, dla osoby z zewnatrz to wygladalo jak maluch przytulony do mamy. do dzis jestem z tego dumna..
      a kawalek cyca mi ewentualnie widac przed samym karmieniem i sekunde po, nie przesadzajmy, nikt nie musi patrzec...
      a do toalety bym sie nigdy i nigdzie nie dala zapedzic - sama tez w niej nie jadam ;)
    • pat.1 Karmienie piersią w terenie 01.11.08, 21:23
      Po co propagować chamstwo?
    • cibora Re: Karmienie w terenie 02.11.08, 17:47
      Witam!
      A ja właśnie wczoraj karmiłam siedząc na nagrobku na cmentarzu, bo akurat wtedy się Stasiowi zachciało jeść. :-)) Uważam to właśnie za absolutnie normalne i naturalne. Staś ma pół roku i karmiłam już w wielu rozmaitych miejscach. Obserwuję, że panowie przechodząc odwracają wzrok od mamy karmiącej, a panie się uśmiechają. W życiu, by mi nie przyszło do głowy odciąganie tylko po to, żeby dziecku nie dać piersi! Poza tym, jak się karmi to ile tej piersi widać?! A ubrać się można tak, żeby się nie trzeba było rozbierać do naga do karmienia.
      Ale szczerze powiedziawszy to przez te pół roku widziałam trzy mamy karmiące publicznie.
      Nie wiem naprawdę czego tu się wstydzić.
      Pozdrawiam!
      Agnieszka i Staś (3 maja 2008)
    • joshima Re: Karmienie w terenie 24.06.09, 22:52
      kozuszynka napisała:

      > nie znoszę, gdy mamy karmią dzieci piersią we wszystkich możliwych miejscach
      > publicznych.

      A mnie to osobiście g.. obchodzi. Jak jestem w miejscu publicznym (a nie
      zamierzam roku spędzić w odosobnieniu jak mniszka) a dziecko jest głodne to go
      nakarmię tam gdzie mi wygodniej. Jak komuś się nie podoba może nie patrzeć.
    • magdaksp Re: Karmienie w terenie 25.06.09, 00:35
      ja karmie butelką ale nie mam nic przeciwko karmieniu piersia w miejscach
      publicznych-ani to obrzydliwe, ano gorszące.
      i bez przesady ztym wymachiwaniem cyckami-jeszcze nie widzialam czegos
      takiego,zawsze odbywa sie to dyskretnie
      • patewcia Re: Karmienie w terenie 25.06.09, 07:24
        Fajnie jest gdy można karmić piersią np. na ławce. A jaka wygoda dla mamy, bo
        plecy podeprze ;) Gorzej dla niej gdy ławeczki brak, a ziemia np. mokra po
        deszczu. W takich to kategoriach złego/dobrego postrzegam publiczne karmienie
        piersią.

        Pierwsze dziecko karmiłam butelką, więc nie było o czym mówić; drugie - piersią,
        ale publicznie wstydziłam się wyciągnąć cyca
    • marcik-844 Re: Karmienie w terenie 25.06.09, 08:25
      Chyba sobie kpisz!!!
      Mnie nie udaje sie ściągnąć pokarmu żadnym laktatorem - poza tym nie rozumiem
      idei - matka jest przy dziecku a zamiast wyjąć pierś miałaby dawać flaszkę??
      Straszna mi obraza, siąść, zakryć sie pielucha w ustronnym miejscu i podać cyca!!
      • pamplemousse1 Re: Karmienie w terenie 25.06.09, 08:43
        ja karmiłam już nawet na wejściu klatki schodowej do bloku, bo jakoś
        ławki nikt po drodze nie postawił, a głód wyrwał synka ze snu.
        Jak jestem sama głodna "w ternie" to kupuję sobie bułkę w sklepie,
        dziecko ma takie samo prawo zjeść coś "od ręki" a nie czekać aż
        wrócimy do domu.
        zanim sama nie zaczęłam karmić rozczulał mnie widok mam karmiacych
        pociechy, sama też się nie wstydzę!
      • 1axa popieram marcik 25.06.09, 18:36
        karmie piersią od roku a na spacerze dam z butli?!trochę to
        nielogiczne.
        Oczywiście nie mówię o ekshibicjonistycznym wywalaniu cyca, ale
        gdyby sie dłużej nad tym zastanowić, żadna pierś matki karmiącej
        mnie nie oburza,przecież to "cyc wywalony" w celu nakarmienia
        dziecka. Zdecydowanie NIE MAM NIC PRZECIWKO.POWIEM WIĘCEJ, DLA MNIE
        TO JEST PIĘKNY WIDOK.
    • molly_bloom Re: Karmienie w terenie 25.06.09, 10:14
      oooo! a ja niedawno karmiłam w hallu Muzeum Narodowego :) to dopiero! wiecie, tu
      wielka sztuka, a tu obleśny cyc :)
      chociaż, zaraz zaraz, chyba jednak to było właściwe miejsce :)
      www.wyspianski.mnw.art.pl/images/77777.jpg
      • ciociacesia a co ty tu wywalonym biustem epatujesz? 25.06.09, 19:19
        a fuu, jak tak mozna, ten wyspianski to jakis turpista chyba :P
        • molly_bloom Re: a co ty tu wywalonym biustem epatujesz? 25.06.09, 19:39
          no sorry :) artysta degenerat, no to czego innego się spodziewać? :P
          • molly_bloom zresztą Wyspiański to pikuś... 25.06.09, 19:58
            wyobrażacie sobie, że coś takiego
            tibs.at/innsbruck/images/kapuzinerkloster_maria_lactans.jpg mogłoby
            wisieć - o zgrozo! - w KOŚCIELE! ;)
            • molly_bloom Re: zresztą Wyspiański to pikuś... 25.06.09, 20:05
              albo w CERKWI days.pravoslavie.ru/Images/ib36.jpg
              o Hospody! :)
              już więcej nie będę, obiecuję, bo co wrażliwsi internauci gotowi jeszcze zemdleć
              z wrażenia
            • orinoko130 Re: zresztą Wyspiański to pikuś... 26.06.09, 05:07
              Pewnie, że mamusia karmiąca swoje maleństwo to piękny widok, zawsze kojarzył mi
              się z pewnego rodzaju sacrum, z chwilą mającą w sobie coś z tajemnicy
              stworzenia, z doskonałości natury...Jak oburzać może coś, co jest tak naturalne
              jak np. oddychanie? Czyżby Ci oburzeni, zniesmaczeni zapominali, że piersi
              kobiety zostały stworzone nie tylko po to by wabić seksualnie ale przede
              wszystkim po to by wykarmić swoje potomstwo? Notabene, ciekawa jestem, czy owe
              niezadowolone osoby z równym niesmakiem reagują na dajmy na to odkryte pępki na
              imprezie bądź skąpe bikini czy topless na plaży? A ten pomysł, żeby przelewać do
              butelki - po prostu żenada ...
    • manialub Re: Karmienie w terenie 25.06.09, 10:41
      A własnie widok mam karmiacych spowodował ze nie wyobrazałam sobie inaczej jak
      karmic piersia. Starszego karmiłam butla i wstyd mi było ja wyciagac, skonczył
      roczek przeszlismy na zwyczjny kubek bo jako mama mam alergie do butelek i
      smoczków wrrr...
    • zagolska Re: Karmienie w terenie 25.06.09, 10:50
      Gdy buba miala 2-4 tygodnie to sie wstydzilam , ale nie dlatego ze uwazam to za
      nieetyczne tylko ze jakos ja zawsze z tych wstydliwych.
      ale po 4 tygodniach mi przeszlo ;) , w kraju gdzie mieszkam , karmienie piersia
      jest wrecz rozpowszechniane. w sklepach sa miejsca albo fotele gdzie mozna
      usiasc, w centrach handlowych specjalne nawet pokoje do karmienia. wniektorych
      restauracjach wyraznie naklejki mowia karmienie piersia mile widziane, i nikt
      nie patrzy sie jak wywalasz cycocha na srodku ulicy.
      ja zawsze sie przykrywam zeby nie bylo i karmie juz wszedzie, jak tylko moje
      dziecko jest glodne to moge i na chodniku ;)
      pozdrawiam mamy karmiace i sie nie dajcie !!!!!!!najwazniejsze dziecko i jego
      potrzeby.
      • igorost Re: Karmienie w terenie 25.02.10, 11:01
        Co by różni ludzie nie mówili - dziecka naturalnym pokarmem przez
        pewien czas jest mleko matki, jeśli nie ma zakazu wychodzenia z
        dzieckiem z domu to i karmić można poza domem. PRZEWIJAĆ TEŻ - i
        tyle.
        Co nie jest zabronione jest dozwolone. A jeśli kogoś to razi - różne
        są uwarunkowania kulturowe w różnych kręgach.
        Moja żona karmiła gdzie popadnie, a ja przewijam jeśli jest taka
        potrzeba nawet w restauracji na stole jeśli nie udostępnią mi innego
        miejsca. Trzeba egzekwować prawa do zaspokajania potrzeb swojego
        dziecka i starać się nie przeszkadzać innym.
        PZDR
        • bracialwieserce Re: Karmienie w terenie 27.02.10, 01:23
          I przewijanie na stole w restauracji to jest kultura? No sorry! Bez przesady!
    • monzdr Re: Karmienie w terenie 25.02.10, 12:05
      Nie po to karmię dziecko piersią,żeby mu robić mętlik w głowie i podawać butelkę
      z powodu jakichś dziwnie pojętych norm estetycznych.Mama z dzieckiem przy piersi
      to jeden z najpiękniejszych widoków na świecie:)A poza tym,ja nie mogę odciągać
      mleka,więc miałam głodzić dziecko na spacerze czy może nie wychodzić z
      domu?Teraz synek ma prawie 9 miesięcy,ale w zeszłym roku karmiłam w terenie jak
      najbardziej,na ławeczce,dyskretnie,obok mąż robił za parawanik:)Ech,ludzie,tyle
      jest prawdziwych problemów na świecie,musicie sobie sami sztuczne dorabiać?
    • asbu Re: Karmienie w terenie 25.02.10, 23:16
      Pierś JEST każdym innym kawałkiem ciała. Tylko od kultury, w której żyjemy zależy które części ciała pokazujemy, a które nie (w krajach arabskich nie pokazuje się twarzy i włosów, na początku XX wieku nie pokazywana gołych stóp a i kostiumy kąpielowe też nie przypominały dzisiejszych itp.), z drugiej strony wystarczy przejść ze Świnoujścia do Ahlbecku i nagle piersi wcale nie są tabu :).
      A jeżeli chodzi o karmienie. Będąc w ciąży (pierwsze Dziecię) też twierdziłam, że nie ma mowy - w życiu nie nakarmię publicznie. I co? Jak już ok. 8 tygodnia nauczyliśmy się jeść na siedząco, karmię i bardzo sobie chwalę możliwość przedłużenia zakupów/spaceru.
      PS. Jestem z tych wstydliwych, więc zawsze szukam ustronnego miejsca, ale jak nie ma to trudno, Synek nie może być głodny - wyjątek autobusy, boję się że zahamuje i stanie się nieszczęście. :)
    • donkej Karmienie piersią w terenie 25.02.10, 23:54
      Wniosek mi się nasuwa oraz obserwacja, że kobiety w ciąży jeszcze bardziej
      myślą o sobie, o swojej perspektywie, swojej wygodzie etc.
      Naprawdę, gdy pojawia się dziecko wszystko się przewartościowuje. I to jest
      świetne.
      • bracialwieserce Re: Karmienie piersią w terenie 27.02.10, 01:29
        Niekoniecznie! Poza tym dziwię się. Nie jest to pierwsza taka dyskusja/wymiana
        opinii etc. Czy nie warto by się było zorganizować i np. w knajpach {wiadomo,
        też, metraż ważny bo to zależy jaka restauracja/bar etc.}, centrach handlowych
        wyegzekwować pokój/pomieszczenie dla matek karmiących? Wszak to by było
        rozwiązanie pomocne. Nie dla każdego to uroczy widok i można zrozumieć ludzi,
        którym to się nie podoba. Na pewno też dla matek stres mniejszy i po prostu
        wygoda. U nas jak zwykle narzeka się/oburza ale nie podejmuje konkretnych
        działań. Prawda jest, że np. w knajpie nie każda pani potrafi /chce się
        zasłonić. Naturalność to wielce dyskusyjny temat. A naprawdę takie wydzielone
        pomieszczenia dałyby luz WSZYSTKIM! Mamy ruch chustowy warto byłoby i takie coś
        zorganizować - piszę serio!
        • kammik Re: Karmienie piersią w terenie 27.02.10, 13:47
          > A naprawdę takie wydzielone
          > pomieszczenia dałyby luz WSZYSTKIM

          Mnie by luzu nie dało to, że chcą mnie w getcie zamknąć :-/
          • bracialwieserce Re: Karmienie piersią w terenie 27.02.10, 15:51
            Bo dziś to takie "modne" żeby pisać o gettach albo Holokauście nienarodzonych -
            szkoda, że jak te prawdziwe rzeczy się działy to większości to wisiało. To żadne
            getto - po prostu problem jeśli dla kogoś to jest byłby złagodzony a na pewno
            łatwiej się karmi w przyjaznej i niestresującej atmosferze i tyle. Można
            napisać, że pomysł się nie podoba ale drażni mnie powoływanie się na takie
            rzeczy. Ludzi trzeba zrozumieć i ewentualnie zaradzić. Z pewnością w miłych
            cichym, przyjaznym miejscu dla matki z dzieckiem/rodzicami z przewijakiem etc.
            byłoby po prostu znośnie. Generalnie chodzi też {bo niestety nie wszyscy tego
            przestrzegają obojętnie czy są to osoby z dziećmi/bez podstaw kultury} o
            współżycie społeczne - przewijanie na stole w restauracji jest brakiem dobrego
            wychowania/ Nie można uważać, że jak się urodziło to już wielkie halo i wszyscy
            na kolana. Park, lasek etc. spoko w knajpie i w Centrum handlowym { nie ma
            możliwości nawet posiedzieć normalnie bo tłum ludzi, dwa hałas, rwetes, trzy
            często nawet jak chce się to nie ma gdzie usiąść} taki wydzielone pomieszczenia
            byłyby ok. I tyle.
            • kammik Re: Karmienie piersią w terenie 27.02.10, 16:22
              Chciałabym nieśmiało zauważyć, że my tu jak najbardziej o narodzonych piszemy, a
              "getto" nie jest słowem zarezerwowanym dla miejsca izolacji Żydów.

              > po prostu problem jeśli dla kogoś to jest byłby złagodzony a na pewno
              > łatwiej się karmi w przyjaznej i niestresującej atmosferze i tyle


              A jeśli problemu nie ma? Przyjazna i niestresująca atmosfera nie oznacza
              konieczności chowania się po kątach z głodnym dzieckiem. Od "możesz nakarmić
              dziecko w innym pomieszczeniu" bardzo blisko jest do "musisz nakarmić w innym
              pomieszczeniu". Nie chcę, żeby mnie ktoś wywalał z restauracji czy skądkolwiek
              indziej tylko dlatego, że ośmielam się karmić dziecko.
        • joshima Re: Karmienie piersią w terenie 27.02.10, 18:55
          bracialwieserce napisała:

          > centrach handlowych
          > wyegzekwować pokój/pomieszczenie dla matek karmiących?

          Właśnie niedawno był taki wątek na niemowlu. Co z tego, że jest pokój dla matki
          karmiącej jak jest okupowane przez mamy karmiące butelką.
    • joshima Re: Karmienie w terenie 27.02.10, 18:52
      Daj spokój. Ile razy można maglować jedno i to samo. Jak Ci się nie podoba nie
      musisz patrzeć. Mnie się nie podobają łysi i przecież nie każę im wszystkim
      zakładać tupecików, nie?

      A swoją drogą. Karmię piersią i zamierzam karmić. Nie jestem ekshibicjonistką i
      staram się to robić dyskretnie, ale nie będę dziecka przyzwyczajać do butli ani
      ukrywać się w WC tylko dlatego, że komuś się może nie spodobać, że karmię. Więc
      wybacz, ale masz ogromne szanse mnie spotkać i Twoje oburzenie spłynie po mnie
      jak po kaczce.
    • pamplemousse1 Re: Karmienie w terenie 27.02.10, 19:12
      droga kozuszynko, to sobie ściągaj na zdrowie, mi się nie chce,
      leniwa jestem! ja tam jestem za wygodą i karmię gdzie popadnie,a
      butelki dzieci nigdy nie znały i już nie pozbają.
    • walasia1 Re: Karmienie w terenie 27.02.10, 21:37
      ja akurat trochę wstydliwa jestem.
      Jak mamy gości, to przykrywam się pielucha i jak młoda zassie to mogę pieluszkę
      odłożyć, na dłuższe zakupy jedziemy autem, więc jak młoda zgłodnieje to idę z
      nią do auta i spokojnie karmię i nie mam problemu z ewentualnymi świadkami.
      • joshima Re: Karmienie w terenie 28.02.10, 15:29
        OK. Robisz tak, bo akurat Tobie to odpowiada a nie dlatego, że jakiejś
        przewrażliwionej paniusi to wydaje się niestosowne.
        • mama.zagatka Re: Karmienie w terenie 28.02.10, 20:05
          Mnie obrzydza, jak ktoś przy mnie kicha, czy wyciera nos - to
          roznosi zarazki i jest dla mnie nieestetyczne - może enklawę dla
          wycierających nosy? Absurdalne trochę.
          Moje dziecko teraz już większe i może chwilę poczekać, więc chętnie
          szukam miejsca, gdzie nie tyle nas nie będzie nikt widział, ile jego
          nie będzie nic rozpraszać. Ale jeśli nie byłoby innego wyjścia,
          usiadłabym na podłodzie i nakarmiła. A już jak miał kilka tygodni -
          zero skrępowania. Nie jestem ekshibicjonistką, ale potrzeby mojego
          dziecka i fakt, że nie potrafił ich odsunąć w czasie były i są dla
          mnie ważniejsze, niż mój wstyd i czyjeś wydumane oburzenie. Czasami
          więcej widać u dziewczyn na ulicy, niż u mamy, która karmi.
    • disiungo Karmienie piersią w terenie 07.11.10, 00:01
      A wiecie, że nie trzeba przykrywać się tetrową pieluchą, żeby zapewnić sobie intymność i nikogo nie zgorszyć? Dzięki specjalnym, zmyślnym ubrankom do karmienia (np. z "Szafy mamy", ale i z innych sklepów) oraz chustom do noszenia niemowląt można nakarmić malucha komfortowo i niepostrzeżenie. Żeby było jasne, jestem konsumentką ww. towarów, a nie sprzedawcą.
      Raz karmiłam w Tesco stojąc w kolejce do kasy. Jedna pani z tej kolejki myślała, że w tej chuście mały kotek śpi i jak zrozumiała, że trzymam tam dziecko, była ciężko zdziwona ;-) Tak można się zakamuflować!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka